Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

MY - WSPÓŁCZEŚNI POLSCY KOMUNIŚCI

Z LEWICOWO – PATRIOTYCZNEJ KPP

CAŁY CZAS PAMIĘTAMY I UROCZYŚCIE PRZYPOMINAMY

WSZYSTKIM POLKOM I POLAKOM O 73. ROCZNICY

WYDANIA PRZEZ POLSKI KOMITET WYZWOLENIA NARODOWEGO (PKWN)

PRZEŁOMOWEGO DLA NASZEJ OJCZYZNY

DEKRETU O REFORMIE ROLNEJ

(6 WRZEŚNIA 1944 – 6 WRZEŚNIA 2017) :

Mieczysław Gutkowski,

„Nie będzie przepaści”

„Dziennik Łódzki”,

Rok II, Łódź, piątek 6 września 1946 r., Nr 245 (432), s. 1.

„6 września mija 2 lata od chwili ogłoszenia dekretu P.K.W.N. o przeprowadzeniu reformy rolnej.

Jest to data o znaczeniu historycznym, data, która rozpoczyna nową erę w dziejach wsi polskiej.

Pamiętamy doskonale, jak wyglądała do września 1939 r. wieś polska.

3,2 miliona rodzin chłopskich, czyli około 20 milionów ludzi gospodarowało na tej samej niemal powierzchni ziemi (56,2 proc. ziemi, czyli 21,3 milj. ha), co 19.000 rodzin obszarniczo – magnackich (43,8 proc. ziemi, tj. 16,6 milj. ha).

Nędza chłopa polskiego była przysłowiowa.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego dochód przeciętnej rodziny chłopskiej, gospodarującej na 2 ha karłowatym gospodarstwie, wynosił zaledwie 340 zł. rocznie.

W tych warunkach nie do pomyślenia było, aby wieś polska stała się poważnym konsumentem wyrobów przemysłowych, aby w ogóle mogła żyć normalnie.

Zasadniczym krokiem ku poprawie warunków bytowania wsi i zbudowania zdrowych fundamentów polskiej gospodarki narodowej było przeprowadzenie reformy rolnej.

Nie zapominajmy o ciężkich stratach, jakie poniosła wieś polska w czasie wojny i okupacji, zwłaszcza w zakresie pogłowia koni, bydła i nierogacizny.

Również brak materiałów budowlanych i środków transportowych stanowił poważną przeszkodę dla odbudowy gospodarstw chłopskich.

Pomimo to chłop, czując się współgospodarzem w Odrodzonej Polsce, zabrał się z prawdziwie chłopską zaciętością do roboty i pokazał, co potrafi.

Zniknęła trapiąca naszą wieś zmora głodu ziemi i niesłychanego przeludnienia tejże ziemi.

Od razu półtora miliona ha ziemi znalazło się w chłopskich rękach.

W ciągu kilku miesięcy dokonał obóz demokratyczny tego, o co na próżno walczyła wieś polska w ciągu 20 lat.

Chłopi otrzymali też możność zagospodarowania 5 milionów ha doskonałego gruntu na Ziemiach Odzyskanych.

W ten sposób obok unarodowienia wielkiego przemysłu, reforma rolna stała się społecznym fundamentem Polski dzisiejszej, dla której najważniejszym problemem doby obecnej jest pełna odbudowa.

Obydwa te zagadnienia zazębiają się ściśle i trudno sobie wyobrazić dostateczną rozbudowę przemysłu bez przebudowy struktury wsi.

Jakich bowiem nabywców mógł znaleźć przedwrześniowy przemysł polski, jeżeli miliony chłopów cierpiały nędzę.

Nowoczesna postępowa wieś polska stanie się coraz bardziej poważnym nabywcą wyrobów przemysłowych i wpłynie na ich potanienie.

Rolnictwo nasze odbudowuje się dzisiaj szybciej dlatego, że chłop przestał być przedmiotem wyzysku.

Na wieś, do niedawna jeszcze ciemną i zacofaną przenikają powoli nowe metody pracy i niedaleki już jest ten moment, gdy chłop przy pomocy narzędzi rolniczych i nawozów sztucznych będzie otrzymywał znacznie większe plony, niż dotychczas.

Pocieszający jest też objaw, że już szereg wsi polskich zostało zelektryfikowanych.

W woj. łódzkim zelektryfikowano już kilkadziesiąt wsi.

Wieś, podnosząc znacznie swą stopę życiową, stanie się w coraz większej mierze odbiorcą wyrobów przemysłowych, które dotychczas były dla niej niedostępne.

W ten sposób dojdzie do zespolenia miast i wsi, które dotąd dzieliła przepaść.

Mieczysław Gutkowski”.

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

MY – WSPÓŁCZEŚNI POLSCY KOMUNIŚCI

Z PATRIOTYCZNEJ KPP

UROCZYŚCIE I Z DUMĄ PRZYPOMINAMY

WSZYSTKIM POLKOM I POLAKOM O 73. ROCZNICY

WYDANIA PRZEZ POLSKI KOMITET WYZWOLENIA NARODOWEGO (PKWN)

PRZEŁOMOWEGO DLA NASZEJ OJCZYZNY DEKRETU O REFORMIE ROLNEJ

(6 WRZEŚNIA 1944 – 6 WRZEŚNIA 2017) :

Jan Dąb – Kocioł – min. rolnictwa i ref. rolnych, „Trzy lata reformy rolnej”

„Dziennik Łódzki”,

Rok III, Łódź, sobota 6 września 1947 r., Nr 244 (794), s. 1.

„Wydanie dekretu z dnia 6 września 1944 r. o reformie rolnej, którego trzecią rocznicę obchodzimy – było najbardziej doniosłym, zwrotnym momentem w dziejach chłopa polskiego.

Dotychczasowe wyniki reformy przedstawiają się następująco :

Na ziemiach dawnych chłopi otrzymali ogółem 2.100.000 ha ziemi, w tej liczbie z parcelacji własności obszarniczej – 1.155.000 ha, z gospodarstw poniemieckich – 800.000, poukraińskich – 140.000 ha, czyli razem rozdzielono pomiędzy chłopów ponad 5 i pół miliona hektarów.

Na ziemiach dawnych utworzono 150.000 gospodarstw dla służby folwarcznej i bezrolnej o ogólnym obszarze 755.000 ha.

Na upełnorolnienie małorolnych i średniorolnych zużyto 390.000 ha.

Dla szkół rolniczych przeznaczono 30.000 ha.

Ogółem 841.000 rodzin chłopskich otrzymało z reformy rolnej 5.600.000 ha ziemi.

Zapas ziemi, który może być jeszcze rozparcelowany wynosi ogółem około 2 milionów ha, z czego na ziemiach dawnych 441.000 ha.

Parcelacje przeprowadza się nadal jedynie na Ziemiach Odzyskanych, natomiast pozostały do dyspozycji areał ziemi na terenie ziem dawnych, przeznaczony jest jedynie na upełnorolnienie i obecnie parcelowany już nie będzie.

Parcelacja jest zaledwie wstępem do racjonalnej gruntownej przebudowy ustroju rolnego w Polsce.

Ma ona w konsekwencji doprowadzić do takiej struktury rolnej, w której typem gospodarstwa rolnego będzie samodzielne, zdrowe i opłacalne, indywidualną własność chłopa stanowiące, gospodarstwo rolne.

Nasza obecna gospodarka rolna – prymitywna, oparta niemal wyłącznie na pracy rąk i mięśni, jednostronna, niezmechanizowana, przy ogromnym nakładzie sił fizycznych i czasu daje nikłe rezultaty.

Nie jest to wina chłopa, ale warstwy przez długie wieki panującej, która nie chciała dopuścić chłopa do postępu.

Obecnie rząd stara się usunąć zaniedbania i braki, w zależności od technicznych i materialnych możliwości.

Podstawą będzie zawsze przebudowa ustroju rolnego.

Ale nie tylko w sensie zmiany struktury rolnej, lecz również przez elektryfikację wsi (w roku bieżącym zelektryfikowaliśmy więcej, aniżeli w całym okresie dwudziestoletniej naszej niepodległości).

Również i mechanizacja rolnictwa jest jednym z najważniejszych środków, wiodących do postępu.

Dążymy do niej przez budowę i rozbudowę fabryk traktorów i maszyn rolniczych, a na razie również przez sprowadzanie traktorów i maszyn rolniczych z zagranicy.

Zasadniczym warunkiem postępu rolnictwa, jego opłacalności, jego mechanizacji jest prowadzona obecnie intensywna odbudowa i rozbudowa przemysłu w Polsce.

Bez przemysłu nie moglibyśmy zwiększyć produkcji nawozów sztucznych, wyrabiać traktorów i maszyn rolniczych, nie moglibyśmy myśleć o elektryfikacji wsi, o mechanizacji rolnictwa, o konieczności melioracji, wymagającej przecież maszyn, a zatem nie moglibyśmy osiągnąć postępu, który jedynie usunąć może zaniedbanie i braki naszego rolnictwa.

Obecnie najbardziej aktualna i najważniejsza jest sprawa wyżywienia kraju.

Zmuszeni byliśmy jeszcze w tym roku sprowadzić z zagranicy ponad pół miliona ton, zboża, płacąc za nie węglem.

W przyszłym roku musimy się wyżywić sami, bez pomocy zagranicy.

Zadecyduje o tym siew jesienny.

Musimy więc w jesieni zaorać i zasiać o 1 milion hektarów więcej, niż w roku ubiegłym, podwyższając areał zasiany w jesieni ubiegłego roku z 4 na 5 milionów hektarów.

Dlatego też do tego rocznego siewu jesiennego Rząd przywiązuje wielką wagę.

Pomoc Państwa na akcję siewną jest wielka.

Kredyty na zakup ziarna i opłacenie orki traktorowej wynoszą ponad półtora miliarda złotych.

Aby jednak przy istniejących brakach siły pociągowej wykonać plan zasiewów, musi być zorganizowane obowiązkowe współdziałanie wszystkich chłopów, oparte na wzajemnej pomocy sąsiedzkiej.

Dlatego też zasiewy jesienne, a w szczególności walkę z odłogami uważam za najbardziej  aktualne i najważniejsze w tej chwili zagadnienie.

Pomoc zaś sąsiedzka rolników, posiadających żywą siłę pociągową – za najważniejszy obowiązek obywatelski rolnika wobec państwa.

JAN DĄB – KOCIOŁ

min. rolnictwa i reform roln.”

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

MY – WSPÓŁCZEŚNI POLSCY KOMUNIŚCI

Z PATRIOTYCZNEJ KPP

UROCZYŚCIE PRZYPOMINAMY

WSZYSTKIM POLKOM I POLAKOM

KU BARDZO GŁĘBOKIEJ REFLEKSJI :

WłK., „Rocznica sprawiedliwości dziejowej”

„Kurier Popularny” - Organ Wojewódzkiego Komitetu PPS,

Rok II, Łódź, sobota 7 września 1946 r., Nr 246 (316), s. 3.

„Mija druga rocznica od dnia, kiedy w Polsce dokonano wiekopomnego aktu przekazania ziemi obszarniczej masom chłopskim, tym, którzy pracą swoją i trudem znojnym uprawiali przez lata zagony, aby korzyści z tej pracy ciągnęli w swoje bezdenne kieszenie ziemianie, tuczący się krzywdą i głodem polskiego chłopa, fornala czy robotnika rolnego.

Przysłowiowa nędza wsi polskiej, całkowita zależność chłopa od obszarnika, w którego dworach i pałacach robiono zawsze i coraz nowe zamachy na prawo do życia biedoty wiejskiej, przekreślone zostały już w pierwszych dniach dojścia do głosu obozu demokracji polskiej.

Gdy pierwsi żołnierze w mundurach Wojska Polskiego stanęli w wyniku zwycięskich bojów na ojczystej ziemi, zabrał się lud do naprawy wiekowej krzywdy całych pokoleń chłopskich.

Brygady robotnicze przystąpiły niemal na liniach frontu do podziału obszarniczej ziemi...

Robotnik z miast polskich poszedł na wieś, towarzyszył mu wiernie żołnierz, aby wspólnym wysiłkiem prowadzić dzieło sprawiedliwości do końca.

Zaroiło się w starych dworach i wykwintnych pałacach, z okien których patrzyli dotąd pasożyci na uginające się pod naporem pracy chłopskie plecy.

Wkroczyli do tych sal zwyczajni, prości ludzie, aby na szeregu zebrań, posiedzeń i narad dokonać sprawiedliwego podziału.

Przychodzili chłopi, którzy całe życie swe sterali na pańskich zagonach, fornale, którym w spadku zostały dzieci z gruźlicą i wystającymi szczękami, przychodziły kobiety, mieszkające na czworakach w ciemnych norach w tym czasie, gdy pańskie pociechy posiadały specjalne pokoje bawialne – aby odebrać swą własność, która przez wieki w chciwym ręku błękitno krwistych możnowładców się znajdowała.

Straszono ludzi rozmaitymi rzeczami.

Grożono karą ziemską i niebieską.

Tworzono przeszkody i zapory.

Emerytowani właściciele dawnych posiadłości ziemskich przez swoich dobrze zamaskowanych rzeczników nie cofali się przed groźbą, napadami i mordem pospolitym, aby w krwi utopić słuszne, sprawiedliwe postulaty chłopskie, które wówczas realizowano.

Świadomość  i dojrzałość polityczna szerokich warstw pracujących okazały się silniejsze jak strachy, i przeszkody wstecznictwa broniącego interesów swojej klasy i kieszeni.

Dzisiaj ziemia należy do chłopów.

Od owych dni po wszelki czas chłop polski będzie gospodarzem na własnej ziemi.

Zniknęły z powierzchni ziemi chłopskiej pałace, powstały natomiast jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej szkoły, ochronki, sierocińce, muzea i domy ludowe.

Tam, gdzie jeszcze wczoraj hucznie bawiła się jaśnie pańska młodzież, tucząca się pracą innych, dziś nowe pokolenie chłopskie kształci się, zaprawia do życia w wolnej Ojczyźnie.

Trudności, spowodowane pożogą wojenną, nie pozwoliły jeszcze na całkowite i w pełnym tego słowa znaczeniu zagospodarowanie i wykorzystanie dobrodziejstw, spowodowanych wiekopomnym aktem o reformie rolnej.

Ale mimo wszystko przeobraża się wieś polska, codziennie zwiększają się jej osiągnięcia, nowy duch wstąpił w domostwa wiejskie, pod strzechami chat chłopskich żyją wolni ludzi z wyprostowanymi karkami, których już nigdy nie potrafi zgiąć ani ręka, ani bat ziemiański.

Robotnik polski ma w tym swoją wielką zasługę.

On to poszedł na wieś polską, wiedząc, że solidarność proletariatu miast i wsi nie jest frazesem od święta.

Dlatego dzisiejsza uroczystość, druga rocznica wyzwolenia chłopa polskiego spod jarzma kapitalistów ziemskich, jest świętem całego polskiego proletariatu.

WłK.”

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

Z ZAPOMNIANEJ, POWOJENNEJ, POLSKIEJ, POSTĘPOWEJ,

LEWICOWEJ PUBLICYSTYKI SPOŁECZNO – POLITYCZNEJ.

O TYM PISAŁ ŁÓDZKI „GŁOS ROBOTNICZY”

PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ (PPR),

WE WTOREK 4 WRZEŚNIA 1945 ROKU :

„O poprawę bytu nauczycieli”

„O tym, w jak ciężkiej sytuacji materialnej znajdują się dziś nauczyciele pisano niejednokrotnie.

Sytuacja ta wpływa wybitnie ujemnie na stan naszego szkolnictwa.

Powstało zjawisko, że pomimo braku sił nauczycielskich szczególnie na wsi wielu nauczycieli zarobkuje poza swoim zawodem, gdyż praca w szkole nie daje im możności utrzymania się przy życiu.

Z drugiej strony te ofiarne kadry nauczycielskie, które wytrwały na swoim stanowisku nie były w stanie wydobyć z siebie takiego maksimum pracy, jakie by dały, gdyby miały zapewnione jakie takie warunki egzystencji.

A przecież w dzisiejszej sytuacji przy braku podręczników i innych pomocy naukowych, praca w szkole wymaga od nauczyciela poświęcenia całego czasu, wszystkich sił jakimi rozporządza.

Praca w szkole to nie jest praca urzędnika, który o określonej godzinie idzie do domu i przez resztę czasu ma głowę wolną od swoich spraw zawodowych.

Praca w szkole to przede wszystkim praca wychowawcy, który musi całym sercem zżyć się z młodzieżą i poznać wszystkie braki i zalety tego zespołu młodych chłopców czy dziewcząt, który jest powierzony jego opiece.

Praca w szkole, praca nauczyciela – wychowawcy wymaga, aby interesował się on życiem tej młodzieży również poza szkołą, aby poświęcił jej czas nieraz poza godzinami lekcji i aby był w ten sposób jej prawdziwym doradcą i opiekunem.

Takie wymagania stawia nowa demokratyczna szkoła polskiemu nauczycielowi.

Jest jasne, że zadań tych nie potrafi wypełnić nauczyciel zabiedzony, głodny, zły na swój los i zmuszony dorabiać sobie poza pracą zawodową handlem czy innymi pobocznymi zajęciami.

Jest jasne, że taki nauczyciel nawet przy najlepszym charakterze i najlepszej woli będzie zaniedbywał swoje obowiązki, albo w najlepszym wypadku ograniczy się „do odwalania” lekcji byle prędzej uciec ze szkoły.

Dlatego sprawa polepszenia bytu nauczycieli to nie tylko problem ulżenia ich doli, to problem poważniejszy, to problem całego szkolnictwa polskiego, to przede wszystkim problem właściwego nauczania i wychowania młodzieży.

I dlatego mimo ciężkich warunków w jakich znajduje się nasze państwo nie ma dość ważnych argumentów, które by uzasadniły pozostawienie nadal przy dotychczasowej niedostatecznej skali uposażeń nauczycieli.

Chodzi tu przecież w konsekwencji o naszą młodzież – o przyszłość narodu.

Oszczędzać możemy na wszystkim, ale w tej dziedzinie oszczędności robić nam nie wolno.

W sprawie niedostatecznego uposażenia nauczycieli pismo nasze zabierało niejednokrotnie głos, dając wyraz stanowisku naszej partii, Polskiej Partii Robotniczej.

Ostatnio zabrały głos w tej sprawie również Związki Zawodowe.

Nie pozostał głuchy na głos opinii publicznej, na głos świata pracy Rząd Rzeczypospolitej.

Na posiedzeniu w dniu 29 sierpnia r. b. Rada Ministrów powzięła uchwałę na mocy której nauczycielstwu z uwagi na jego wyjątkowo ciężką sytuację finansową zostanie wypłacony jednorazowy zasiłek w wysokości dwumiesięcznej pensji.

Uchwała ta wskazuje, że Rządowi Rzeczypospolitej nie są obce bolączki mas nauczycielskich że myśli o nich z troską i chce im przyjść z pomocą.

Uchwała ta stanowi poważną ulgę dla nauczycielstwa polskiego niestety jednak jest to ulga doraźna, która na dalszą metę problemu nie rozwiązuje.

Dlatego też jest rzeczą konieczną, aby w najbliższej przyszłości Państwo nasze, Rząd nasz, wynalazł jakieś dodatkowe kredyty, a nie wątpimy, że znajdą się one, dla podniesienia bytu materialnego nauczycieli polskich”.

Powyższy historyczny materiał źródłowy przesłał  :

Tow. Ryszard Rauba

(Komunistyczna Partia Polski – KPP,

Związek Nauczycielstwa Polskiego - ZNP)

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

CAŁY CZAS PAMIĘTA I PRZYPOMINA :

O TYM PISAŁ „DZIENNIK ŁÓDZKI”

W ŚRODĘ, 3 WRZEŚNIA 1969 ROKU:

„HOŁD PAMIĘCI JANKA KRASICKIEGO”

„2 września 1943 r., w Warszawie, na rogu ulicy Jasnej i Świętokrzyskiej, zginął młody polski komunista, drugi, kolejny (po śmierci Hanki Sawickiej) przewodniczący Związku Wali Młodych.

Nie miał jeszcze ukończonych 24 lat, kiedy dosięgnęła go kula gestapowców w czasie próby ucieczki przed aresztowaniem.

Zginął na posterunku,w okresie aktywnej działalności konspiracyjnej wśród młodzieży w szeregach organizacji przygotowującej ją do walki z okupantem hitlerowskim i twórczej pracy w przyszłej wyzwolonej ludowej ojczyźnie.

Działając w trudnych warunkach „nocy okupacyjnej”, ucząc innych męstwa i wytrwałości w pracy, walce i nauce, sam był uosobieniem męstwa, pracowitości i poświęcenia.

W 26 rocznicę jego śmierci młodzież Warszawy i województwa uczciła pamięć bohatera składając wieńce i kwiaty pod tablica pamiątkową przy ul. Jasnej oraz na grobie J. Krasickiego w kwaterze ZWM na Cmentarzu Powązkowskim”

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA (KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 9 z 110