Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Wideo nowości

Przemówienia
PDF Drukuj Email
Przemówienie Przewodniczącego Polskiej Lewicy na I Krajowym Zgromadzeniu Polskiej Lewicy

Koleżanki i Koledzy!

W styczniu spotkaliśmy się w Łodzi i podjęliśmy decyzję o powołaniu Polskiej Lewicy. Od tego czasu spełniliśmy wszystkie formalne warunki. Jesteśmy partią zarejestrowaną. Możemy rozpocząć naszą oficjalną działalność. Dzisiaj zaczynamy!Działamy w niełatwych warunkach. Delegacja wrocławska przywiozła ze sobą bryłę lodu, która symbolizuje polską prawicę i wyłaniającą się polską lewicę. Prawica kropla po kropli, minuta po minucie, robi się coraz bardziej wątła. Ale Polska nie może czekać, aż miną kolejne minuty i godziny, żeby ta bryła całkowicie stopniała. Dlatego proszę Anię Orzeł z Wrocławia, aby rozbiła polską prawicę. Aniu cała Polska na Ciebie patrzy! Drobna, pełna wdzięku kobieta łatwo sobie poradziła ze zmrożoną prawicą. My powinniśmy poradzić sobie tym łatwiej i tym szybciej. Na miejscu bryły lodu jest Polska Lewica, którą tworzymy dla obywateli Rzeczypospolitej.

 

Koleżanki i Koledzy!

Dawna Polska, Polska Ludowa była moją Ojczyzną.

Nowa Polska, III Rzeczpospolita jest moją Ojczyzną.

Europa będzie moją Ojczyzną.

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość splatają się w losy ludzi i narodów. O przeszłości musimy wiedzieć, a przyszłość umieć sobie wyobrazić. W przeciwieństwie do innych partii lewicowych nie czujemy lęku przed mówieniem o przeszłości. O Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i jej dokonaniach, o stworzonym potencjale gospodarczym, intelektualnym i kulturowym, który służy dzisiaj Polsce. O bezpiecznych granicach, ze Szczecinem i Wrocławiem, które mimo zmiany ustroju państwa nie musiały być zmieniane. Nie będziemy biernie przyglądać się niszczeniu dorobku wielu milionów Polaków, będziemy za to upominać się o deptane życiorysy. Bronić ludzi, którzy po tragicznej wojnie Polskę budowali, uznając, że przede wszystkim była to Polska, a dopiero potem Polska Ludowa. Ludzie pracy z dawnej Polski nie mogą i nie powinni mieć poczucia winy i wstydu, że budowali swój kraj w warunkach, w jakich było to możliwe. Pracowali jak umieli najlepiej dla legalnego państwa polskiego. Polska była taka, jaka była, albo by jej w ogóle nie było.


Historia tego okresu ma także ciemne strony, które potępiamy i których nie będziemy pomijać milczeniem, jednak wyłączając czasy stalinowskie, w Polsce nie było zmasowanego i krwawego terroru. Władza pozwalała na wiele, nie pozwalając na zmianę władzy. Te możliwości pojawiły się pod koniec lat 80-tych. Droga do demokracji nie dokonała się przemocą, ale umową przy Okrągłym Stole. Porozumienia tam zawarte rozpoczęły nową kartę w historii Polski i na zawsze zapisały się złotymi zgłoskami w polskiej historii. Okrągły Stół to dla nas symbol zwycięstwa mądrości i kompromisu nad politycznymi różnicami.


Broniąc ludzkiej godności, losów milionów Polaków uczciwie żyjących i pracujących w Polsce Ludowej nie jesteśmy zapatrzeni wstecz. Rozumiejąc przeszłość tym lepiej pojmujemy przyszłość, jej uwarunkowania i wyzwania. Tak jak doceniamy wysiłek ludzi pracy w odbudowie kraju, tak doceniamy znaczenie budowy nowej Polski. Mamy wszyscy prawo do wielkiej satysfakcji; Nowa Polska, III Rzeczpospolita powstała z naszego suwerennego wyboru. Jest naszym wspólnym dobrem i wielkim sukcesem. Jej bilans jest imponujący. W krótkim czasie osiągnięto strategiczne cele transformacji ustrojowej. Polska jest dzisiaj krajem wolnym, państwem demokracji parlamentarnej, rozwiniętej gospodarki rynkowej, silnego samorządu terytorialnego, członkiem NATO i Unii Europejskiej. W tych wszystkich osiągnięciach partie polskiej lewicy mają swój znaczący udział, a w przyjęciu Polski do Unii Europejskiej wkład decydujący. To powód do dumy i przepustka do przyszłości.


Nowa Polska nie jest bez wad. Głównym problemem jest to, że ludzie pracy ponieśli największe wyrzeczenia i cierpienia. Najbardziej ze wszystkich odczuli ból transformacji. Ich trud i wysiłek nie poszły jednak na marne. Teraz, na fundamencie rozwiniętej gospodarki rynkowej trzeba zapewnić więcej godności i sprawiedliwości, aby ci którym najtrudniej czuli się dobrze we własnej Ojczyźnie. Trzeba więcej sprawiedliwości, aby każdy mógł wykorzystać swoje szanse bez względu na zawartość portfela czy miejsce urodzenia. Trzeba budować kraj, gdzie zadaniem najważniejszym jest dostatnie życie obywateli, równe szanse w młodości oraz spokój i szacunek w starości.


Żeby Europa stała się wspólną ojczyzną potrzebuje silniejszej integracji, tylko wtedy odniesie sukces w globalizującym się świecie. Unia Europejska jest już potęgą gospodarczą, ale musi stać się potęgą polityczną. Unia efektywna, to związek państw mówiących jednym głosem w polityce zagranicznej, promująca w skali globu europejski model pokoju, bezpieczeństwa i współpracy. Europa, do której dążymy to wolne i niepodległe państwa skupione w Federacji Państw Zjednoczonych Europy czerpiących swoje bogactwo z różnorodności skupionych w niej narodów. Zjednoczona Europa to bezpieczna i pomyślna przyszłość, z której z każdym dniem coraz pełniej korzystamy.

Mamy szczególną powinność i szczególne prawo, aby słowo Zjednoczona Europa napisać na swoich sztandarach. Oto pióro, którym miałem zaszczyt podpisać Traktat Akcesyjny w Atenach, wprowadzający Polskę do Unii Europejskiej. To symbol polskiej integracji. Ten znak jest tylko u nas i stąd płynie szczególna odpowiedzialność za wszystko, co zrobimy, aby podpis złożony w Atenach przyniósł jak najwięcej korzyści Polsce i Europie.

 

Koleżanki i Koledzy!

Odpowiedzią na pokojową rewolucję, która umożliwiła polską transformację, rozwój demokracji i wolnego rynku była kontrrewolucja zwana IV Rzeczpospolitą. Obsesje i manie prześladowcze miały odmienić system polityczny w Polsce i politykę polską wobec świata. Wyborcy przerwali próbę zbudowania anachronicznego państwa w środku Europy, zarządzanego strachem, podsłuchami i intrygą. Niebezpieczeństwo recydywy jednak nie zniknęło. Obowiązkiem lewicy jest nie dopuszczenie do powtórzenia tego eksperymentu. Twórcy IV Rzeczypospolitej okazali się zdolni do zdobycia władzy, ale niezdolni do jej sprawowania z pożytkiem dla obywateli. Dlatego ten eksperyment nie powinien się już nigdy powtórzyć.Jak możemy w tym przeszkodzić? Prezentując lepszy program i wartościowych ludzi. Kluczowym zadaniem jest integracja wyborców wokół naszych wartości i programu. Te wartości to wolność, równość, sprawiedliwość, solidarność i tolerancja. A nasze znaki identyfikacyjne wyrażone są w przekonaniu, że:

Człowiek jest ważniejszy niż rynek.

Praca ważniejsza niż zasiłek.

Obywatel ważniejszy niż władza.

Konstytucja ważniejsza niż ewangelia.

Integracja ważniejsza niż suwerenność.

Równe szanse ważniejsze niż dobre urodzenie.

Edukacja ważniejsza niż indoktrynacja.

Zdrowie ważniejsze niż pieniądz.

Polska Akademia Nauk ważniejsza niż IPN.

Internet ważniejszy niż zaścianek.

Człowiek jest ważniejszy niż rynek, bo gospodarka ma służyć człowiekowi, a nie człowiek gospodarce. To oznacza „tak” dla gospodarki rynkowej i „nie” dla społeczeństwa rynkowego. Człowiek i przynależne mu dobra nie są bowiem towarem. Konkurencyjność gospodarki należy godzić z solidarnością, a wrażliwość społeczną z poparciem dla przedsiębiorczości. Nowoczesna lewica taka jak my nie boi się rynku, zarazem osłania i broni warstw upośledzonych. Czy te dwa warunki są możliwe do pogodzenia? Oczywiście tak, o ile nie traktuje się ich z utopijną pryncypialnością. Wszak wolny rynek nie musi być dowolny, zaś obrona upośledzonych nie oznacza, że każdy, kto nie jest w prawdziwej potrzebie ma być hojnie subsydiowany. Nie należy bać się rynku, zamiast tego trzeba określić, w jakich strefach zapewnienie usług społecznych jest ważniejsze niż zysk. A to oznacza pozostawienie tych sfer w gestii państwa. Zatem równocześnie trzeba budować gospodarkę rynkową i państwo socjalne. Konkurencyjną gospodarkę, która może zarobić na prawdziwie socjalne i opiekuńcze państwo, które jest w stanie opiekować się sponiewieranymi przez transformację. Sprzężenie niewidzialnej ręki rynku z interwencjonizmem państwowym i aktywną polityką społeczną jest naszym celem społecznym i gospodarczym.

Praca ważniejsza niż zasiłek, bo trzeba budować społeczeństwo pracy, a nie zasiłków. Społeczeństwo zasiłków jest biedne, a społeczeństwo pracy jest aktywne i bogate. Każda praca jest lepsza od bezrobocia. Każde wynagrodzenie z pracy jest lepsze od każdego zasiłku. Miejsca pracy zależą od tempa wzrostu gospodarczego. Udowodniliśmy rządząc w Polsce, że potrafimy zapewnić trwały wzrost, co najmniej na poziomie 5% PKB. Będziemy mogli to udowodnić jeszcze raz, kiedy będziemy stali u steru nawy państwowej. Żeby sprawiedliwie dzielić trzeba mieć, co dzielić. Nie wystarczy mówić, że ma się serce po lewej stronie, trzeba jeszcze mieć coś w głowie. Trzeba umieć tworzyć pracę dla wszystkich, którzy chcą ją podejmować.

Obywatel ważniejszy niż władza, bo trzeba wzmacniać pozycję obywatela wobec struktur państwa, a nie odwrotnie. Państwo jest już dostatecznie mocne, a obywatel nadal słaby. Obywatel nie może być poddanym państwa, ale świadomym jego partnerem chronionym przed nadużyciem i przewagą z jego strony. W niedawnej kampanii wyborczej słyszeliśmy, że dylemat Polski polega na tym, czy Polska ma być liberalna czy solidarna. My odpowiadamy po prostu: Polska ma być obywatelska. Chcemy Polski obywatelskiej, w której obywatel patrzy z góry na władzę, a nie odwrotnie. Potrzebujemy jak najwięcej władzy dla samorządów, dla instytucji i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, a jak najmniej dla urzędów.

Konstytucja ważniejsza niż ewangelia, bo konieczny jest rozdział kościoła od państwa. Administracja państwowa nie może spełniać się na ołtarzach, a postawy światopoglądowe nie mogą dzielić obywateli na lepszych i gorszych i nie mogą podlegać ocenie struktur państwa. Religijne normy moralne mogą być wzorem postępowania dla wierzących, ale nie wzorcem dla stanowionego prawa. Mówimy wyraźnie, że jesteśmy za wolnością sumienia i państwem świeckim. Dlatego też sprzeciwiamy się wpisywaniu ocen z religii na świadectwie maturalnym. Egzamin może być tylko z wiedzy, a nie z wiary, która wiedzą nie jest. Będziemy też za rozwijaniem możliwości zapłodnienia in vitro, bo chodzi w niej o desperacką walkę o życie, a nie o zabijanie życia.

Integracja ważniejsza niż suwerenność, bo konieczne jest pogłębienie europejskiej integracji. Polska nie jest i nigdy nie była w pełni suwerenna. Gdyby tak było oznaczałoby to, że nie jesteśmy uczestnikami życia międzynarodowego, nie prowadzimy kontaktów międzynarodowych, nie podpisujemy umów z innymi krajami, ani z organizacjami międzynarodowymi. Polska dzieli się własną suwerennością, tak jak inni dzielą się z nami swoją. Na tym polega kooperacja międzynarodowa i współpraca międzynarodowa. Proces dzielenia się własną suwerennością znalazł swój szczególny wyraz w Unii Europejskiej. Poszczególne państwa i narody europejskie samodzielnie nie znaczą zbyt wiele. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem dla Europy i dla Polski jest stworzenie tożsamości europejskiej, tożsamości narodu Europy. Traktat reformujący jest krokiem we właściwym kierunku, ale daleko niewystarczającym. Karta Praw Podstawowych niepodpisana przez obecny rząd znajduje pełną akceptację Polskiej Lewicy. Wierzymy, że niebawem doprowadzimy do jej przyjęcia.

Równe szanse ważniejsze niż dobre urodzenie, bo brak równych szans rodzi frustrację, dziedziczoną biedę i lęk przed wykluczeniem. Dobre urodzenie to nie tylko zasobność i miejsce urodzenia, ale także płeć, a więc równouprawnienie kobiet i mężczyzn, które często jest zbywane dwuznacznym uśmieszkiem. Będziemy ten problem traktować z należytą powagą. Będziemy bronić i chronić praw rozmaitych mniejszości. Będziemy wyrażać nasz sprzeciw wobec każdej dyskryminacji. W myśl hasła: nami życia.j o zabijanie życiaj przemianie dowiedli, że nie mogli przeprowadzić każdy jest inny, ale wszyscy równi.

Edukacja ważniejsza niż indoktrynacja, bo droga do dobrobytu wiedzie przez edukację, a nie przez indoktrynację. Inwestycja w edukację jest inwestycją w społeczeństwo. W Polsce do niedawna były zagrożone podstawowe idee oświecenia związane z rozumem i nauką. Edukacja dostała się w ręce ludzi z epoki kontrreformacji. Teoria ewolucji była podważana, a w miejsce szkoły otwartej na wiedzę wprowadzono szkołę zamkniętą na zasadach dogmatu. Równy i niezależny od sytuacji materialnej dostęp do nowoczesnego wykształcenia ma najważniejsze znaczenie dla realizacji idei sprawiedliwości społecznej. Obowiązek państwa zapewnienia bezpłatnej edukacji musi być utrzymany. Studia bezpłatne są sprawiedliwe, dają równą szansę i cechują społeczeństwa, które cenią wiedzę. Za tym się opowiadamy.

 
Zdrowie ważniejsze niż pieniądz, bo w centrum systemu ochrony zdrowia musi znajdować się pacjent. Życie obywateli i ich zdrowie muszą być chronione zawsze. Nie ma dla państwa większej wartości niż zdrowie i życie jego obywateli. Leczenie ma służyć ludziom, nie koncernom farmaceutycznym. Nie może być uzależnione od zamożności pacjenta. Nie ma takich pieniędzy, których państwo nie powinno wydawać dla ratowania choćby jednego obywatela. Choćby państwo miało zrezygnować z wszelkich innych wydatków, pieniądze na zdrowie i leczenie w budżecie muszą być zawsze.

Ofiarą pieniądza nie mogą być ludzkie zdrowie i życie. Sprzeciwiamy się planom prywatyzacji służby zdrowia. Pacjent musi być ważniejszy niż bilans księgowy, zapis w kontrakcie z NFZ czy dobre samopoczucie posłów. Służba Zdrowia to: i służba i zdrowie - a nie Spółka Zysku.

Polska Akademia Nauk ważniejsza niż IPN, bo wiedza jest największym kapitałem, jaki Polska może wnieść do zjednoczonej Europy. Wiedza o procesach społecznych i technologicznych, a nie o teczkach i lustracji. Z równą zaciekłością hunwejbini z IPN polują na dwóch wybitnych Polaków. Lecha Wałęsę i gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Obydwaj dobrze symbolizują skomplikowane polskie losy. Obydwaj zasługują na szacunek! Młodzi politycy z IPN sprawiają wrażenie, że żałują, iż nie było szturmu na Komitet Centralny PZPR i nie ma pomników, gdzie mogliby oddawać hołd niepotrzebnym polskim śmierciom. Mam odczucie, że żałują, iż sami z uwagi na datę urodzenia nie mogli przeprowadzić takiej szarży. Może nawet mają pretensje do swoich ojców i matek, że zachowali się mądrzej niż – według nich - powinni. Zachowali się właściwie. Uczestnicząc w wielkiej pokojowej przemianie dowiedli, że Polak może być mądry przed szkodą, a nie tylko po szkodzie.

Internet ważniejszy niż zaścianek, bo internet jest współczesną formą oświecenia. Symbolem rewolucji informacyjnej. Jest największą na świecie biblioteką, akademią, imprezą i gazetą. Jego pojawienie się można porównać tylko do wynalezienia druku, czy przełomu kopernikańskiego. Potrzebny jest powszechny dostęp każdego Polaka do internetu - potrzebna jest nam Siećpospolita. Naszym hasłem jest internet w każdym domu, komputer na każdym biurku, program komputerowy na każdym etapie produkcji czy nauki. Nowoczesne społeczeństwo - to społeczeństwo mobilne - zdolne do natychmiastowego wyszukania potrzebnej informacji. Dla społeczeństwa mobilnego - miejscem pracy jest dowolne miejsce na świecie, gdzie tylko istnieje dostęp do internetu. Magiczne słowo Internet jest symbolem nowoczesnej Polski, a wrogiem jej kołtuńskiej i bigoteryjnej odmiany. I niech tak już zostanie.

 

Koleżanki i Koledzy!

Hasło dzisiejszego zgromadzenia to „Polska Lewica – lewica dla Polski”. Tak, Polska Lewica jest lewicą dla Polski. Budujemy PL, bo chcemy lewicy samodzielnej i niewystraszonej. Partii, która nie szuka usprawiedliwienia i nie przeprasza za swoje istnienie. Nie uważa, że dźwiga na sobie jakiś grzech pierworodny i nie zamierza go usuwać egzotycznymi koalicjami lub przykrywać maskującymi siatkami. Kryzys lewicy wynika stąd, że pozwoliła narzucić sobie język i cudzą ocenę własnej historii. Przejęła słownictwo przeciwników i skamlała w złudnej nadziei, że będzie przez to bardziej wiarygodna. Uznała, że jej historia jest wyłącznie naganna i wycofała się z bitwy o pamięć. SLD wyparł się sukcesów własnego rządu, aby według wskazówek warszawskich salonów pisać swoją historię od nowa. Ta narracja została słusznie odrzucona przez wyborców.Kiedy dziś słyszymy dyskusję o pierwszym półroczu rządzenia premiera Tuska, to najczęściej padają słowa, że coś będzie, że coś się przygotowuje, że coś się wprowadzi. A jak wyglądało pierwsze półrocze naszego rządu? Był już wdrożony pakiet ustaw ratujących budżety domowe i finanse publiczne. Niektóre cięcia socjalne, poszły za daleko. To nas kosztowało wiele społecznej sympatii i poparcia. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy była już wdrożona nowa strategia negocjacyjna gwarantując likwidację opóźnień w wejściu do Unii Europejskiej. Przeciw tej strategii najgłośniej protestowały Prawo i Sprawiedliwość, LPR i Samoobrona, a więc partie, które ogromnie skorzystały na wejściu Polski do Unii Europejskiej.W ciągu tamtego półrocza wprowadziliśmy programy dożywiania dzieci i wyprawki szkolne. Wdrożyliśmy programy rozwoju przedsiębiorczości i obniżenia podatków, które spowodowały ożywienie gospodarcze na największą jak dotąd skalę. Przypominam to wszystko, bo zbyt łatwo o tym zapominamy i pozwalamy zapomnieć opinii publicznej. W normalny sposób nie można było nas pokonać. Można było nas pobić tylko za pomocą prowokacji. Podobnie jak stało się to w przypadku rządu Józefa Oleksego. Właśnie z takiej prowokacji zrodziła się sprawa Rywina. Tak zwana. „największa afera III RP” przywoływana, co chwila, jako symbol korupcji. W styczniu prokuratura ostatecznie umorzyła postępowanie uznając, że wszystkie zarzuty Zbigniewa Ziobry dotyczące mnie osobiście i tzw. grupy trzymającej władzę nie mają podstaw. Z rozdętej ropuchy została malutka kijanka.Mam przed sobą ten słynny raport Zbigniewa Ziobry, który zawiera wszystkie zarzuty zdyskwalifikowane przez prokuraturę. Co można z tym bublem propagandowym zrobić? Można go tylko wrzucić do kosza. Tam jest jego miejsce.Przekreślenie raportu Ziobry to ciężki cios dla wszystkich, którzy z mitycznej grupy trzymającej władzę uczynili symbol patologii III Rzeczypospolitej, znak Rywinlandii i ostateczny dowód na potrzebę stworzenia IV RP. Dla tych, którzy aferą Rywina uwiarygodniali kryminalistyczną wizję budowanej z takim wysiłkiem niepodległej Polski. Złamali życiorysy wielu osób oraz przyczynili się do niekorzystnego wizerunku Polski w przeddzień naszego wejścia do Unii Europejskiej.Politycznym celem naszych wrogów było przestraszenie i zawstydzenie obywateli, którzy w 2001 roku oddali głos na lewicową koalicję.Afera Rywina miała ich przekonać o skorumpowanym SLD i rządzie podatnym na korupcję. Miała ich przerazić, odebrać dumę i radość z opowiedzenia się po stronie lewicy. Miała wywołać skrępowanie i zażenowanie, sprowadzające przyszłe szanse lewicy do przysłowiowego zera. Miała uruchomić lawinę błota, spod którego nikt, kto znalazł się w jej zasięgu, nigdy by się już nie wydostał.Fałszywe oskarżenie zostało wykorzystane nie tylko przez jawnych wrogów SLD, ale także w wewnętrznej walce na lewicy. Połączenie z działaczami dawnej Unii Wolności mogło dokonać się tylko przy słabym, a nie silnym SLD. Stąd brały się niechęć i ospałość w walce z oszczercami, w wyniku, czego lewica poniosła ciężkie straty, straciła impet i popadła w letarg. Tylko w takim klimacie mógł zrodzić się projekt nazwany „Lewica i Demokraci”. Projekt od początku skazany na klęskę, który powinien ostatecznie pogrzebać jego autorów.Ta obrzydliwa intryga rozpadła się na dobre. Obywatele, którzy w 2001 roku głosowali na lewicę, nie pomylili się. Mieliście, Panie i Panowie, rację i nie noście w sobie poczucia winy. Dobrze wybraliście wtedy i możecie wciąż dobrze wybierać. Choć tamtego SLD już nie ma i niewiele z niego zostało, polska lewica – PL – istnieje. Dalej macie Państwo prawdziwy wybór.

 

Koleżanki i Koledzy!

Jesteśmy najmłodszą, ale nie jedyną partią na lewicy. Przybywamy jej na ratunek. Poszerzamy ofertę dla lewicowych wyborców. Mimo trudnych wspomnień z niedawnej przeszłości nie widzimy w innych partiach lewicowych politycznych wrogów. Jesteśmy gotowi do różnych form kooperacji na fundamencie dwupunktowego minimum programowego:Po pierwsze - transformacja ustrojowa okazała się sukcesem, a nie klęską. W tym sukcesie lewica ma swój wielki udział. Po drugie - głównym celem jest szybka modernizacja Polski równająca jakość życia Polaków z obywatelami nowoczesnej cywilizacji europejskiej.Trzeba uznać, że zlikwidowanie dystansu do najwyżej rozwiniętych krajów Unii jest misją i celem lewicy. Najpierw działaliśmy, żeby wejść do ekskluzywnego klubu najwyżej rozwiniętych krajów europejskich, a teraz musimy zająć w nim należne miejsce. Ta idea powinna być celem numer jeden, wokół którego warto uruchamiać aktywność, wyobraźnię i intelekt obywateli. Lewica musi kojarzyć się z modernizacją, z nowoczesnością, z intelektem i pomysłowością. Wtedy obywatele będą w nas widzieć nadzieję i swoją przyszłość. Będziemy współpracować na lewicy i pozostawać w opozycji do prawicy zarówno liberalnej Platformy Obywatelskiej, jak i narodowo-socjalistycznej Prawa i Sprawiedliwości. Widzimy różnice między nimi, chociaż pamiętamy, że Platforma Obywatelska też została użądlona wirusem IV RP. Dostrzegamy też, że w polityce zagranicznej Platforma robi rzeczy, które warto poprzeć. Życzymy powodzenia w odrzucaniu polityki egzotyczno-wschodniej, w przezwyciężaniu fobii antyrosyjskiej i antyniemieckiej. Dla nas Rosja nie jest wrogiem. Niemcy też nie są przeciwnikiem. Trzeba walczyć ze stale obecną fobią antyrosyjską i prowokowaną od czasu do czasu fobią antyniemiecką.Druga dominująca dziś prawica - Prawo i Sprawiedliwość to współczesna wersja narodowego socjalizmu. Z jego niechęcią do liberalizmu i aprobatą nacjonalizmu. Mieszaniną demagogii socjalnej i etatyzmu gospodarczego. Prostymi odpowiedziami na wszystkie pytania i łatwym wskazywaniem winnych. Obsesyjnej podejrzliwości i instrumentalnym stosowaniu prawa. Hasło z lat 30-tych, „nie interesuje mnie prawo, interesuje mnie sprawiedliwość” jak ulał pasuje do dzisiejszych wyznawców tej idei. Obydwie prawice chciałyby się zamieniać w sprawowaniu władzy eliminując inne partie. Musimy w tym przeszkodzić. Lepszym programem i lepszymi kandydatami startującymi w wyborach. Chciałem Koleżankom i Kolegom powiedzieć, że po raz pierwszy bierzemy udział w wyborach uzupełniających do Senatu. Na sali jest Tadeusz Kaleniecki, nasz kandydat w tych wyborach. Tadeusz, życzymy ci powodzenia. Jesteśmy z Tobą, będziemy ci pomagać, życzymy ci wygranej i zdobycia mandatu senatora.

 

Koleżanki i Koledzy!

Mówiąc o programie, o naszej tożsamości, trzeba ją także pojmować, jako brak zgody na partię koncesjonowaną, działającą w granicach wyznaczonych przez inne siły polityczne, czy wpływowe warszawskie salony. Partia wiarygodna to taka, która nie tylko pragnie uczestniczyć w sprawowaniu władzy, ale ma program na dłużej niż kilka tygodni, tworzony nie po to, aby przypodobać się innym siłom politycznym, ale po to, aby wyrażać interesy i aspiracje obywateli. W pierwszym okresie transformacji koncentrowaliśmy się na państwie - myśląc o społeczeństwie. Teraz, kiedy zmiany ustrojowe są już nieodwracalne przyszedł czas, aby skupić się na społeczeństwie – myśląc o państwie. Tak jak pierwszy okres polskiej transformacji rozstrzygnął o charakterze ustrojowym polskiego państwa tak, obecne i następne lata zdecydują o stanie społeczeństwa. Takie problemy jak równość i sprawiedliwość społeczna, ochrona biednych i obrona słabych, rozwarstwienie, szanse edukacyjne, dostęp do ochrony zdrowia, nierównomierny rozwój wielu regionów będą decydować o losie i jakości życia Polaków. W rozwiązywaniu tych spraw nikt i nic nie zastąpi Polskiej Lewicy. Nikt nie zastąpi ludzi odważnych i twórczych, którzy prą do zmian, bo wiedzą, że samo trwanie nie oznacza przetrwania.Inni ciągle skręcają w lewo, kręcąc się po rondzie dookoła Wojtek. My idziemy naprzód. Podążamy razem z emocjami i marzeniami wielu Polaków w przekonaniu, że lewica jest potrzebna. Wbrew przeciwnościom budujemy strukturę trwałą i dynamiczną. Witamy wszystkich, którzy akceptują nasz program, nie pytamy się nikogo skąd przychodzi tylko, dokąd chce z nami iść. Wbrew przepowiedniom lewica jest żywa, prężna i twórcza. Polska Lewica jest i będzie póki my żyjemy!
 
PDF Drukuj Email
Przemówienie Leszka Millera na Kongresie Założycielskim  Polskiej Lewicy w Łodzi.

(fragmenty)

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy!

         Polska Lewica rodzi się spontanicznie, z potrzeby rozumu i odruchu serca. Te właśnie uczucia przywiodły nas do gościnnej sali Łódzkiego Domu Kultury. Jesteśmy jeszcze pospolitym ruszeniem, które przybywa na ratunek lewicy, ale rozumiemy, że jak najszybciej musimy się zmienić w regularną armię, aby wygrywać bitwy, a nie tylko potyczki. Musimy jak najprędzej przeobrazić się w pełnokrwistą partię polityczną.
         Partia polityczna powstaje długo, ale najważniejsze, że początek jest już za nami. Dziś na pierwszym ogólnopolskim spotkaniu członków założycieli stawiamy kolejny ważny krok.  Nie tracimy czasu czekając na decyzję sądu rejestrowego, ale tworzymy struktury i program, który zawiedzie nas w przyszłości do zwycięstwa wyborczego.
                                                   Przeszłość       
          Każda partia koncentruje się na wyzwaniach przyszłości, ale nie może uciec od oceny przeszłości. W przeciwieństwie do innych partii lewicowych nie czujemy lęku przed mówieniem o Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i jej dokonaniach. Nie zamierzamy biernie przyglądać się niszczeniu dorobku wielu milionów Polaków. Z najwyższym szacunkiem odnosimy się do ludzi, którzy po tragicznej wojnie Polskę budowali, uznając, że przede wszystkim była to Polska, a dopiero potem Polska Ludowa.
         Pamiętamy o wysiłku naszych rodaków i głębokich zmianach społecznych, jakie zaszły w Polsce tamtego okresu. Widzimy i rozumiemy potrzebę obrony wszystkich tych, którzy kierując się dobrem Ojczyzny odbudowywali ją z wojennych zgliszczy, zagospodarowali Ziemie Odzyskane, wznieśli setki i tysiące nowych mieszkań, fabryk, szkół, szpitali, gmachów uniwersyteckich i instytutów naukowych.
Ludzie, którzy tworzyli Polskę Ludową, nie są płatnymi pachołkami, których trzeba się wstydzić, ale ludźmi, którzy na swój sposób pojmowali patriotyzm.
         Były wówczas dwa wyjścia: albo iść do lasu i dalej zabijać, w przekonaniu, że wojna się nie skończyła, albo odbudowywać kraj. Patriotyzm tych, którzy wtedy budowali podwaliny Polski Ludowej nie jest gorszy od tego, który dziś dominuje i jest nagradzany.
           Mówimy ludziom pracy z dawnej Polski: Przestańcie mieć poczucie winy i przestańcie się wstydzić, że budowaliście swój kraj, w takich warunkach, w jakich to było możliwe. Polska była taka, jaka była, albo by jej w ogóle nie było.
Pracowaliście dla legalnego państwa polskiego.  Możecie być dumni z pracy dla kraju, ze zdobytych kwalifikacji, ze swojej młodości.
         Historia tego okresu ma także swoje ciemne strony, które potępiamy i których nie będziemy pomijać milczeniem.  Jednak wykluczając czasy stalinowskie, w Polsce nie było krwawego terroru.  Władza pozwalała na wiele, nie pozwalając jednocześnie na zmianę władzy.
         Przejście do systemu demokracji parlamentarnej nie dokonało się drogą przemocy i rewolucji, ale umowy przy Okrągłym Stole. Porozumienia tam zawarte rozpoczęły nową kartę w historii Polski i na zawsze zapisały się złotymi zgłoskami w polskiej historii. Okrągły Stół to dla nas przede wszystkim symbol zwycięstwa i kompromisu nad politycznymi różnicami. To na tym fundamencie pragniemy budować Polską Lewicę.
          Dumnej i współczesnej Polski nie da się zbudować anachronicznymi sloganami, odwołującymi się do czasów okupacji i rozbiorów. Nie możemy ciągle pokazywać, że nie podnieśliśmy się z traumy zaborów i okupacji. Dziś nikt z silnych narodów nie opowiada o swoich słabościach. Czas skończyć z celebrowaniem rocznic wydarzeń tragicznych, martyrologii podsycającej nastroje wrogości między ludźmi i narodami. Czas zacząć ukazywać pozytywne fakty z naszej przeszłości, zwycięskie walki i skuteczne zmagania. Nie ma nic bardziej irytującego, od taniego patriotyzmu i kiczowatej martyrologii.
         Trzeba przywrócić proste kryterium patriotyzmu, tzn. patriotą jest ten, kto zrobił coś dobrego i pożytecznego dla kraju.
                                                    III Rzeczpospolita
         Tak, jak doceniamy wysiłek ludzi pracy w odbudowie kraju, tak doceniamy znaczenie budowy nowej Polski. Mówimy zatem Polakom: Mamy wszyscy  prawo do wielkiej satysfakcji. Nowa Polska, III Rzeczpospolita w odróżnieniu od PRL powstała z naszego suwerennego wyboru. Jest naszym wspólnym dobrem i wielkim sukcesem.
W krótkim czasie osiągnięto strategiczne cele zainicjowanej przy okrągłym stole transformacji ustrojowej. Polska jest dziś krajem wolnym i suwerennym, państwem demokracji parlamentarnej, rozwiniętej gospodarki rynkowej, silnego samorządu terytorialnego, członkiem NATO i Unii Europejskiej. W tych wszystkich osiągnięciach partie polskiej lewicy mają znaczący udział, a w przyjęciu Polski do Unii Europejskiej wkład decydujący. To powód do dumy i przepustka do przyszłości.
         III Rzeczpospolita łączy też w ważnych chwilach ludzi o różnych barwach politycznych. W 2003 roku w Atenach Traktat Akcesyjny podpisywany był przez dwóch ludzi lewicy, Leszka Millera i Włodzimierza Cimoszewicza. W 2007 roku Traktat Reformujący podpisywało dwóch ludzi prawicy, Donald Tusk i Radosław Sikorski. W jednym i drugim przypadku chodziło o polską rację stanu i nasz interes narodowy.
         To prawda, że w ludzie pracy w tym okresie ponieśli największe cierpienia i wyrzeczenia. Najbardziej ze wszystkich odczuli ból transformacji. Trud i wysiłek nie poszły jednak na marne. Teraz, budując dalej III Rzeczpospolitą trzeba zapewnić więcej godności i sprawiedliwości, aby człowiek, obywatel czuł się dobrze we własnej ojczyźnie. Trzeba budować państwo bez lustracyjnych stosów, bez podziału na życiorysy lepsze i gorsze. Bez rytualnych sporów i konfliktów, które nie mają żadnego znaczenia dla naszej przyszłości.
         Chcemy Polski otwartej, demokratycznej i sprawiedliwej, w której każdy głos zostanie wysłuchany, a każdy pogląd uszanowany. Trzeba budować kraj, gdzie zadaniem najważniejszym jest dostatnie życie obywateli, równe szanse w młodości oraz spokój i szacunek w starości.
          Polska, jakiej pragniemy to kraj równych szans, w którym wolnym zarówno politycznie jak i ekonomicznie jest każdy bez względu na zawartość portfela czy miejsce urodzenia. Chcemy budować państwo świeckie, wolne od prymatu jakiejkolwiek grupy wyznaniowej czy religii, oparte na silnych tradycjach republikańskich.
                                                  Polski problem nr 1.
         Polska polityka ugina się pod ciężarem anachronicznych sporów, z których wynikają fałszywe priorytety i projekty szkodliwe dla przyszłości. Prawdziwym wyzwaniem jest trwały i szybszy niż w najbogatszych państwach Zachodu wzrost gospodarczy. To polski problem numer jeden i warunek zrównania jakości życia Polaków z obywatelami nowoczesnej cywilizacji europejskiej. To strategiczny cel, wokół którego powinna koncentrować się energia obywateli oraz wyobraźnia i umiejętności rządzących. To będzie najważniejsze zadanie programowe Polskiej Lewicy.
         Wejście do Unii Europejskiej stwarza szanse wielkiej modernizacji naszego kraju. Polska ma jednak ogromny dystans do nadrobienia. Aby skrócić tę odległość, musimy rozwijać się znacznie szybciej niż najbardziej zasobne państwa Europy. Tak właśnie było w czasie dwukrotnych rządów lewicy. Rósł produkt krajowy i spadało bezrobocie. W okresie rządów prawicy było odwrotnie. To dowodzi, że prawica może w Polsce rządzić, ale lewica musi najpierw na to zarobić.
                                Rynkowa gospodarka i socjalne państwo.
         Aby dać szanse lewicowym marzeniom, najpierw trzeba dać szanse gospodarce. Ona zaś nie jest czuła na zaklęcia. Pozostaje wrażliwa tylko na prawa ekonomiczne.
         Świat walk klasowych XIX i XX wieku należy do przeszłości. Spór między wolnym rynkiem, a socjalizmem został rozstrzygnięty. Lewica historyczna ignoruje ten fakt, lewica nowoczesna przyjmuje go do wiadomości. Socjalizm przegrał na polu ekonomii, ale zachował swój urok w odwiecznym marzeniu o sprawiedliwości i równości. Potrzebę równości można realizować tylko w warunkach wolności, a nie odwrotnie. Właściwa droga wiedzie od wolności człowieka i wolności rynku do sprawiedliwego państwa socjalnego.
         Nie należy bać się, ani zwalczać rynku. Zamiast walczyć z rynkiem trzeba określić, w jakich sferach zapewnienie usług społecznych jest ważniejsze niż zysk, a to oznacza pozostawienie tych sfer w gestii państwa. Chodzi zwłaszcza o edukację i ochronę zdrowia, które muszą być objęte opieką i interwencją państwa. Aprobata gospodarki rynkowej nie może jednak oznaczać zgody na społeczeństwo rynkowe. Mówimy, więc TAK dla gospodarki rynkowej i NIE dla społeczeństwa rynkowego. NIE dla urynkowienia społeczeństwa, bo człowiek i przynależne mu dobra nie są dla nas towarem.
         Pamiętając, że gospodarka ma służyć człowiekowi, a nie człowiek gospodarce, trzeba tworzyć tyle wolnej konkurencji ile potrzebuje gospodarka. Tyle sprawiedliwości społecznej ile potrzebuje człowiek.
                                               Przeciw wykluczeniu.
         Nie ma szybkiego i stabilnego rozwoju bez sprawiedliwego podziału. Sprawiedliwy podział to budowanie państwa, którego obywatele mają zapewniony udział w owocach rozwoju. Gdzie nikt nie jest pozbawiony nadziei i pozostawiony samemu sobie w poczuciu bezradności i podeptanej godności.
Nikt nie może być wykluczony ze społeczeństwa i owoców wzrostu gospodarczego bez względu na religię, pochodzenie, płeć czy orientację seksualną. Każdy powinien mieć równy dostęp do rynku pracy, edukacji i innych dóbr publicznych. Trzeba budować społeczeństwo, które włącza, a nie wyklucza.
         Trwały i wysoki wzrost gospodarczy nie tylko gwarantuje likwidację cywilizacyjnego dystansu. Umożliwia także pozyskanie środków na realizację lewicowego programu społecznego. Wzrost gospodarczy, o jaki zabiegamy służyć ma przede wszystkim likwidacji biedy, wszelkich form wykluczenia i rozwarstwienia społecznego. Ma przeciwdziałać eliminacji z życia społecznego nie tylko jednostek najsłabszych, ale i całych grup zawodowych bądź środowiskowych. Chcemy wzrostu gospodarczego, którego owoce konsumują wszyscy obywatele, także pracownicy budżetówki, robotnicy i emeryci.
         Trzeba budować społeczeństwo pracy, a nie zasiłków. Społeczeństwo zasiłków jest bierne i biedne, społeczeństwo pracy może być aktywne i coraz bogatsze. Każda praca jest lepsza od bezrobocia, każde wynagrodzenie, nawet minimalne, jest lepsze od najwyższego nawet zasiłku.
         Podwyższenie płacy minimalnej, dopłaty do rent i emerytur, wyrównanie szans młodzieży poprzez państwowy system stypendialny i rzeczywiste egzekwowanie obowiązku szkolnego od 6 roku życia do pełnoletniości – to mechanizmy, dzięki którym państwo może zapewnić dziś wszystkim Polakom większy udział w korzyściach płynących ze wzrostu gospodarczego.
                              Obywatel silniejszy niż państwo.
         Tylko państwo wolnych i świadomych obywateli może podołać stojącym wyzwaniom jednoczącego się świata. W relacjach państwo – obywatel trzeba wzmacniać obywatela, a nie państwo. Państwo jest już dostatecznie mocne, a obywatel zbyt słaby. Obywatel nie może odwracać się od państwa, a państwo nie może w nim postrzegać swojego wroga.
         Obywatel nie może być poddanym państwa, lecz świadomym jego partnerem chronionym przed nadużyciami i przewagą z jego strony. Na pytanie: Czy Polska liberalna? czy Polska solidarna? odpowiadamy – Polska obywatelska.
Chcemy Polski obywatelskiej, w której obywatel będzie patrzył z góry na władzę, a nie odwrotnie. Potrzebujemy jak najwięcej władzy dla samorządów i jak najmniej dla urzędów. Polska musi być oddana w ręce jej obywateli.
         Niezbędne jest dalsze ograniczenie roli wojewodów do organu przedstawicielskiego władzy centralnej i przekazanie części ich prerogatyw wykonawczych i kontrolnych urzędom marszałkowskim. Marszałek województwa jest gospodarzem terenu i na nim spoczywa odpowiedzialność za rozwój regionu.
         W celu zapewnienia możliwie szerokiego udziału obywateli i organizacji społecznych w wyłanianiu władz samorządowych niezbędne jest zlikwidowanie w przypadku wyborów do sejmików województw progów wyborczych, a w przypadku wyborów do rad gmin i dzielnic wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. Działania te pozwolą, na odpolitycznienie samorządów i zwiększenie udziału we władzach lokalnych licznym grupom mieszkańców zrzeszonym w niepartyjne komitety wyborcze.
                                             Edukacja i zdrowie.
         W Polsce do niedawna zagrożone były podstawowe idee oświecenia, związane z rozumem i nauką. Edukacja znajdowała się w rękach ludzi z epoki kontrreformacji. Teoria ewolucji była podważana i negowana, a w miejsce szkoły otwartej na wiedzę, wprowadzano szkołę opartą na zasadach dogmatu. Rysował się regres w budowie społeczeństwa edukacyjnego, które jest w stanie szybko przyswajać niezbędne dla rozwoju informacje, ale również odpowiednio je analizować i wyciągać z nich właściwe wnioski. Chcemy wierzyć, że do tych praktyk polska edukacja już nie wróci.
Równy i niezależny od sytuacji materialnej dostęp do nowoczesnego wykształcenia ma najważniejsze znaczenie dla realizacji idei sprawiedliwości społecznej. Obowiązek państwa zapewnienia bezpłatnej edukacji musi być utrzymany.
         W centrum reformy ochrony zdrowia musi znajdować się pacjent. Życie obywateli chronione musi być przez państwo zawsze, nie tylko dla realizacji ideologicznych czy religijnych celów. Opieka zdrowotna musi być tak zorganizowana, aby nikt nie musiał czekać miesiącami na zabieg, drżeć ze strachu, że lekarz odejdzie od jego łóżka i już nie wróci do pracy.
         Najbardziej zadłużone szpitale muszą uzyskać pomoc finansową pod warunkiem przyjęcia programów naprawczych. Należy również uwolnić rynek ubezpieczeń zdrowotnych, umożliwiając działanie ubezpieczalniom pomnażającym środki pochodzące z indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych Polaków.
To w rękach każdego pacjenta powinno leżeć prawo wyboru przychodni bądź szpitala, w którym chcemy się leczyć, bez względu czy będzie to szpital prywatny, państwowy czy samorządowy. Jednocześnie wprowadzony zostanie państwowy system ubezpieczeń zapewniający bezpłatną opiekę zdrowotną, dla ludzi nieobjętych ubezpieczeniem zdrowotnym.

                                         Rozdział kościoła od państwa.
         Konieczny jest wyraźny rozdział kościoła od państwa. Administracja państwowa nie może spełniać się na ołtarzach.
          Postawy światopoglądowe nie mogą dzielić obywateli na lepszych i gorszych i nie mogą podlegać ocenie struktur państwa. Religijne normy moralne powinny być wzorem postępowania dla wierzących, a nie wzorcem dla stanowionego prawa.
Sprzeciwiamy się nauczaniu religii w szkołach i wpisywaniu jej w kanon przedmiotów maturalnych bądź podlegających klasyfikacji. Egzamin może być tylko z wiedzy, a nie z wiary, która wiedzą nie jest.
         Niemoralne jest postępowanie kościoła, gdy jednych zmusza do rodzenia, a innych próbuje pozbawić tej możliwości. W in vitro nie chodzi o zabijanie życia, a przeciwnie, o desperacką walkę o życie. Państwo ma obowiązek ostrego sprzeciwu wobec kościoła atakującego wolność obywateli do decydowania w sprawie własnej płodności.
         Nie katolicyzm jest naszym wrogiem, a katolickie kołtuństwo i sekciarstwo. Takie właśnie cechy każą dostojnikom kościoła wypowiadać się z pychą i arogancją, a to o ujadających kundelkach, a to o tym, że kto nie zgadza się z biskupami może sobie poszczekać. Kościół rozpoczął krucjatę przeciwko państwu i jego obywatelom. To jest krucjata, prowadzona przez niedemokratyczną instytucję, z demokratycznym państwem. Jeśli biskupi chcą uprawiać politykę, to proszę bardzo, ale muszą stanąć do wyborów.
                                            Państwa Zjednoczone Europy.
         Polska dobrze wykorzystuje obecność w Unii Europejskiej. Dzięki Unii gospodarka przyspieszyła, a społeczeństwo wyrwało się z wysokiego bezrobocia. Po wejściu do grupy Schengen jak najszybciej powinniśmy przyłączyć się do strefy euro.
         Europa potrzebuje silniejszej integracji. Unia Europejska jest potęgą gospodarczą, ale musi być także potęgą polityczną. Unia efektywna to związek państw mówiących jednym głosem w polityce zagranicznej, promujących w skali globu europejski model pokoju, bezpieczeństwa i rozwoju. Zjednoczona Europa to bezpieczna przyszłość, z której z każdym dniem pełniej korzystamy.
         Europa, do której dążymy to wolne i niepodległe państwa skupione w Federacji Państw Zjednoczonych Europy czerpiących swoje bogactwo z różnorodności skupionych w niej narodów.  Traktat Reformujący, w którym upatrujemy ważny krok w jednoczeniu Europy powinien stworzyć skuteczne instytucje, zrozumiałe mechanizmy decyzyjne i odpowiednią demokratyczną legitymację. Karta Praw Podstawowych niepodpisana przez obecny rząd znajduje pełną akceptację Polskiej Lewicy.
         My, Polacy musimy definitywnie rozstać się z sądami, że pozostajemy przedmurzem Europy, że jesteśmy narodem wybranym lub też, że mamy jakąś szczególną misję do spełnienia. Trzeba jak najszybciej upodabniać się do nowoczesnej Europy. Tylko wtedy tysiące najnowszych emigrantów będzie chciało powrócić, a inni będą rzadziej wyjeżdżać.
         Kiedy podpisywałem traktat akcesyjny wprowadzający Polskę do Unii Europejskiej umożliwiłem wielu ludziom wolny wybór kraju, w którym chcą się osiedlić i pracować. Swobodny wybór miejsca pracy i miejsca zamieszkania symbolizuje samą ideą integracji. Obywatele krajów unijnych nie są zmuszani do opuszczania swoich krajów, ale mają możliwość wyboru. Wyboru do wyjazdu, do pozostania za granicą lub powrotu do kraju. Jeśli Polska będzie przypominać najwyżej rozwinięte kraje Europy, nasi rodacy swoje marzenia i kapitał ulokują we własnej ojczyźnie. Jeśli nie, znajdą sobie ojczyznę gdzie indziej. Nie apele i zaklęcia, a modernizacja Polski skłoni nowych emigrantów do powrotu.
                                         Wyostrzać, a nie zamazywać.
         Główne siły polityczne ciążą do centrum sceny politycznej. Następuje też zacieranie podziału na lewicę i prawicę, co pozbawia obywateli realnego wyboru. A przecież polityka jest wyrazem różnic, które mają miejsce w sferze publicznej. Będziemy te różnice wyostrzać, a nie zamazywać, bowiem służy to, jakości demokracji.
         Kiedy ludzie tracą możliwość identyfikacji z jasno określonymi stanowiskami lewicowymi i prawicowymi, padają łupem prawicowych populistów przedstawiających się, jako alternatywa. Przykładem jest PiS i idea IV RP.
Będziemy stawać zawsze do konfrontacji, gdy trzeba będzie bronić konstytucji, praw człowieka i obywatela, liberalno-demokratycznych zdobyczy, prawdy o PRL i III Rzeczpospolitej, odwetowym zapędom prawicy, awanturnictwu politycznemu, polowaniom na osobistości o niezależnych poglądach, chronić ludzi przed prawicowymi bojówkarzami, dyskryminacją za przekonania, nietolerancją wyznaniową i obyczajową.
                                               Polska Lewica.
         Polsce potrzebna jest silna lewica umiejąca reprezentować ludzi pracy, którzy ponieśli największe cierpienia i wyrzeczenia w przemianach ustrojowych.
Jesteśmy lewicą dumną z dokonań swoich poprzedników. Z ich udziału w polskiej transformacji i zmian, które dokonali. Jesteśmy lewicą zwróconą twarzą do obywateli, poszukującą najlepszych rozwiązań wolnych od prawicowych dogmatów i populistycznych mitów.
         Budujemy Polską Lewicę, ponieważ chcemy lewicy samodzielnej i niewystraszonej. Partii, która nie szuka usprawiedliwienia i nie przeprasza za swoje istnienie. Budujemy Polską Lewicę spontanicznie, z potrzeby rozumu i odruchu serca mamy świadomość trudności, jakie przed nami, ale również wiarę w powodzenie naszej inicjatywy. Polska Lewica to formacja otwarta na wszystkich bez względu skąd przychodzą
          „PL” to litery, które godzą ludzi niezależnie od wyznawanych poglądów. Niezależnie od różnic pokoleniowych. Są ciepłym symbolem naszego wspólnego dobra – Polski.
Polska Lewica chce dobrze służyć Polsce!