Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA, NIEPODLEGŁOŚCIOWA, PATRIOTYCZNA, POSTĘPOWA,

POLSKA LEWICA SOCJALNA

UROCZYŚCIE PRZYPOMINA WSZYSTKIM RODAKOM I RODACZKOM :

O TYM PISAŁ ŁÓDZKI „KURIER POPULARNY”

ORGAN POLSKIEJ PARTII SOCJALISTYCZNEJ

W CZWARTEK, 7 LISTOPADA 1946 ROKU

W ZWIĄZKU Z 28. ROCZNICĄ POWSTANIA TYMCZASOWEGO LUDOWEGO RZĄDU REPUBLIKI POLSKIEJ W LUBLINIE :

ARTUR KARACZEWSKI,

„Wielka rocznica”

„7 listopada 1918 powstał po wiekowej niewoli w wyniku trudów bojowych, walk i rewolucyjnej działalności polskiego proletariatu, pierwszy POLSKI RZĄD LUDOWY w Lublinie.

Rząd, w którym obok przedstawicieli klasy pracującej i chłopów, znaleźli się również rzecznicy radykalnej, postępowej inteligencji polskiej.

Na czele tej pierwszej, niezależnej i suwerennej władzy Rzeczypospolitej, stanął płomienny trybun ludowy i przywódca socjalistycznego proletariatu Ignacy Daszyński.

Wiemy, co oznaczało wówczas powstanie takiego Rządu, kogo on reprezentował, czyje zastępował interesy.

Zdajemy sobie sprawę obecnie z odległości dziesiątek lat, pod jakim obstrzałem nienawiści, ataków i gróźb ówczesnych klas posiadających, fabrykantów,, magnaterii i bankierów, formował się ten pierwszy gabinet Rzeczypospolitej, wkraczającej na arenę życia samodzielnych  narodów...

Zagrożona w swoich wpływach i swym wyciskaniu piętna na powstającym do życia organiźmie państwowym kamaryla szlachty i ziemiaństwa, przeszła do skoncentrowanego ataku na przedstawicielstwo ludowe.

Każde słowo Manifestu, zapowiadające niepodległość, powołanie reprezentacji narodowej w postaci sejmu, zrodzonego z pięcioprzymiotnikowego prawa wyborczego, wolność sumienia, słowa i prasy, wywłaszczenie ziemiaństwa i upaństwowienie kopalń, salin i hut, było z jednej strony urzeczywistnieniem najistotniejszych postulatów polskiego człowieka pracy, a z drugiej, sygnałem mobilizującym całe wstecznictwo do walki z postępem i zamierzonymi reformami społecznymi.

Należy dzisiaj z perspektywy minionych lat stwierdzić, i powiedzieć jasno, co było przyczyną powstania Rządu Ludowego i jakim przesłankom należy przypisać to, że w pierwszych dniach powstania Niepodległej Rzeczypospolitej Daszyński utworzył gabinet.

Te rzeczy nie były dziełem przypadku.

To postanowienie nie opierało się na momentach zaskoczenia czy wykorzystania nadarzającej się sposobności.

Utworzenie Rządu Ludowego w Lublinie było KONSEKWENCJĄ DŁUGICH LAT WALK I PRACY POLSKIEJ PARTII SOCJALISTYCZNEJ, działalności rewolucyjnej polskiego proletariatu we wszystkich zaborach, to było przedłużeniem i realizacją haseł naszego ruchu, zamykających się w słowach NIEPODLEGŁOŚĆ I SOCJALIZM.

Rząd Daszyńskiego był NASTĘPSTWEM pragnień, myśli i uczuć całego polskiego świata postępu, wychowanego i przygotowanego przez ideologię polskiego ruchu socjalistycznego.

Dlatego program tego Rządu był jasny i wyraźny.

Nie pozostawiał żadnych luk, niejasności, czy niedomówień.

Obejmował wszystko to, co prowadzić miało do zapewnienia wpływów proletariatowi miast i wsi na kierownictwo swoim własnym państwem.

Stąd tak silny i zorganizowany sprzeciw możnych, stąd trudności i kłody rzucane przez zagrożone w swoich wpływach elementy wstecznictwa polskiego, stąd właśnie intrygi i szantaże polityczne, których ośrodki już wówczas również znajdowały się daleko poza granicami Polski.

Pod naciskiem sfer posiadających ustąpić musiał ówczesny Rząd Ludowy, nie mający jeszcze bazy masowej, bazy zorganizowanej w postaci silnego ruchu zawodowego, czy politycznego, ujętego w karby organizacyjne.

Brak doświadczeń, mała odporność i przygniatająca przewaga wrogów demokracji opierająca się na środkach finansowych i moralnym poparciu zdezorientowanego mieszczaństwa, była przyczyną krótkotrwałości Rządu, którego Manifest stał się podstawą realizacji dążeń Ludu Polskiego w późniejszym okresie, w okresie poprzedzonym krwawą wojną całego świata postępu z międzynarodowym faszyzmem, zrodzonym przez kapitalizm, podżegaczy wojennych i fabrykantów broni.

Jeżeli dzisiaj w Polsce Odrodzonej realizuje się zapowiedzi Rządu Daszyńskiego jeżeli umacnia się i utrwala demokrację w Państwie, które przez długie lata było przedmiotem największego w dziejach terroru hitlerowskiego, jest to dowodem, że zarówno zdrowa myśl, zdecydowanie i odwaga twórców pierwszego Rządu Ludowego jak i doświadczenia jego klęski i upadku, posłużyły klasie robotniczej jako podstawa do konsekwentnej realizacji swoich postulatów.

I to jest może największym zwycięstwem i zasługą Rządu Ludowego, którego premierem był późniejszy obrońca praw i wolności ludu, Ignacy Daszyński.

ARTUR KARACZEWSKI”.

Cyt. za : A. Karaczewski, Wielka rocznica, „Kurier Popularny” - Organ Polskiej Partii Socjalistycznej, Łódź, czwartek 7 listopada 1946 r., Rok II – Nr. 307 (377), s. 2.

MATERIAŁ POWYŻSZY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA –

KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU ZE ZBLIŻAJĄCYM SIĘ DNIEM 1 LISTOPADA...

„Święto Zmarłych”

„Tysiące białych chryzantem, świerkowe i jodłowe wieńce, setki wiązanek purpurowych goździków, róż i jesiennego kwiecia.

Dłonie żywych pieczołowicie odgarnęły w dniu Święta Zmarłych zeschłe liście z grobowych płyt, na których widnieją nazwiska, imiona, daty...

Różne uczucia przeżywa człowiek w ciągu swego życia.

Ale najbardziej żywe i bolesne są zawsze uczucia towarzyszące bezpowrotnym rozstaniom.

I chociaż najlepszy lekarz – czas – łagodzi największy ból, to nie jest on w stanie wyrwać z pamięci ludzkiej tych chwil życia, które związało mocne uczucie z istotami najbliższymi, najbardziej ukochanymi, których śmierć wyrwała z kręgu żywych, kochających rodzin, przyjaciół...

Na cmentarzach całej Polski zapłoną dziś miliony nikłych światełek.

W ciemnościach nocy rozpalą się łuny od grobowych świec.

U stóp latarni morskiej w Kołobrzegu, gdzie spoczywają snem wiecznym bohaterowie walk o wolność Polski, w imieniu rodzin z dalekiej ziemi radzieckiej zapalą światła WOP – iści.

Na placach straceń, na płytach chodników odbudowanej Warszawy ułożą wieńce i zapalą światła dłonie patriotów, którzy póki żywi nie zapomną krwi przelanej dla umiłowanego miasta przez młodych powstańców, przez bojowników ruchu oporu, przez żołnierzy, którzy u progu wyzwolenia znaleźli groby wśród uśmierconego miasta.

Na Radogoszczu zapłoną znicze przypominające owe straszne dni, gdy bestialscy faszyści rozpalili pochodnie z umęczonych ciał więźniów.

Nasza pamięć i miłość przywoła żywą wizję tych, którym zawdzięczamy wolny i spokojny dzień dzisiejszy i tych, których groby bez nazwy i imienia rozsiane są po ziemi naszej, i tych, których zbiorowe mogiły kryją tajemnicę życia, walki i śmierci.

Nie zapominajmy o grobach, nad którymi nie pochyli się dziś żadna twarz, na które nie spadnie żadna łza.

Oddajmy im maleńką cząstkę żywego uczucia i płomień świecy.

Czcijmy pamięć naszych wszystkich zmarłych.

Wspomnijmy cmentarze pod Lenino i Berlinem, pod Monte Cassino i pod Narvikiem, w Oświęcimiu i Brzezince.

Wieczny im odpoczynek i wieczna pamięć”.

Cyt. za : „Święto Zmarłych”, „Dziennik Łódzki”, Rok XIII, Łódź, piątek 1 listopada 1957 roku, Nr 260 (3406), s.1.

Powyższy materiał przesłał :

Tow. Ryszard Rauba

Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W 2. rocznicę wyborów parlamentarnych z 25 października 2015 roku

Komunistyczna Partia Polski (KPP) przypomina ku absolutnie koniecznej refleksji :

„STANOWISKO KRAJOWEGO KOMITETU WYKONAWCZEGO

KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI (KKW KPP)

W ZWIĄZKU Z WYBORAMI PARLAMENTARNYMI 25 X 2015”

„KKW Komunistycznej Partii Polski wzywa członków i sympatyków do bojkotu wyborów parlamentarnych.

Zwracamy uwagę, że obecny system kapitalistyczny tworzy jedynie pozory demokracji, a walka polityczna toczy się między partiami systemowymi, reprezentującymi interesy klas uprzywilejowanych.

Zdajemy sobie sprawę z zagrożeń wynikających z cynicznych i samolubnych rządów koalicji neoliberałów z PO oraz technokratów z PSL.

Jesteśmy także świadomi zagrożenia rządami sfanatyzowanego i ogarniętego obsesjami PiS – u,  jedynie pozornie prezentującego prospołeczny program.

Biorący udział w wyborach tak zwani „antysystemowcy” to kolejne siły prokapitalistyczne, łączące poparcie dla wolnego rynku oraz wyzysku z populistycznymi hasłami, mającymi przekonać wyborców, iż stanowią alternatywę obecnej władzy.

Nie zgadzamy się jednak z twierdzeniem jakoby komitety wyborcze przedstawiające się jako lewica zasługiwały na poparcie.

Zjednoczoną Lewicę współtworzy skrajnie liberalna i antyrobotnicza partia Twój Ruch.

ZL przyjęła na swoje listy kandydatów startujących wcześniej z list prawicowych, jak np. PO.

Jednocześnie jej program ekonomiczny to puste hasła.

Nie zmienią tego zapewnienia o rzekomym zwrocie na lewo, ani start pojedynczych osób o lewicowych przekonaniach.

Degeneracja tej formacji zaszła zbyt daleko, dotyczy to zwłaszcza SLD, który gdy był u władzy, stał się marionetką wielkiego kapitału.

Drugie z ugrupowań ubiegających się o miano lewicy również nie stanowi alternatywy.

Partia Razem jawnie odcina się od lewicowej ideologii, a także zapowiada walką z „komunistycznymi złogami”.

Jej program ekonomiczny ogranicza się do innego zarządzania kapitalizmem i nie wykracza poza bardzo umiarkowane postulaty socjaldemokratyczne.

„Razem” nie jest ugrupowaniem walczącym o prawa ludzi pracy, lecz grupą drobnomieszczańskich „radykałów”, liczących na miejsca w parlamencie.

Wzywając do bojkotu wyborów apelujemy o aktywny udział w walce o wyzwolenie ludzi pracy, prowadzonych przez KPP działaniach informacyjnych i edukacyjnych oraz protestach społecznych.

Naszym celem jest wyjaśnienie społeczeństwu kto jest jego gnębicielem i co należy zrobić, aby Polska mogła stać się silnym gospodarczo, praworządnym krajem wolnym od wyzysku.

Jako partia rewolucyjna będziemy przekonywać nie tylko do umiarkowanych reform, lecz demokratycznego obalenia systemu kapitalistycznego przez wyzyskiwaną większość.

KKW KPP”.

Powyższy materiał archiwalny przesłał :

Tow. Ryszard Rauba -

Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

Działkowcom z ROD im. Obrońców Pokoju pod rozwagę.


No i mamy kolejną akcję „walki” PZD o dobro działkowców i ogrodów. Niedawno Okręg Mazowiecki, na czele ze swoim nowym prezesem, zaprezentował niezadowolenie z proponowanych przez władze Warszawy  rozwiązań w projekcie do planu zagospodarowania przestrzennego dla Wierzbna.  Zgodnie z projektem dopuszcza się możliwość przekształcenia ogrodów w parki i tereny dostępne dla mieszkańców. W miejsce  rodzinnego ogrodu działkowego im. Obrońców Pokoju na Mokotowie może powstać miejski park. Nagle  kierujący Okręgiem Mazowieckim obudzili się po długim śnie.


Warto jednak zapytać co robił Związek, gdy było projektowane, a następnie uchwalane  Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Dlaczego Okręg nie  podjął rozmów z Biurem Planowania Przestrzennego Warszawy na etapie przygotowania projektu planu miejscowego i prowadzonych uzgodnień planistycznych. To właśnie wtedy była duża szansa na uwzględnienie rozwiązań zaproponowanych przez PZD. Już dawno wiadomo było, że władze Warszawy w swoich propozycjach dla miasta nie przewidują takiego rozwiązania jak zieleń działkowa - symbol ZD. Jedyną propozycją jaka daje szansę na istnienie ogrodu działkowego w ramach zieleni urządzonej – ZP,  w ramach parków, otwartych terenów zielonych z możliwością handlu i niskiej zabudowy. Zatem funkcjonujący 120 lat ogród może zniknąć z przestrzeni Warszawy.


Należy zwrócić uwagę, że na terenie Warszawy wszczęto procedurę uchwalania planów dla innych terenów np. z terenu Targówka, Pragi Południe, Augustówki, Woli, Ochoty, Wilanowa czy  Białołęki. Na tych terenach mogą również funkcjonować ogrody, ale jakoś Okręg nie zwrócił na to uwagi.


Na pewno jednak Okręg nie zapomni o tym, że z chwilą likwidacji ROD Stowarzyszenie PZD przejmie środki za likwidację ogrodów. Zgodnie  z ustawą z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych Okręgowy Zarząd Mazowiecki przechwyci pieniądze z tytułu odszkodowania za infrastrukturę istniejąca na terenie ogrodu a Krajowa Rada PZD za prawo do gruntu.


Ogród i działkowcy nie dostaną nawet prawa do terenu zamiennego za zlikwidowany teren. Do tego również uzyska prawo PZD. To PZD ustali jaki teren i gdzie  przyjmie w zamian.


Warto zadać sobie pytanie - kto i za jakie pieniądze  odtworzy na nim infrastrukturę dla nowych działkowców?

 

Odpowiedź jest prosta nie PZD, chociaż to ono zostanie ponownie właścicielem nowej infrastruktury i dysponentem terenu.


Dla przypomnienia jak Polski Związek Działkowców „broni” działkowców i jakie są tego efekty prosimy przeczytać artykuł: ROD „Sigma Bartycka” w Warszawie umiera. oraz zapoznać się pismem Prezesa Okręgowego Zarządu Mazowieckiego PZD w Warszawie zamieszczonym w artykule: Bajki o tym jak PZD dba o działkowców cz. 2.

 

To cała prawda o trosce Związku PZD o ogrody w Polsce. Może warto zatem szczegółowo zapoznać się z ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych i możliwością usamodzielnienia się. Wtedy to nowopowstałe stowarzyszenie samodzielnie będzie negocjowało swoje prawa.

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU ZE ZBLIŻAJĄCĄ SIĘ 81. ROCZNICĄ ŚMIERCI

IGNACEGO DASZYŃSKIEGO – WIELKIEGO POLSKIEGO SOCJALISTY I PATRIOTY

(31. X. 1936  -  31. X. 2017)

MY – WSPÓŁCZEŚNI POLSCY KOMUNIŚCI

Z PATRIOTYCZNEJ KPP

SKŁADAMY MU UROCZYSTY HOŁD :

ARTUR KARACZEWSKI,

„IGNACY DASZYŃSKI”

„Kurier Popularny” - Organ Polskiej Partii Socjalistycznej,

Rok II, Łódź, czwartek 31 października 1946 r., Nr 300 (370), s. 2.

„Dziesięć lat temu przestało bić wielkie, gorące, płomienne serce wyraziciela buntu Ludu Polskiego, serce niezłomnego rycerza i obrońcy praw polskiego proletariatu, jednej z najpiękniejszych postaci ostatnich dziesiątek lat naszej historii.

W momentach dla narodu najcięższych, w czasach brutalnego wyzbywania z praw klasy robotniczej, w erze szału sanacyjnego terroru, znaczonego więzieniem i prześladowaniem, odszedł chorąży polskiego socjalizmu, zgasł trawiony bezlitosną walką swojej klasy społecznej, IGNACY DASZYŃSKI.

Życie nie żałowało mu trudu, zawodów, cierpień i krzywd.

Ze spokojem bohatera przyjmował zawsze skierowane na siebie ataki, odpierał je z właściwą sobie siłą i przekonaniem, z godnością i powagą, miażdżył potęgą swego wspaniałego słowa i darem argumentacji przeciwników politycznych, z mistrzowską wnikliwością i kamiennym spokojem obnażał śmiało i odważnie plany i zakusy wstecznictwa, zdążającego do ataku na prawa ludu pracującego.

Nie było siły ani autorytetu, przed którym ugiąłby się, przekonany o słuszności sprawy, której bronił.

Parlament austriacki, sejm Rzeczypospolitej, ujeżdżalnia krakowska, zwyczajne zgromadzenie robotnicze, więc sprawozdawczy czy demonstracyjne zebranie robotników były dla niego równie ważną i wielką trybuną, z której gromił rzeczników klas posiadających.

IGNACY DASZYŃSKI był agitatorem idei socjalistycznej w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa.

Z uporem i głęboką wiarą w zwycięstwo rozpoczął już od ławy szkolnej krzewić myśl, która następnie stała się treścią jego wielkiego i pracowitego życia.

Każde jego przemówienie, każdy artykuł, każde wystąpienie na trybunie parlamentarnej dawało Partii tysiące nowych zwolenników, wprowadzało w życie robotnika polskiego jasny promień światła, hartowało serca i budziło umysły, zrywało biernych i opornych, tworzyło mocniejsze kadry świadomych swoich obowiązków i praw żołnierzy naszej idei.

Daszyński nie tylko przekonywał, nie tylko uczył i kształcił charaktery, Daszyński porywał masy, wiązał je z sobą i tym co reprezentował, cementował je na zawsze i zlewał z całym nurtem wyzwoleńczym tak żywo płynącym z uczuć i przekonań polskiego robotnika, miłującego nade wszystko wolność i sprawiedliwość społeczną.

Ilekroć prawo w Polsce było zagrożone, kiedy pojawiały się czarne chmury na horyzoncie przyćmionym dążeniami miernot politycznych, w których karłowatych duszach rodziła się zgubna myśl o dyktaturze, oczy całego kraju wpatrzone były w postać tego obrońcy praw ludowych, który całego siebie oddawał słusznej sprawie wolności.

Daszyński nigdy się nie wahał, nie namyślał, nie dyskutował.

Walka była jego żywiołem, to też stawał zawsze bez zastrzeżeń na najbardziej wysuniętej pozycji przyjmując postawę nieustraszonego trybuna.

Nawet u najzagorzalszych swoich przeciwników cieszył się największym szacunkiem i uznaniem.

Każdy widział w nim apostoła prawdy i sprawiedliwości, szanował fanatyzm przywiązania do idei i ukochanie tych, w służbie których zaciągnął  się z własnej woli i głębokiego przekonania.

Na stanowisku Marszałka Sejmu został już oficjalnym i niejako urzędowym obrońcą praw i wolności ludu.

Wiedziała o tym kamaryla sanacyjna, która postanowiła gwałtem narzucić krajowi przemoc i terror.

Daszyński stał się obiektem najzacieklejszych ataków, przedmiotem gróźb i szykan, z przywódcy polskiego socjalistycznego proletariatu urósł do roli SUMIENIA DEMOKRACJI POLSKIEJ, grupującej w swoich szeregach obok proletariatu miast i wsi wszystkich ludzi postępu, nauki i kultury.

Nie zawiódł ich nadziei.

Nie ugiął się ani razu przed siłą i przemocą, swoją bystrą orientacją i niezłomną postawą przepędził grupę rozpolitykowanych oficerów sanacyjnych z kuluarów polskiego parlamentu...

Nadwątlone zdrowie, sterane w wiernej służbie Ludowi, zniszczone nerwy i trawiąca go choroba wyrwała go z szeregów walczących, usunęła go ze steru, przy którym stał niezmordowanie przez całe piękne swe życie.

Ale nie zdołano wyrwać tej szlachetnej postaci z serc i umysłów polskiego robotnika, z jego dążeń i walki, z jego wierności i umiłowania dla sztandarów POLSKIEJ PARTII SOCJALISTYCZNEJ, które tak wysoko i odważnie dzierżył w wypróbowanych swych dłoniach przez wszystkie etapy zmagań, trudów, klęsk, poświęceń i zwycięstw...

ARTUR KARACZEWSKI”.

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 8 z 118