Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA KU GŁĘBOKIEJ REFLEKSJI :

Z  ANTYKAPITALISTYCZNEJ PUBLICYSTYKI POLITYCZNEJ

PRZEDWOJENNEJ KOMUNISTYCZNEJ PARTII ROBOTNICZEJ POLSKI

(KPRP).

„BOSEL – STINNES – MORGAN”

„Świat Robotniczy”, nr 2, Warszawa, 31 sierpnia 1923 r.

„Stinnes – Bosel, Bosel – Stinnes, huczy coraz głośniej cała „demokracja”.

O cóż tyle krzyku?

Kim są ci dwaj dżentelmeni?

Stinnes, jeden z najpotężniejszych magnatów przemysłowych Niemiec, którego wpływy sięgają Austrii i Czech, Hiszpanii i Włoch, zdobył decydujący wpływ również w potężnych przedsiębiorstwach górno – śląskich : „Katowickim Towarzystwie Akcyjnym” i „Hucie Bismarcka” - największej stalowni na lądzie europejskim.

Ażeby zapewnić sobie swobodę ruchów, usiłuje podobno przyciągnąć milsze polskiemu sercu, uprzywilejowane kapitały zagraniczne , jak czeska „Skoda” lub „Schneider – Creuzot”.

Bosel, obecny prezes wiedeńskiego Union – banku, śmiały i rzutki dorobkiewicz wojenny, stoi na czele innej grupy kapitalistycznej.

Popierany przez takich matadorów narodowych, jak poseł Korfanty, ma on łatwiejszą drogę, a niemniej rozległe plany.

Niedawno temu nabył 80 proc. akcji jednego z największych przedsiębiorstw śląskich - „Huty Królewskiej i Laury”, w Galicji zaś – poważny udział w jednym z największych przedsiębiorstw naftowych „Dąbrowa”.

W Galicji podstawę jego działania stanowi filia Union – Banku, na Śląsku zamierza on podobno również założyć samodzielną filię.

Celem p. Bosela jest za pomocą tych banków utworzyć i opanować potęzne koncerny przemysłowe : węglowo – żelazny i naftowy.

Stinnes i Bosel nie różnią się na pozór od całej kliki kapitalistów zagranicznych, którzy pobierają dywidendy z pracy ludu polskiego.

We wszystkich najważniejszych gałęziach przemysłu nie od dziś wszak tkwią miliardy francuskie, włoskie, angielskie, niemieckie; trwa to od dziesiątków lat.

A po zakończeniu wojny, czy nie napłynęła nowa fala kapitałów francuskich i angielskich?

Anglicy finansowali szereg wielkich fabryk włókienniczych.

Francuzi poczęli skupować i zakładać przedsiębiorstwa i banki.

Dzierżawa wielkich skarbowych kopalni na Śląsku, wykup z rak rządu Zakładów Żyrardowskich – oto ostatnie ich zdobycze.

Jednakże rola i znaczenie wszystkich tych wyzyskiwaczy międzynarodowych są inne niż rola i znaczenie Stinnesa czy Bosela.

Panowie ci są symbolem nowego okresu w dziejach kapitalistycznych Polski.

Podczas gdy dotychczas głównym celem akcjonariuszy zagranicznych było jedynie wycisnąć największą dywidendę, a dla przyjaciół z Zachodu – wyzyskać swe przywileje polityczne, to dla Stinnesa i Bosela celem bezpośrednim jest strustowanie, opanowanie całych najważniejszych gałęzi przemysłu, zrobienie z nich podstawy nowoczesnej ekspansji kapitalistycznej i zdobywanie, w miarę jej rozwoju, wpływów politycznych.

Wraz z potężną koncentracją kapitału, zmonopolizowaniem rynków „narodowych” Polska wchodzi w orbitę międzynarodowych, wielkich organizacji kapitalistycznych (…).

Kiedy lała się jeszcze krew na Górnym Śląsku, wówczas już Stinnes roił o węglu i żelazie śląskim.

Kiedy umilkły ostatnie strzały na Ukrainie, usadowił się w niej Bosel.

Kiedy wojska Piłsudskiego zajmowały Białoruś, Stinnes zabiegał o Puszczę Białowieską.

I tylko od wzmocnienia władzy burżuazji, od zepchnięcia klasy robotniczej na samo dno nędzy zależało, kiedy rozpocznie się wielki pochód kapitału międzynarodowego (…).

Rządy burżuazji budzą ufność, że interesy kapitału będą ponad wszystko uświęcone.

Dlatego międzynarodowe kliki kapitalistyczne radzą już nad ugruntowaniem swej polskiej placówki.

Naprawa skarbu ma się dokonać za cenę wydania im na łup przedsiębiorstw państwowych, monopolów, kolei.

Takie warunki stawiał podobno król wyzyskiwaczy amerykańskich, patron i wspólnik Stinnesa – Morgan.

Rozwój prywatnej gospodarki kapitalistycznej postępować ma drogą wskazaną przez Boselów i Stinnesów.

Rola burżuazji polskiej spada do poziomu lokajstwa na służbie potentatów międzynarodowych i żandarma klasy robotniczej Polski.

I służba ta zwać się ma „niepodległością”, zwać się ma najwznioślejszym czynem „narodowym”.

Akcja Morganów, Boselów i Stinnesów zwiastuje klasie robotniczej utrwalenie niedoli, spotęgowanie ataków kapitału.

Od dziesiątków lat robotnik cierpiał i ginął na służbie kapitału międzynarodowego – w Łodzi, Zagłębiu, Żyrardowie – a ginął tak samo jak na służbie rodzimej Chjeny.

Obecnie kontrola gospodarcza burżuazji polskiej przez potentatów imperialistycznego świata grozi robotnikom odebraniem resztek praw i wolności, wszelkiej nadziei na poprawę bytu, a nowe, skoncentrowane formy organizacji kapitalistycznej stawiać będą bezwzględny opór wobec żądań robotniczych.

Klasa robotnicza Polski staje się mierzwą dla dalszego istnienia kapitału międzynarodowego.

Na tym polega istotne niebezpieczeństwo nowej ery – ery Morganów, Stinnesów i Boselów.

Usunąć go nie mogą żadne krzyki o zamachach na niepodległość narodową, dopóki rządy spoczywać będą w ręku lokajów i przyjaciół Morganów, Stinnesów, Boselów – burżuazji polskiej.

Jedynie wspólny, potężny wysiłek rzeczywistego narodu, jedynie rządy robotniczo - chłopskie mogą uwolnić Polskę od międzynarodowych hien kapitalistycznych”.

Powyższy materiał źródłowy przesłał  :

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski - KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA  KU BARDZO GŁĘBOKIEJ I JAKŻE POTRZEBNEJ SZCZEGÓLNIE W OBECNIEJ DOBIE REFLEKSJI

NAD NAJNOWSZĄ HISTORIĄ POLITYCZNĄ POLSKI:

O TYM PISAŁ ŁÓDZKI „GŁOS ROBOTNICZY”

PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ (PPR),

W  PONIEDZIAŁEK 13 SIERPNIA 1945 ROKU

„Dzień Żołnierza Polskiego”

„Ogłoszony wczoraj rozkaz Dowództwa Naczelnego Wojsk Polskich w sprawie nowego Dnia Żołnierza Polskiego – 22 lipca 1945 r. daje rozwiązanie sytuacji, która była trudna i nieprzyjemna z szeregu względów.

Dotychczasowa data Dnia Żołnierza Polskiego – 15 sierpnia – przypominała rocznicę, której treść brzmiała fałszywym akordem w nowej rzeczywistości polskiej.

Dzień 15 sierpnia przypominał smutnej pamięci wyprawę kijowską 1920 r., próby interwencji w obronie wielkich obszarników polskich na Ukrainie i Białorusi, całą tę fatalną, szkodliwą dla Polski politykę wschodnią piłsudczyzny, politykę, u której kresu, w sposób nieunikniony, stała katastrofa września 1939 r.

Prawda, Święto Żołnierza Polskiego w ostatnich latach przedwojennych nabierało nieco innego wyrazu.

W chwili, gdy nad Polską zbierała się w sposób coraz to wyraźniejszy groźna burza hitlerowska, dla obozu lewicy polskiej, obozu bijącego na alarm wobec niebezpieczeństwa tej burzy, schodziło w cień historyczne powiązanie 15 sierpnia, pozostawało tylko Święto Żołnierza Polskiego, święto siły, która miała chronić Polskę od faszystowskiej niewoli.

Tym tłumaczy się, że w ostatnich latach przed wojną w dzień ten odbywały się również masowe demonstracje robotnicze i chłopskie – demonstracje, na których masy ludowe dawały wyraz swej głębokiej solidarności z żołnierzem polskim i zarazem głębokiego niepokoju wobec faszystowskich manowców, na które prowadziły Polskę ówczesne kierownictwo Armii i Państwa.

W chwili obecnej sytuacja uległa zmianie.

Wyjaśniła się gruntownie, całkowicie.

Mamy nowe Wojsko Polskie, nowe – jeśli idzie o kierownictwo wyłonione z mas ludowych, nowe – jeśli idzie o demokratyczną ideologię, która w nim panuje.

Wojsko to okryło się chwałą – przy wyzwalaniu własnego ojczystego kraju, przy wyznaczaniu nowych granic Rzeczypospolitej na Odrze i Nissie, przy walce o rozgromienie hitlerowskiego, niemieckiego wroga w jego własnym, berlińskim legowisku.

To wojsko powstało, zostało ostatecznie sformowane w dzisiejszej swej postaci dnia 22 lipca ub. r., równocześnie z powstaniem P.K.W.N.

Nowe czasy przynoszą nowe święto.

Żołnierz, który bił się pod Warszawą, żołnierz, który wyzwalał Toruń i Bydgoszcz, żołnierz, który brał szturmem Gdańsk, żołnierz, który druzgotał Wał Pomorski, żołnierz, który forsował Odrę i Nissę, żołnierz, który wzniósł biało - czerwony sztandar nad Brandenburger Tor ma prawo żądać, aby Dzień Żołnierza Polskiego był przede wszystkim jego świętem, aby data tego dnia była związana z jego walką.

Cóż dziwnego, że wybrano na ten dzień rocznicę powstania Odrodzonego Wojska Polskiego, rocznicę sformowania tej armii, która z ramienia Polski wzięła udział w szturmie Berlina.

Cały naród polski, cały obóz demokratyczny wita z uznaniem nowy Dzień Żołnierza Polskiego – 22 lipca”.

Powyższy historyczny materiał źródłowy przesłał :

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski - KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU ZE ZBLIŻAJĄCĄ SIĘ

78. ROCZNICĄ WYBUCHU DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

CAŁY CZAS PAMIĘTAJĄC O TRAGEDII WRZEŚNIOWEJ

PRZYPOMINA  KU ABSOLUTNIE KONIECZNEJ REFLEKSJI :

„1 września 1939”,

„GŁOS ROBOTNICZY”

PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ,

ROK II., ŁÓDŹ, NIEDZIELA 1 WRZEŚNIA 1946 ROKU,

Nr. 241 (432), s. 1.

„Siedem lat temu wybuchła druga wojna światowa.

Zaczęła się ona od Polski.

Zaczęła się dlatego, że reakcyjne rządy polskie, chcąc uporczywie utrzymać się w orbicie antyradzieckiej polityki Trzeciej Rzeszy, wmanewrowały się w taką pozycję, w której Polska wydała się Hitlerowi łatwym łupem.

Zaczęła się dlatego, bo wielkie światowe trusty, bo nowojorska Wallstreet i londyńska City chciały skierować furię niemieckiej bestii na wschód, na stepy Ukrainy, w lasy Białorusi – a droga na te stepy, droga do tych lasów wiodła przez Polskę.

Bohatersko bił się naród, bohatersko bił się żołnierz polski.

Przejdą do historii bitwy pod Mławą i Kutnem, przejdzie do historii epopea Westerplatte.

Obrona Warszawy pozostanie nieśmiertelnym świadectwem patriotyzmu i męstwa ludu stolicy.

Ale walka wtedy, we wrześniu 1939 roku, była z góry przegrana.

Była przegrana, bo biliśmy się sami, bo poprzednia polityka naszych rządów pomogła zlikwidować Czechosłowację Niemcom, odepchnęła od nas Związek radziecki, zostawiła nas jednych na wschód od Niemiec, bo sojusznicy na zachodzie nie myśleli dotrzymać swych zobowiązań, nie myśleli podjąć akcji, do której zobowiązali się w traktatach sojuszniczych.

Była przegrana, bo kierowała nami dufna w sobie, a niedorosła do sytuacji generalsko – pułkownikowska klika, bo nie byliśmy przygotowani do wojny, bo nasze fortyfikacje były na wschodzie, nie nad niemiecką granicą, bo nasza armia była budowana na współpracy z żelaznymi kolumnami czołgów niemieckich i okazała się bezsilna, kiedy trzeba było walczyć przeciwko nim.

Jeszcze bił się żołnierz daleko na zachodzie, jeszcze bronił się marynarz pod polskim morzem, a już na szosie zaleszczyckiej stała chmura kurzu po samochodach sanacyjnych dygnitarzy, niosących zagranicę swe puste głowy.

Ale ta ich ucieczka nie uwolniła od nich Polski.

Trzeba było uporczywej walki wszystkiego co żywe w narodzie, aby złamać ich wpływy na życie polityczne kraju i emigracji, aby przełamać ich panowanie w ruchu oporu w kraju, aby uratować kraj od manowców, na które go chcieli sprowadzić.

Wyłamały się spod ich wpływów siły ludowe, siły ruchu robotniczego i chłopskiego, siły naszej partii, siły RPPS, siły „Woli ludu”.

Z ich czynu zrodziła się Krajowa Rada Narodowa, zrodziła się Armia Ludowa, zrodziło się odrodzone Wojsko Polskie, zrodziła się Odrodzona Rzeczpospolita Polska.

Nie będzie ta Polska już nigdy miała swego września.

Nie będzie go miała, gdyż jej polityka zagraniczna opiera się o naturalne, podyktowane polską racją stanu, sojusze z narodami słowiańskimi, że Związkiem Radzieckim przede wszystkim, gdyż posiada ona obronną granicę zachodnią, opartą o Odrę i Nisę, gdyż przemienia się ona szybko w kraj przemysłowo – rolniczy, zdolny do obrony przed obcym najazdem.

Nie będzie go miała, gdyż w tej Polsce do głosu decydującego doszły siły, które jeszcze wtedy, przed wrześniem, ostrzegały przed grożącym krajowi niebezpieczeństwem, wskazywały drogę obrony pokoju, obrony wolności ludu, obrony niepodległości kraju.

W rocznicę pierwszego września, rocznicę dnia, od którego zaczęło się pasmo straszliwych cierpień naszego narodu, przyrzeknijmy sobie, że będziemy czujni, że nie dopuścimy nigdy, aby Niemiec mógł znów grozić naszemu krajowi, że nie dopuścimy do powrotu do władzy w Polsce tych sił, które sprowadziły na nas wtedy niemiecką nawałę”.

Powyższy historyczny materiał źródłowy przesłał :

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski - KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

Odezwa stronnictw do ludności miasta Krakowa

potępiająca w całej rozciągłości antyżydowskie zajścia

z 11 sierpnia 1945 roku

opublikowana na łamach „Dziennika Łódzkiego”

w środę, 15 sierpnia 1945 r.

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP) PRZYPOMINA : MIEJSCE ANTYSEMITYZMU, UMYSŁOWEJ CIEMNOTY, KOŁTUNERII, PRYMITYWNYCH UPRZEDZEŃ, RASIZMU, NACJONALIZMU, SZOWINIZMU I KSENOFOBII JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE NA ŚMIETNIKU HISTORII !!! WYŁĄCZNIE !!!

„Odezwa stronnictw

do ludności miasta Krakowa

Kraków – centrum, chluba kultury polskiej, został w sobotę dn. 11 sierpnia shańbiony ohydnymi, barbarzyńskimi wystąpieniami.

Wywołały je męty społeczne, podjudzone przez zorganizowaną akcję hitlerowskich agentów, rozsiewających pogłoski, zwrócone przeciw ocalałej ze straszliwego hitlerowskiego pogromu, ludności żydowskiej.

Plotki te obliczone na średniowieczną ciemnotę, apelujące do najniższych instynktów, mówiły o mordach rytualnych, dokonywanych na dzieciach polskich.

Hitlerowscy agenci pociągając szumowiny społeczne, elementy przestępcze, a nawet nieliczne wprawdzie, otumanione jednostki, zorganizowały napady bijąc i masakrując dzieci i kobiety – Żydówki.

Raz jeszcze ulice Krakowa stały się terenem scen jakich świadkami byliśmy w ciągu 5 lat potwornej hitlerowskiej okupacji.

Wydarzenia sobotnie wstrząsnęły sumieniem Krakowa.

Dowiodły one, że gniazda hitleryzmu nie zostały jeszcze doszczętnie zniszczone.

Wydarzenia te okrywają hańbą nasze miasto.

Rzucić mogą cień na Polskę w oczach wszystkich sprzymierzonych narodów – które tak straszliwym wysiłkiem doprowadziły do złamania siedliska barbarzyństwa i zbrodni – hitlerowskich Niemiec.

Całe społeczeństwo Krakowa wszyscy, których okupacja nie zaraziła trądem hitleryzmu – wyrażają zdecydowaną wolę zmycia tej hańby z Krakowa, obrony pięknych i chlubnych jego tradycji.

Wyrażają zdecydowaną wolę wyrwania z korzeniami zła, aby już nigdy nie splamiło naszego narodu.

Stwierdzamy, że organizatorzy i świadomi uczestnicy tej uplanowanej akcji, muszą być potraktowani na równi ze zbrodniarzami gestapo, skazywanymi przez sądy sprzymierzonych narodów.

Stwierdzamy, że demokracja polska zdolna i gotowa jest zdławić w zarodku każdą próbę kontynuowania tradycji okupanta.

W imię godności i honoru Narodu Polskiego, w obronie imienia Rzeczypospolitej wobec całego cywilizowanego świata wzywamy wszystkich Polaków do bezwzględnej walki z niedobitkami faszyzmu.

Niech żyje zwycięska demokracja polska !

Zarząd Okr. Str. Demokratycznego

Wojew. Komitet Robotniczy PPS

Wojew. Komitet PPR

Zarząd Wojew. Str. Ludowego”

POWYŻSZY HISTORYCZNY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 75. ROCZNICĄ

BRUTALNEGO ZAMORDOWANIA PRZEZ HITLEROWSKICH BANDYTÓW

JANUSZA KORCZAKA – WYBITNEGO PEDAGOGA, PISARZA,

DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO I LEKARZA

KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

SKŁADA  TEMU WIELKIEMU CZŁOWIEKOWI  HONORU

I WIELKIEMU PATRIOCIE

UROCZYSTY HOŁD !!!

Wacław Tułodziecki,

„Janusz Korczak”

„GŁOS ROBOTNICZY” -

PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ,

Rok II, ŁÓDŹ, NIEDZIELA 11 sierpnia 1946 ROKU, Nr 220 (366), s. 5.

„O Januszu Korczaku, o jego pracy wśród dzieci i dla dzieci napisano jeszcze za jego życia dużo reportaży, artykułów i książek.

Ale Janusz Korczak – to nie tylko opiekun, wychowawca dzieci, to przede wszystkim nauczyciel, znany i ceniony pedagog, który wywarł olbrzymi wpływ na masy nauczycielstwa postępowego w Polsce, na ich stosunek do dziecka i do życia.

Referaty, odczyty, wykłady  Janusza Korczaka na licznych zebraniach i kursach nauczycielskich cieszyły się zawsze olbrzymią frekwencją i dużym powodzeniem tak ze względu na osobiste walory jego jako wykładowcy, jak i ze względu na śmiałe, bezkompromisowe stawianie zagadnień.

W swoich wykładach dotykał Janusz Korczak najdrażliwszych spraw wychowawczych i społecznych, stawiał słuchacza oko w oko wobec prawdy, wobec rzeczywistości, której nasi urzędowi wychowawcy nie potrafili, czy nie chcieli dostrzegać.

Jest obowiązkiem naszym – mawiał i pisał Janusz Korczak – wglądać we wszystkie zakamarki życia, nie brzydzić się ran ropiejących, nie odwracać wstydliwie oczu.

Szkoła nie jest instytucją oderwaną od życia, a dziecko żyje i wzrasta w określonym stanowisku i wcale wstydliwie od scen życia nie odwraca oczu.

Wychować odpowiednio dziecko, to zmienić warunki życia środowiska.

W wykładach swoich podkreślał, że zadaniem szkoły winno być wychowanie wolnego człowieka, a nauczyciel chcący wychować wolnego człowieka, musi sam być niezależny, wolny od przesądów wyznaniowych, rasowych i narodowościowych.

Zasady te głosił i propagował w okresie Brześcia, Berezy, w okresie całkowitego braku poszanowania dla istotnych podstaw godności ludzkiej.

Śmiałym, odważnym, bezkompromisowym stawianiem sprawy zyskał Janusz Korczak wielu zwolenników.

Słuchałem wielu odczytów, wielu wykładów Korczaka.

Wraz ze mną słuchali i inni, często członkowie nauczycielskich organizacyj prawicowych.

Nie miał jednak i wśród nich nieprzyjaciół.

U wszystkich słuchaczy cieszył się głębokim szacunkiem.

Któregoś dnia – pamiętam to dobrze – Janusz Korczak, mimo że był zawsze bardzo obowiązkowy, nie przybył na wykład.

Zapytany przeze mnie o powód nieprzybycia, odpowiedział :

„Czyż mógłbym wam dziś właśnie mówić tak, jak to przyobiecałem o poszanowaniu indywidualności dziecka, wtedy, kiedy porywa się ludzi w Polsce, bije się ich i wywozi do Brześcia?”.

Takim był Janusz Korczak.

Śmierć Janusza Korczaka z ręki hitlerowskiego oprawcy, to niepowetowana strata dla świata pedagogicznego w Polsce.

Myśli i prace J. Korczaka winny być możliwie szybko wydane.

Książki dla dzieci napisane przez niego powinny znaleźć się w każdej bibliotece szkolnej, a liczne artykuły z zakresu wychowania (zebrane razem i wydane) -  w każdym zakładzie kształcenia nauczycieli i w każdej bibliotece nauczycielskiej.

Wacław Tułodziecki.”

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA (KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 99