Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

WYRAŻA SWÓJ SPRZECIW

WOBEC NISZCZENIA PAMIĘCI HISTORYCZNEJ


Potępiamy przymusową zmianę nazw ulic oraz coraz częstsze przypadki dewastacji i likwidacji pomników upamiętniających bohaterów walk z faszyzmem.

Ostatnim przykładem jest zburzenie 8 września Mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance.

Zmiany nazw ulic oraz ataki na pomniki żołnierzy radzieckich i polskich, komunistycznej partyzantki a także działaczy ruchu robotniczego to rezultat narzuconej przez władze polityki historycznej.

Realizujący ją Instytut Pamięci Narodowej kwestionuje nawet fakt wyzwolenia ziem polskich w latach 1944 – 1945.

Sprzeciwiamy się ustawie dekomunizacyjnej, narzucającej zmiany nazw ulic i obiektów użyteczności publicznej oraz likwidację pomników i miejsc pamięci uznanych za promujące komunizm.

W wielu miejscowościach mieszkańcy niemal jednogłośnie wypowiadali się przeciwko zmianom patronów ulic, czemu dawali wyraz podczas konsultacji społecznych.

Ze względu na ten opór wiele samorządów powstrzymało się od dekomunizacji.

Ustawa dekomunizacyjna oraz tryb jej wprowadzania pokazują jak niewiele dla rządzących znaczy opinia społeczeństwa.

W ramach tej ustawy od 2 września wojewodowie uzyskali możliwość narzucenia nowych nazw ulic, tam gdzie organy samorządowe nie dokonały zmian.

Stanowi to bezprawną ingerencję w kompetencje władz lokalnych, więc decyzje wojewodów powinny zostać zaskarżone do sądów administracyjnych.

Tym bardziej, że to mieszkańcy będą ponosić koszty i inne konsekwencje zmian, nawet gdy się im sprzeciwiali.

Głównym obiektem ustawowego ataku stali się patroni biorący udział w walce z nazistami, którzy stanowią aż 2/3 spośród listy postaci do dekomunizacji sporządzonej przez Instytut Pamięci Narodowej.

Polityka historyczna władz prowadzi do zastąpienia tych patronów promowanymi przez IPN antykomunistami.

Elementem tej polityki jest również zrównywanie komunizmu z faszyzmem, które pośrednio prowadzi wybielania tego drugiego.

Sprzyja to także popularności nacjonalistycznych haseł.

Celem takiej polityki jest nie tylko kształtowanie wizji historii, ale także agresywnych antykomunistycznych postaw, głównie wśród młodzieży.

W tej sytuacji konieczny jest opór wobec fałszowania historii.

Najskuteczniejszym sposobem przeciwstawienia się ustawie dekomunizacyjnej jest szeroki, społeczny sprzeciw.

W wielu miastach trwają kampanie w obronie nazw ulic oraz pomników.

KPP wyraża poparcie dla prowadzących je środowisk lokalnych oraz wzywa wszystkich swoich członków i sympatyków do uczestnictwa w tego typu działaniach.

Materiał powyższy przesłał  :

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski - KPP)

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZEŚNI POLSCY KOMUNIŚCI Z KPP

PRZYPOMINAJĄ O 44. ROCZNICY

BRUTALNEGO, REAKCYJNEGO, FASZYSTOWSKIEGO

ZAMACHU STANU W CHILE !!!

(11 WRZEŚNIA 1973 – 11 WRZEŚNIA 2017) :

WŁADYSŁAW GRABKA,

Fakty i opinie.

CHILIJSKA TRAGEDIA”,

„Słowo Ludu”,

Organ KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej,

Rok XXIV, Kielce, sobota, 22 września 1973 r., s.2.

„Minęło dziesięć dni od chwili wybuchu wojskowego puczu w Republice Chile, w wyniku którego obalony został konstytucyjny rząd prezydenta Allende.

Junta wojskowe dokonuje nadal krwawej rozprawy z przywódcami lewicy, działaczami partii postępowych, którzy trzy lata temu utworzyli rząd Frontu Jedności Ludowej.

Mimo wielu dni, które dzielą nas od rozpoczęcia pierwszego aktu chilijskiej tragedii, nadal napływają z tego kraju sprzeczne opinie, sytuacja nadal nie jest wyjaśniona.

Można jednak z całą pewnością stwierdzić kilka faktów, które nie podlegają już wątpliwości.

Wojskowy spisek przeciwko rządowi Jedności Ludowej był przygotowywany od dawna, kierowany różnymi kanałami, z których niejeden prowadzi do reakcyjnych ośrodków zagranicznych, m. in do osławionej amerykańskiej CIA.

Wojsko było, co zresztą w Ameryce Łacińskiej jest powszechne, jednym z narzędzi użytych do obalenia prezydenta Allende.

Użyto go wtedy, gdy dzięki poparciu mas, nie udały się tzw. legalne formy nacisku, a więc otwarta walka w parlamencie, kierowana przez chrześcijańską demokrację oraz ultraprawicowe ugrupowania z organizacją  „Wolność i Ojczyzna” na czele.

Gdy zawiodły wszelkie formy parlamentarnej obstrukcji, gdy rozpisane przed terminem wybory parlamentarne umocniły pozycję Frontu Ludowego, reakcja chilijska przystąpiła do otwartej wojny.

Strajki sklepikarzy, przedstawicieli wolnych zawodów, właścicieli środków transportu a nawet strajki części personelu kopalni miedzi, któremu byli właściciele zakładów – spółki zagraniczne stworzyły wyjątkowo dobre jak na Chile warunki pracy i płacy, właśnie w celu rozbicia jedności klasy robotniczej, wreszcie zamachy, terror, sabotaże – to formy, jakich używała reakcja w walce z postępowym rządem.

A mimo to trzy lata władzy Allende i kierowanego przez niego rządu, to okres historycznych przemian w życiu społecznym i politycznym kraju.

Od pierwszych dni rząd Frontu Ludowego realizował konsekwentnie reformy sformułowane w programie wyborczym.

Nacjonalizacja podstawowych gałęzi gospodarki, banków, likwidacja wielkich latyfundiów ziemskich i powszechna reforma rolna, dynamiczny rozwój budownictwa mieszkaniowego i socjalnego, rozwój szkolnictwa, służby zdrowia, ubezpieczenia społeczne, demokratyzacja ustroju wewnętrznego kraju – to bilans zmian przeprowadzonych wbrew opozycji, wbrew bojkotowi ustaw przez skorumpowaną, skupioną wokół prawicy oligarchię rodzimą i część aparatu administracyjnego.

Równocześnie rząd prezydenta Allende prowadził otwartą, postępową politykę zagraniczną.

Usilne dążenia do nawiązania równoprawnych, braterskich stosunków z krajami subkontynentu, wysiłki w celu uregulowania wielu spornych kwestii ze Stanami Zjednoczonymi, bliska współpraca z państwami socjalistycznymi, czego wyrazem była m.in. podróż Allende do Europy wschodniej, nawiązanie współpracy z Kubą, ścisłe więzy z państwami Trzeciego Świata, aktywizacja polityki zagranicznej w tym właśnie ugrupowaniu – uzupełniają bilans trzyletnich, tak dramatycznie zakończonych rządów chilijskiej, postępowej demokracji.

Nic więc dziwnego,  że tego typu polityka wewnętrzna i zagraniczna, wywodząca się ze zrozumienia najżywotniejszych interesów biednego, chociaż zasobnego z natury kraju nie mogła spotkać się z aprobatą wstecznych sił w kraju i reakcji zagranicznej.

Musimy tu jeszcze  uwzględnić położenie geopolityczne Chile, otoczonego ze wszystkich stron reakcyjnymi, rządzonymi przez junty wojskowe krajami  Ameryki Łacińskiej, wśród których przygotowujący zamach znaleźli nie tylko wzory do naśladowania, poparcie moralne, ale na pewno także pomoc bardziej konkretną.

Tak więc mamy mniej więcej wyraźny obraz sił i ośrodków, inspirujących poczynania chilijskich wojskowych.

Ale ich przedsięwzięcie z 11 września było dla wielu pewnym zaskoczeniem.

Armia w tym kraju uznawana była tradycyjnie za „apolityczną”, za ośrodek legalizmu i przestrzegania praw konstytucyjnych.

Opinia taka utrwaliła się w ciągu ponad 40 lat, podczas których właśnie w Chile nie było zamachów wojskowych.

Ukształtowano ją, jak wykazała praktyka co najmniej na wyrost.

Reakcja liczyła bowiem na ludzi w mundurach już w momencie zwycięstwa Frontu Ludowego w wyborach z roku 1970.

Nie przypadkiem przecież na kilkanaście dni przed inwestyturą prezydenta Allende, z inspiracji grupy wojskowych kierowanych przez generała Viaux, zamordowano ówczesnego ministra obrony i dowódcę wojsk, generała Rene Schneidera, chcą wywołać ferment w siłach zbrojnych.

Przez trzy lata zachowały one jednak wierność konstytucji.

Dużą zasługę miał w tym na pewno generał Prats, wieloletni minister w rządach Allende.

Ale i on musiał ustąpić pod naciskiem wojskowej prawicy, pod naciskiem grupy reakcyjnych oficerów związanych z wielkim kapitałem, chrześcijańską demokracją, kryptofaszystowskimi ugrupowaniami.

Po usunięciu tej przeszkody, człowieka o wielkim autorytecie inspiratorzy nacisków przeszli do zbrodniczego działania.

Stało się to właśnie 11 września w godzinach popołudniowych.

Pod kulami zbuntowanych oddziałów padł pałac prezydencki, skąd wyniesiono zwłoki prezydenta, uwięziono wielu ministrów z legalnego rządu, rozpoczęło się „polowanie na czarownice”, ofiarami którego są przywódcy lewicy i obrońcy demokracji.

Junta wojskowa pod przewodnictwem generała Augusto Pinocheta i generała Oscara Canilli zabiła konstytucję, w obronie której zginęło, jak donoszą agencje prasowe, kilka tysięcy ludzi.

Ale nie zabiła woli walki.

Trwa opór w ośrodkach robotniczych, organizuje się ruch oporu na wsiach i w górzystych okolicach kraju.

Nie pomaga terror, nie pomaga powołanie sądów wojskowych, zarządzenie, że uczestnicy ruchu oporu karani będą śmiercią bez sądów.

W dniu 18 września przypadała 163 rocznica ogłoszenia Chile krajem niepodległym.

Zabroniono nawet obchodów święta państwowego.

Przywódcy sił postępowych przebywający na emigracji złożyli oświadczenie, że naród chilijski nie ulegnie, że nadal istnieje rząd legalny, mimo iż prezydent Allende nie żyje, że gdy zajdzie potrzeba – siły postępowe są w stanie zorganizować walkę w kraju, wystąpić przeciwko juncie.

Przez trzynaście lat prowadzili z hiszpańskimi kolonizatorami, u zarania swej niepodległości krwawą walkę o wolność Chile obywatele tego kraju.

Zakończyła się ona zwycięstwem.

A więc potrafią walczyć.

Tym razem z narodem chilijskim są siły postępowe całego świata, które jednoznacznie, niezależnie od poglądów politycznych potępiają zamach i zbrodnie wojskowych.

Osobiście jestem przekonany, iż chilijska tragedia w ostatecznym rachunku będzie miała finał optymistyczny.

Rzecz tylko w tym, jak długo przyjdzie czekać, ile ofiar pociągnie za sobą ?

WŁADYSŁAW GRABKA”.

Powyższy materiał przesłał :

Tow. Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA :

O TYM PISAŁ „DZIENNIK ŁÓDZKI”

W PIĄTEK, 14 WRZEŚNIA 1945 ROKU :

„Uchwała Rady Ministrów

w sprawie konkordatu z Watykanem”

„Dziennik Łódzki”,

Rok I, Łódź, piątek 14 września 1945 r., Nr 71 (81), s. 2.

„WARSZAWA (PAP Polpress).

Na posiedzeniu w dniu 12 września br. Rada Ministrów po szczegółowym omówieniu stosunków między Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej a Watykanem, powzięła jednomyślnie w wyniku dyskusji następującą uchwałę :

1) zważywszy, że a) w roku 1940 Stolica Apostolska powierzyła za pośrednictwem nuncjusza w Berlinie administrację diecezji chełmińskiej biskupowi gdańskiemu Niemcowi Karolowi Marii Splettowi co było naruszeniem konkordatu, a w szczególności art. I według którego „żadna część Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie zależała od biskupa, którego siedziba znajdowała by się poza granicami Państwa Polskiego, b) Stolica Apostolska mianowała dla arcybiskupa gnieźnieńsko – poznańskiego administratora apostolskiego Niemca Breitingera z jurysdykcją dla Niemców, zamieszkałych na terenie diecezji gnieźnieńsko – poznańskiej, co było sprzeczne z interesami narodu i państwa polskiego oraz stanowiło pogwałcenie art. I konkordatu, skoro hierarchia katolicka Rzeczypospolitej Polskiej nie przewiduje w ogóle żadnych podziałów narodowościowych  jak tylko, że względu na obrządek : a) łaciński, b) grecko – rusiński, c) ormiański, RZĄD POLSKI STWIERDZA, ŻE KONKORDAT zawarty pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską PRZESTAŁ OBOWIĄZYWAĆ wskutek jednostronnego zerwania go przez akty prawne zasilane w okresie okupacji, a sprzeczne z jego postanowieniami.

2) Zważywszy, że w przeciwieństwie do większości państw Stolica Apostolska nie uznała dotąd Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej  i że w następstwie tego pomiędzy Stolicą Apostolską a Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej nie istnieją normalne stosunki dyplomatyczne, Rząd Jedności Narodowej nie przyjmuje do urzędowej wiadomości nominacji administratorów apostolskich dokonanej przez Stolicę Apostolską dnia 15.08 rb.

3) Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej oświadcza, że tak jak dotychczas niczym nie krępował działania kościoła katolickiego, podobnie i nadal zapewnia kościołowi katolickiemu pełną swobodę działania w ramach obowiązujących ustaw”.

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP) STOI TWARDO I KONSEKWENTNIE NA STANOWISKU, ŻE OD PAŃSTWA NALEŻY WYMAGAĆ, ABY W PRAKTYCE ZAPEWNIAŁO RÓWNOUPRAWNIENIE WSZYSTKICH ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH I ZRÓWNAŁO JE W PRAWACH Z INNYMI ORGANIZACJAMI SPOŁECZNYMI.

JAKO KOMUNIŚCI UWAŻAMY, ŻE NALEŻY ZLIKWIDOWAĆ ABSOLUTNIE WSZYSTKIE PRZYWILEJE DUCHOWIEŃSTWA ORAZ ZAKAZAĆ FINANSOWANIA ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH Z BUDŻETÓW PAŃSTWA I BUDŻETÓW LOKALNYCH.

JAKO KOMUNIŚCI UWAŻAMY, ŻE NAUKA RELIGII POWINNA BYĆ CAŁKOWICIE DOBROWOLNA I ORGANIZOWANA PRZEZ ZWIĄZKI WYZNANIOWE POZA TERENEM SZKÓŁ PUBLICZNYCH.

JAKO KOMUNIŚCI STOIMY KONSEKWENTNIE NA STANOWISKU, ŻE POLSKA POWINNA BYĆ NOWOWCZESNYM PAŃSTWEM ŚWIECKIM, W KTÓRYM PRAKTYKI RELIGIJNE MOGĄ BYĆ ODPRAWIANE Z POSZANOWANIEM INNYCH RELIGII I OSÓB NIEWIERZĄCYCH, BEZ JAKIEJKOLWIEK PREFERENCJI ZE STRONY ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ.

JAKO KOMUNIŚCI STOIMY NA STANOWISKU, IŻ ABSOLUTNIE NIEDOPUSZCZALNĄ RZECZĄ JEST ZMUSZANIE KOGOKOLWIEK DO JAKICHKOLWIEK PRAKTYK RELIGIJNYCH.

JAKO KOMUNIŚCI STOIMY I STAĆ BĘDZIEMY TWARDO I KONSEKWENTNIE NA STRAŻY ŚWIECKOŚCI NASZEJ DEMOKRATYCZNEJ OJCZYZNY – RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

JAKO KOMUNIŚCI UWAŻAMY, ŻE DLA DOBRA I NALEŻYTEGO ROZWOJU NASZEGO NARODU I PAŃSTWA NALEŻY ZMIERZAĆ DO WYPOWIEDZENIA KONKORDATU.

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

I CAŁA POSTĘPOWA POLSKA LEWICA SOCJALNA

PAMIĘTAJĄ I PRZYPOMINAJĄ O 44. ROCZNICY

BRUTALNEGO, REAKCYJNEGO, FASZYSTOWSKIEGO

ZAMACHU STANU W CHILE !!!

(11 WRZEŚNIA 1973 – 11 WRZEŚNIA 2017) :

„Jak zginął prezydent Allende?”,

„Dziennik Łódzki”,

Rok XXIX, Łódź, sobota, 22 września 1973 r.,

Nr 225 (7716), s. 1 - 2.

„Jedna z dwu córek prezydenta Salvadora Allende, Maria Isabel, korzystająca obecnie wraz z matką, panią Hortensją Bussi z azylu w Meksyku, oświadczyła w czwartek wieczorem na konferencji prasowej, że jej ojciec zginął w płonącym pałacu La Moneda, przeszyty dwiema seriami z broni maszynowej.

Maria Isabel, która opuściła pałac prezydencki na krótko przed zbombardowaniem go przez samoloty spiskowców, zdała dziennikarzom relację z ostatnich godzin życia prezydenta Chile.

Relację tę przytaczamy dosłownie :

„O czwartej nad ranem we wtorek 11 września, jeden z przyjaciół ostrzegł nas telefonując do domu, że należy spodziewać się z całą pewnością wojskowego zamachu stanu.

O 7.45 dowiedziałyśmy się, że zamach stał się faktem i że prezydent Allende znajduje się w La Moneda.

Postanowiliśmy, że mój mąż (działacz socjalistyczny Romilio Tambuti) zaprowadzi dzieci do domu przyjaciół, a sama udałam się w kierunku pałacu prezydenckiego.

Na każdym skrzyżowaniu ulic natrafiałam na kordony wojskowe.

Z trudem udało mi się przedostać do gmachu, gdzie przybyłam o 9.15.

Towarzysze, których tam zastałam powiedzieli mi, że prezydent jest zdecydowany bronić rządu ludowego aż do końca.

Była tam tylko część jego współpracowników, niektórych już aresztowano.

Przez radio usłyszeliśmy ultimatum junty wojskowej i natychmiast zaczęły eksplodować pociski, zaczęło się ostrzeliwanie pałacu.

Było około dziesiątej, gdy zobaczyłam ojca w hełmie i z bronią w ręku w jednej z sal pałacu.

Powiedział wówczas, że rewolucja nie potrzebuje zbędnych ofiar i zwrócił się do obecnych tam kobiet – urzędniczek, dziennikarek i obu swych córek, abyśmy opuściły gmach.

Powiedział nam jeszcze, że nigdy nie zdradzi sprawy, której służy, ani swej ojczyzny i że jeśli umrze „lud pracujący wypełni następną kartę historii Chile”.

Przeszliśmy do innego pomieszczenia.

Mniej więcej 3 kwadranse trwał intensywny ostrzał La Moneda.

Ojciec zwrócił się do nas jeszcze raz mówiąc, że walka będzie trwała, i że ktoś musi ją kontynuować.

Nalegał, zdecydowałyśmy się więc w końcu opuścić pałac.

Jeden z karabinierów odprowadził nas do wyjścia przy ulicy Moranda 80, z którego zwykle korzystał prezydent.

Karabinier miał nam dalej towarzyszyć, ale uciekł.

Sam prezydent otworzył więc drzwi, wypuszczając nas na zewnątrz.

Gdy wyszłyśmy, wszędzie wokół eksplodowały bomby.

Schroniłyśmy się w jakiejś piwnicy naprzeciw pałacu.

Naród chilijski dowiedział się o śmierci prezydenta dopiero następnego dnia o 8 wieczorem.

Junta twierdziła, że popełnił samobójstwo, ale nie mogłyśmy w to uwierzyć.

Jeden z naszych przyjaciół, członek jego gwardii przybocznej, który był wraz z prezydentem w La Moneda i zdołał ujść z życiem, opowiedział nam, jak zginął Salvador Allende.

Otrzymał dwie serie z pistoletu maszynowego : jedna przeszyła mu piersi”.

Powyższy materiał przesłał :

Tow. Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

PRZYPOMINA O TYM O CZYM ABSOLUTNIE NIE CHCE PAMIĘTAĆ

OBECNIE RZĄDZĄCE

WŚCIEKLE  I ZAPIEKLE ANTYPOSTĘPOWE,

ANTYLEWICOWE I  ANTYKOMUNISTYCZNE

„PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ”:

O TYM PISAŁ „DZIENNIK ŁÓDZKI”

W PONIEDZIAŁEK, 10 WRZEŚNIA 1945 ROKU

W ZWIĄZKU Z PIERWSZĄ ROCZNICĄ

OGŁOSZENIA PRZEZ POLSKI KOMITET WYZWOLENIA NARODOWEGO (PKWN) DEKRETU O REFORMIE ROLNEJ (Z 6 WRZEŚNIA 1944 ROKU):

J. PIOTROWSKI,

„Jedność w pracy i jedność w walce”

„Dziennik Łódzki”,

Rok I, Łódź, poniedziałek 10 września 1945 r., Nr 67 (77), s. 1.

„Pierwszą rocznicę ogłoszenia reformy rolnej uczciła Polska zgodnym chórem wypowiedzi, w których rozbrzmiewała radość i słuszna duma z dotychczasowych podstawowych osiągnięć w tej dziedzinie.

Nie brakło również w tym chórze akcentów niezłomnej woli dokończenia tego dzieła i jego dalszej, wielokierunkowej rozbudowy.

Jednocześnie z mównic i z łam prasy, zarówno na wsi, jak i w mieście, że wszystkich głosów i rezolucji, poświęconych reformie rolnej, przebija przekonanie, że te zwycięstwo „bezkrwawej chłopskiej rewolucji” zawdzięcza Polska sojuszowi chłopa i robotnika.

Jeżeli w Polsce przedwrześniowej na członka rodziny obszarniczej przypadało 143 ha, a na chłopa przeciętnie 1 ha ziemi, to dzisiaj już niemal dwa miliony ha ziemi obszarniczej przeszły w ręce chłopów, a dalsze miliony ha czekają na pracowite ręce chłopskie na ziemiach odzyskanych na zachodzie.

Spełniło się to dzięki temu, że dziś w Polsce istnieje i rządzi sojusz robotniczo – chłopski, jednoczący te dwie podstawowe warstwy narodu w pracy dla dobra ojczyzny, dal dobra mas ludowych.

„Chłop potęgą jest i basta!” - mówił Wyspiański.

Taką samą potęgą w Polsce dzisiejszej jest również robotnik, ale dopiero bratni wysiłek chłopa i robotnika może stworzyć potęgę całego narodu.

Słusznie też podkreśla odezwa wydana przez cztery stronnictwa w pierwszą rocznicę reformy rolnej, że „olbrzymie zadania, jakie stoją dziś przed całym narodem polskim, mogą być zrealizowane jedynie wtedy, jeżeli będzie utrzymana jedność narodowa, jedność robotnika, chłopa i inteligencji pracującej, jedność całego narodu pod sztandarem demokracji”.

Wielkie dzieło reformy rolnej nie jest jeszcze skończone.

Jeszcze z górą ćwierć miliona ha ziemi obszarniczej pozostało do rozparcelowania, a na  zachodzie miliony ha ziemi czekają na polski pług.

Prace parcelacyjne i zaludnianie ziem odzyskanych trzeba przyśpieszyć, aby już w najbliższych tygodniach całą tę ziemię mógł zasiać jej nowy właściciel – chłop polski.

„Reforma rolna – mówi jeszcze odezwa – założyła podstawy zasadniczego podniesienia dobrobytu chłopa polskiego.

Podniesienie wydajności pracy rolnika, rozbudowa spółdzielczości, zaludnienie ziem zachodnich, dokonają tego dzieła, uczynią ten nowy dobrobyt  wsi polskiej rzeczą oczywistą.

Ale ten dobrobyt można zdobyć tylko pracą, tylko w solidarnym wysiłku chłopów i robotników”.

Jedność chłopsko – robotnicza w pracy – a także jedność w walce, - w walce z reakcją, która w obronie ustroju kapitalistycznego próbuje mącić „narodową kadź”.

Coraz mocniej zwierają się szeregi robotnicze.

I coraz mocniej powinny zwierać się szeregi chłopskie.

Bo ich drogi i cele są wspólne.

Jedność szeregów, jedność pracy i jedność walki – oto głęboki sens pierwszej rocznicy reformy rolnej – wspólnego dzieła chłopa i robotnika.

J. PIOTROWSKI”.

POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA

(KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 7 z 110