Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 74. ROCZNICĄ

WYBUCHU POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM

(19 KWIETNIA 1943 R. - 19 KWIETNIA 2017 R.)

Władysław Broniewski

„Żydom Polskim”

Z polskich miast i miasteczek nie słychać krzyków rozpaczy,

padli jak hufiec bojowy, warszawscy obrońcy ghetta...

Słowa me we krwi nurzam, a serce w ogromnym płaczu,

dla was, o Żydzi polscy, polski tułaczy poeta.


Nie ludzie, lecz psy okrwawione, i nie żołnierze, lecz kaci,

przyszliby śmiercią porazić was, wasze dzieci i żony,

gazem w komorach wydusić, wapnem w wagonach wytracić,

I szydzić z umierających bezbronnych i przerażonych.


Lecz wyście podnieśli kamień, by cisnąć nim w kanoniera,

który nastawiał działo, by dom wasz zburzyć do szczętu...

Synowie Machabeuszów i wy potraficie umierać,

podjąć bez cienia nadziei walkę, we wrześniu zaczętą.


Oto co trzeba wyryć jak w głazie w polskiej pamięci :

wspólny nam dom zburzono, i krew przelana nas brata,

łączy nas mur egzekucyj, łączy nas Dachau, Oświęcim,

każdy grób bezimienny i każda więzienna krata.


Wspólne zaświeci nam niebo ponad zburzoną Warszawą,

gdy zakończymy zwycięstwem krwawy nasz trud wieloletni :

każdy człowiek otrzyma wolność, kęs chleba i prawo,

I jedna powstanie rasa, najwyższa : ludzie szlachetni.

[Źródło : Władysław Broniewski, Żydom Polskim, „Express Ilustrowany”, Rok I, Łódź, piątek 19 kwietnia 1946 roku, Nr 93, s. 2.].


W ZWIĄZKU Z 74. ROCZNICĄ WYBUCHU POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP) SKŁADA UROCZYSTY HOŁD WSZYSTKIM POLEGŁYM W WALCE Z BESTIALSKIM OKUPANTEM HITLEROWSKIM BOHATERSKIM ŻYDOWSKIM  TOWARZYSZOM I BOJOWNIKOM.


WSZYSCY ONI PONIEŚLI MĘCZEŃSKĄ ŚMIERĆ STAJĄC W OBRONIE HONORU, LUDZKIEJ GODNOŚCI I CZŁOWIECZEŃSTWA !!!

KPP NIGDY O NICH NIE ZAPOMNI !!! NIGDY !!!

WIECZNA CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM WARSZAWSKIEGO GETTA !!!

PRECZ Z ANTYSEMITYZMEM !!!

PRECZ Z FASZYZMEM !!!

PRECZ Z NACJONALIZMEM !!!

PRECZ Z SZOWINIZMEM !!!

PRECZ Z RASIZMEM !!!

PRECZ Z KSENOFOBIĄ, CIEMNOGRODEM I KOŁTUNERIĄ !!!

NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ, DEMOKRACJA I SOCJALIZM !!!

NIECH ŻYJE INTERNACJONALIZM PROLETARIACKI !!!

 


TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 
PDF Drukuj Email

O TYM PISAŁ „DZIENNIK KIELECKI”

W PIĄTEK, 6 KWIETNIA 1945 ROKU

„CHŁOP i SANACJA”

„DZIENNIK KIELECKI”,

Rok I., Kielce, piątek 6 kwietnia 1945 r., Nr 25(45), s. 1.

„(łęg) W Polsce przedwrześniowej sanacja patrzyła na chłopa przez pryzmat poezji i romantyzmu i traktowała masę chłopską, jako coś bezdusznego, coś, co nie ma swoich dążeń duchowych i potrzeb życiowych.

Ta sama zwyrodniała klika sanacyjna zabezpieczała swoje interesy osobiste susząc chłopu głowę frazesami o Bogu i Ojczyźnie i trąbiąc mu ustawicznie o jego obowiązkach wobec państwa.

Trąby odniosły skutek tylko przy zdobywaniu Jeryha.

Duszy chłopskiej tym instrumentem nie dało się zdobyć.

Degeneraci sanacyjni uzurpowali sobie dziwne prawo niańczenia chłopa i nawet stworzyli sobie pewnego rodzaju monopol do pośredniczenia między nim a państwem.

Starali się być gwiazdą przewodnią chłopa.

Chłop dążąc do jakiegoś celu był zawsze prowadzony za rękę przez jakiegoś pana dobrodzieja z sanacji.

Oczywiście celu swojego nigdy nie osiągnął.

Patronat sanacji w odniesieniu do chłopstwa nosił cechy wybitnie chorobliwe.

Tylko odporności moralnej, w jaką chłop był uzbrojony, należy zawdzięczać, że przetrzymał tę nowoczesną niewolę.

Sanacja, aby wprowadzić chłopa w błąd i całkowicie go pozyskać, wysuwała „reprezentantów” chłopskich, byli to jednak przedstawiciele sanacji, ozonu i endecji, których zadaniem było sprowadzać chłopa  z jego prawej drogi, aby następnie użyć go dla swoich niecnych interesów.

Mówiono : „Ziemia dla bezrolnych”, niestety, ziemię tę mieli bezrolni tylko na cmentarzu.

Mówiono o konieczności podniesienia produkcji rolnej, a wyrósł istny las różnego rodzaju bezecnych spółek, gdzie dyrektorami byli posłowie sanacyjni, i gdzie dostawcą funduszów był skarb państwa a zatem chłop, gdyż pieniądz chłopski był podporą skarbu.

(Obszarnicy, jak wiemy, bardzo opornie płacili podatki, przykładem czego była głośna sprawa księcia pszczyńskiego ze skarbem).

W kasach tych spółek dobrodzieje z sanacji zanurzali grabie i wywłóczyli złotówki, tę krwawicę chłopską.

„Pomoc państwa dla rolnictwa” była rozumiana jako pomoc dla obszarników, a więc dla kliki sanacyjnej.

Przykładem tego jest pomoc dla Banku Ziemian, który tak niesławnie skończył żywot.

Chłopi wyzyskiwani i ciemiężeni nie mogli pogodzić się ze swoim położeniem i próbowali wyzwolić się spod skrzydeł opiekuńczych sanacji.

Od roku 1923 aż do września 1939 r. wrzało w Polsce jak w ulu.

Strajki i bunty chłopskie były wyrazem dążeń wyzwoleńczych chłopa.

Sławne n. p. Racławice, które sławy sanacji nie przyniosły. - Aby zapobiec wyzwoleniu się chłopstwa i zdusić ich dążenia wolnościowe, sanacja nie przebierała w środkach, przykładem czego jest słynna krwawa „pacyfikacja” na wschodzie.

„Na złodzieju czapka gore”.

Bojąc się zarówno chłopów jak i robotników Mościcki i Śmigły czynili obietnice poprawy bytu chłopskiego.

Obietnic tych tradycyjnie nie dotrzymali.

Ruch chłopski przeżywał pod rządami sanacji bardzo ciężkie chwile, gdyż z przywódcami tego ruchu rozprawiał się nasz sławny sadysta Kostek – Biernacki, posyłając ich do osławionej Berezy.

Rozwielmożniło się w Polsce znikczemnienie ludzi.

Posłowie niejednokrotnie przekupieni przez sanację zdradzali „sztandary włościańskie” i bezczelnie wmawiali chłopom, że czynią to dla ich dobra.

„Sic transit gloria mundi” i tak przeminęła „sława” sanacji.

Dziś, kiedy znikły ze wsi organizacje, które miały za cel wychowywanie chłopów dla nikczemnych interesów sanacji, ruch ludowy wzmaga się.

Rząd obecny wychodząc z założenia, że tylko drogą podniesienia kultury materialnej i duchowej można wieś do dobrobytu doprowadzić, zakłada ośrodki kultury rolniczej, stacje doświadczalne, zakłada spółdzielnie i świetlice.

Wieś usamodzielnia się na wszystkich odcinkach życia.

Ruch ludowy skupia całe wsie w swoich organizacjach i na nich utrwala fundamenty swojej budowy.

Jest to wynikiem wzrastającego uświadomienia mas chłopskich.

Chłop poczuł już swoją wartość, uwierzył w potęgę swojego rozumu i skuteczność zorganizowanego wysiłku gromady.

Rozwój jego już dziś nabiera cech samodzielności.

Świadczą o tym bardzo pomyślnie rozwijające się Związki Młodzieży Wiejskiej.

Chłop, jako czynnik współrządzący, ujmuje swoje sprawy mocno i z przekonaniem, że jest on podwaliną do przyszłego potężnego gmachu naszej demokratycznej Polski”.

POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY PRZESŁAŁ :

TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W 2. ROCZNICĘ IV ZJAZDU

KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI (KPP)

(28 MARCA 2015 – 28 MARCA 2017)

Równo dwa lata temu – 28 marca 2015 roku odbył się w Dąbrowie Górniczej IV Zjazd Komunistycznej Partii Polski.

W związku z powyższym – my, współcześni polscy komuniści jako przedstawiciele ideowej, postępowej, socjalnej lewicy przypominamy wszystkim ludziom pracy w Polsce, że :

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica nie idzie na żadne zgniłe kompromisy z kapitalizmem i z jego wybitnie ograniczonymi intelektualnie, obłudnymi i cynicznymi wyznawcami w imię niebezpiecznej i wybitnie szkodliwej iluzji o „wygodnym”, „bezproblemowym”, „beztroskim”, „spokojnym” i „szczęśliwym” życiu w tym rzekomo „najlepszym” systemie;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica zdecydowanie potępia, piętnuje i konsekwentnie zwalcza na każdym kroku wyzysk ludzi pracy;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica, jawnie i odważnie sprzeciwia się odmóżdżającej, antyludzkiej, skrajnie antyintelektualnej i przez to godzącej bezpośrednio we wszystkich  ludzi pracy dyktaturze „wszechwładnych szefów”, pieniądza i bezdusznego rachunku ekonomicznego;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica nie akceptuje i nigdy nie zaakceptuje promującego perfidny egoizm, hańbiącego i straszliwie degradującego jednostkę do nienaturalnej roli klienta – konsumenta – nabywcy, wulgarnego, podszytego prymitywnym darwinizmem społecznym destrukcyjnego, kapitalistycznego wyścigu szczurów;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica jest konsekwentnie internacjonalistyczna, wierna bez względu na okoliczności proletariackiemu, czerwonemu sztandarowi „bo na nim robotnicza krew” i socjalistycznemu hasłu „ „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się !”;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica zwalcza niestrudzenie umysłową ciemnotę i wszelkie związane z nią ściśle reakcyjne postawy rodem z kiepskiego skansenu : fundamentalistyczne, nacjonalistyczne, klerykalne, ksenofobiczne i szowinistyczne jako z gruntu niegodne człowieka myślącego, świadomego marksisty, robotnika i szczerego, prawdziwego demokraty;

Ø ideowa, postępowa, socjalna lewica jest konsekwentnie antyrasistowska, antymilitarystyczna i antyfaszystowska. Potępia każdą nawet najmniejszą formę dyskryminacji i wyzysku człowieka przez człowieka.

TAKĄ LEWICĄ JEST I POZOSTANIE KPP !!!

 

Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 70. ROCZNICĄ

TRAGICZNEJ ŚMIERCI

GENERAŁA KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO

„WALTERA”

„WALTER”

„Słowo Ludu” -

Organ KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej,

Rok VII., KIELCE, CZWARTEK,  28 marca 1957 r., Nr 75 (2385), s. 1 - 2.

„Kiedy 18 – letni Karol Świerczewski  wraz z załogą „Gerlacha” został w lecie 1915 roku ewakuowany w głąb Rosji z zagrożonej przez armię niemiecką Warszawy – nie przypuszczał zapewne, że rozstaje się z Polską i ze swoim rodzinnym miastem – Warszawą na blisko trzydzieści lat.

Ani tego chyba, że wróci do niej w styczniu 1945 r. jako jeden z czołowych organizatorów Wojska Polskiego.

Nic natomiast nie było dziwnego w tym, że wychowany w rewolucyjnej atmosferze ruchu robotniczego w Polsce, w atmosferze wspólnej walki proletariatu rosyjskiego i polskiego, Karol Świerczewski swą służbę wojskową rozpoczął w listopadzie 1917 roku, jako ochotnik w moskiewskim oddziale Gwardii Czerwonej oddał swoje siły sprawie Rewolucji Październikowej.

Szlak bojowy w oddziale Gwardii Czerwonej – w latach interwencji i wojny domowej, później Szkoła Czerwonych Komunardów – polska Szkoła Czerwonych Dowódców, a następnie Akademia Wojskowa Armii Radzieckiej (później im. Frunzego) wychowały żołnierza i dowódcę.

Nienasycona żądza wiedzy i niezmordowana pracowitość – oto cechy charakteru Karola Świerczewskiego, na które zwracają uwagę koledzy i przyjaciele.

Przebywając poza krajem ani na chwilę nie zapomina o Polsce i Warszawie.

Z opowiadań i relacji ludzi znających Karola Świerczewskiego w tym okresie jego życia wiemy, że chłonął on wprost wieści z kraju, starał się spotykać z polskimi komunistami, którzy przybywali do ZSRR, a w liście do rodziny pisał o „realnej tęsknocie za krajem”.

Dlaczego więc wybrał Hiszpanię?

W zwycięstwie narodu hiszpańskiego zainteresowani byli wszyscy, którzy nie chcieli faszyzmu w swoim kraju, wszyscy, którzy nie chcieli wojny.

Dla całego świata było rzeczą jasną, że interwencja włosko – niemiecka w Hiszpanii – to pierwszy krok na drodze do rozpętania drugiej wojny światowej.

Przez cały świat przetoczyła się wówczas fala demonstracji, wieców i zebrań na znak solidarności z narodem hiszpańskim.

Najdobitniejszym wyrazem solidarności z narodem Hiszpanii były sławne Brygady Międzynarodowe.

Z różnych stron świata legalną i nielegalną drogą spieszyli do Hiszpanii antyfaszyści o najróżniejszych poglądach politycznych i wierzeniach religijnych, socjaliści i komuniści, członkowie partii katolickich, bezpartyjni, robotnicy, urzędnicy i chłopi.

Nie mogło więc zabraknąć na ziemi hiszpańskiej i Polaków.

„Il General Polaco” - „Walter” obejmuje po przybyciu do Albacete dowództwo 14 brygady międzynarodowej „La Marseillaise”, w której walczyli przedstawiciele 32 narodowości, później zaś – dowództwo dywizji „A”,  w której skład oprócz 14 brygady międzynarodowej weszła 12 brygada międzynarodowa (w tym i „Dąbrowszczacy”) oraz 5 i 33 bataliony hiszpańskie.

A później dowództwo 35 dywizji.

Towarzysze broni pamiętają go jednak nie tylko jako sławnego dowódcę, ale przede wszystkim jako „naszego Waltera”.

Ogromną popularność zyskały mu bowiem nie tylko jego wybitne zdolności jako generała.

Przede wszystkim zdobywał sobie autorytet i szacunek dzięki osobistym cechom charakteru – odwadze, prostocie i skromności.

Starał się zawsze utrzymywać osobisty kontakt z żołnierzami.

Żądał od oficerów, aby każdy żołnierz był dobrze poinformowany o aktualnej sytuacji na froncie i o najbliższym zadaniu bojowym.

Te same cechy zdobywały mu autorytet i szacunek później – przy organizowaniu Pierwszej, a następnie Drugiej Armii Wojska Polskiego, nad Nysą oraz w latach powojennych.

Jak nikt inny – twierdzili jego towarzysze broni – umiał generał Świerczewski znajdować drogi, którymi najlepiej można trafić do duszy żołnierza.

Na swoim „łaziku” docierał do maszerujących oddziałów, gawędził z żołnierzami, żartował z nimi, zaglądał do kotłów, interesował się odparzonymi nogami żołnierzy.

A jednocześnie w rozmowach z nimi kreślił wspaniały obraz lepszego jutra, które muszą wywalczyć swemu narodowi.

„Chłopcy nie zawiodą nigdy” - mawiał.

Zabierają głos w listopadzie 1945 roku w Warszawie na Zjeździe Ochotników Hiszpańskich oświadczył : „...Chcemy zapewnić nasz naród, że tak samo jak walczyliśmy na polach Hiszpanii,  z taką sama energią i entuzjazmem oddamy swą pracę i życie dla dobra nowej, odrodzonej i demokratycznej Polski”.

Zbyt prędko jednak oddał ojczyźnie swe życie.

28 marca 1947 roku wyjechał po raz ostatni na inspekcję garnizonów województwa rzeszowskiego.

Na trzecim kilometrze od Baligrodu jego kolumnę ostrzelały z zasadzki faszystowskie bandy „Upa”...

Pamięć o „Walterze” - wiernym synu klasy robotniczej i partii – jest wciąż żywa, chociaż mija już 10 rocznica jego śmierci.

Bliski i drogi pozostanie w pamięci narodu”.

POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY PRZESŁAŁ :

RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 70. ROCZNICĄ

TRAGICZNEJ ŚMIERCI

GENERAŁA KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO

„WALTERA”

„Cios w cały naród”

„Dziennik Łódzki”,

Rok III., Łódź, niedziela 30 marca 1947 r., Nr 88 (634), s. 1.

„Gen. Karol Świerczewski.

Legendarny gen. Walter.

Któż nie znał tych imion nie tylko w Polsce, lecz w Europie.

Kto nie cenił jego zdolności, jego wysokich zalet żołnierskich i umiejętności dowódcy.

W latach hiszpańskiej wojny domowej, gdy Franco na czele Marokańczyków powstał przeciwko własnemu narodowi, rozjaśniały się twarze Hiszpanów, pochmurniały lica generałów hiszpańskiej Targowicy na dźwięk imienia „gen. Walter”.

Tam, na polach Andaluzji, Kastylii i Aragonii zabłysły wspaniałe jego rzadkie przymioty dowódcy.

W latach walk o wyzwolenie Polski spod hitlerowskiego jarzma był tym, który wszystkie swe siły poświęcił budowie polskich sił zbrojnych i walce z wrogiem.

Na czele II. Armii W.P. wyrąbywał granice Polski na Nysie i Odrze.

Kochał go żołnierz, obawiał się go wróg.

To też wieść, że gen. Karol Świerczewski padł od zdradzieckiej kuli ukraińskich faszystów, wstrząsnęła  swym tragizmem i napełniła bólem serca wszystkich Polaków.

Ominęły Go kule, granaty i bomby na tych licznych polach bitew, których tak wiele przeprowadził.

Ostał się cało w sytuacjach najcięższych.

Padł w czasie pokoju, gdy jego wiedza i doświadczenie tak bardzo Polsce są potrzebne.

Śmierć Jego Naród cały okrywa żałobą.

Zginął Wielki Polak i bojownik o Sprawiedliwość i Demokrację.

Lecz choć Go nie ma, pamięć Jego trwać będzie wiecznie”.

POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY PRZESŁAŁ :

RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 5 z 89