Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 12.


Znacie opowieści (bajki) tzw. działaczy Polskiego Związku Działkowców, jak to w tym związku przestrzega się przepisów prawa?


To popatrzcie Państwo jak to wygląda w świetle obowiązujących przepisów.

 

W tym artykule zajmiemy się sprawą pozbawienia członkostwa w PZD Pana Leszka Ciepielskiego. O tej sprawie pisaliśmy już wielokrotnie na naszej stronie. Patrz np. artykuł Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 5 czy Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 6.

 

Knawą tego artykułu jest uchwała nr 411/2017 z dnia 25 października 2017 r. Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców.

 

Jak Państwo przeczytali w tej uchwale główną przesłanką odrzucenia odwołania Pana Leszka Ciepielskiego od uchwały nr 104/2017 z dnia 30 czerwca 2017 r. Prezydium Okręgowego Zarządu PZD w Opolu była sprawa ustanowienia pełnomocnika przez Pana L. Ciepielskiego(???)


Według tzw. działaczy PZD członek tego stowarzyszenia nie może zlecać żadnych czynności swojemu pełnomocnikowi (???) bo tak zapisano w Statucie PZD – sławetny art. 14 pkt. 2 cytuję: „Prawa członkowskie wykonywane są osobiście.”

 

A jak wygląda sytuacja ustanowienia pełnomocnictwa w świetle obowiązującego prawa. Sprawę tą regulują  art. 98, art. 99, art. 101 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks Cywilny Dz. U 2014 r. poz. 121.


Co oznacza udzielenie pełnomocnictwa.

Pełnomocnictwo to jednostronne oświadczenie osoby (mocodawcy), na mocy którego inna osoba (pełnomocnik) staje się upoważniona do działania w imieniu mocodawcy. Innymi słowy, każda czynność wykonana przez pełnomocnika w imieniu mocodawcy i w zakresie udzielonego pełnomocnictwa wywoła skutki bezpośrednio w sferze prawnej mocodawcy.


Jak z tego widać unormowania Statutu PZD w rażący sposób są sprzeczne obowiązującym w Polsce prawem.


W związku z tym uchwała nr 411/2017 z dnia 25 października 2017 r. Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców jest z mocy prawa nieważna.

 

W sprawie nieważności uchwał wypowiadały się już różne sądy np. Sąd Apelacyjny w Gdańsku sygn. akt I ACa 841/12 gdzie stwierdził między innymi cytuję:

 

„Wskazać należy, że zgodnie z art. 58 § 1 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna...


Czynność prawna jest sprzeczna z ustawą, gdy jej treść jest formalnie i materialnie niezgodna z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa. (a przecież ustanowienie pełnomocnictwa reguluje ustawa Kodeks Cywilny a statut nie może być sprzeczny z obowiązującym prawem – dopisek autora artykułu)


Nieważność bezwzględna, o której mowa w art. 58 kc jest najsurowszą sankcją wadliwości czynności prawnej i oznacza, że czynność ta nie wywołała i nie może wywołać skutków prawnych, powstaje z mocy prawa i datuje się od samego początku (extunc).”

 

Podobne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Warszawie sygn. akt XXIII Ga 773/15 myślę, że znany działaczom PZD, jest to wyrok odrzucający apelację PZD w sprawie rejestracji Statutu z 2014 r. -  cytuję:

 

Należy zatem wskazać, że skutki nieistniejącej czynności prawnej są w istocie takie same, jak skutki bezwzględnie nieważnej czynności prawnej gdyż, w istocie występuje stan niewywołania i niepowstania w takim stanie faktycznym skutków prawnych. O ile jednak uchwała dotknięta nieważnością aż do chwili jej uchylenia przez sąd wywołuje skutki prawne, które muszą być respektowane, o tyle uchwała nieistniejąca takich skutków w ogóle nie wywołuje (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 2009 r. sygn. I UK 123/08).

 

Sprawę tą podnosił w swoim piśmie z dnia 19 sierpnia 2016 r. do Prezesa PZD E. Kondrackiego Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar cytuję:


"Zgodnie z § 14 ust. 2 statutu prawa członkowskie wykonywane są osobiście.

Przepis ten w praktyce uniemożliwia działkowcom upoważnienie swego przedstawiciela do udziału w walnym zebraniu członków. Takie rozwiązanie wydaje się nieuzasadnione zwłaszcza, biorąc pod uwagę, iż z działek w rodzinnych ogrodach działkowych często korzystają całe rodzin. Niemożność skorzystania z instytucji przedstawicielstwa w praktyce często ogranicza możliwość udziału w walnym zgromadzeniu działkowców, którzy z przyczyn losowych nie są w stanie wziąć w nim udziału. Budzi to poważne wątpliwości z punktu widzenia samorządności stowarzyszenia.”

 

A oto stanowisko KR PZD – patrz uchwała nr 2/VII/2016 cytuję z uzasadnienia:


Organy PZD nie są przygotowane, ani też nie posiadają żadnych instrumentów prawnych,

umożliwiających im weryfikację oświadczeń czy też dokumentów przedstawianych przez osoby podające się za pełnomocników członków PZD. Ponadto w realiach rodzinnych ogrodów działkowych, konieczność rozpatrywania wniosków lub postulatów pochodzących od osób podających się za pełnomocników członków PZD, a zatem z reguły podmiotów profesjonalnie (w warunkach rynkowych) zajmujących się działalnością w danych obszarach, stawiałoby społecznie działające organy PZD w sytuacji strony słabszej, co w konsekwencji wymuszałoby konieczność korzystania przez nie z analogicznego wsparcia zewnętrznego. Wskazać też należy, iż przedmiotem takiego postępowania są zagadnienia wyłącznie o charakterze wewnątrzorganizacyjnym, a w obecnie obowiązującym stanie prawnym członkom PZD, zwłaszcza w zakresie ochrony ich praw do działki w ROD oraz sposobu korzystania z działki, przysługuje szeroka ochrona sądowa zagwarantowaną ustawą o ROD.


Dlatego też, w opinii KR PZD, rozwiązania zawarte w Statucie PZD, zobowiązujące do osobistego wykonywania praw członkowskich, są w pełni uzasadnione.”.


A teraz kilka słów wyjaśnienia tych pobożnych życzeń:

1. Organy PZD nie są przygotowane, ani też nie posiadają żadnych instrumentów prawnych (???)  – czyste   kłamstwo w samym tylko Okręgowym Zarządzie Mazowieckim PZD w Warszawie jest zatrudnionych 8   prawników patrz artykuł Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 2

2. Społecznie działające organy PZD (sic) – to za co biorą pieniądze działacze - Dla przykładu porównajcie artykuł Bajki o przestrzeganiu prawa przez PZD cz. 3

 


Zajmijmy się teraz znaczeniem prawnym statutu.

Norma art. 1 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych stanowi, że stowarzyszenia PZD prowadzi działalność na podstawie tej ustawy, innych ustaw oraz zarejestrowanego statutu.

 

Oznacza to, że:

1. w pierwszej kolejności działalność PZD regulują przepisy ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych,

2. w zakresie nieuregulowanym przez ustawę o rod przepisy innych ustaw,

3. i dopiero w zakresie nieuregulowanym przez ustawy unormowania statutu.

 

 

Statut jest źródłem prawa dla stowarzyszenia i jej członków w takich kwestiach i w takim zakresie, które nie są uregulowane ustawowo. Z tego powodu pozbawione znaczenia prawnego są wszelkie takie regulacje statutowe, które powtarzają treść norm ustawowych. Statut powinien regulować to czego nie regulują ustawy. Tylko w tym i aż w tym zakresie stanowi źródło wewnętrznego prawa stowarzyszenia.

 
PDF Drukuj Email

W 100. ROCZNICĘ REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ

(7 LISTOPADA 1917 – 7 LISTOPADA 2017)

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP) PRZYPOMINA :

O TYM PISAŁ „DZIENNIK ŁÓDZKI”

W ŚRODĘ, 7 LISTOPADA 1945 ROKU

ANATOL MIKUŁKO,

„28 lat”

„Dziennik Łódzki”,

Rok I, Łódź, środa 7 listopada 1945 r., Nr 125 (135), s. 1.

„Dziś nasz sojusznik, Związek Radziecki, obchodzi swe wielkie święto, 28 – mą rocznicę Rewolucji Październikowej.

Rewolucja ta, jak wiemy, stała się punktem zwrotnym w dziejach Rosji.

Październik dokonał zasadniczego przełomu.

Od października zaczęła się nowa, inna Rosja.

Nie będziemy w banalnych słowach powtarzać wielkich, szczytnych haseł, z którymi szli robotnicy i marynarze do szturmu na Pałac Zimowy.

Te hasła są dostatecznie wszystkim znane.

A ich realizacja?

W Polsce przyzwyczajono się nazywać Rewolucję Październikową i zmiany, jakie ona wprowadziła w Rosji - „wielkim eksperymentem”, który może się uda; a może...

28 lat daje wyczerpującą odpowiedź.

Jeszcze dobitniejszą bodaj odpowiedzią jest cały przebieg ostatniej wojny i jej takie, a nie inne zakończenie.

Rewolucja Październikowa w sposób zdecydowany odsunęła na bok warstwę pasożytującą.

Dzieje współczesnej Rosji wykazały, że bez tej warstwy państwo może doskonale się rozwijać.

Głos t. zw. szerokich mas nie okazał się teoretycznym.

W Rosji istotnie doszły do głosu najszersze kręgi narodu, powołano je do aktywnego udziału w życiu, wykorzystano tkwiącą w nich olbrzymią siłę.

Carska Rosja była krajem wybitnie zacofanym pod względem rolniczym, przemysłowym, kulturalnym.

Dorównanie Zachodowi obliczano na stulecia.

Przemysł sowiecki obiektywnie mogą ocenić ci, co go widzieli.

Przemysł dźwiga rolnictwo.

Jak produktywnie wykorzystywana jest ziemia rosyjska świadczy fakt, że olbrzymie armie sowieckie w ciągu ostatniej wojny nie zaznały niedostatków żywnościowych.

Nie stanęło też widmo głodu przed obywatelem, pracującym na zapleczu.

W Rosji dzisiejszej nie ma prawie analfabetów.

Człowiek nie umiejący czytać i pisać, jest rzadkością.

Nie znaczy to, że wszyscy mają zaraz wyższe czy średnie wykształcenie.

Mówimy o ogólnym, przeciętnym poziomie, mówimy o tym, że analfabetyzm znajduje się w stadium likwidacji.

W Rosji dokonano zasadniczych zmian nie tylko w dziedzinie politycznej czy ekonomicznej.

Nastąpiły również głębokie przeobrażenia w samej psychice społeczeństwa.

Związek Radziecki wychował zupełnie nowy typ człowieka.

Ten człowiek jest rozmiłowany w budownictwie i w swojej nowej wielkiej ojczyźnie.

To człowiek silny i zdecydowany.

Jego siłę i zdecydowanie poznał najlepiej niemiecki najeźdźca, który liczył na podbój Rosji w ciągu...kilku tygodni.

Wojna unaoczniła każdemu, jak wielką siłę przedstawia sobą Związek Radziecki.

Wykazała, że nie budował „zamków na lodzie”.

W dniu Święta Sojusznika musimy jeszcze raz przypomnieć, że właśnie krew i praca sowieckiego obywatela przyczyniła się do odzyskania przez nas niepodległości.

Nie idzie o śpiewanie bezkrytycznych peanów na temat t. zw. cudzych wzorów.

Chcemy tu bezstronnie stwierdzić, że jeżeli Rewolucję Październikową w Rosji nazywano „eksperymentem” to ten eksperyment się udał.

Wystrzał z „Aurory” 28 lat temu nie był ślepym nabojem.

Anatol Mikułko”.

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

Jakimi ogrodami rządzi Prezes Kondracki cz. 4?


Imperium działaczy Polskiego Związku Działkowców w sposób nieubłagany sypie się w gruzy. Kolejne ogrody opuszczają tą strukturę (PZD) i zakładają własne stowarzyszenia, które przejmują prowadzenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Dla przykładu podajemy kolejną listę stowarzyszeń, które zarejestrowały się na terenie województwa mazowieckiego, podobnie wygląda sytuacja w innych województwach. Do sprawy powrócimy w następnych artykułach.


1. STOWARZYSZENIE OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "NASZ OGRÓD" Nowy Dwór Mazowiecki nr KRS 0000313732

2. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO BIELIK  Nowy Dwór Mazowiecki nr KRS 0000369170

3. STOWARZYSZENIE WŁAŚCICIELI OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "KABATY" Kierszek nr KRS 0000478989

4. STOWARZYSZENIE RODZINNEGO OGRODU DZIAŁAKOWEGO "SZAŁASY" Powązki nr KRS 0000484228

5. STOWARZYSZENIE OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "LEŚNY ZAKĄTEK" Wólka Pracka nr KRS 0000502196

6. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "LEŚNE ZACISZE" Wólka Pracka nr KRS 0000688111

7. STOWARZYSZENIE UŻYTKOWNIKÓW OGRODU "ZA ROWEM" Zegrze nr KRS 0000221410

8. STOWARZYSZENIE OGRODÓW DZIAŁKOWYCH REGION OSTROŁĘKA Ostrołęka nr KRS 0000206162

9. NIEZALEŻNE SAMODZIELNE STOWARZYSZENIE DZIAŁKOWCÓW W PRZASNYSZU Przasnysz nr KRS 0000165230

10. ŻYRARDOWSKIE STOWARZYSZENIE UŻYTKOWNIKÓW OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "WITAMINA" Żyrardów nr KRS 0000485112


Patrz także poprzedni artykuł z tego cyklu

 

Listę ogrodów w województwie mazowieckim, które opuściły PZD zawiera także artykuł opublikowany wcześniej.

 
PDF Drukuj Email

KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA WSZYSTKIM RODAKOM I RODACZKOM :

WOJCIECH SULEWSKI,

„W 40 – lecie 11 listopada...

Rok 1918 w Polsce”.

„Miał rację Michał Bobrzyński, namiestnik Galicji, wybitny historyk i pamiętnikarz, pisząc w trzecim tomie „Dziejów Polski w zarysie”, że 17 czerwca 1878 roku – dzień berlińskiego kongresu – umożliwił niejako 11 listopada 1918 r., dając początek austriacko – rosyjskim i rosyjsko – niemieckim antagonizmom, rodząc Trójprzymierze, Trójporozumienie, Sarajewo, Brześć i Wersal.

Ale Michał Bobrzyński, przedstawiciel klasy, o której Ignacy Daszyński mówił, że „jak bluszcz wiła się wokół tronu Habsburgów” - nie chciał i nie mógł dostrzec takiego zasadniczego faktu, że odzyskanie przez Polskę niepodległości stało się możliwe jedynie dzięki Październikowej Rewolucji rosyjskiej i listopadowo – grudniowym wypadkom rewolucyjnym w Niemczech i Austrii.

To truistyczne już dzisiaj twierdzenie ma przebogatą dokumentację historyczną.

„Naczelna Komenda Armii – pisał 27. VIII. 1914 r. austriacki generał Leon Fryderyk – zgadza się w zasadzie na utworzenie na czas wojny dwu Legionów Polskich”.

Rząd austriacki zezwalał łaskawie umierać legionistom I i II Brygady pod Krzywopłotami, Łowczówkiem, Uliną, w Karpatach i nad Stochodem.

I to nawet nie za obietnicę niepodległej Polski, bo przecież jeszcze 16 października 1918 r. cesarz Austrii Karol nie chciał zrezygnować ze swych praw do „Galicji i Lodomerii”.

Zresztą, inni nie byli nawet tak wspaniałomyślni.

Świadczą o tym najlepiej dzieje „Puławskiego Legionu” Gorczyńskiego.

„W przyłączeniu do obu mocarstw sprzymierzonych – pisali 5 listopada 1916 roku cesarze Niemiec i Austrii, proklamując utworzenie marionetkowego Królestwa Polskiego – nowe królestwo znajdzie rękojmię, której potrzebuje dla swobodnego rozwoju swych sił”.

Zdanie to mówi bardzo wiele.

Określa bowiem, co chciały uczynić z Polski państwa centralne (i na co godziła się koalicja).

Nie od rzeczy będzie również przypomnieć, że w pół roku później rząd Kiereńskiego rozwiązał wprawdzie pieczołowicie hodowany przez carat dawny rusyfikatorski aparat urzędniczy w Królestwie, ale Polsce ofiarowywał  tylko autonomię.

Nic więcej.

I godził się z tym Roman Dmowski, godził się uznawany przez Anglię i Francję Komitet Narodowy Polski w Paryżu.

I trzeba było dopiero salw „Aurory”, znanej uchwały Petersburskiej Rady Delegatów Robotniczych i żądania przedstawiciela Rosji radzieckiej, który w rokowaniach brzeskich domagał się prawa do samostanowienia dla Polski – aby sprawa naszej niepodległości przybrała realną postać.

Nie zdajemy sobie sobie dziś sprawy z tego, że sam fakt rozbrojenia przez ludność polską Niemców i Austriaków w listopadzie 1918 roku byłby niemożliwy bez złamania wskutek wybuchu rewolucji, potęgi militarnej Niemiec i Austrii.

Przecież 80 tysięcy Niemców, którzy okupowali Królestwo stanowiło siłę nie do pokonania dla 6 tysięcy podległego Radzie Regencyjnej  „Polnische Wehrmacht”, kilkunastu tysięcy dowborczyków, czy nawet 50 tysięcy w połowie tylko uzbrojonych członków Polskiej Organizacji Wojskowej.

W pamięć tych, którzy 9 i 10 listopada 1918 roku rozbrajali Niemców w Warszawie, wryły się dobrze ciężkie dni walki o Cytadelę, Ratusz i dyrekcję kolejową oraz obawa przed interwencją znajdującej się na wschodzie armii niemieckiej.

I doprawdy, gdyby nie rewolucyjne wrzenie w wojsku niemieckim, jako echo strzałów „Aurory”, i zdecydowana postawa rad żołnierskich – listopadowe rozbrajanie Niemców w 1918 r. skończyłoby się tak, jak sierpniowe powstanie warszawskie w roku 1944.

Z patriotycznego zrywu mas w atmosferze Październikowej Rewolucji – a nie z legionowego „ni to z tego, ni z owego” - powstała 11 listopada 1918 roku niepodległa Polska.

A warto sobie uświadomić, że możny protektorat państw zachodnich uczynił z niej już w  momencie powstania najuboższe państwo w Europie, zmuszone w pierwszym miesiącu swego istnienia spłacać z woli Ententy 12 proc. długów austro – węgierskiej monarchii.

Powstanie niepodległej Polski poprzedził wybuch petardy rzuconej na podwórze pałacu regenta arcybiskupa Kakowskiego – wymowny symbol stosunku narodu do klas panujących – a samym narodzinom towarzyszyły lubelskie rady delegatów folwarcznych, powstanie w Zamościu i warszawskie manifestacje robotnicze.

Przeciwko temu polskie klasy panujące widziały trzy środki zaradcze :

utrzymanie przez Niemców – za zgodą Ententy – możliwie długo kordonu wojskowego na wschodzie, utworzenie przez ten czas silnej armii polskiej i oddanie władzy Józefowi Piłsudskiemu, za którym szedł nimb twórcy i wodza bohaterskich legionów, społecznego radykała i magdeburskiego więźnia.

„Wyszedłszy z niemieckiej niewoli – pisał Piłsudski w trzy dni po rozbrojeniu Niemców – zastałem wyzwalającą się Polskę w najbardziej chaotycznych stosunkach wewnętrznych”.

W dwa miesiące później Piłsudski, jako naczelnik państwa, za poparciem przerażonych ruchem mas ludowych klas posiadających, miał już do swojej dyspozycji 100 batalionów piechoty, 70 szwadronów jazdy i 80 baterii dział.

Od wschodu z Kubania ciągnął generał Żeligowski, a we Francji przygotowywała się do wyjazdu do kraju blisko 40- tysięczna, świetnie uzbrojona armia generała Hallera.

Rady dogorywały, w Polsce „zaprowadzono porządek”.

Opatrznościowy mąż polskiej burżuazji mógł przystąpić do generalnej rozprawy z walczącymi o Lwów Ukraińcami i podjąć przygotowania do wyprawy na Wilno.

„Rogate diabły” - wielkopolskie bataliony piechoty, pierwsze pomaszerowały na wschód.

Armia dała władzę burżuazji w pamiętnych latach 1918 – 1919.

Rok 1918 przyniósł wprawdzie Polsce niepodległość, ale nie dał przesłanek do jej utrwalenia.

Naród polski tylko częściowo mógł zebrać owoce rewolucji, załamania się i rozpadu trzech państw zaborczych.

Czterdzieści już lat upłynęło od tych historycznych chwil, a wciąż jeszcze za mało o nich wiemy.

WOJCIECH SULEWSKI”.

Cyt. za : W. Sulewski, W 40 – lecie 11 listopada...Rok 1918 w Polsce, „Dziennik Łódzki”, Łódź, wtorek 11 listopada 1958 roku, Rok XIV, Nr 268 (3723), s. 3.

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA  KU ABSOLUTNIE KONIECZNEJ REFLEKSJI :

Roman Juryś,

„Hasło niepodległości Polski

na sztandarach Rewolucji Październikowej”,

„GŁOS ROBOTNICZY”

PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ,

ROK II., ŁÓDŹ, CZWARTEK 7 LISTOPADA 1946 ROKU,

Nr. 308 (499), s. 3.

„Mur kłamstwa, jaki w przeciągu ćwierćwiecza wznoszono między Polską a Związkiem Radzieckim zasłonił nam obraz zarówno samej istoty Rewolucji Październikowej, jak i znaczenie tej rewolucji dla naszej sprawy narodowej.

A przecież nie ulega wątpliwości, ŻE REWOLUCJA ROSYJSKA BYŁA WYDARZENIEM NAJDONIOŚLEJSZYM DLA SPRAWY NASZEGO PANSTWOWEGO ODRODZENIA SIĘ PO PIERWSZEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ.

Można oczywiście po dziś dzień chować głowę w piasek marginesowych wydarzeń tego okresu i doszukiwać się źródeł zmartwychwstania Polski w polityce Piłsudskiego (tj. polityce opierania się na Niemcach), czy też w carofilskiej polityce Dmowskiego w czasie wojny światowej.

Tak nas zresztą uczono w szkołach, tak wykładano na uniwersytetach.

Odpowiadało to naszej, źle pojmowanej dumie narodowej, odpowiadało interesom koterii sanacyjnej i endeckiej – nie zważano więc na historyczną niewytrzymałość tej niezwykle wulgarnej interpretacji wielkich wydarzeń tego okresu.

W istocie, odzyskanie niepodległości Polski było bezwzględnie zależne od zwycięstwa Rewolucji Październikowej.

Nasz los państwowy był wówczas zależny od losu i kierunku rozwojowego rewolucji rosyjskiej, od tego, czy potrafi ona obalić imperializm zarówno carów jak i Kiereńskiego, czy też utrzyma się to więzienie narodów, jakim była stara Rosja.

To nie sprawa dowolności interpretacji i kombinacji myślowych.

To nie sprawa interpretowania wydarzeń okresu 1917 – 1920 roku w przyświecającym obecnej naszej polityce zagranicznej, - duchu przyjaźni polsko – radzieckiej.

To jedynie i wyłącznie sprawa NIEUPRZEDZONEGO POZNANIA FAKTÓW, poznania ich bez komentarzy.

To jedynie sprawa wydobycia na światło dzienne dokumentów, pieczołowicie tajonych w mrokach archiwów.

*   *   *

FAKT PIERWSZY. Twórcy rewolucji rosyjskiej nigdy nie uznali rozbioru Polski. (…)

FAKT DRUGI.  7 listopada 1917 roku Rada Komisarzy Ludowych RSFSR w uroczystej deklaracji anuluje ważność umów carskich, anektujących ziemie uciskanych narodów i proklamuje prawo tych narodów do oderwania się od Rosji i utworzenia swego własnego państwa.

FAKT TRZECI. 23 sierpnia 1918 roku rząd sowiecki ogłasza za podpisem Lenina następujący akt :

„Wszystkie traktaty i akty, zawarte przez rząd b. imperium rosyjskiego z rządami królestwa pruskiego i monarchii Habsbursko – Węgierskiej, dotyczące rozbiorów Polski, niniejszym zniesione zostają raz na zawsze jako sprzeczne z zasadą samookreślenia narodów, z rewolucyjną świadomością prawną narodu rosyjskiego który uznał nienaruszalne prawa narodu polskiego do niepodległości i jedności”.

Faktów tych mnożyć można bez liku i wyczerpanie ich oraz omówienie nie zmieści się w granicach artykułu.

Nie o to nam zresztą chodzi.

Chodzi nam o podkreślenie dwóch rzeczy.

Po pierwsze, że nieprawdą jest, jakoby rewolucja rosyjska tylko obiektywnie przyczyniła się do odrodzenia się państwa polskiego niezależnie od woli jej przywódców.

Przywódcy Rewolucji Październikowej świadomie, w interesie czystości ideowej swej partii w imię interesów ludu rosyjskiego głosili od dnia swego zorganizowania się w partię socjaldemokratyczną (bolszewików) hasło samookreślenia narodów, tj. prawo narodu polskiego do utworzenia własnego państwa.

Po drugie, że hasło to, po dojściu do władzy po dzień dzisiejszy sumiennie realizowali.

*   *   *

Obiektywne poznanie prawd, jakie legły u podstaw Rewolucji Październikowej, a które w sposób decydujący odwróciły kartę historii także naszego narodu – to sprawa wielkiej jeszcze pracy.

Nie można i nie należy oświetlać jej tylko – jak obecnie – z okazji uroczystości listopadowych.

I nie chodzi tu bynajmniej o propagandę ustroju wprowadzonego w Rosji przez Rewolucję Październikową.

Chodzi jedynie o zrozumienie znaczenia zwycięstwa tego ustroju w dawnym imperium carów dla naszego istnienia, jako państwa niepodległego, rządzonego i urządzonego według naszego własnego upodobania.

Chodzi o przełamania tego muru świadomie preparowanego kłamstwa i celowo szerzonej wrogości, jaką wzniosła na granicy polsko – radzieckiej zła wola kliki sanacyjnej.

Chodzi o to, by miejsce kłamstw jakie zrodziła piłsudczykowska „elita”, gardząca prawdą historyczną tak samo jak własnym narodem, zajęło obiektywne poznanie i ścisłość naukowa.

Wówczas zniknie również fundament, na którym sanacja w imię interesów niemieckich i i wbrew interesom własnego narodu hodowała nienawiść do przyjaciół Polski.

Zniknie fundament uprzedzeń do Rosji Ludowej, uprzedzeń, powołujących się na grzechy popełnione przez Rosję antyludową.

Roman Juryś”.

Powyższy, historyczny materiał źródłowy przesłał  :

Tow. Ryszard Rauba

(Komunistyczna Partia Polski – KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 7 z 118