Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

O TYM PISAŁO KIELECKIE "SŁOWO LUDU"

ORGAN KW POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PARTII ROBOTNICZEJ

W NIEDZIELĘ, 5 MAJA 1968 ROKU

„W 150 ROCZNICĘ

URODZIN KAROLA MARKSA”

„Mija 150 lat od chwili, kiedy 5 maja 1818 roku w Trewirze nad Mozelą, urodził się Karol Marks – człowiek, który przekształcił socjalizm z utopii w naukę, stworzył rewolucyjną teorię proletariatu, uzasadnił nieodwracalność upadku ustroju kapitalistycznego i triumfu idei komunizmu.

Nauka przez niego stworzona stałą się niezrównanym instrumentem nie tylko poznawania spraw i zjawisk, lecz także przeobrażania świata.

Karol Marks – wielki myśliciel, teoretyk i organizator, autor fundamentalnego dzieła - „Kapitał” i setek niezrównanych publikacji, współautor wraz z Engelsem „Manifestu partii komunistycznej” - epokowego programu działania komunistów, założyciel pierwszej w historii międzynarodowej organizacji proletariatu – jawi się wciąż przed nami jako niedościgła wielkość, która otworzyła realne i uzasadnione perspektywy zwycięstwa mas pracujących.

To on określił najważniejsze zasady strategii i taktyki walki klasowej proletariatu.

To on uzasadnił, że międzynarodowa solidarność klasy robotniczej jest nieodzownym warunkiem jej zwycięstwa.

Jesteśmy dziś świadkami urzeczywistnienia się idei marksistowskich w warunkach współczesnego świata.

Dzieło Marksa i Engelsa kontynuował Lenin.

Twórcze podejście do nauki Marksa pozwoliło mu rozwinąć teorię, strategię i taktykę walki rewolucyjnej.

Jesteśmy dziś współuczestnikami urzeczywistniania marksizmu – leninizmu w warunkach Polski Ludowej.

Marks przy różnych okazjach określał swój stosunek do Polski i Polaków, do tzw. sprawy polskiej, przez którą należy rozumieć ów złożony kompleks problemów związanych z walką o wyzwolenie narodowe i społeczne Polski, z miejscem polskiego ruchu demokratycznego i niepodległościowego w ogólnej walce o zwycięstwo klasy robotniczej.

Marks śledził wydarzenia w Polsce, ogromną sympatią darzył polskich demokratów i rewolucjonistów.

Sprawa polska była bardzo istotnym elementem ogólnej walki o wolność, postęp i demokrację.

Toteż wyzwolenie Polski demokratycznej uważał za sprawę honoru wszystkich europejskich demokratów.

„Rewolucja krakowska (1846 r.) - powiedział Marks – dała całej Europie piękny przykład, utożsamiając sprawę narodową ze sprawą demokracji i z wyzwoleniem klasy uciśnionej”.

Z dumą mówił Marks o męstwie Polaków podczas walk z Prusakami w Poznańskiem w 1848 r.; z sarkazmem pisał o „pruskich bohaterach”, którzy uciekali przed Polakami „na taką odległość, z której na piki i kosy, nie trafiające jak wiadomo na dystans, mogli odpowiedzieć kartaczami i granatami”.

Z oburzeniem wspomina Marks masakrowanie polskich mieszkańców w ich własnych domach.

„Ta sława pruskiej armii – pisał Marks – będzie trwać w historii, Ręczą za to tysiące Polaków”.

Na wiadomość o wybuchu Powstania Styczniowego pisał Marks w liście do Engelsa : „Jedno jest pewne, era rewolucji obecnie znów mniej czy bardziej szeroko rozpoczęła się w Europie”.

W jego korespondencji z całą siłą przewijało się uznanie dla współdziałania rewolucyjnego ruchu polskiego i rosyjskiego w walce o obalenie caratu, o wolność obu narodów.

Stosunkiem do Polski Marks mierzył intensywność i żywotność wszystkich rewolucji od roku 1789.

Według niego Polska jest ich „zewnętrznym barometrem”.

Konsekwentnie domagał się Marks umieszczenia w programie I Międzynarodówki hasła niepodległości Polski.

25 listopada 1864 roku została przyjęta rezolucja sformułowana przez Marksa.

Głosiła ona : „1. Walka Polaków o niepodległość prowadzona była we wspólnych interesach narodów Europy i dlatego ich klęska jest jednocześnie poważnym ciosem dla sprawy cywilizacji i postępu ludzkości, 2. Polska ma bezwzględne prawo żądać od przodujących narodów Europy współdziałania wszelkimi dostępnymi środkami w odzyskaniu samodzielności narodowej”.

W 1875 r. w Londynie, podczas obchodów rocznicy Powstania Styczniowego, Marks wygłosił przemówienie, w którym określił stanowisko partii robotniczych całej Europy wobec sprawy wyzwolenia Polski.

Najważniejszy powód zainteresowania proletariatu losem Polski, sympatii jaką darzył Polaków, wynika zdaniem Marksa przede wszystkim z tego, że Polska jest żołnierzem rewolucji.

„Polska lała krew w amerykańskiej wojnie o niepodległość – powiedział Marks – jej legiony walczyły pod sztandarem I Republiki Francuskiej; przez swą rewolucję 1830 r. przeszkodziła ona najazdowi na Francję, najazdowi, który już był uplanowany przez zaborców Polski; w 1846 r. w Krakowie, pierwsza w Europie, zatknęła ona sztandar rewolucji socjalnej, w 1848 r. bierze ona wybitny udział w walkach rewolucyjnych Węgier, Niemiec i Włoch; wreszcie w 1871 r. dostarcza ona Komunie Paryskiej najlepszych generałów i najheroiczniejszych żołnierzy”.

Swoje przemówienie Marks zakończył wezwaniem : „Niech żyje Polska!”.

Bliskie stosunki łączyły Marksa z wybitnymi działaczami polskiej lewicy.

Joachim Lelewel, Walery Wróblewski, Teofil Dąbrowski, Stanisław Worcell, Ludwik Mierosławski, Antoni Żabicki, Teofil Lepiński – żeby tylko wymienić tych najbardziej znanych.

Wśród polskich bojowników komuny było wielu członków I Międzynarodówki.

Przybywając do Londynu od razu udawali się do mieszkania Marksa.

Marks i Engels otaczali opieką polskich komunardów, troszczyli się  się nawet o ich rodziny.

Serdeczne stosunki, jakie łączyły Marksa z Polakami, były stosunkami współbojowników jednej i tej samej rewolucyjnej sprawy, która po wiekach zmagań zwyciężyła dziś nieodwracalnie w naszym kraju”.

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

„Łopocą sztandary zwycięstwa”

- W związku z 72. rocznicą

zwycięskiego zakończenia II Wojny Światowej

Dokładnie 72 lata temu – we wtorek, 8 maja 1945 roku nastąpiło podpisanie bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy hitlerowskiej wobec Armii Czerwonej i wojsk sprzymierzonych. Tym samym na straszliwie wykrwawionym kontynencie europejskim zakończyła się trwająca blisko sześć lat wyjątkowo brutalna i przerażająca w swoich rozmiarach wojna.

Warto koniecznie tu podkreślić, iż straty Rzeczypospolitej Polskiej w ludziach w okresie 1939 – 1945 wyniosły 6 028 000 osób : 644 000 zginęło w bezpośrednich działaniach wojennych, 5 384 000 straciło natomiast swoje życie w następstwie krwawego terroru hitlerowskiego okupanta.

W związku z 72. rocznicą zwycięskiego zakończenia II Wojny Światowej chciałbym poniżej jako członek Komunistycznej Partii Polski (KPP) zaprezentować z prawdziwą przyjemnością wszystkim Szanownym Towarzyszom i Szanownym Towarzyszkom tekst okolicznościowego artykułu, który ukazał się w łódzkim wydaniu „Robotnika” - Centralnego Organu Polskiej Partii Socjalistycznej w środę – 9 maja 1945 roku.

Jego tytuł brzmiał : Łopocą sztandary zwycięstwa.

Jego autorem był natomiast Artur Karaczewski.

Oto  on :

„Po długich latach krwawej pożogi umilkł szczęk broni w Europie.

Przestały huczeć armaty, rwać się pociski, nie przewalają się z trzaskiem czołgi, miażdżąc po drodze każdą zaporę.

Ludzkość zakuta, w najpotworniejsze kajdany niewoli i zgrozy, narody przeznaczone na niewolników  germańskiego szczepu oprawców i ludożerców wyciągnęły na maszt sztandary zwycięstwa.

Ci, którzy w imię najnikczemniejszych celów, najbardziej wyrafinowanych metod i na podstawie stosowania nieznanych, w dziejach świata okrucieństw, pragnęli podporządkować sobie wszystko, aby na gruzach cywilizacji i kultury rozpocząć obłąkańczy taniec zbrodni i szaleństwa, złożyli swą broń u nóg zwycięzców.

Oddali się na łaskę swych pogromców, przyszli po sprawiedliwość, która będzie im wymierzona przez obrońców najświętszych praw człowieka, bo praw do życia, wolności i pokoju.

Wyrosła na gruncie zwyrodniałej pychy, butnej zarozumiałości, oraz przewrotnej żądzy grabieży i mordu faszystowska szarańcza, wygrywająca na najniższych instynktach swoich otumanionych i sterroryzowanych mas, rozpaliła ogień, który pochłonąć miał cały dorobek cywilizowanej ludzkości.

Ogniem i żelazem wypalono wszystko, co stanąć by mogło na przeszkodzie najeźdźcom, równocześnie z burzeniem całych miast, z permanentnym dymieniem pieców krematoryjnych i mordowaniem jeńców wojennych, paliły się stosy na których niszczono największe działa ducha ludzkiego.

Duszący czad tych płomieni przesłonić miał oczy cierpiącej ludzkości, zdusić i zniszczyć każdy przejaw wolności, każdą próbę przeciwstawienia się niekończącym się zbrodniom topiono w morzu krwi.

Początkowe sukcesy nad napadniętą i zaskoczoną ludzkością wykorzystano dla rozwinięcia akcji propagandowej, która oparta na fałszu, kłamstwie i obłudzie miała pociągnąć masy na stronę obozu pospolitych zbirów, podpalaczy wojennych i odwiecznych wrogów postępu.

Dzisiaj na całym obszarze Europy i Stanów Zjednoczonych rozbrzmiewa pieśń zwycięstwa, wolne narody świata po straszliwych zmaganiach, po trudach i znoju, po milionach ofiar i gehennie przejść, dobiły krwiożerczą hydrę.

W miażdżących kleszczach świata demokracji i postępu zginął bezpowrotnie faszyzm, zginął rozbity o twardy, granitowy mur bojowników wolności całego obozu walczącego o pokój i sprawiedliwość.

Ziściły się marzenia i tęsknota mas ludowych całego świata, nadzieje poparte krwią serdeczną milionów robotników i chłopów wykuwających swoją przyszłość i prawo do wolnego życia na wszystkich frontach świata, zostały osiągnięte.

Klęska faszyzmu, upadek i zniszczenie sprawców masakry wojennej są tak jasne, tak oczywiste, tak dobitne, że nie wymagają specjalnego podkreślenia.

Cała nicość zdruzgotanego faszyzmu, cała jego zbrodnia, została stwierdzona i dokumentnie złamana na zawsze, ukoronowaniem wysiłku walczącego świata jest wszystko mówiący termin BEZWARUNKOWA KAPITULACJA.

Nie było rozmów, nie było układów ze zbrodniarzami, nie było wysuwanych warunków, zawiodły marne nadzieje rycerzy gasnącego świata, obliczone na wywołanie zamętu w szeregach zwycięzców, przeciwko wrogowi ludzkości użyto wyłącznie argumentów stali, ognia i żelaza.

Zwycięskim orężem demokracji zapewniono wszystkim narodom świata wolność i pokój, bohaterstwem ofiarnych bojowników całego obozu postępu zmuszono zwyrodnialców  do skomlenia o pokój i poddania się woli zwycięzców.

Dlatego dzisiaj, kiedy świat cały uwolniony został od koszmarnej grozy faszystowskiej, kiedy skończyły się bezpowrotnie i na zawsze nikczemne harce zwyrodniałej zgrai barbarzyństwa, wszystkie narody składają hołd bohaterom walczącym o zapewnienie ludzkości normalnych, swobodnych warunków życia i rozwoju, wszystkim walczącym załogom świata z bohaterską Armią Czerwoną na czele, u boku której Wojsko Polskie złożyło swój piękny wkład i ofiarny wysiłek, śle ludzkość cała wyrazy głębokiej wdzięczności i podziwu.

Przed znękaną i umęczoną ludzkością powstały nowe, piękne drogi rozwoju, cała energia i entuzjazm użyte zostaną dla ugruntowania pokoju i stworzenia takich warunków, aby jak najszybciej zatrzeć ślady pożogi i zniszczenia, przywrócić ład i porządek, wykorzystać w całej pełni tak drogo okupione zwycięstwo prawdy i sprawiedliwości nad zbrodnią i reakcyjnym wstecznictwem.

Wbite twardą dłonią mas ludowych całego świata gwoździe do trumny faszyzmu i twórców masowych rzezi, są dowodem, że wysiłek i krew nie pójdą na marne, że nigdy więcej nie pozwoli świat, aby odrodzić się mogła zakała cywilizacji i kultury ludzkiej w jakiejkolwiek bądź formie czy postaci.

Klęska faszyzmu jest ostateczna, że zwycięstwa swego demokracja musi wyciągnąć wszystkie konsekwencje.

Sprawiedliwości dziejowej stało się zadość.

Idąca ku wszystkim narodom miłującym pokój nowa epoka, będzie zapowiedzią tryumfalnego pochodu wolności i demokracji, pochodu, którego niezawodnym chorążym będzie proletariat wszystkich krajów.

ARTUR KARACZEWSKI.”

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 226. ROCZNICĄ

UCHWALENIA KONSTYTUCJI 3 MAJA

Dokładnie 71 lat temu – w piątek,  3 maja 1946 roku na pierwszej stronie łódzkiego „Głosu Robotniczego” - pisma Polskiej Partii Robotniczej zamieszczony został dość obszerny okolicznościowy, rocznicowy tekst wymownie zatytułowany :

W rocznicę 3 Maja

Jego autorem był R. Łysiak

Oto jego nad wyraz interesująca z dzisiejszego punktu widzenia treść :

„Usiłowali je przeciwstawić sobie : Pierwszy Maja i Trzeci Maja.

Usiłowali – niesłusznie.

Bo dzień Trzeciego Maja, wtedy gdy się rodził był dniem postępu.

Bo Konstytucję Trzeciego Maja przyjmowały radosne tłumy ludu Starego Miasta, widząc w niej początek nowej, lepszej Polski, matki jednakowo dla mieszczanina i dla szlachcica.

Bo przedstawiciele wiecznego „wczoraj”, bo obóz całego wstecznictwa przeciwstawiał  się wtedy Konstytucji Trzeciego Maja, jej rzekomemu „jakobińskiemu” szaleństwu, tak jak przeciwstawia się dzisiaj wszystkiemu  reprezentowanemu przez nasze czerwone sztandary, rozwijane w dzień Pierwszego Maja.

Prawda – Konstytucja Trzeciego Maja była postępem ostrożnym, umiarkowanym, połowicznym.

Dlatego upadła – bo z bronią w ręku, z poparciem obcych bagnetów wystąpiła przeciwko niej targowicka reakcja, a połowiczność Konstytucji nie pozwoliła jej twórcom podnieść mas ludowych sobie na odsiecz.

Ale jaka przepaść dzieli nawet chwiejnego postępowca od świadomego wstecznika, od świadomego zdrajcy, od Targowiczanina?

Reakcja, która próbowała nieraz w ostatnich dziesięcioleciach podszywać się pod święto Trzeciego Maja nie miała do tego najmniejszego prawa.

Mogła raczej świętować dzień proklamowania Targowickiej Konfederacji.

To jest JEJ przeszłość, to są JEJ tradycje w Polsce.

Kontynuatorami dzieła postępu w Polsce, kontynuatorami dzieła, które po swojemu, gorzej lub lepiej, reprezentowali w one dni twórcy Konstytucji Trzeciego Maja, są przedstawiciele demokracji, przedstawiciele ruchu robotniczego, przedstawiciele mas ludowych.

Są kontynuatorami tego działa – śmielszymi, konsekwentniejszymi, bardziej bojowymi i bardziej radykalnymi.

Są przede wszystkim – kontynuatorami tego dzieła szczęśliwszymi.

Konstytucja Trzeciego Maja przetrwała rok zaledwie.

Upadła pod naciskiem swojej i obcej reakcji.

Słaby był : wtedy w Polsce obóz postępu, obóz niepodległości polskiego narodu i wolności mas ludowych.

Konstytucja Polski Ludowej, którą uchwali przyszły Sejm ustawodawczy, konstytucja, u której podstaw legną wskazania manifestu Lipcowego, będzie przez długie dziesięciolecia regulowała stosunki polityczne w Polsce, określi ramy rozwoju Polski naprzód na wiele pokoleń.

Dopiero co przeszły ulicami naszych miast pochody pierwszo – majowe.

Przeszły potężne, zwarte, gotowe do budownictwa i do walki.

Przeszły – lasem czerwonych sztandarów sił narodu, współgospodarza wolnej Ojczyzny.

A zieleń chłopska gęsto wkropiona w te pochody, świadczyła najlepiej, że chłop i robotnik, że te dwie zasadnicze warstwy narodu znalazły drogę porozumienia.

Idą razem do wspólnego celu.

Tutaj może jest największa różnica w stosunku do dni, kiedy uchwalono Konstytucję Trzeciego Maja.

Nowe siły wyrosły w Polsce, siły ludowe, siły potężne, które nie dadzą zwyciężyć dzisiejszej Targowicy, nie oddadzą Polski szlacheckim i wielkokapitalistycznym dziedzicom Rzewuskich i Szczęsnych Potockich.

Nowe siły – siły, świadome swych celów, świadome swych zadań, świadome swej wielkiej przyszłości.

Nowe siły – klasa robotnicza, masy chłopskie, inteligencja pracująca, równouprawnieni gospodarze wspólnej Ojczyzny.

Te nowe siły w dniu dzisiejszym składają hołd Twórcom Konstytucji Trzeciego Maja – bojownikom postępu sprzed stu pięćdziesięciu lat.

Te nowe siły przyrzekają dziś cieniom Kołłątajów, Staszyców, Jezierskich : wypełnimy Wasz testament, zbudujemy Polskę – wspólny dom całego narodu, Polskę Ludową.

R. ŁYSIAK”.

POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY NADESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

Portalowi Wirtualna Polska w odpowiedzi

Na stronie internetowej Wirtualnej Polski opublikowany został w poniedziałek – 1 Maja 2017 roku  tekst dotyczący nas czyli Komunistycznej Partii Polski (KPP).

Jego autorką była red. Karolina Rogaska.

Tytuł tekstu brzmiał następująco :

Komunistyczna Partia Polski wciąż działa. Ale dziś może świętować po raz ostatni (http://wiadomosci.wp.pl/lomunistyczna-partia-polski-wciaz-dziala-ale-dzis-moze-swietowac-po-raz-ostatni-6116845134513793a).

Pani Redaktor na samym początku tekstu stwierdziła dobitnie i z przytupem o KPP :

„Choć trudno w to uwierzyć, w Polsce wciąż działa partia, która sławi Stalina i chce powrotu komunizmu.”.

Dalej autorka tekstu pisząc o KPP zauważa „odkrywczo”, że :

„Święto Pracy jest dla jej działaczy szczególnym dniem. Jak twierdzą, chodzi o prawa pracowników.

W programie Komunistycznej Partii Polski czytamy, m.in., że „związki zawodowe powinny być niezależne od pracodawcy i wyposażone w odpowiednie narzędzia prawne, aby chronić pracowników przed niesprawiedliwym traktowaniem i wyzyskiem””.

Dla jasności.  Nie przepadam za wyrwanymi z kontekstu zdaniami. Stosowny fragment z naszego programu dotyczący związków zawodowych a zatytułowany O prawo pracowników do zrzeszania się brzmi w całości następująco :

„Przeciwstawiamy się wszelkim przejawom dyskryminacji życia związkowego, ograniczania możliwości zrzeszania się pracowników.

Występujemy przeciwko próbom dalszego limitowania prawa do zgromadzeń publicznych.

To jedyne sposoby walki ludzi pracy przeciwko systematycznemu pogarszaniu się położenia społecznego.

Przeciwstawiamy się zmianom w Kodeksie Pracy i ustawie o związkach zawodowych, których kolejne nowelizacje ograniczają prawa pracownicze i możliwości działania organizacjom pracowniczym, stwarzają pole do nadużyć, pogarszania warunków pracy i zaniżania płacy.

Związki zawodowe powinny być niezależne od pracodawcy i wyposażone w odpowiednie narzędzia prawne, aby chronić pracowników przed niesprawiedliwym traktowaniem i wyzyskiem.

Prawo powinno chronić pracowników chcących się organizować i tworzyć zachęty do samoorganizowania się.

Bezwzględnie i surowo należy karać próby zastraszania, utrudniania zrzeszania się, lokautów i innych form wywierania presji na pracowników”.

Ponadto użyte na początku tekstu stwierdzenie, że KPP „chce powrotu komunizmu” jest ni mniej ni więcej, ale po prostu niedorzeczne.

My, członkowie KPP uważamy i jest to zapisane w naszym programie, że :

Osiągnięcie komunizmu jest sprawą dalekiej przyszłości, jednak humanizacja i demokratyzacja stosunków międzyludzkich oraz całkowite podporządkowanie procesu wytwarzania ludzkim potrzebom jest celem szlachetnym i zgodnym z najlepszą częścią natury człowieka, zaś początek jego urzeczywistniania musi mieć miejsce w obaleniu kapitalistycznego wyzysku”.

Szanowna Pani Redaktor doprawdy trudno jest chcieć powrotu czegoś czego w Polsce nie było !!!

W związku z powyższym jako członek KPP chciałbym Szanownej  Pani Redaktor jak widać bardzo, ale to bardzo mocno niezorientowanej w działalności naszej Partii zwrócić uwagę tytułem koniecznego wyjaśnienia, iż w naszym aktualnie obowiązującym programie zatwierdzonym na IV Zjeździe KPP (Dąbrowa Górnicza, 28 marca 2015 r.) wyeksponowano cztery zasadnicze motywy :

demokratyczny, patriotyczny, wolnościowy i antydyktatorski (antytotalitarny).

ABSOLUTNIE NIE JESTEŚMY  PARTIĄ, KTÓRA SŁAWI JÓZEFA STALINA !!!

PODKREŚLAM – ABSOLUTNIE NIE JESTEŚMY TAKĄ PARTIĄ !!!

ŻADNE OFICJALNE STANOWISKO KPP NIE WYCHWALA JÓZEFA STALINA !!!  PODKREŚLAM ŻADNE !!!

We wstępie naszego programu z 2015 r. z naciskiem podkreślamy, że :

„Najważniejszym zadaniem Komunistycznej Partii Polski jest przygotowanie ludzi pracy do wspólnej i świadomej walki o wyeliminowanie wyzysku poprzez budowę bezklasowego, demokratycznego społeczeństwa w ramach ustroju socjalistycznego.

W działaniach tych pragniemy zjednoczyć miliony robotników, chłopów, nauczycieli, pracowników służby zdrowia, handlu i usług.

Tych wszystkich, którzy nie mogą dzisiaj w pełni korzystać z efektów własnej pracy, którzy skazani zostali na wyzysk i poniżenia.

Pragniemy, aby Polska stała się ojczyzną ludzi pracy i wszystkich obywateli, krajem suwerennym i wolnym od wyzysku.

Pragniemy współdziałać z klasą robotniczą i ludźmi pracy wszystkich krajów oraz wszystkimi miłującymi pokój narodami świata.

Opowiadamy się za równością, pokojową współpracą i prawem wszystkich narodów do samostanowienia.”

W Statucie Komunistycznej Partii Polski (Dąbrowa Górnicza, lipiec 2002 r., strona 1. dokumentu) podkreśla się także z naciskiem, że : „Przewodnią ideą Komunistycznej Partii Polski jest zbudowanie ustroju wolnego od wyzysku człowieka pracy najemnej i zapewnienie Rzeczypospolitej Polskiej niepodległości i pełnej suwerenności”.

Na stronie 2. Statutu partyjnego (Rozdział I – Przepisy ogólne) w artykule 1. czytamy z kolei, że : „Komunistyczna Partia Polski, zwana dalej również Partią, jest partią polityczną działającą w ramach porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”.

W artykule 4. natomiast podkreśla się, że : „Partia realizuje swoje cele poprzez wszelkie dozwolone prawem działania, a w szczególności:

  1. zdobywanie poparcia społecznego za pomocą działalności informacyjnej i propagandowej,
  2. wyrażanie swojego stanowiska poprzez publikację swoich oświadczeń, udział w zgromadzeniach publicznych i ich organizowanie,
  3. działalność jej przedstawicieli w organach władzy publicznej,
  4. prowadzenie kampanii wyborczych i uczestnictwo w wyborach do Parlamentu i organów samorządu terytorialnego,
  5. współpracę z innymi organizacjami i uczestnictwo w porozumieniu z nimi.”

Współcześnie istniejąca i działająca szczerze demokratyczna i patriotyczna KPP nie ma w propagowanej przez siebie warstwie ideologicznej absolutnie nic wspólnego z żadnym, jakimkolwiek totalitaryzmem. Podkreślam – absolutnie nic !!!

Jako członkowie KPP nie propagujemy żadnego totalitaryzmu !!! ŻADNEGO !!!

Dla antytotalitarnej, demokratycznej i patriotycznej KPP bardzo ważnym punktem odniesienia jest treść cały czas aktualnej Uchwały II Zjazdu Komunistycznej Partii Polski z 9 grudnia 2006 roku.

Oto jej pełna treść :

Celem KPP jest Rzeczpospolita niepodległa. Kraj wolnych ludzi. Wolnych od lęku przed jutrem. Wolnych od lęku o chleb powszedni i dach nad głową. Wolnych od wymuszanego entuzjazmu i marnotrawstwa pracy. Wolnych od licencji, koncesji, koterii, korupcji i fiskalizmu. Wolnych od lęku przed sąsiadami – i z osiedla i znad Łaby, czy Pregoły. Wolnych od kłamstw masowego przekazu. Wolnych od autocenzury i demokracji dla wybranych. Wolnych od moralności na pokaz okrywającej pazerność i obłudę. Wolnych w swych inicjatywach i innowacjach. Wolnych w wyborze formy i dziedziny aktywności zawodowej, kierunku badań naukowych. Wolnych obywateli wolnego raju w Europie wolnych narodów.

Celem KPP jest Rzeczpospolita praworządna. Kraj jasnych obowiązków i przestrzeganych praw. Państwo – obrońca. Tych, którzy Polskę budują i utrzymują. Karzący topór dla tych, którzy Polskę okradają z dorobku pokoleń i z owoców codziennej pracy. Jej obywateli. Państwo prawa stojącego na straży sprawiedliwości, a nie łupów i przywilejów. Państwo niezależnego od zamożności, równego, prawa do obrony i dochodzenia sprawiedliwości. Państwo prawa do udziału wszystkich obywateli w życiu publicznym na równych zasadach, na bieżąco, a nie raz na cztery lata przez kilka minut pod histerycznym wrzaskiem sprzedajnych mediów. Prawa do równego dostępu do wolnego rynku idei i poglądów. Rzeczpospolita prawa do prawdy, szacunku i minimum egzystencji.

Celem KPP jest Rzeczpospolita sprawiedliwa. Wspólne państwo współodpowiedzialnych obywateli dobrowolnie wyrzekających się części indywidualnego dobra na korzyść bliźnich – mniej zdolnych choć wytrwałych, mniej efektywnych choć pracowitych, pilnych  i zdolnych choć mniej zamożnych. Państwo gdzie nie ginie wysiłek i talent dziecka gorzej sytuowanych rodziców. Państwo, gdzie nie ma na co liczyć pasożyt i lump. Państwo opiekuńcze dla niezamożnych, upośledzonych i chorych, nie z własnej winy. Państwo wolne od obowiązków wobec leni i utracjuszy. Państwo chroniące wzrost zamożności, a potępiające rozrzutność. Państwo, gdzie przestępca nie uniknie kary, ale gdzie po jej odbyciu ma szansę uczciwie żyć. Rzeczpospolita jak dobra matka – surowa i troskliwa.  Rzeczpospolita to dom, w którego budowie biorą udział wszyscy. Jedni jako budowniczowie i twórcy, inni jako kombinatorzy i cwaniacy. Rzecz w tym, by dom nasz rozbudowywał się i umacniał. Tymczasem bywa, że nie tylko kradną nam budulec, ale i wyszarpują go z fundamentów na pokraczne pałacyki i garaże. I na to zgody nie ma.

Rzeczpospolita przetrwa, gdy będzie domem dla większości swoich obywateli. Rzeczpospolita upadnie, gdy stanowić będzie skupisko rezydencji dla mniejszości, w których większość będzie mogła być co najwyżej źle karmioną, źle opłacaną i jeszcze gorzej traktowaną służbą.

Jedyną miarą postępu ekonomicznego ludzkości jest jednoczesny wzrost poziomu życia towarzyszący wzrostowi zakresu ludzkiej wolności – w pierwszym rzędzie wzrostowi ilości czasu wolnego od konieczności pracy na utrzymanie.

Tymczasem ustrój, w którym żyjemy, podsuwając oczom coraz to nowe błyskotki, ku uciesze próżnych i szybko zamożnych, ukrywa za nimi i za coraz większymi hałdami towarzyszących im śmieci, pozbawianie wolności, a szczególnie wolnego czasu dla siebie, dla bliskich, dla spraw publicznych.

Zdaniem możnych tego świata mają oni władać i mieć się dobrze. Reszta ma zasuwać i nie mieć czasu nawet na myślenie, motywowana czy to nadzieją na dział w resztkach ze świata zamożnych, czy – coraz częściej – lekiem przed głodem lub eksmisją.

Jesteśmy komunistami, bo chcemy być po właściwej stronie. Bycie po właściwej stronie to, to dzięki czemu każda chwila życia ma sens. Jesteśmy komunistami, bo nie zgadzamy się na świat kierujący się zasadami, przy których wyścig szczurów i prawo dżungli to pozytywne wzorce racjonalności i uczciwości. Jesteśmy komunistami, bo wiemy i mamy na to dowody, że ludzie muszą żyć  gorzej niż zwierzęta, że zamiast brać udział w wojnie wszystkich ze wszystkimi, rywalizacji próżnych i pazernych, mogą żyć w zgodzie, pokoju, wzajemnie się wspierając i budując, zamiast niszczyć.

Jesteśmy komunistami, bo nie przestaliśmy być ludźmi”.

Współcześnie istniejąca Komunistyczna Partia Polski  jest ugrupowaniem szczerze demokratycznym, równościowym i w związku z tym konsekwentnie, otwarcie potępiającym wszelką przemoc oraz ściśle związane z nią wszelkie dyktatorskie i totalitarne, antyludzkie, brutalne formy sprawowania władzy.

Potępiamy także wszelką głupotę, bezmyślność, chciwość, ludzkie prostactwo, prymitywizm, rasizm, ksenofobię i wszelkie formy dyskryminacji człowieka.

Potępiamy wszystko to co ewidentnie obraża ludzką inteligencję i zaprzecza zdrowemu rozsądkowi.

Mamy pełną świadomość jako członkowie KPP czym jest godność człowieka, jak wielką ma ona wartość, i że absolutnie nie wolno nikomu jej deptać ani tym bardziej poniżać !!!

W uchwalonym na IV Zjeździe KPP (28 marca 2015 r., Dąbrowa Górnicza) Programie Komunistycznej Partii Polski (aktualnie obowiązującym!) z naciskiem podkreślamy, że : „Priorytetowym zadaniem jest przeciwstawienie się odradzającym się tendencjom faszystowskim, ksenofobicznym i homofobicznym, w brutalny sposób zawłaszczającym przestrzeń publiczną. Państwo nie może być bezsilne wobec prób zastraszania, nakłaniania do przemocy czy wobec retoryki nienawiści i rasizmu. Należy bronić praw do swobody wypowiedzi, wyrażania swoich poglądów, odmienności i do protestu. Niedopuszczalne jest zakazywanie lub ograniczanie przez państwo z powodów ideologicznych działalności partii politycznych. Ulica powinna być miejscem, w którym można swobodnie demonstrować siłę argumentów, a nie argument siły”.

OTO CZEGO CHCE KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI !!!

  • PRAWDZIWEJ, SPOŁECZNEJ SPRAWIEDLIWOŚCI,
  • GODNEJ PRACY DLA WSZYSTKICH,
  • DOSTĘPNEJ DLA WSZYSTKICH SŁUŻBY ZDROWIA I OŚWIATY,
  • BEZPIECZEŃSTWA DLA WSZYSTKICH,
  • ROZWOJU NASZEJ GOSPODARKI.

Ryszard Rauba (KPP)

 

 

 

 
PDF Drukuj Email

O TYM PISAŁ

„DZIENNIK KIELECKI”

W

CZWARTEK 3 I PIĄTEK 4 MAJA 1945 ROKU

„Trzeci Maj – Święto Demokracji Polskiej”

„DZIENNIK KIELECKI”,

Rok I., Kielce, czwartek 3 i piątek 4 maja 1945 r., Nr 47(67), s. 1.

„Przez dwadzieścia lat obchodziliśmy święto Trzeciego Maja jako urzędową galówkę, jako święto sytych i rządzących.

Szły w pochodzie gromady prezesów, dyrektorów i dygnitarzy, szły delegacje ubrane w kontusze i czamarki, szli wszyscy utytułowani i zadowoleni z „radosnej twórczości”.

Jakże pobieżnie ci ludzie musieli czytywać naszą historię, skoro wypaczali to święto polskich republikanów i przywłaszczali je sobie, czyniąc zeń bogoojczyźnianą kapliczkę.

Zapomniano, że konstytucja trzeciomajowa zrodziła się z ducha Wielkiej Rewolucji Francuskiej, a nie z paktu z Targowicą, że twórcami jej nie byli magnaci i królewięta, ale polscy jakobini i Kołłątaj, Staszic i Wybicki.

Trzeci maj zrodził się w chwili, kiedy wojska pruskie okupowały Wielkopolskę, austriacy rezydowali w Wieliczce, a ambasador carowej rządził się niepodzielnie w Warszawie.

Granice Rzplitej otoczone były wojskami przyszłych zaborców, które czekały tylko na rozkaz do zbrojnego zajęcia naszych ziem.

Wówczas to w obliczu tak groźnego niebezpieczeństwa polscy patrioci w ukryciu przed ówczesną reakcją, potajemnie opracowywali słynne tezy wolnościowe, które miały zapewnić Polsce trwały rząd, silną armię, podnieść do godności obywatelskiej stan trzeci oraz zapewnić chłopom należytą opiekę i wolność.

Niestety, nie wszystkie z tych tez wprowadzone zostały do uchwał sejmowych.

Nie zniesiono pańszczyzny, jak domagał się tego obóz reform, nie zdołano powołać do życia stutysięcznej armii, stan trzeci uzyskał tylko częściowe prawa.

Jedynie na polu oświaty powzięto najbardziej doniosłe postanowienia.

Wszystko to jednak nie znalazło należytego uprawnienia w życiu publicznym.

Byliśmy zbyt oddaleni od ogniska rewolucji.

Zabrakło nam zdecydowanych Jakobinów, zabrakło St. Justa, Robespierra, Dantona.

Na Placu Zamkowym nie stanęła gilotyna.

Targowiczanie najspokojniej spiskowali w stolicy.

Konstytucję uczczono jedynie fetą narodową, na której król odtańczył poloneza.

Rozbicie wewnętrzne, słabość militarna i gospodarcza, a przede wszystkim nikczemne knowania ówczesnej reakcji doprowadziły wkrótce do dalszych rozbiorów.

Do głosu znów doszli Braniccy, Potoccy i kompania.

Magnateria, zatrwożona uchwałami sejmowymi, słała wiernopoddańcze hołdy, składane u stóp Hohenzollernów, Habsburgów i Romanowych.

Obalono wkrótce czteroletnią pracę patriotów i przywrócono „stary, dobry ład”.

A jednak duch konstytucji 3 maja przetrwał.

On był tym płomieniem, który rozpalił powstanie Kościuszki, stworzył Noc Listopadową, Wiosnę Ludów i Rząd Traugutta.

Konstytucja ta, chociaż praktycznie nie weszła w życie, była przecież krokiem do rewolucji społecznej, opartej na hasłach Wolności, Równości i Braterstwa.

154 lata minęło od tej chwili.

Przez Polskę przeszła nawała pierwszej wojny światowej i koszmarny okres okupacji hitlerowskiej.

Rzeczywistość dzisiejsza musi zgoła inaczej wyglądać, aniżeli w czasach stanisławowskich.

Polska Demokratyczna jest zbyt silna, aby mogła ulec jurgieltnikom.

Krew nieznanych męczenników, która znaczyła przez sześć lat polskie miasta i wsie, która zraszała obficie wszystkie miejsca kaźni w kraju i Europie, musiała radykalnie społeczne oblicze Polski.

W rachunku strat i zysków Demokracji Polskiej musiało nastąpić wyrównanie salda.

Krzywdzony od wieków chłop otrzymał nie tylko wolność, ale przede wszystkim ziemię na własność.

Robotnik, chłop i inteligent pracujący stał się współrządcą Rzeczypospolitej, biorąc na swe barki odpowiedzialność za należyty rozwój państwa.

Targowica usunięta została poza nawias społeczeństwa.

Śmiały, jak na ówczesne czasy, projekt stworzenia silnej armii zrealizowany został w stu procentach.

I to może jest największym sukcesem i chwałą obecnej Trzeciej Niepodległości.

Dziś bowiem w rocznicę konstytucji 3 maja, żołnierz Polski Demokratycznej wspólnie z Armią radziecką niszczy hitlerowskiego gada.

Po raz pierwszy w naszej historii powiewa w sercu Niemiec, w Berlinie, flaga biało – czerwona.

I ten fakt właśnie jest najpotężniejszym triumfem dzisiejszego święta, Święta Polskiej Demokracji”.

POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 89