Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU ZE 187. ROCZNICĄ WYBUCHU POWSTANIA LISTOPADOWEGO

(29 LISTOPADA 1830 R. - 29 LISTOPADA 2017 R.)

KPP PRZYPOMINA :

St. Ryszard Dobrowolski,

„29 LISTOPADA”,

„Dziennik Łódzki”,

Rok I, Łódź, czwartek 29 listopada 1945 r., Nr 147 (157), s. 1.

„Historyczne daty nie tylko wyznaczają uroczysty ścieg oficjalnych rocznic.

Daty mają swoją istotną wymowę.

Dzisiejsza posiada dla nas – jako zbiorowości narodowej – wymowę szczególną i wielostronną.

29 listopada w polskim kalendarzu, przypominając nam tę okrytą już płaszczem nieśmiertelnej legendy noc narodowego powstania, mówi przede wszystkim, że nigdy, w najmroczniejszych nawet dniach upadku, nie rezygnowaliśmy z walki o wolność, że wolność jest w dziejowym doświadczeniu czymś nierozdzielnym od imienia Polaka.

Data 29 listopada utwierdza nas w przeświadczeniu, że zawsze było i wciąż jest, w naszym narodzie dość sił żywotnych dla zagwarantowania nam, że wszelkie próby zagrożenia naszej zbiorowej egzystencji muszą napotkać na zdecydowany i w ostatecznym wyniku skuteczny opór tych sił.

Powstanie listopadowe mówi nam o wspaniałym bohaterstwie polskiego żołnierza, o jego bezgranicznej i tradycyjnej już ofiarności.

Grochów, Wawer, Demby Wielkie, Iganie, Stoczek, Ostrołęka – to pomniki sławy żołnierstwa polskiego.

Ale romantyczny gest powstania wyrażony najlepiej w słowach „Warszawianki”, nieśmiertelnej pieśni rewolucji 1831 roku - „dziś twój triumf albo zgon” - przypomina nam i o czymś innym, o dramacie powstania.

I jeszcze coś więcej : mówi nam o tradycji dziejowej narodu polskiego.

Powstanie listopadowe, wojna 1830/1831 roku, już nie tylko przed nami posiadającymi dostateczną perspektywę, ale przed współczesnymi odsłoniły całe dno tej tragedii.

I pokazały, że była to tragedia życia społecznego Polski.

„Zginęliśmy dlatego, że nie większość, ale mniejszość po wszystkie czasy była u nas narodem”.

Tak oto – prosto i lakonicznie – określił źródło grającego się od XVIII wieku historycznego dramatu Polski, opłacanego krwią i cierpieniem ludu polskiego, Maurycy Mochnacki, jeden z inspiratorów, polityków i żołnierzy powstania.

Powstanie upadło.

Upadło nie dlatego, żeby zabrakło w pewnej chwili męstwa jego żołnierzowi.

O, nie !

Upadło dlatego, że ów ogrom sił tkwiący w masie ludowej, jedynie zdolny zapewnić zwycięstwo sprawie wolności, leżał sparaliżowany uciskiem społecznym, przygnieciony przede wszystkim ciężarem pańszczyzny.

„Daję tu przed Bogiem i ludźmi świadectwo prawdzie, że przede wszystkim żołnierze szeregowi i niższych stopni, męstwem zasłużyli się Ojczyźnie”...

Jakże te słowa pamiętników powstania 1830 roku żywo przypominają inną, bliższą nam tradycję sprzed sześciu lat!

Kiedy więc „żołnierze szeregowi i niższych stopni” zasługiwali się Ojczyźnie, sejm w Warszawie obradował nad uwłaszczeniem włościan.

Nie trudno wydedukować, że zniesienie naówczas pańszczyzny ogromną falą entuzjazmu rozlałoby się wśród milionowych mas chłopskich i porwałoby te masy do walki o Polskę, która by poprzez społeczną emancypację chłopstwa stała mu się wreszcie matką, a nie jak dotychczas macochą.

Ale na sejmie mimo żarliwych usiłowań ówczesnych demokratów zwyciężyła nie miłość ojczyzny, ale ciasny egoizm klasowy szlachty i obszarniczej arystokracji.

Dlatego na wezwanie do szeregów pospolitego ruszenia odpowiedział zamiast entuzjazmu chłopskiego bolesny krzyk :

„A pańszczyzna? - to my pójdziemy, a nasze żony będą zabijać na pańskiem?!”

Na ten głos reakcja szlachecko -  arystokratyczna pozostała głucha tak, jak pozostawała głucha na rzeczową argumentację Mochnackiego, Szanickiego, Sołtyka :

„Milion rąk podniesionych ku obronie tej ziemi, na której milion wolnych utworzymy właścicieli”.

Dodajmy, że wodzowie powstania niechętni byli walce powstańczej od początku, przerażeni rewolucyjnymi nastrojami.

Legaliści wobec caratu, kunktatorzy i niemal jawni zdrajcy, oddani rzecznicy interesów uprzywilejowanej „mniejszości narodu” zmarnowali i bohaterstwo i wysiłek mas.

Demokracja ówczesna była słaba i niezdolna jeszcze do wyłonienia własnego kierownictwa w walce narodu.

Powstanie upadło i Polska runęła znów w mrok niewoli.

Mają daty swoją wymowę.

Dzisiejsza demokracja polska słucha ich głosu i czerpie z niego naukę.

St. Ryszard Dobrowolski”.

POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :

 

RYSZARD RAUBA (KPP).

 
PDF Drukuj Email

Jakimi ogrodami rządzi Prezes Kondracki cz. 6?


Imperium działaczy Polskiego Związku Działkowców w sposób nieubłagany sypie się w gruzy. Kolejne ogrody opuszczają tą strukturę (PZD) i zakładają własne stowarzyszenia, które przejmują prowadzenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Skala zjawiska opuszczania PZD przybiera na sile można stwierdzić, że ma już charakter masowy. Dla przykładu podajemy przykładowe stowarzyszenia które zarejestrowały się na terenie województwa śląskiego.


1. STOWARZYSZENIE OGRODÓW DZIAŁKOWYCH REGION ŚLĄSKO-DĄBROWSKI Gliwice nr KRS 0000227650

2. STOWARZYSZENIE OBRONY RODZINNYCH OGRODÓW DZIAŁKOWYCH RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ Piekary Śląskie nr KRS 0000274136

3. OGRÓDKI DZIAŁKOWE PAWŁOWICE Pawłowice nr KRS 0000297062

4. STOWARZYSZENIE DZIERŻAWCÓW OGRÓDKÓW DZIAŁKOWYCH PRZY ULICACH LIPIŃSKIEJ I GODULI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ Ruda Śląska nr KRS 0000337259

5. OGRÓD DZIAŁKOWY KAMIONKA Świętochłowice nr KRS 0000371554

6. STOWARZYSZENIE DZIERŻAWCÓW OGRÓDKÓW DZIAŁKOWYCH PRZY ULICY MŁYŃSKIEJ W RUDZIE ŚLĄSKIEJ Ruda Śląska nr KRS 0000395613

7. STOWARZYSZENIE DZIERŻAWCÓW RODZINNYCH OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "POD LASEM" W GLIWICACH PRZY UL. LEŚNEJ Gliwice nr KRS 0000438561

8. SPOŁECZNE TOWARZYSTWO OGRÓD DZIAŁKOWY "ZGODA" Świętochłowice nr KRS 0000461825

9. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "AZALIA"  Zabrze nr KRS 0000508467

10. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "ENERGETYK" Rybnik nr KRS 0000521276

11. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "NAD POTOKIEM" Tychy nr KRS 0000524515

12. STOWARZYSZENIE OGRODOWE DAŃDÓWKA Sosnowiec nr KRS 0000526659

13. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "POGORIA" Dąbrowa Górnicza nr KRS 0000526684

14. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "MALINA" Kłobuck nr KRS 0000527980

15. STOWARZYSZENIE OGRODOWE RODZINNE OGRODY DZIAŁKOWE "OKRZEI" Częstochowa nr KRS 0000530100

16. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "NAD BIAŁĄ OKSZĄ" Kłobuck nr KRS 0000531468

17. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "POD LINIAMI" Rybnik nr KRS 0000532814

18. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "JAWOR" Jaworzna nr KRS 0000534769

19. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "PERŁA" Bytom nr KRS 0000536054

20. STOWARZYSZENIE OGRODOWE IM. ADAMA MICKIEWICZA Poręba nr KRS 0000537122

21. STOWARZYSZENIE OGRODOWE IM.27 - GO STYCZNIA Sosnowiec nr KRS 0000539422

22. STOWARZYSZENIE RODZINNEGO OGRODU DZIAŁKOWEGO"MALUCH" Sosnowiec nr KRS 0000540543

23. STOWARZYSZENIE OGRODOWE DZIAŁKOWCÓW IM. DR KAROLA ROUPPERTA Jaworzno nr KRS 0000541164

24. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "DĘBOWA GÓRA" W SOSNOWCU Sosnowiec nr KRS 0000543606

25. STOWARZYSZENIE OGRODOWE TLENKA Jaworzno nr KRS 0000543967

26. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "KROKUS" Sosnowiec nr KRS 0000544470

27. STOWARZYSZENIE OGRODOWE DZIAŁKOWCÓW "WARPIE" Jaworzno nr KRS 0000544964

28. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "ZIELONA" Dąbrowa Górnicza nr KRS 0000545863

29. RODZINNY OGRÓD JAŚMIN Jaworzno nr KRS 0000545869

30. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "POGOŃ" Sosnowiec nr KRS 0000549369

31. STOWARZYSZENIE OGRODOWE RÓŻA Sosnowiec nr KRS 0000552575

32. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "ROZKWIT" Sosnowiec nr KRS 0000555744

33. STOWARZYSZENIE RODZINNY OGRÓD DZIAŁKOWY "MAGNOLIA" Sosnowiec nr KRS 0000564572

34. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "ŚRODULA" Sosnowiec nr KRS 0000572607

35. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "JAWORZNIK" Rogoźnik nr KRS 0000572681

36. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "RADOSNY OGRÓDEK" Sosnowiec nr KRS 0000608691

37. STOWARZYSZENIE OGRODOWE RODZINNY OGRÓD DZIAŁKOWY "WALCOWNIK" Częstochowa nr KRS 0000648924

38. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "POGOŃ" Sosnowiec nr KRS 0000668672

39. STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ OGRODÓW "KLEOFASS" Katowice nr KRS 0000673072

40. STOWARZYSZENIE DZIERŻAWCÓW RODZINNYCH OGRODÓW DZIAŁKOWYCH "POD AKACJAMI" W GLIWICACH PRZY ULICY PERSEUSZA Gliwice nr KRS 0000688479


 

Patrz także poprzedni artykuł z tego cyklu.

 
PDF Drukuj Email

REWOLUCYJNA ODEZWA ZWIĄZKU SPARTAKUSA

(SPARTAKUSBUNDU) Z 25 LISTOPADA 1918 ROKU

W wydanej w 1976 roku a kompletnie niestety dziś zapomnianej i pomijanej przede wszystkim z przyczyn ideologicznych obszernej pracy historycznej zatytułowanej : Międzynarodowy Ruch Robotniczy. Wiek XIX – 1945 zamieszczone zostały bardzo ważne i nad wyraz cenne informacje dotyczące genezy i pierwszych burzliwych dni rewolucji listopadowej w Niemczech z 1918 roku.

Brzmiały one następująco : „Początkiem rewolucji w Niemczech stało się powstanie marynarzy w bazie morskiej w Kilonii w dniu 3 listopada 1918 roku.

Robotnicy kilońscy poparli marynarzy strajkiem powszechnym. Powstały rady robotnicze i żołnierskie oraz rewolucyjne formacje zbrojne liczące ponad 20 000 osób.

W ciągu dwóch dni siły rewolucyjne całkowicie opanowały Kilonię. Oddziały wojskowe skierowane do Kilonii dla zdławienia rewolucji odmawiały wykonania rozkazów lub były rozbrajane przez powstańców (…).

W dniu 5 listopada 1918 roku rewolucja ogarnęła Lubekę, następnego dnia – Hamburg, Bremę, Wilhelmshaven i inne miasta portowe, a 7 listopada wybuchła rewolucja w Monachium, która obaliła panującą w Bawarii królewską dynastię Wittelsbachów.

W dwa dni później, 9 listopada, na wezwanie Grupy Spartakusa i rewolucyjnych przewodniczących (starostów) fabrycznych organizacji związkowych rozpoczął się w Berlinie powszechny strajk polityczny, który przekształcił się w powstanie zbrojne.

W ciągu tygodnia rewolucja objęła całe Niemcy. Upadła monarchia Hohenzollernów, a także wszystkie dynastie książęce i i królewskie panujące w poszczególnych krajach niemieckich.

Tego dnia – 9 listopada 1918 roku – Philipp Scheidemann w imieniu kierownictwa SPD proklamował Niemcy republiką demokratyczną, a Karol Liebknecht w imieniu lewicy ogłosił je republiką socjalistyczną.

Uwolniono więźniów politycznych, masy ludowe uzyskały swobody demokratyczne. Wszędzie powoływano rady delegatów robotniczych i żołnierskich, a w niektórych okręgach – rady delegatów chłopskich.

Tam, gdzie kierownictwo w radach przejęli konsekwentni rewolucjoniści, m.in. w Bremie, Lipsku, Stuttgarcie, Chemnitz (…), rady stały się rzeczywistymi ludowymi organami wykonawczymi; oczyszczały aparat państwowy z elementów reakcyjnych, wprowadzały kontrolę nad produkcją, ustanawiały 8 – godzinny dzień pracy i organizowały zbrojne oddziały proletariatu.

W niektórych miejscowościach – np. w Lipsku i Chemnitz – rady wysuwały jako ostateczny cel wprowadzenie ustroju socjalistycznego.

Jednakże w większości rad, m.in. w Berlińskiej Radzie Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, decydujący wpływ miała nie rewolucyjna lewica, lecz reformistyczna SPD i prawica USPD.

Przedstawiciele tych dwóch partii prowadzili pertraktacje w sprawie utworzenia wspólnego rządu.

Przywódcy USPD poszli na ustępstwa wobec SPD : zrezygnowali z żądania, by władza ustawodawcza, wykonawcza i sądowa należała do rad delegatów robotniczych i żołnierskich, i zgodzili się na pozostawienie byłych ministrów w charakterze specjalistów i doradców nowego rządu, pod warunkiem, że przy każdym ministrze starego aparatu władzy zostanie mianowanych dwóch „kontrolerów” socjalistycznych (po jednym z każdej partii).

Funkcje te pełnili m.in. Karol Kautsky, Edward Bernstein, Eduard David i Gustav Noske.

Na tych warunkach utworzono w dniu 10 listopada 1918 roku Radę Pełnomocników Ludowych, do której weszło po trzech przedstawicieli z obu partii socjaldemokratycznych.

Przewodniczącym Rady został Friedrich Ebert, który jednocześnie objął kierownictwo resortów spraw wewnętrznych i wojskowych.

Ponadto z ramienia SPD w skład Rady weszli : Philipp Scheidemann (prasa i informacja) i Otto Lansberg (finanse), zaś z ramienia USPD : Hugo Haase (sprawy zagraniczne), Emil Barth (polityka socjalna) i Wilhelm Dittmann (resort komunikacji).

Najważniejsze resorty przypadły więc w udziale „socjalistom rządowym”.

Nowy rząd zyskał poparcie Berlińskiej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, która liczyła, że będzie on bronił interesów mas ludowych i doprowadzi do ostatecznego zwycięstwa rewolucji.

Rada Pełnomocników Ludowych wprawdzie uznała ustawodawczą i kontrolną funkcję rad, jednak od początku nie respektowała swych zobowiązań i sabotowała działalność rad (…).

Przeciwko rządowi Friedricha Eberta występowała rewolucyjna lewica skupiona wokół Grupy Spartakusa.

W dniu 9 listopada 1918 roku rozpoczęła ona wydawanie własnego organu prasowego : „Die Rote Fahne” („Czerwony Sztandar”).

Kierownictwo redakcji objęła Róża Luksemburg, dzięki rewolucji – podobnie jak inni więźniowie polityczni – uwolniona z więzienia.

W dniu 11 listopada 1918 roku Grupa Spartakusa przekształciła się w Związek Spartakusa z Komitetem Centralnym, w którego skład weszli m.in. : Róża Luksemburg, Karol Liebknecht, Wilhelm Pieck (1876 – 1960),Franz Mehring, Hugo Eberlein i Jan Tyszka (Leon Jogiches).

(…) Działalność Związku koncentrowała się wokół hasła : „Cała władza w ręce rad” i zmierzała do przekształcenia rewolucji burżuazyjno – demokratycznej w rewolucję socjalistyczną”.

Dwudziestego piątego listopada 1918 roku na pierwszej stronie „Die Rote Fahne” opublikowano Odezwę Do Proletariuszy wszystkich krajów ! (An die Proletarier aller Länder !).

Jej autorami byli znani ze swojego nieprzejednanego, bezkompromisowego i konsekwentnego internacjonalizmu czołowi działacze Związku Spartakusa : Karol Liebknecht, Róża Luksemburg, Franz Mehring oraz Klara Zetkin.

W Odezwie wymienieni działacze występowali jako autentyczni reprezentanci powstającej z kolan po trwającej ponad cztery lata krwawej rzezi niemieckiej klasy robotniczej.

„Proletariusze! Ludzie pracy! Towarzysze! Rewolucja wkroczyła do Niemiec!” - stwierdzano z wyczuwalnym aż nazbyt optymizmem we wstępie Odezwy po czym nie omieszkano następnie dodać z równie mocno odczuwalnym, głębokim optymizmem :

„Powstały masy żołnierskie, przez cztery lata gnane dla kapitalistycznych zysków na rzeź, powstały masy robotnicze, przez cztery lata bezlitośnie eksploatowane, uciskane, głodzone.

Straszliwe narzędzie ucisku : pruski militaryzm, bicz ludzkości, leży zdruzgotany; jego najbardziej widoczni przedstawiciele, a tym samym najbardziej widoczni winowajcy tej wojny – cesarz i następca tronu, uciekli za granicę.

Wszędzie powstały Rady Robotnicze i Żołnierskie”.

W związku z powyższym dla autorów rewolucyjnego dokumentu było rzeczą aż nazbyt oczywistą, że : „wybiła godzina porachunku z kapitalistycznym panowaniem klasowym”.

Autorzy Odezwy – doświadczeni i trzeźwo myślący działacze rewolucyjni byli co trzeba koniecznie podkreślić w tym miejscu w stu procentach realistami i twardo stąpali bez względu na okoliczności obydwiema nogami po ziemi.

Byli w pełni świadomi, że : „tego wielkiego dzieła nie może (…) dokonać sam tylko niemiecki proletariat, może on walczyć i zwyciężać tylko wtedy, gdy apelować będzie do solidarności proletariuszy całego świata” - stwierdzali dobitnie autorzy dokumentu z 25 listopada 1918 roku.

„Towarzysze z krajów biorących udział w wojnie! Znamy waszą sytuację” - podkreślano w dalszej części rewolucyjnej Odezwy – „Wiemy dobrze, że wasze rządy, teraz, po odniesionym zwycięstwie, oślepiają niektóre warstwy narodu zewnętrznym blaskiem zwycięstwa. Wiemy, że udaje im się w ten sposób w wyniku zakończonej sukcesem masowej rzezi zacierać w pamięci jej przyczyny i cele.

Ale wiemy jeszcze co innego. Wiemy, że również w waszych krajach proletariat złożył straszliwą daninę krwi i mienia, że ma dość okropnej rzezi, że proletariusz, wracając teraz do domu, zastaje niedolę i nędzę, podczas gdy nieliczni kapitaliści zebrali miliardowe majątki.

Przekonał się i będzie się coraz bardziej przekonywał o tym, że również wasze rządy prowadziły tę wojnę w imię worów złota.

I przekona się, że rząd wasz, rozprawiając o „prawie i cywilizacji” czy o „obronie małych narodów”, miał na myśli zyski kapitału, tak samo jak nasz rząd, gdy mówił o „obronie ojczyzny”. (…)

I tu, i tam ta sama bezwstydna żądza rabunku, to samo pragnienie uciskania, to samo dążenie do tego, by wykorzystać do końca brutalną przemoc narzędzi morderstwa” - konstatowano w dokumencie nie owijając przy tym w przysłowiową bawełnę.

Autorzy Odezwy – internacjonaliści całym sercem i duszą zwracając się w niej bezpośrednio do proletariuszy wszystkich krajów przypominali im, ale także i ostrzegali, że :

„Imperializm we wszystkich krajach nie zna „porozumienia”; zna on tylko jedno prawo – kapitalistyczny zysk, tylko jeden język – miecz, tylko jeden środek – przemoc.

I kiedy teraz mówi on we wszystkich krajach, zarówno u was, jak i u nas, o (…) „rozbrojeniu”, o „prawie małych narodów”, o „samostanowieniu narodów”, to są to pospolite zakłamane frazesy, którymi klasy panujące zamierzają uśpić czujność proletariatu”.

Autorzy Odezwy potępiając w swoim dokumencie w całej rozciągłości zjawisko imperializmu nie mogli nie potępić innego patologicznego i niszczycielskiego zjawiska ściśle powiązanego z imperializmem. Mianowicie wojny.

W związku z tym nie unikając dosadności i mocnych słów odnośnie tej kwestii stwierdzano wprost :

„Ta wojna musi być ostatnią! Jesteśmy winni to 12 milionom wymordowanych ofiar, naszym dzieciom, ludzkości.

Europa została zrujnowana przez to haniebne ludobójstwo.

Dwanaście milionów trupów zasłało pełne grozy miejsca imperialistycznej zbrodni. Jak ścięty kosą padł kwiat młodzieży, pały miliony mężczyzn w sile wieku.

Niezliczone moce produkcyjne zostały zniszczone.

Ludzkość jest bliska całkowitego wykrwawienia po tym bezprzykładnym w historii upuście krwi. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdują się na skraju przepaści.

Ludzkości grozi najstraszniejsza klęska głodowa, zahamowanie całego mechanizmu produkcji, epidemie i degeneracja.

Główni winowajcy tej straszliwej anarchii, tego rozpętanego chaosu – klasy panujące – nie potrafią opanować swego własnego dzieła.

Bestia kapitału, która sprowadziła piekło wojny światowej, nie jest w stanie go poskromić, zaprowadzić rzeczywistego porządku, zapewnić udręczonej ludzkości chleb i pracę, pokój i kulturę, prawo i wolność.

To, co klasy panujące przygotowują jako pokój i prawo, jest jedynie nowym dziełem brutalnej przemocy, z którego wyrasta tysiącgłowa hydra ucisku, nienawiści i nowych krwawych wojen” - oświadczali odważnie, otwarcie, bez ogródek i z pełną świadomością w swojej  Odezwie czołowi działacze rewolucyjnego a przy tym antyimperialistycznego i antywojennego Związku Spartakusa.

Żarłocznemu imperializmowi i zbrodniczej, ludobójczej wojnie przeciwstawiano w Odezwie z całą powagą socjalizm ponieważ „jedynie socjalizm jest w stanie stworzyć wielkie dzieło trwałego pokoju, uleczyć tysiące krwawiących ran ludzkości, zamienić pola europejskie, zdeptane przez apokaliptycznych jeźdźców wojny, w kwitnące ogrody, wyczarować na miejscu zniszczonych sił produkcyjnych nowe, udziesięciokrotnione siły, obudzić całą fizyczną i moralną energię ludzkości, a nienawiść i waśnie zastąpić braterską solidarnością, zgodą i szacunkiem dla wszystkiego, co posiada ludzkie oblicze” - zaznaczano w rewolucyjnym dokumencie.

Działacze Związku Spartakusa przepełnieni mocną, autentyczną wiarą w głęboko moralną ideę socjalizmu przewidywali co warto podkreślić, że :

„jeżeli przedstawiciele proletariuszy wszystkich krajów podadzą sobie dłonie pod sztandarem socjalizmu, aby ustanowić pokój, wtedy zostanie on zawarty w ciągu kilku godzin.

Nie będzie wtedy sporów o lewy brzeg Renu, o Mezopotamię, Egipt czy kolonie.

Będzie wtedy tylko jeden naród – pracująca ludzkość wszystkich ras i języków.

Wtedy powstanie tylko jedno prawo – równość wszystkich ludzi.

Będzie wtedy tylko jeden cel – dobrobyt i postęp dla wszystkich” - przewidywali przepełnieni głęboką nadzieją autorzy Odezwy.

Kierując swoje słowa do proletariuszy wszystkich krajów autorzy rewolucyjnego dokumentu nie ukrywali wówczas przed nim, że :

„Ludzkość stoi przed alternatywą : rozprzężenie i zagłada w kapitalistycznej anarchii lub odrodzenie przez rewolucję socjalną.

Wybiła godzina rozstrzygnięć.

Jeżeli wierzycie w socjalizm, to teraz jest pora wykazać to czynem.

Jeżeli jesteście socjalistami, musicie teraz działać” - konstatowano w dokumencie i od razu przy tym wyjaśniano :

„jeżeli nawołujemy was teraz do wspólnej walki, to nie czynimy tego w imię niemieckich kapitalistów, którzy usiłują pod firmą „narodu niemieckiego” ujść przed skutkami własnych zbrodni; chodzi tu zarówno o nasze, jak i o wasze interesy”.

W Odezwie umieszczono także takie oto wymowne w swojej treści i zmuszające do głębokiej refleksji ostrzeżenie.

Oczywiście było ono skierowane do proletariuszy wszystkich krajów :

„wasi zwycięscy kapitaliści są gotowi do krwawego zdławienia naszej rewolucji, której się obawiają tak samo jak rewolucji we własnym kraju.

Wy sami nie staliście się w wyniku zwycięstwa bardziej „wolni”, na odwrót, pogłębiła się jeszcze wasza niewola.

Jeżeli waszym klasom panującym uda się zdławić proletariacką rewolucję w Niemczech i w Rosji, wówczas ze zdwojoną wściekłością zwrócą się przeciwko wam.

Wasi kapitaliści mają nadzieję, że zwycięstwo nad nami i nad rewolucyjną Rosją da im siłę do poskromienia was i utworzenia na grobie międzynarodowego socjalizmu, tysiącletniego państwa wyzysku” - lojalnie ostrzegali swoich klasowych towarzyszy i braci działacze rewolucyjnego Związku Spartakusa.

Odezwa kończyła się dramatycznym – z dzisiejszego punktu widzenia a wówczas pełnym nadziei bojowym apelem skierowanym  do proletariuszy wszystkich krajów :

„proletariat Niemiec patrzy na was.

Niemcy brzemienne są w rewolucję socjalną, ale tylko światowy proletariat może urzeczywistnić socjalizm.

I dlatego wzywamy was : Naprzód do boju! Naprzód do czynu! Minął czas bezpłodnych manifestów, platonicznych rezolucji i dźwięcznych słów – wybiła godzina czynu dla Międzynarodówki.

Wzywamy was : wybierajcie wszędzie Rady Robotnicze i Żołnierskie, które zdobędą władzę polityczną i razem z nami ustanowią pokój. (…)

Pokój winien być zawarty pod sztandarem światowej rewolucji.

Proletariusze wszystkich krajów!

Wzywamy was do dzieła socjalistycznego wyzwolenia, do przywrócenia zhańbionemu światu ludzkiego oblicza i urzeczywistnienia hasła, którym pozdrawialiśmy się i żegnali tak często w dawnych dniach : Międzynarodówką będzie ludzkość!”.

Dziś, u schyłku 2017 roku szlachetne, internacjonalistyczne, socjalistyczne i tym samym głęboko moralne i słuszne z gruntu hasło : Międzynarodówką będzie ludzkość! nadal czeka na swoje pełne, praktyczne urzeczywistnienie...

Ryszard Rauba (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

WSPÓŁCZESNA, NIEPODLEGŁOŚCIOWA, PATRIOTYCZNA, POSTĘPOWA,

POLSKA LEWICA SOCJALNA

UROCZYŚCIE PRZYPOMINA WSZYSTKIM RODAKOM I RODACZKOM :

O TYM PISAŁ „ŁODZIANIN”

- ORGAN POLSKIEJ PARTII SOCJALISTYCZNEJ

WE WTOREK, 15 LISTOPADA 1938 ROKU :

M. NIEDZIAŁKOWSKI,

„Pokłosie”

„Jedna rzecz uderzyła mnie specjalnie, kiedym czytał w dn. 11 listopada wydania uroczyste pism polskich, poświęcone dwudziestej rocznicy Niepodległości :

z wyjątkiem polskiej prasy socjalistycznej i tygodników ludowych – prawie nikt nie usiłował cofnąć się pamięcią wstecz, - wstecz aż do dni Insurekcji Kościuszkowskiej, aż do dni ofiary samotnej Waleriana Łukasińskiego, rewolucji listopadowej, „wiosny ludów”, powstania styczniowego i lat 1905 – 1907.

Ze stanowiska prasy obozu „narodowego” jest to postawa właściwie zrozumiała.

Z chwilą ukazania się „Myśli nowoczesnego Polaka” pióra Romana Dmowskiego obóz „narodowy” rozpoczął rewizję gruntowną swoich pojęć dotychczasowych co do wartości porywów zbrojnych końca XVIII i całego nieomal XIX stulecia.

Ta „rewizja” dobiegła punktu szczytowego w znanej książce p. J. Giertycha o tragiźmie dziejów Polski.

Obóz „narodowy” potępił ideowo i myślowo powstania polskie, związane bezpośrednio czy pośrednio z ruchami rewolucyjnymi Europy ówczesnej.

Nic dziwnego, że w dwudziestą rocznicę Niepodległości nie składał hołdu tradycjom tamtym.

Kwestia inna, że najnowsze badania historyczne wykazują ponad wszelką, jak mi się wydaje, wątpliwość pomyłkę zasadniczą historiozofii obozu „narodowego” :

dokumenty i wspomnienia, ogłaszane stopniowo przez różne archiwa oraz instytuty badawcze krajów rozmaitych, dają wszelkie podstawy do wnioskowania jak najbardziej sceptycznego co do szans i co do możliwości polityki t. zw. ugodowej i w przededniu listopada 1830 r., i w okresie próby Wielopolskiego, i w okresie działalności poprzedzającej wojnę, „narodowej demokracji” pod batutą Romana Dmowskiego, - działalności warszawskiej i petersburskiej, prowadzonej konsekwentnie i świadomie, ale w oparciu o przesłanki, które okazały się przesłankami fałszywymi.

Rozumiem – powtarzam – ujęcie rocznicy Niepodległości w prasie obozu „narodowego”.

Ale takie same a przynajmniej podobne... „zapomnienie” ze strony wydawnictw Obozu Zjednoczenia Narodowego ma jednak charakter odmienny.

Nie wszyscy w Polsce zdają sobie sprawę z tego, jak głębokiej ewolucji ideowej ulegli ludzie, kierujący dzisiaj t. zw. obozem „sanacyjnym” w porównaniu do r. 1914, do r. 1918, do r. 1920, nawet, poniekąd, do r. 1926.

Nie kwestionuję szczerości tej ewolucji.

Nie sądzę, by należało ją ukrywać pod korcem.

Nieszczerość wytwarza właśnie mnóstwo nieporozumień i pretensyj wzajemnych, niekiedy zgoła niesłusznych.

A ukrywanie czegoś pod korcem jest jak gdyby premiowaniem nieszczerości.

Przypominam sobie niektóre mowy p. Bogusława Miedzińskiego z trybuny Sejmu czwartego (1930 – 1935).

P. Miedziński zarzucał nam „konserwatyzm myślowy”, mówił o potrzebie wpadnięcia w rytm „nowych prądów”, prądów typu faszystowskiego, mówiąc dokładnie.

Popełnił – mam przeświadczenie – p. Miedziński błąd podstawowy :

przecenił wagę dziejową prądów faszystowskich; z tragicznego i bardzo trudnego do przezwyciężenia epizodu (używam słowa : epizod w sensie historycznym, rzecz prosta; epizody historyczne mogą trwać dziesiątki lat, mogą znaczyć swoje istnienie przejściowymi, chociaż pozornie dużymi, sukcesami) uczynił epokę, „siłę fatalną”, wobec której trzeba przynajmniej... uchylić kapelusza.

I... uchylono kapelusza w słynnej deklaracji lutowej p. pułk. Adama Koca i w licznych posunięciach następnych.

Jedną z konsekwencyj było delikatne „odgrodzenie się” w dn. 11 listopada od tradycyjnej „stuletniej walki narodu polskiego o Niepodległość”, że skorzystam z tytułu książki Bolesława Limanowskiego, - książki, z której „uczyliśmy się” Niepodległości za sztubackich naszych lat.

To nawet nie jest „odgrodzenie się”; raczej – chęć zapomnienia.

A jednak pozostaną tamte lata, tamte tradycje i tamte ofiary wiecznie żywym źródłem wychowywania młodych pokoleń.

I pozostaną ogromnym doświadczeniem historycznym.

A nauka Historii, spokojna i beznamiętna, określa coraz to mocniej owe doświadczenie, jako pozytywne :

NARÓD WALCZĄCY NIE GINIE !

Dlatego myśmy poświęcili nasz „numer niepodległościowy” pamięci pokoleń poprzednich narodu walczącego.

Socjalizm polski wyrósł z nich; z ich myśli; z ich nadziei; z ich tragedii.

M. NIEDZIAŁKOWSKI”.

Cyt. za :

M. Niedziałkowski, Pokłosie (w:) „ŁODZIANIN” - ORGAN P. P. S., Wtorek 15 listopada 1938, Rok XXI, Nr 325, s. 3.

Powyższy materiał przesłał :

Tow. Ryszard Rauba

Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
PDF Drukuj Email

Jakimi ogrodami rządzi Prezes Kondracki cz. 5?


Imperium działaczy Polskiego Związku Działkowców w sposób nieubłagany sypie się w gruzy. Kolejne ogrody opuszczają tą strukturę (PZD) i zakładają własne stowarzyszenia, które przejmują prowadzenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Skala zjawiska opuszczania PZD przybiera na sile można stwierdzić, że ma już charakter masowy. Dla przykładu podajemy przykładowe stowarzyszenia które zarejestrowały się na terenie województwa dolnośląskiego


1. STOWARZYSZENIE OGRODOWE RODZINNEGO OGRODU DZIAŁKOWEGO "POD GRZYBEM" W ŚWIDNICY Świdnica  nr KRS 0000508745

2. STOWARZYSZENIE OGRODOWE ROD "ZORZA" W PORAJOWIE Porajów nr KRS 0000511626

3. STOWARZYSZENIE OGRODOWE RODZINNEGO OGRODU DZIAŁKOWEGO "MALINKA" W ZGORZELCU Zgorzelec nr KRS 0000550558

4. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "ODLEWNIK" Przemków nr KRS 0000561742

5. STOWARZYSZENIE OGRODOWE "SŁONECZNY OGRÓD" Ząbkowice Śląskie  nr KRS 0000567064

6. STOWARZYSZENIE DZIAŁKOWCÓW PRACOWNIKÓW I EMERYTÓW LEŚNICTWA "RODZINA LEŚNA" WE WROCŁAWIU Wrocław nr KRS 0000052295

7. "RODZINNY OGRÓD DZIAŁKOWY "RADOŚĆ" W ZŁOTYM STOKU" Złoty Stok nr KRS 0000556399

8. STOWARZYSZENIE OGRODÓW DZIAŁKOWYCH I REKREACYJNYCH HUTNIK Kulów nr KRS 0000451901

9. STOWARZYSZENIE OGRÓDKÓW DZIAŁKOWYCH RELAKS W ZIĘBICACH Ziębice nr KRS 0000535440

10. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "MIŁKÓW" Miłków nr KRS 0000402858

11. STOWARZYSZENIE OGRODU DZIAŁKOWEGO "PRAWDZIWEK" Świdnica nr KRS 0000441810

12. STOWARZYSZENIE RODZINNEGO OGRODU DZIAŁKOWEGO "RELAKS" Złoty Stok nr KRS 0000546279



Patrz także poprzedni artykuł z tego cyklu.

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 5 z 118