Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

 

Czy Prokurator Generalny zajmie się tą sprawą cz. 1?

 

 

Dziś zajmiemy się kolejnym przypadkiem łamania prawa przez tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców,

 

 

Jako podstawę naszych rozważań niech posłuży Stanowisko KR w sprawie fotografowania dokumentów w którym to dokumencie Krajowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców stwierdza między innymi, cytuję:

 

 

"Krajowy Zarząd PZD stwierdza, że statut PZD nie dopuszcza innych sposobów poznania treści tych dokumentów przed walnym zebraniem. W szczególności nie zezwala na otrzymanie kopii (sic??? - dopisek autora artykułu) tych dokumentów np. poprzez ich przesłanie przez zarząd ROD na adres domowy czy też e-mailowy członka ROD. Skoro ten sposób nie został dopuszczony przez statut PZD to tym samym nie ma uzasadnienia prawnego dopuszczenie możliwości fotografowania (robienia fotokopii) dokumentów sprawozdawczych też dokonywania ich kserokopii.".

 

 

Jak zwykle pod tym stanowiskiem nie istnieje, żaden podpis osoby, która przygotowała to stanowisko oraz prawnika władz krajowych, który stwierdza, że powyższy dokument jest zgodny z obowiązującym prawem. Pod stanowiskiem widnieje tylko nazwa organu, który te bzdury firmuje.

 

 

A teraz zajmiemy się analizą prawną, które przepisy te bzdury naruszają:

 

Niech jak podstawę tej analizy posłuży orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 4 sierpnia 2016 r. (sygn. akt II SAB/Łd 42/16)

 

 

"Przystępując do merytorycznych rozważań wskazać należy, iż stosownie do regulacji art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2014 roku, poz. 782 ze zm., dalej jako: "u.d.i.p."), każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu oraz ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonym w ustawie."

 

 

Jak widać z powyższych przepisów każdy działkowiec ma prawo wystąpić o wszelkie (dozwolone prawnie) informacje do władz Polskiego Związku Działkowców i musi je otrzymać.

 

 

Na standardową odpowiedź tzw. działaczy PZD, że stowarzyszenie PZD nie podlega tej ustawie bo nie jest organizacją publiczną odpowiedział Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który stwierdził cytuję:

 

 

"Do udostępniania informacji publicznej zobowiązane są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności organy władzy publicznej, a więc i Rodzinny Ogród Działkowy (art. 4 ust.1 pkt 1 u.d.i.p.). Za przyjęciem takiego poglądu przemawia treść art. 4 ust. 1 u.d.i.p., który zawiera w punktach 1 – 5 wyliczenie "władz publicznych oraz innych podmiotów wykonujących zadania publiczne", które to

 

wyliczenie ma charakter przykładowy. Przepis art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p. stanowi, że do podmiotów takich w szczególności należą: "podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym". Powyższe oznacza, że adresatem nałożonego przepisem art. 4 ust. 1 u.d.i.p. obowiązku udostępnienia takiej informacji może być każdy podmiot, który dysponuje majątkiem publicznym."

 

 

"Przepis art. 4 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 roku o rodzinnych ogrodach działkowych (tekst jedn. Dz. U. z 2014 roku, poz. 40 ze zm., dalej jako: "u.r.o.d."), ROD są urządzeniami użyteczności publicznej, służącymi zaspokajaniu wypoczynkowych, rekreacyjnych i innych potrzeb socjalnych członków społeczności lokalnych poprze z zapewnienie im powszechnego dostępu do ROD oraz działek dających możliwość prowadzenia upraw ogrodniczych na własne potrzeby, a także podniesienie standardów ekologicznych otoczenia. Ustawa w art. 2 pkt 5 definiuje rodzinny ogród działkowy przyjmując, iż jest to wydzielony obszar lub obszary przeznaczone na cele rodzinnych ogrodów działkowych, składające się z działek i terenu ogólnego, służące do wspólnego korzystania przez działkowców, wyposażone w infrastrukturę ogrodową. ROD prowadzony jest przez jedno stowarzyszenie ogrodowe (art. 11 ust. 1 u.r.o.d.), czyli stowarzyszenie w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 roku – Prawo o stowarzyszeniach (tekst jedn. Dz. U. z 2015 roku, poz. 1393 ze zm.) powołane wyłącznie w celu zakładania i prowadzenia rodzinnych ogrodów działkowych.

 

 

Dokonując oceny czy ROD jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej w trybie u.d.i.p. należy dostrzec regulację art. 17 u.r.o.d., który stanowi, iż stowarzyszenie ogrodowe, prowadzące ROD na obszarze danej gminy może otrzymywać dotację celową z budżetu tej gminy, z zastosowaniem przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 roku, poz. 885 ze zm.)

 

w zakresie udzielania dotacji celowych dla podmiotów niezaliczanych do sektora finansów publicznych i niedziałających w celu osiągnięcia zysku. Wspomniana dotacja ma służyć realizacji celu publicznego, związanego z zadaniem gminy, o którym mowa w art. 6 ust. 1 u.r.o.d. (czyli tworzeniem warunków dla rozwoju ROD), i może być przeznaczona w szczególności na budowę lub modernizację infrastruktury ogrodowej, jeżeli wpłynie to na poprawę warunków do korzystania z ROD przez działkowców, lub zwiększy dostępność społeczności lokalnej do tego ROD (art. 17 ust. 2 u.r.o.d.). Przepisy ustawy nie ograniczają

 

uprawnień jednostek samorządu terytorialnego do wspierania ROD na podstawie przepisów odrębnych (art. 17 ust. 3 u.r.o.d.).

 

 

W świetle powyższego należy przyjąć, że Polski Związek Działkowców oraz Rodzinne Ogrody Działkowe są podmiotami dysponującym majątkiem publicznym i należą do kręgu podmiotów objętych przepisem art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p., obowiązanych do udostępnienia na żądanie informacji publicznej znajdującej się w ich posiadaniu."

 

 

Kolejnym argumentem tzw. działaczy PZD jest tłumaczenie, że nie posiadają środków na sporządzenie kopii dokumentów wymaganych przez działkowców. A co na ten temat powiedział Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, cytuję:

 

 

"Odnosząc się do argumentów organu administracji wyjaśnić wypada, iż dostęp do informacji publicznej jest co do zasady bezpłatny, o czym stanowi art. 7 ust. 2 u.d.i.p. Ustawa pozwala na odstąpienie od zasady bezpłatności tylko w sytuacji przewidzianej w art. 15 ust. 1 u.d.i.p., jeżeli w wyniku udostępnienia informacji publicznej na wniosek podmiot obowiązany do udostępnienia ma ponieść dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku. Podmiot ten może pobrać od wnioskodawcy opłatę w wysokości odpowiadającej tym kosztom. Z tego powodu, iż ktoś nie uiścił opłaty nie można wydać decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej, bądź pozostawić wniosek o jej udzielenie bez rozpoznania. Organ nie może uzależnić udostępnienia informacji publicznej od uiszczenia opłaty, skoro powstanie obowiązku uiszczenia opłaty w wysokości odpowiadającej kosztom związanym ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnia informacji i wezwanie strony do uiszczenia tej opłaty, powoduje jedynie przesunięcie terminu udostępnienia tej informacji w zakresie określonym w przepisie art. 15 ust. 2 u.d.i.p. Innymi słowy, dostęp do informacji nie jest uzależniony od posiadanych przez organ zasobów finansowych pozwalających na przygotowanie do udostępnienia informacji publicznej w formie określonej przez wnioskodawcę."

 

 

A teraz zajmiemy się innymi przepisami, które narusza powyższe stanowisko.

 

 

Już pobieżna lektura tego knota prawnego prowadzi do oczywistego wniosku, że żaden z przepisów nie zawiera upoważnienia do wkraczania przez władze Polskiego Związku Działkowców w materię wolności wypowiedzi. Ponadto wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP) ma swój aspekt formalny, przejawiający się w tym, że może być ograniczona wyłącznie w ustawie (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP). Stąd też Stanowisko Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 25 kwietnia 2018 r. w sprawie fotografowania materiałów sprawozdawczych ani ograniczenia wynikające ze Statutu PZD, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP przez to, że wprowadza ograniczenie aktem, który nie tylko nie ma rangi ustawy, lecz nie jest również źródłem powszechnie obowiązującego prawa w Rzeczypospolitej Polskiej (art. 87 Konstytucji RP).

 

 

Przedstawione powyżej uwagi prowadzą do jednoznacznego wniosku, że Stanowisko Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 25 kwietnia 2018 r. w sprawie fotografowania materiałów sprawozdawczych narusza art. 14 i art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

 

 

Dlatego stwierdzając naruszenie wolności i praw człowieka i obywatela w niniejszej sprawie, zwracamy się do Pana Prokuratora Generalnego z żądaniem uchylenia kwestionowanego stanowiska władz PZD oraz ukarania winnych tej sytuacji podstawa prawna ustawa prawo o stowarzyszeniach art. 29 ust. 1 pkt. 3 (tekst jedn Dz. U 1898 nr 20 poz. 104 ze zm,)

 

 

cdn

 
PDF Drukuj Email

 

O bezkarności tzw. działaczy PZD cz. 2

 

 

Znacie Państwo bajeczki tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców o przestrzeganiu prawa przez członków w tym działaczy tego stowarzyszenia?

 

 

To popatrzcie na zamieszczone poniżej zdjęcia altany o powierzchni około 42 m2 Wiceprzewodniczącej Ogrodowej Komisji Rewizyjnej ROD "Przyszłość" w Gdańsku (nazwisko i numer działki znane redakcji strony)

 

 

 

 

 

 





Jak nam donoszą nasze wiewiórki z tego ogrodu Pani Wiceprzewodnicząca Ogrodowej Komisji Rewizyjnej nie ponosi i nie ponosiła żadnych konsekwencji ze świadomego łamania obowiązującego prawa co tolerują władze Polskiego Związku Działkowców.

 

 

Ciekawym faktem wynikającym z tej sytuacji jest to, że Prezes Okręgu PZD w Gdańsku Czesław Smoczyński w swoich oficjalnych wystąpieniach stwierdza, że osoba łamiąca prawo nie może sprawować żadnych funkcji w Polskim Związku Działkowców. Cytuję za pismem z dnia 15 lutego 2016 r. L.dz. 508/JP/2016 "Zgodnie z Uchwałą Nr 362/2015 Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców z 18 grudnia 2015 r. w sprawie przeciwdziałania budownictwu ponadnormatywnemu oraz zamieszkaniu na terenie działek w ROD. Zgodnie z & 5 tejże uchwały Zarząd ROD zobowiązany jest do pozbawienia członkostwa w PZD tych członków zwyczajnych, którzy posiadają ponadnormatywne altany ...... Takie osoby należy pozbawić możliwości uczestnictwa w zarządzaniu ROD, a więc brania udziału w walnym zebraniu."

 

 

Co ciekawe ewidentnego łamania prawa nie dostrzegają władze PZD a szczególnie Krajowa Komisja Rewizyjna pod przewodnictwem Pani Marii Fojt i Wiceprzewodniczącego Pana Bogusława Dąbrowskiego, ale nie jest to przypadek odosobniony, kiedy organy kontrolne nie "widzą" nieprawidłowości tzw. działaczy PZD. Natomiast w przypadku osób ujawniających nieprawidłowości w PZD uruchamiają całą machinę szykan w stosunku do tych osób. Taki przykład opisaliśmy ostatnio w artykule O bezkarności tzw. działaczy PZD

 

 

Dla informacji Szanownych Czytelników sprawą tej ponadnormatywnej altany zajmuje się Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Gdańsku - postępowanie zarejestrowane pod sygn. akt PINB-7141/113/2010/TC-05.

 

 

I na zakończenie jak zwykle oczekujemy odpowiedzi od krajowych władz Polskiego Związku Działkowców w opisanej sprawie. Stronę udostępnimy bez żadnych warunków wstępnych.

 

 

cdn

 

 

PS

 

W związku z ujawnianiem nieprawidłowości w tym ogrodzie zwracamy się z prośbą do działkowców z tego ogrodu o nadsyłanie materiałów które je dokumentują. Szczególnie zależy nam na dokumentach dotyczących zmian właścicielskich działki nr 56.




 
PDF Drukuj Email

 

Czy Prezes zwróci pieniądze działkowcom?

 

 

Kontynuując cykl reportaży ukazujących nieprawidłowości w działalności tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców, w tym artykule zajmiemy się sprawą kosztów jakie generują tzw. działacze i którymi w wielu wypadkach obciążają działkowców chociaż są już budujące przykłady, że próby obciążania za indolencję tzw. działaczy oraz brak nadzoru przez organy nadzorcze Polskiego Związku Działkowców kończą się niepowodzeniem. Pisaliśmy już o takiej sytuacji w Okręgu Gorzowskim PZD.

 

 

A teraz kolejny przykład fanaberii tzw. działaczy, którzy skierowali pozew przeciwko kilku działkowcom z ROD "Przyszłość" w Gdańsku.

 

 

Niech jako przykład posłuży Postanowienie Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ sygn. akt I 1 C 1943/15 z dnia 11 października 2017 r. o wypłacie biegłemu sądowemu kwoty 3.018,85 zł słownie trzy tysiące osiemnaście złotych osiemdziesiąt pięć groszy za analizę zobowiązań i płatności między innymi Pani Elżbiety Urbańskiej.

 

 

Kuriozalnym należy uznać zarzut, że między innymi Pani E. Urbańska zalegała z opłatami na rzecz ogrodu i posiada altanę niezgodną z obowiązującym prawem co posłużyło jako uzasadnienie uchwały nr 40/2015 Zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Przyszłość" w Gdańsku z dnia 14.11.2015 roku w sprawie pozbawienia członkostwa w PZD Pani Elżbiety Urbańskiej. Cytuję: "Pani Elżbieta Urbańska uchyla się od terminowego uiszczania opłat ogrodowych i wpłaca je według własnego uznania i wyliczeń.". Bzdury te powtórzył w swoim piśmie Prezes Okręgu PZD w Gdańsku Czesław Smoczyński. Cytuję za pismem z dnia 15 lutego 2016 r. sygn. L.dz. 508/JP/2016 "Powodem rozwiązania umowy dzierżawy jest .... ponadnormatywna altana, oraz zaległości w opłatach na rzecz ogrodu w wysokości 1.776,69 zł. Te argumenty są również powodem pozbawienia członkostwa w Polskim Związku Działkowców Panią Elżbietę Urbańską".

 

 

A teraz popatrzmy jak te bzdurne zarzuty potraktował w swoim wyroku z dnia 31 stycznia 2018 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ sygn. akt I 1 C 1943/15. Uwaga ze względu, że powyższy wyrok dotyczy także innych osób na załączonym dokumencie usunięto ich dane i stanowisko sądu ich dotyczące - redakcja strony nie ma ich zgody na publikację danych.

 

 

Sąd prawomocnie stwierdził, że:

 

ü umarza postępowanie co do kwoty 1026,99 zł (tysiąc dwadzieścia sześć złotych dziewięćdziesiąt dziewięć groszy);

 

ü w pozostałym zakresie powództwo oddala;

 

ü kosztami procesu obciąża powoda pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu.

 

:

 

Natomiast w uzasadnieniu wyroku stwierdził cytuję za str. 2 wyroku: "pozwani wskazali m.in. że kwota wskazana w pozwie nie znajduje odzwierciedlenia w wyliczeniach stanowiących załącznik do pozwu, w szczególności w naliczeniu opłat za energię elektryczną jest szereg błędów, w tym co do ustalenia opłaty energetycznej. Pozwani wykazali, że uchwały nr 8/2014, 7/2013 i 8/2012 są błędne i sprzeczne z uchwałą Rady Krajowej PZD nr 45/2009 ...... Pozwani wskazali, iż nie uchylają się od uiszczania opłat na rzecz ROD jednakże, z uwagi na liczne nieprawidłowości, od 2013 r. zwracali się do Zarządu ROD, Komisji Rozjemczej, Komisji Rewizyjnej z prośbą prawidłowe naliczenie przedmiotowych opłat.". I dalej strona 3 cytuję: "Pozwana wskazała, że regularnie uiszczała należności, a domniemana zaległość wynika z odmiennego księgowania wpłat i naliczania "własnych" cen mediów. Elżbieta Urbańska złożyła wniosek o powołanie biegłego z zakresu rachunkowości, który zweryfikuje wpłaty przez nią dokonane."

 

 

Na stronie 10 uzasadnienia Sąd stwierdza cytuję: "Szczegółowe rozliczenie należności i wpłat dokonanych przez Elżbietę Urbańską dokonano w opinii k. 356-65, w tym w szczególności w tabeli k. 365. Analizując te zestawienia, bez opłaty energetycznej, wskazać należy, że należność za 2011 r. wynosiła 2223,53 zł., a pozwana zapłaciła 2438,09. Tym samym nadpłata wyniosła 214, 56 zł. W 2012 r. pozwaną obciążono kosztami w wysokości 2874,28 zł., zapłaciła 2838,00 zł., niedopłata wyniosła 36,28 zł. W roku kolejnym, obciążono pozwaną należnościami w kwocie 2553,56 zł., a zapłacono 2837,68 zł. (nadpłata 284,12 zł.). W okresie od 1 stycznia 2014 r. do 30 września 2014 r. koszty utrzymania działki obciążające pozwaną to 1811,44 zł., z czego zapłacono 1882,81 zł, a więc o 71,37 zł. więcej niż wynosi należność. Łącznie, w badanym okresie tj. za lata 2011, 2012, 2013, i 3 kwartały 2014 r. pozwana zapłaciła, w wariancie bez opłaty energetycznej, o 533,77 zł. więcej niż wynosił należność. Powód cofnął powództwo co do roszczeń nie obejmujących opłaty energetycznej, a więc skoro nie istniała podstawa do jej naliczenia a pozwana miała w okresie objętym pozwem dodatnie saldo wpłat, powództwo należało w całości oddalić.".

 

 

"Reasumując stwierdzić należy, iż ani w chwili złożenia powództwa ani w chwili orzekania stronie powodowej nie przysługiwało roszczenie wobec pozwanej, a przynajmniej nie udowodnił tej okoliczności wobec czego na podstawie art. 6 kc a contrario powództwo wobec Elżbiety Urbańskiej w pkt. II.2 wyroku oddalono w całości."

 

 

A w zakończeniu swojego uzasadnienia strona 11 sąd stwierdził cytuję: "POZWANA ELŻBIETA URBAŃSKA WYGRAŁA W CAŁOŚCI PROCES, WOBEC CZEGO, NA PODSTAWIE ART. 98 § 1 KPC W ZW. Z ART. 108 KPC KOSZTAMI PROCESU WYNIKAJĄCYCH Z JEJ UCZESTNICTWA OBCIĄŻONO POWODA,"

 

 

Jak widać z przytoczonego wyroku jeden z zarzutów będących podstawą pozbawienia Pani Elżbiety Urbańskiej członkostwa w PZD okazał się kłamstwem tzw. działaczy ogrodowych i wyższego szczebla, którzy mieli wiedzę na ten temat - patrz pisma powyżej.

 

 

Zajmijmy się teraz sprawą ponadnormatywnej altany. Analizując Decyzję PINB-7141/114/2010/TC-05 z dnia 17 listopada 2017 r. Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, która umarza postępowanie administracyjne w sprawie wybudowanej altany na działce nr 123 położonej na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Przyszłość" przy ul. Gdańskiej 31 w Gdańsku należy stwierdzić, że altana Pani Elżbiety Urbańskiej na dzień wydania decyzji jest wybudowana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Cytuję z uzasadnienia strona 2 decyzji: "W takim stanie faktycznym, obowiązującym w dacie orzekania przez organ nadzoru budowlanego stwierdzono, że obiekt którego budowę rozpoczęto w 2008 r. a następnie rozbudowywano i przebudowano wielokrotnie - spełnia przesłanki art. 29 ust. 1 pkt 4. w aktualnym brzmieniu ustawy Prawo budowlane, do zaliczenia go jako obiektu nie wymagającego uzyskania pozwolenia na budowę. Tym samym brak jest podstaw do prowadzenia postępowania administracyjnego w trybie nadzoru budowlanego, w sprawie naruszenia prawa z tytułu wynikającego z "samowoli budowlanej". Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji decyzji."

 

 

I na zakończenie aspekt optymistyczny. Jeden z działkowców pozbawionych prawa do działki w ROD "Przyszłość" w Gdańsku wystąpił na drogę sądową w sprawie odszkodowania za nasadzenia na działce, której go pozbawiono. Aktualnie sprawa jest w trakcie procesowania.

 

 

Uważajcie działkowcy na swoich tzw. działaczy w przypadku wygrania procesu przez działkowca tzw. działacze PZD zrzucą odpowiedzialność na Was - obciążając Was kosztami odszkodowania. Tzw. działacze jak zwykle będą opowiadać bzdury jak to "wszyscy" dookoła chcą zniszczyć "wspaniały związek" a oni przestrzegają wszystkich przepisów prawa (cha, cha, cha). Jak przestrzegają opisałem powyżej.

 

 

Czytajcie inne artykuły na temat sytuacji w ROD "Przyszłość" w Gdańsku.

 

 

Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 9.

 

Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 10.

 

 

 

cdn.

 
PDF Drukuj Email

 

O bezkarności tzw. działaczy PZD

 

 

Znacie Państwo bajeczki tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców o przestrzeganiu prawa przez członków w tym działaczy tego stowarzyszenia?

 

 

To popatrzcie na zamieszczone poniżej zdjęcia altany o powierzchni około 52 m2 mieszkającej na stałe w tej altanie Wiceprezes Zarządu ROD "Przyszłość" w Gdańsku Pani Teresy Kupańskiej dz. nr 80.

 

 

 

 

 

 
















Jak nam donoszą nasze wiewiórki z tego ogrodu Pani Wiceprezes nie ponosi i nie ponosiła żadnych konsekwencji ze świadomego łamania obowiązującego prawa co tolerują władze Polskiego Związku Działkowców. O całej tej sytuacji wie Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców już od 2015 roku. Patrz pismo działkowców z dnia 16.07.2015 r. I co ano jak zwykle nic - przecież to jest "nasz" człowiek.

 

 

Kolejnym kwiatkiem jest Protokół nr 6/2017 z posiedzenia Zarządu ROD "Przyszłość" z dnia 08.05.2017 r. w którym czytamy cytuję: "Zarząd podjął Uchwałę Nr 12/2017 w sprawie przyjęcia w poczet członków Zarządu Pani Teresy Kupańskiej, która otrzymała dyplom uznania od Prezesa Krajowej Rady - Pana Eugeniusza Kondrackiego." I co Państwo myślą o takim przestrzeganiu prawa przez tzw. działaczy PZD. O nieprawidłowościach w ROD "Przyszłość" w Gdańsku Prezes Kondracki wiedział od ponad 2 lat i nie podjął żadnych działań dyscyplinujących a jeszcze nagrodził osobę łamiącą prawo. Pozostawiamy to bez komentarza.

 

 

A teraz na zakończenie przeczytajcie sobie Państwo treść uchwały nr 13/2017 Zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Przyszłość" w Gdańsku w sprawie powołania Wiceprezesa Zarządu. Wiceprezesem Zarządu zostaje osoba, co do której zastrzeżenia zgłaszają pisemnie liczni działkowcy.

 

 

A oto co pisze w swoim piśmie z dnia 15 lutego 2016 r. L.dz. 508/JP/2016 (w posiadaniu redakcji strony) Prezes Okręgu PZD w Gdańsku Czesław Smoczyński cytuję: "Zgodnie z Uchwałą Nr 362/2015 Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców z 18 grudnia 2015 r. w sprawie przeciwdziałania budownictwu ponadnormatywnemu oraz zamieszkaniu na terenie działek w ROD. Zgodnie z & 5 tejże uchwały Zarząd ROD zobowiązany jest do pozbawienia członkostwa w PZD tych członków zwyczajnych, którzy posiadają ponadnormatywne altany ...... Takie osoby należy pozbawić możliwości uczestnictwa w zarządzaniu ROD, a więc brania udziału w walnym zebraniu."

 

 

Na podstawie załączonych dokumentów możecie Państwo sami wyciągnąć wnioski. Powyższa uchwała służy tylko i wyłącznie do pacyfikowania "niepokornych" działkowców, którzy ujawniają nieprawidłowości w PZD ale tzw. "swoich działaczy" to nie dotyczy.

 

 

Zastanawiające jest, że powyższa sytuacja nie zainteresowała Przewodniczącej Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD Pani Marii Fojt ani Pana Bogusława Dąbrowskiego (liczne jego pisma, zawsze zgodne z aktualną polityką PZD są dostępne na stronie www.pzd.pl) Wiceprzewodniczącego Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD.

 

 

O innych kwiatkach z działalności tzw. działaczy PZD Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Przyszłość" w Gdańsku poinformujemy Państwa w następnych artykułach, które zamieścimy wkrótce.

 

 

I na zakończenie jak zwykle oczekujemy odpowiedzi od krajowych władz Polskiego Związku Działkowców w opisanej sprawie. Stronę udostępnimy bez żadnych warunków wstępnych.

 

 

cdn

 
PDF Drukuj Email

Kto rządzi w Polskim Związku Działkowców?


Do Polskiej Lewicy napływają szerokim strumieniem informacje o nieprawidłowościach w działalności tzw. działaczy PZD.

 

Jednym z takich „kwiatków” jest wykaz opłat za działkę na 2018 rok w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Przyszłość” w Gdańsku.

 

W tym dokumencie opatrzonym pieczęcią nagłówkową ogrodu oraz podpisami Skarbnika – Janiny Lubieńskiej  i Prezesa – Janiny Słowik znalazł się następujący zapis, cytuję:

 

„Opłata za śmieci osób mieszkających – wg uchwały Miasta”


Jest to ewidentny przykład łamania prawa przez tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców. Działacze PZD w sposób świadomy łamią obowiązujące prawo a organy rewizyjne (różnego szczebla) tego stowarzyszenia nie reagują.

 

O ile jest inaczej, chętnie zamieścimy stosowne wyjaśnienia władz nadrzędnych nad ogrodem „Przyszłość” w Gdańsku, a w szczególności przedstawicieli organów rewizyjnych Polskiego Związku Działkowców.


W sprawie pobierania opłat za śmieci wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w swoim orzeczeniu z dnia 8 listopada 2017 r. sygn. akt II FSK 2602/15, który stwierdził cytuję:


”Nielegalne, na podstawie art. 12 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz.U. z 2014, poz. 40, ze zm.), zamieszkanie na działce w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym, nie uzasadnia z tego tytułu powstania i wykonania w stosunku do działkowca obowiązku ponoszenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, o której mowa w art. 6c ust. 1 oraz art. 6i ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jedn. Dz.U. z 2016, poz. 250 ze zm.).”


Aby było śmieszniej, informację o tym wyroku i jego konsekwencjach zawiera Komunikat Prezydium Krajowej Rady PZD z dnia 13 lutego 2018 r. w sprawie zasad rozliczania wywozu śmieci przez osoby zamieszkujące na terenie ROD - 13.02.2018 ale to działaczy PZD nie interesuje.

 

Wynika z tego, że Krajowa Rada PZD rządzi tylko i wyłącznie na terenie biura przy ulicy Bobrowieckiej nr 1 w Warszawie, a w tzw. „terenie” działacze robią co chcą nie licząc się z obowiązującym prawem i nie bojąc się, żadnych konsekwencji, których w stosunku do nich nikt w PZD nie wyciągnie.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 122