Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

O lwowskich ślubach króla Jana Kazimierza – bez zbędnego, szkodliwego, klerykalnego lukru


W weekendowym wydaniu  prawicowego, radiomaryjnego „Naszego Dziennika” (sobota – niedziela, 9 – 10 kwietnia 2016 r.) zamieszczony został (w ramach cotygodniowego cyklu : Felieton w stronę realnego świata) na stronie 31. wydania artykuł dość intrygująco zatytułowany : Tradycja lwowskich ślubów Jana Kazimierza. Jego autorem był prof. Mieczysław Ryba – stały felietonista tej gazety.

W swoim mocno zaangażowanym politycznie i do tego niestety merytorycznie kompletnie bezkrytycznym tekście prof. M. Ryba pojechał tu po przysłowiowej bandzie. Mamy tu bowiem do czynienia ze swoistym „strumieniem świadomości” , „mydłem i powidłem” :

„Niedawno obchodziliśmy 360. rocznicę ślubów lwowskich Jana Kazimierza, który obwołał Maryję Królową Korony Polskiej. Ten akt wpisał się w tok wielkich, szesnastowiecznych (sic!?) zmagań z najazdem szwedzkim, kiedy to król nasz mobilizował Naród do walki z najeźdźcą. Obrona Jasnej Góry, śluby króla Jana Kazimierza obudziły ducha Polaków.

Ale należy również zwrócić uwagę, że śluby te okazały się mieć ponadczasowy wymiar. Oczywiście jest to związane z głębokim, religijnym znaczeniem tego aktu. Z drugiej strony było to wydarzenie stanowiące ogromną inspirację dla mężów stanu w wiekach następnych.

W dobie rozbiorów wielcy duszpasterze raz za razem nawiązywali do tradycji ślubów lwowskich. Lwów przeżył religijnie mocno w 1906 roku 250. rocznicę ślubów Jana Kazimierza.(...)

W takim to duchu patriotycznym i maryjnym przygotowywany był do kapłaństwa Prymas Polski Stefan Wyszyński. W dobie największego zagrożenia dla istnienia Narodu – dobie komunizmu, zaczął swoją Wielką Nowennę na tysiąclecie Chrztu Polski od Ślubów Jasnogórskich (1956 rok), w sposób oczywisty nawiązując do aktu Jana Kazimierza. Przez wielu Prymas był uznawany za Interreksa (prymasowie polscy spełniali taką posługę w czasie bezkrólewia), więc miał pełne prerogatywy duchowe, a także w pewnym sensie polityczne, by takie śluby złożyć. Wszystko to poprzez intensywną akcję duszpasterską w czasie nowenny, a także w czasie obchodów milenijnych doprowadziło do ideowej klęski ateistycznego komunizmu, który zwarł się z Kościołem w walce o rząd dusz.

Warto zatem uświadomić sobie rolę Kościoła katolickiego w polskich ponadtysiącletnich dziejach. Warto również przypominać wielkie rocznice. Tak jak śluby Jana Kazimierza stały się inspiracją dla Prymasa Wyszyńskiego, tak jego akt z 1956 roku powinien być dla nas wyzwaniem, by te śluby wypełnić. Czasy dziś bardzo niespokojne, a przez naszą Ojczyznę przechodzi nowa fala walki o rząd dusz. Walka o obronę życia nienarodzonych, a zarazem skala agresji, jak przetoczyła się przez środowiska feministyczne (wystarczy przypomnieć profanację Mszy św. w kościele św. Anny, gdy odczytywano list Prezydium Konferencji Episkopatu Polski), pokazuje nam skalę walki duchowej. Sięgajmy zatem do tej bogatej polskiej tradycji religijnej, dającej siłę do odradzania naszego narodowego ducha”.

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Ludzie Lewicy!

Szanowny Pan Profesor Mieczysław Ryba w ogóle nie wyjaśnił czytelnikom i czytelniczkom na czym dzisiaj w kompletnie odmiennych realiach społeczno – polityczno – gospodarczych miałaby polegać owa rzekoma ciągłość „tradycji lwowskich ślubów Jana Kazimierza”, o której wspomniał w tytule swojego felietonu. Czemu tego nie uczynił doprawdy nie wiem.

Poza tym w ogóle nie przytoczył nie wiedzieć czemu nawet małego fragmentu tekstu tzw. lwowskich ślubów Jana Kazimierza. Wielka szkoda. Naprawdę wielka szkoda.

Otóż dla ścisłości i dla koniecznego porządku tudzież uzupełnienia należy przypomnieć, iż tak zwane lwowskie śluby króla Jana Kazimierza miały miejsce dnia  1 kwietnia 1656 r.

Ich tekst – pisany, koszmarną, barokową polszczyzną z dzisiejszego punktu widzenia wyjątkowo patetyczny i przesiąknięty koszmarnym duchem klerykalizmu i fanatyzmu religijnego w najgorszej, odpychającej każdego samodzielnie myślącego człowieka odmianie brzmiał następująco :

„Wielka Boga – Człowieka Rodzicielko i Panno Najświętsza !

Ja, Jan Kazimierz, z łaski Syna Twego, Króla królów i Pana mego, i z Twego miłosierdzia król, padłszy do stóp Twoich najświętszych, Ciebie za Patronkę moją i za Królowę państw moich dzisiaj obieram.

I siebie, i moje królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie i czernichowskie, wojska obydwu narodów i ludy wszystkie Twej osobliwszej opiece i obronie polecam i o Twoją pomoc i miłosierdzie w tym nieszczęśliwym i przykrym królestwa mego stanie przeciw nieprzyjaciołom świętego rzymskiego Kościoła pokornie błagam.

A że największymi dobrodziejstwy  Twemi pobudzony pałam wraz z moim narodem nową i najszczerszą chęcią służenia Tobie, więc przyrzekam też i na przyszłość w moim i ludów moich imieniu Tobie, Najświętsza Panno, i Synowi Twojemu, Panu naszemu, Jezusowi Chrystusowi, że cześć Waszą i chwałę przenajświętszą zawsze po wszystkich krajach mego królestwa z wszelką usilnością pomnażać i utrzymywać będę.

Obiecuję prócz tego i ślubuję : iż gdy za świętem Twym pośrednictwem i wielkiego Syna Twego miłosierdziem, nad nieprzyjaciółmi, a osobliwie Szwedami, Twoją i Syna cześć i chwałę wszędzie po nieprzyjacielsku prześladującymi i zupełnie zniszczyć usiłującymi, zwycięstwo odniosę, u Stolicy Apostolskiej starać się będę, aby ten dzień na podziękowanie za tę łaskę Tobie i Synowi Twojemu corocznie jako uroczysty i święty na wieki obchodzono i polecę czuwać nad tym biskupom królestwa mego, aby to, co przyrzekam, od ludów moich dopełnione było.

A ponieważ z wielkim bólem serca mego poznaję, że za łzy i krzywdy włościan w królestwie moim Syn Twój, sprawiedliwy Sędzia świata, od siedmiu już lat dopuszcza na nas kary powietrza, wojny i innych nieszczęść, przeto obiecuję i przyrzekam oprócz tego, iż ze wszystkiemi memi stanami po przywróceniu pokoju użyję troskliwie wszelkich środków dla odwrócenia tych nieszczęść i postaram się, aby lud królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków był uwolniony.

Uczyń to, Najmiłosierniejsza Pani i królowo, abyś tak samo, jakeś najszczerszą chęć we mnie, w moich urzędnikach i stanach do wyznania tego ślubu wzbudziła, także nam łaskę u Syna Twego dla wypełnienia tego ślubu uprosiła. Amen”.

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Ludzie Lewicy !

Dla Nas – dla patriotycznej, polskiej lewicy socjalnej nie obrzydliwy patos się liczy i wielkie, okrągłe  słowa i słówka tylko wartościowy konkret i nieobrażające ludzkiej inteligencji w pełni merytoryczne to jest krytyczne podejście do wydarzeń politycznych, które miały miejsce w historii Polski. Na całej przestrzeni jej skomplikowanych dziejów. Nie ważne czy wydarzenie to miało miejsce w wieku siedemnastym (1 kwietnia 1656 r.) czy też w wieku  dwudziestym !!!

A jaki był wartościowy konkret w przypadku  interesującego Nas tu wydarzenia z 1 kwietnia 1656 r. ?

Otóż jak stwierdza Profesor Józef Andrzej Gierowski : „W początkach 1656 r. Jan Kazimierz wrócił do Rzeczypospolitej. Ogromny wpływ, jaki wywarła na przebieg wojny postawa mas chłopskich, skłonił króla do złożenia we Lwowie ślubowania, że będzie się starał „aby lud w moim królestwie od wszelkich obciążeń i niesprawiedliwości uwolnić”. Słowa te miały jednak pozostać tylko czczą obietnicą (...)”. (Zob. J. A. Gierowski, Historia Polski. 1505 – 1764, Warszawa 1989, s. 233.).

Z kolei historycy – Michał Tymowski, Jan Kieniewicz oraz Jerzy Holzer stwierdzali wprost : „Nie doszło do żadnych zmian tak uroczyście przyrzekanych w momentach największego zagrożenia, włącznie ze ślubami lwowskimi Jana Kazimierza (1 IV 1656 r.)” (Zob. M. Tymowski, J. Kieniewicz, J. Holzer, Historia Polski, Warszawa 1990, s. 167).

Z kolei jeden z najwybitniejszych polskich historyków – Profesor Jerzy Topolski nie owijając w przysłowiową bawełnę  stwierdzał, że : „Jan Kazimierz, aby przyciągnąć jeszcze bardziej do walki ze Szwedami, złożył w katedrze lwowskiej ślubowanie ulżenia doli chłopów (nie dotrzymane)” . (Zob. J. Topolski, Historia Polski. Od czasów najdawniejszych do 1990 roku, Warszawa – Kraków 1992, s. 159).

Warto zacytować tu jeszcze Pawła Jasienicę (1909 – 1970) – najpopularniejszego po 1945 roku autora eseistycznych rozważań o wyjątkowo trudnej i złożonej historii Polski.

Otóż Paweł Jasienica pisał : „Minął rok 1656, który oglądał nie same tylko bitwy. 1 kwietnia, podczas specjalnie zorganizowanej uroczystości religijnej w katedrze lwowskiej, Jan Kazimierz w obecności nuncjusza uznał i ogłosił Matkę Boską „za patronkę moją i za Królową państw moich”. Przyrzekł ponadto w imieniu własnym i stanów państwa użyć wszelkich środków i postarać się, aby lud w swym królestwie „od wszelkich obciążeń i niesprawiedliwego ucisku uwolnić”. Powtórzył tę zapowiedź pod murami Warszawy, wzbogacając ją o obietnicę wygnania z kraju arian.

Sławne „śluby lwowskie” Jana Kazimierza odegrały rolę zdecydowanie ujemną. Przyrzeczeń danych ludowi nie dotrzymano, słowo królewskie zostało cynicznie złamane. Nabrały ideologicznej mocy punkty dotyczące wiary i do białości rozpaliły fanatyzm katolicki. Trzeba się uważnie wsłuchać w słowa wygłoszone wtedy przed ołtarzem. Król błaga Boga o pomoc przeciwko „nieprzyjaciołom św. Rzymskiego Kościoła”, Rzeczypospolitej w tym miejscu nie wymienił. Czynił to w imieniu wszystkich swych prowincji oraz „wojska obydwóch narodów”. Wśród prowincji owych wyszczególnił też księstwo ruskie, pruskie, inflanckie, smoleńskie, czernihowskie, Tak zupełnie, jakby w wojsku Obojga Narodów i w nazwanych regionach żyli wyłącznie katolicy! Zaczynało się utożsamianie wyznania rzymskiego z narodowością polską i litewską, czyli pogrzeb dawnego państwowego dekalogu Rzeczypospolitej, który głosił równouprawnienie wiar. (…)

Jan Kazimierz obiecał wygnać arian, program porachowania się z heretykami logicznie wynikał z jego lwowskich i warszawskich ślubów. Dyskwalifikowały one przecież jako obywateli tych wszystkich, co nie byli katolikami. (…)

Przyrzeczeń danych ludowi nie dotrzymano. Żadna ustawa nie ograniczyła pańszczyzny ani nie przyznała chłopom dobrodziejstwa dostępu do sądów królewskich. Stare zło utrzymało się w mocy (...)”. (Zob. P. Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów, Część II – Calamitatis regnum, Warszawa 1997, s. 140 – 142).

Reasumując – Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Ludzie Lewicy !

Za wszelką cenę i wszelkimi środkami obowiązkowo brońmy Naszej Ojczyzny - Rzeczypospolitej  przed nachalnie i w bezczelny sposób lansowaną obecnie przez różnych przykościelnych pseudo historyków wulgarnie klerykalną i równie wulgarnie nacjonalistyczną wersją historii Polski !!!

Takiej wersji historii Polski – oszołomskiej, trucicielskiej, odmóżdżającej i kompletnie bezkrytycznej jeżeli chodzi o rolę Kościoła rzymskokatolickiego musimy mówić na każdym kroku – ZDECYDOWANE, ABSOLUTNE  NIE !!!

Nie pozwólmy jako patriotyczna, polska lewica socjalna na robienie z ludzi w biały dzień idiotów !!!

Nie pozwólmy !!!

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski - KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

W odpowiedzi  Szanownemu Panu Posłowi Stanisławowi Pięcie

W wydaniu  prawicowej „Gazety Polskiej Codziennie”  („GPC”) z 6 kwietnia 2016 r.  na stronie 2. wydania zamieszczony został  krótki tekst (właściwie rzec można komentarz) autorstwa posła PiS Stanisława Pięty.  Redakcja „GPC” zatytułowała go : Musimy reagować

Otóż  Szanowny Pan Poseł S. Pięta stwierdził  na łamach „GPC” : „W związku z incydentem w kościele św. Anny w Warszawie z 3 kwietnia zdecydowałem się złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego. Grupa osób, wyraźnie wcześniej umówionych, z rozmysłem, bezceremonialnie przerwała mszę św. i wszczęła awanturę w czasie odczytywania listu duszpasterskiego w sprawie pełnej ochrony życia człowieka. Uważam, że nie można tolerować tego typu wybryków, nie wolno zakłócać mszy św. Polska to wolny kraj – można sobie demonstrować w każdym miejscu. Jednak musimy zdecydowanie reagować, gdy pojawiają się tak ordynarne zachowania przekraczające wszelkie normy – zachowania, które zresztą opisuje kodeks karny. Brak naszej reakcji, także reakcji instytucji państwowych, będzie tylko skłaniał antychrześcijańskie, lewackie środowiska do większej natarczywości. Byliśmy już świadkami tego, do czego prowadzą tego rodzaju prowokacje. Przed kilku laty na Krakowskim Przedmieściu zaczynało się od zaczepek słownych, a kończyło na kopaniu, poszturchiwaniu, pluciu i rzucaniu zapalonymi papierosami w osoby modlące się przy krzyżu postawionym przez harcerzy. Musimy reagować”.

Tak Szanowny Panie Pośle  – ja, jako szczery patriota kochający Polskę – Moją Ojczyznę i zarazem obywatel związany z polską lewicą socjalną świadomie korzystający na co dzień z przysługujących mi konstytucyjnych, demokratycznych praw  także uważam w całej rozciągłości, że absolutnie „nie można tolerować tego typu wybryków”.  Nie można mianowicie tolerować wybryków dorosłych ludzi, którzy prezentują publicznie (mniejsza o miejsce) przed innymi dorosłymi ludźmi naukowo nie zweryfikowane i tym samym  pozamerytoryczne „przemyślenia”  i nie mają przy okazji nie tylko pojęcia o szalenie skomplikowanej, kobiecej psychice, ale także  o złożoności i enigmatyczności ludzkiej natury.

Tak, takie wybryki Szanowny Panie Pośle należy zdecydowanie potępiać !!! Zawsze i wszędzie.

Tak Szanowny Panie Pośle - jako przedstawiciele polskiej, patriotycznej lewicy socjalnej musimy zdecydowanie reagować, gdy pojawiają się tak „ordynarne zachowania przekraczające wszelkie normy”.  Zachowania, które niestety, ale są bezpośrednią pochodną nie wiary, bo to trzeba tu z naciskiem podkreślić, ale przede wszystkim fanatyzmu religijnego.

 

Dla nas – dla przedstawicieli patriotycznej, polskiej lewicy socjalnej jest to zasadnicza różnica bowiem czym innym jest wiara a zdecydowanie czym innym jest fanatyzm religijny. My - przedstawiciele patriotycznej, polskiej lewicy socjalnej absolutnie szanujemy i szanować będziemy zarówno prawa osób wierzących jak również osób niewierzących. Nie możemy jednak z punktu widzenia zdrowego rozsądku w żaden sposób  akceptować ani tym bardziej tolerować jakiegokolwiek fanatyzmu religijnego. Stanowi on bowiem realne zagrożenie dla  obowiązującego porządku demokratycznego Naszego Państwa !!!

Szanowny Panie Pośle !!! Jako przedstawiciele polskiej, patriotycznej lewicy socjalnej chcielibyśmy Panu uprzejmie przypomnieć bo mamy do tego pełne prawo jako pełnoletni obywatele III RP, że zgodnie z obowiązującą w Polsce Konstytucją z dnia 2 kwietnia 1997 roku (Art. 25, punkt 2) : Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują BEZSTRONNOŚĆ w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniają swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

Reasumując. Szanowny Panie Pośle.

Zgadzamy się, że jako patriotyczna, polska  lewica socjalna  absolutnie musimy reagować kiedy naruszana jest konstytucyjna zasada wolności sumienia i wyznania  i nie możemy w związku z tym pozostawać bezczynni !!!

Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 roku jest i pozostanie dla Nas  w związku z powyższym NAJLEPSZYM PUNKTEM ODNIESIENIA ORAZ NIEPODWAŻALNYM FUNDAMENTEM PRAWNYM NASZEJ OJCZYZNY !!!

Musimy reagować oczywiście i bez najmniejszego wahania dla Dobra Naszej Ojczyzny – Rzeczypospolitej Polskiej i jej wszystkich Obywateli bez względu na ich wyznanie, bezwyznaniowość, narodowość czy też kolor skóry!!!

Musimy jako szczerze patriotyczna, polska  lewica socjalna i to jest dla Nas Absolutny Priorytet  natychmiast reagować gdy ktokolwiek z którejkolwiek strony uderza w Człowieka i Obywatela  a konkretnie w  JEGO INTELIGENCJĘ, GODNOŚĆ OSOBISTĄ, POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA  I WRAŻLIWOŚĆ !!!

Zapewniam Szanownego Pana Posła, że jako patriotyczna, polska  lewica socjalna na pewno będziemy REAGOWAĆ !

Ryszard   Rauba (KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

O bzdurach w PZD cz.1 – Ilu członków zarządu ogrodu potrzeba do otwarcia bramy na działkę?

 

Przeglądając strony www w internecie napotkałem następujący artykuł, który opisywał karygodne działania zarządu ogrodu na Pieninach w okręgu Łódzkim PZD.

 

Jak się Państwo zorientowali po lekturze tego listu działkowicz musi prosić zarząd ROD o zgodę na jednorazowy wjazd na teren ogrodu aby móc rozporządzać własnym majątkiem?

 

Bzdury, które opowiada przedstawiciel PZD są porażające nieznajomością prawa. Żadna uchwała jakichkolwiek władz PZD nie może naruszać obowiązującego w Polsce prawa.

A oto niektóre z przepisów, które narusza uchwała na którą powołuje się Pan Narcyz Bartniak

Konstytucja RP w art. 21 i 64 gwarantuje każdemu prawo do własności. Zgodnie z ustawą zasadniczą prawo to może podlegać ograniczeniom wprowadzonym tylko na podstawie ustawy ( a przecież nasadzenia na działce stanowią własność tylko i wyłącznie działkowca a nie działaczy PZD, którzy uzurpują sobie prawo do ograniczenia możliwości nim władania) i jedynie w zakresie, w jakim nie naruszają one istoty prawa własności.


Wnioski:

Wydaje się absolutnie niezbędne skierowanie do dysponentów klucza, żądania na piśmie jego wydania do swobodnego wjazdu na teren ogrodu (oczywiście w zgodzie z regulaminem) w celu korzystania ze swojej własności. W przypadku braku zgody należy skierować sprawę do sądu w celu ukarania winnych tego stanu (osoby podpisane na uchwale) wraz z żądaniem rekompensaty za poniesione koszty np. koszt powtórnego transportu materiałów bo nie było możliwości wjazdu na teren ogrodu itp. Podstawa prawna to art. 415, 416, 361 Kodeksu Cywilnego

Porównaj wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście.

Na pewno groźba zapłaty odszkodowania otrzeźwi niekompetentnych działaczy PZD.


I na koniec pytanie:

Czy w przypadku zasłabnięcia działkowca lub pożaru na działce i potrzeby dojazdu Pogotowia Ratunkowego lub Straży Pożarnej też zainteresowany działkowiec musi pisać podanie o otworzenie bramy???

Kompletna bzdura a konsekwencje ewentualnego zgonu działkowca posienie ten kto podpisał tę bzdurną uchwałę uniemożliwiającą dojazd pomocy medycznej i będzie to odpowiedzialność karna.

 
PDF Drukuj Email

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Wszyscy Ludzie Pracy !

Wczoraj – 4 kwietnia 2016 r. natknąłem się w internecie na taką oto informację : „W dniu dzisiejszym, działając na podstawie Uchwały Zarządu Krajowego ZMIANY, aktywistka warszawskich struktur partii, Agnieszka Pawłowska złożyła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 195 kk przez organizatorki wczorajszej akcji zakłócenia Mszy Świętej w Kościele Św. Anny w Warszawie.


ZMIANA jako organizacja nie zajmuje stanowisk w sprawach obyczajowych, które bardzo często podnoszone są przez władze państwa po to, by zamieść pod dywan inne sprawy (najczęściej prywatyzację dochodowego przedsiębiorstwa lub projekty uderzające w naszą narodową niezawisłość). Niemniej jednak prowokację, która miała wczoraj miejsce, uważamy za rażące naruszenie przepisów regulujących wolność sumienia.


Katolicy, tak jak i inne grupy społeczne, mają prawo do swobodnego gromadzenia się w miejscach kultu lub innych przeznaczonych do wykonywania swoich funkcji.


Dla pełnego zobrazowania sprawy wyobraźmy sobie analogiczną sytuację, w której księża katoliccy wtargnęliby na spotkanie feministek i utrudnialiby im prowadzenie zebrania. Polskie prawo naprawdę daje wiele możliwości wyrażenia swoich poglądów dlatego uważamy, że takie praktyki powinny być piętnowane”.

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Wszyscy Ludzie Pracy !

Po przeczytaniu powyższej informacji szczęka dosłownie opadła mi do samej ziemi. Jako człowieka z natury dociekliwego zainteresowały mnie użyte tu mocne sformułowania : „Podejrzenie popełnienia przestępstwa”, „prowokacja”, „naruszenie przepisów regulujących wolność sumienia”, „takie praktyki powinny być piętnowane”.

Uznałem  w związku z powyższym za stosowne sprawdzić co to za partia o intrygująco brzmiącej nazwie : „Zmiana”.

Wszedłem sobie na stronę internetową tego istniejącego od ponad roku ugrupowania (http://partia-zmiana.pl ) a tam jak byk czytam w jej Deklaracji Ideowej, że :

Zmiana reprezentuje interesy ludzi pracy, bezrobotnych, młodzieży oraz emerytów i rencistów.

Zmiana to siła demokratyczna, bowiem dąży do wyzwolenia społecznego i upodmiotowienia społeczeństwa poprzez samoorganizację obywateli i udział reprezentantów ludzi pracy we wszelkich procesach decyzyjnych – na poziomie państwa, lokalnej społeczności i zakładu pracy.

Zmiana to siła antykapitalistyczna, bo kapitalizm jest systemem, który zniewala jednostkę i prowadzi do zubożenia zdecydowanej większości społeczeństwa w wyniku wyzysku ludzi pracy najemnej w interesie nielicznej grupy osób najbogatszych oraz neokolonialnej eksploatacji słabszych krajów przez imperialistyczne potęgi. (…)

Zmiana to siła internacjonalistyczna, bo tylko w wyniku wspólnej walki ludzi pracy różnych narodowości możliwe jest pokonanie zniewalającego całą ludzkość systemu kapitalistycznego i sprawiedliwy podział dóbr materialnych będących wytworem ludzi pracy, a nie posiadaczy kapitału. (…)

Zmiana to siła postępowa, bo sprzyja emancypacji jednostki w ramach nowoczesnego społeczeństwa oraz nieskrępowanemu rozwojowi nauki, techniki, kultury i sztuki. (…)

Zmiana uznaje za priorytet prawa człowieka, w tym prawo do pracy, godnej płacy, mieszkania, bezpłatnej opieki zdrowotnej i edukacji, godziwego zabezpieczenia na starość, prokreacji, czystego środowiska naturalnego, dostępu do wody pitnej i zdrowej żywności.”

Z  powyższej treści wynikałoby niezbicie, iż „Zmiana” jest ugrupowaniem radykalnie lewicowym.

Niestety Szanowni Towarzysze i Szanowne Towarzyszki jej Deklaracja Ideowa to jedno a praktyka to drugie. Te dwa elementy (teoria i praktyka) kompletnie ze sobą w przypadku tej partii się wykluczają !!! Mówiąc wprost nie mają ze sobą nic wspólnego !!!

Otóż  składając do Prokuratury Rejonowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 195 KK przez organizatorki akcji „zakłócenia Mszy Świętej w Kościele Św. Anny w Warszawie” partia „Zmiana” w praktyce stanęła po stronie kompletnego oszołoma, prymitywnego prowokatora nieliczącego się z godnością kobiet i skrajnego wroga wszystkich ludzi pracy, szerokiej emancypacji człowieka i postępu społecznego Gądeckiego i jemu podobnych.

Nic tylko współczuć przerażającej politycznej głupoty i bezmyślności!!!

Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien bronić tego miłośnika średniowiecza!!!

Ponadto  partia „Zmiana” de facto jak się okazuje kompletnie nie rozumie sensu sformułowania „wolność sumienia i wyznania”. Kler katolicki notorycznie na naszych oczach dzień w dzień w chamski sposób łamie tę zasadę i mówiąc kolokwialnie ma ją w praktyce gdzieś. Okazuje się, iż partia „Zmiana” zdaje się tego nie dostrzegać !!! Jak można być aż tak ślepym !!!

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Wszyscy Ludzie Pracy!

Jako komunista, antyklerykał  i zdeklarowany lewicowiec uważam donos „Zmiany” do Prokuratury za wyjątkowo beznadziejny, żałosny i prostacki.

Reasumując – wolność sumienia i wyznania – zdecydowanie TAK !!!

Tolerancja dla ciemnogrodu, zabobonów i średniowiecznej mentalności – zdecydowane NIE !!!

Tow. Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

Szanowni Towarzysze !  Szanowne Towarzyszki !  Ludzie Lewicy !

Wczoraj – w niedzielę 3 kwietnia 2016 r. odczytywano „z nabożną czcią” w polskich kościołach „List przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Stanisława Gądeckiego”.

Kler ustami Gądeckiego kolejny raz w skandaliczny sposób pokazał wszem i wobec swoje obrzydliwie cyniczne i obłudne oblicze.

 

Wybitnie zramolałe i do tego zdemenciałe truchło w sutannie raczyło zauważyć, że : „życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu : „Nie zabijaj!”. Dlatego stanowisko katolików w tym względzie jest jasne i niezmienne : należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci życie każdego człowieka. W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie z 7 stycznia 1993 roku, która w trzech przypadkach dopuszcza aborcję. (…) zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli, do osób i niewierzących, aby podjęli działania mające na celu pełną prawną ochronę życia nienarodzonych. (…) Wszystkich Polaków prosimy o modlitwę w intencji pełnej ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci zarówno w naszej Ojczyźnie, jak i poza jej granicami”.

 

Szanowni Towarzysze ! Szanowne Towarzyszki ! Ludzie Lewicy !

Doprawdy trudno każdemu samodzielnie myślącemu człowiekowi zachować milczenie i wewnętrzny spokój kiedy kolejny raz  zabiera głos zacofany umysłowo hipokryta w sutannie i wygaduje bez żadnego skrępowania totalne bzdury i farmazony !!!

 

Hipokryta otwarcie nawołujący do wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu aborcji !!!  Nie może być Naszej zgody na powrót do średniowiecznych praktyk !!!  Nigdy !!!

 

Na wyjątkowo obłudne słowa Gądeckiego ucieszyli się oczywiście  równie cofnięci jak on pisowcy.

Janusz Śniadek stwierdził : „Jestem za zakazem aborcji, nie wykluczam jakichś nadzwyczajnych wyjątków. To rozwiązanie, które jest teraz, kłóci się z moim sumieniem. Te regulacje powinny być zaostrzone. Dla mnie absolutnie wiążące jest stanowisko Episkopatu. Przyjmuję je bezwarunkowo.”.

Inny debil z PiS – u Arkadiusz Czartoryski  stwierdził z kolei, że : „W czasie II wojny  światowej, w wyniku masowych gwałtów Niemców na Polkach po Powstaniu Warszawskim, urodziło się wiele dzieci. Ci ludzie byli dobrymi Polakami, wspaniałymi ludźmi, naukowcami. Więc jaka jest różnica, czy dziecko było poczęte w wyniku gwałtu, czy nie?”.

Z kolei idiota - pisowiec Bogdan Rzońca zadeklarował : „Jestem za całkowitym zakazem aborcji i zdania nie zmieniam. Jestem członkiem Kościoła katolickiego, więc nie mam innej opinii. Wiemy, co się dzieje, jest podziemie aborcyjne i trzeba się do tego odnieść. Gdyby sprawa gwałtu dotyczyła mojej żony? Trzeba się jej o to zapytać, ja jestem za ochroną życia. Jeśli przyjdzie do mnie zgwałcona kobieta, to na pewno jej pomogę”.


Szanowni Towarzysze! Szanowne Towarzyszki ! Ludzie Lewicy !

Nasze lewicowe stanowisko musi w powyższej kwestii jest jasne :

DLA ŚREDNIOWIECZA, DLA GŁUPOTY, DLA ZACOFANIA UMYSŁOWEGO, DLA OBŁUDY, DLA CYNIZMU, DLA HIPOKRYZJI, DLA KSIĘŻOWSKICH, BEZWARTOŚCIOWYCH POŁAJANEK I KIEPSKIEGO, KLESZEGO MORALIZATORSTWA ORAZ DLA NIEUSTANNEGO MIESZANIA SIĘ FACETÓW W SUTANNACH W NIESWOJE SPRAWY MIEJSCA W POLSCE NIE MA I BYĆ NIE MOŻE !!!


KLER I JEGO BEZKRYTYCZNI, PISOWSCY MIŁOŚNICY MUSZĄ TO W KOŃCU ZROZUMIEĆ !!!


MUSZĄ TAKŻE ZROZUMIEĆ, ŻE POLSKA NIE JEST ICH WYŁĄCZNĄ WŁASNOŚCIĄ, Z KTÓRĄ MOGĄ ROBIĆ CO IM SIĘ PODOBA LECZ  NASZYM DOBREM WSPÓLNYM !!!


NIE POZWÓLMY JAKO LEWICA TYM WARIATOM NISZCZYĆ I DEGRADOWAĆ NASZEJ OJCZYZNY !!!


Tow. Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski - KPP

 
<< Początek < Poprzednia 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 Następna > Ostatnie >>

Strona 88 z 110