Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 74. ROCZNICĄ PIERWSZEGO, PLENARNEGO,

WARSZAWSKIEGO POSIEDZENIA KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ (KRN)

(31. 12. 1943 R. / 1. 01. 1944 R. - 31. 12. 2017 R. / 1. 01. 2018 R.)

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

UROCZYŚCIE PRZYPOMINA O TYM WAŻNYM, HISTORYCZNYM

WYDARZENIU POLITYCZNYM :

MARIAN SPYCHALSKI,

„Pamiętna noc”


„Kończył się rok 1943.

Od wschodu nadchodziło wyzwolenie, a jednocześnie w kraju zabrakło reprezentacji politycznej, która mogłaby zatroszczyć się w rozmowach ze wszystkimi sojusznikami, a przede wszystkim ze Związkiem Radzieckim, o żywotne sprawy Polski, o przyszły kształt jej granic.

Stosunki rządu emigracyjnego z ZSRR nie istniały już od kwietnia 1943 r., a tragiczna śmierć gen. Sikorskiego praktycznie przekreśliła możliwość ich wznowienia, gdyż u steru władz stanęli politycy o ostrej, antyradzieckiej orientacji.

Krajowe czynniki polityczne podporządkowane Londynowi, były praktycznie sparaliżowane.

W tej sytuacji PPR wysuwa koncepcję koncentracji sił demokratycznych, akceptujących sojusznicze stosunki z sąsiadem wschodnim i stojących na gruncie bezwzględnej walki z terrorem hitlerowskiego okupanta.

Tak zrodziła się koncepcja Krajowej Rady Narodowej – podziemnego parlamentu sił demokratycznych.

Poniższe fragmenty pochodzą z wydanych w br. wspomnień „Początek walki” Mariana Spychalskiego, późniejszego marszałka Polski, odpowiedzialnego za bezpieczny przebieg pierwszego posiedzenia KRN w noc sylwestrową 1943 – 1944.

„Cały porządek pierwszego posiedzenia KRN miał zestawić na podstawie opracowanych materiałów specjalny zespół, do którego powołania upoważniono tow. Gomułkę.

Uczyniono mnie odpowiedzialnym za przygotowanie materiałów, dotyczących powołania Armii Ludowej i ustalono, że wezmę udział w pierwszym posiedzeniu KRN z ramienia Gwardii Ludowej (…).

Przewidując powołanie Armii Ludowej kierownictwo PPR oraz Sztab Główny GL po paromiesięcznej współpracy w dziedzinie wojskowej z gen. Michałem Żymierskim - „Józefem”, postanowiły zaproponować jego kandydaturę na dowódcę Armii Ludowej.

Wprawdzie był bezpartyjny, ale swoim postępowaniem dawał gwarancję rzetelnego współdziałania z PPR i innymi ośrodkami demokratycznymi.

Również jego stosunek do ZSRR jako sojusznika nie budził zastrzeżeń.

Dlatego od grudnia 1943 r. został wprowadzony do zespołu Sztabu Głównego GL, pracującego nad przygotowaniem materiałów do powołania Armii Ludowej.

W skład zespołu oprócz mnie i wspomnianego już „Józefa”, wchodzili także towarzysze : Jóźwiak, Loga – Sowiński, Stanisław Nowicki oraz Józef Małecki.

Gen. Żymierski przybrał później w AL pseudonim „Rola”, który mu zaproponowałem (…).

Plan przygotowań do zebrania KRN wymagał bardzo starannego przemyślenia i wykonania.

Najważniejsza była spraw miejsca obrad.

Musiało być tak zlokalizowane, aby wejście i wyjście z niego przeszło dwudziestu osób nie rzucało się w oczy.

Musiało również być odpowiednio obszerne.

Potrzebna była właściwa izolacja akustyczna i należyte oświetlenie.

Obowiązkiem naszym było zapewnić obronę lokalu od wewnątrz – zbierający się byli wprawdzie starannie dobierani i znani jako pewni działacze polityczni, ale nikt nie mógł zagwarantować, że nie zdarzy się jakaś przykra niespodzianka. (…)

Ustaliliśmy ogólnie miejsca podpunktów, tak, aby nie zrobić „tłoku”.

Opracowano podział uczestników zebrania stosownie do tego, kto kogo znał, aby w zasadzie nie używać pośredników przy przeprowadzaniu z podpunktów (…).

Należało wybrać podpunkty w odpowiednim rozrzuceniu i wymóc od każdego uczestnika ścisłą co do minuty punktualność, ponieważ różnice między miejscami łącznikowymi będą parominutowe, jeśli liczyć w czasie potrzebnym do odbioru każdej pary delegatów.

Planowana przerwa pomiędzy przybyciem do miejsca obrad kolejnych dwójek, wynosiła około 20 – 25 minut.

Z rachunku wynikało, że operacja potrwa prawie 80 minut.

Godzina policyjna obowiązywała od dwudziestej trzeba było więc zacząć o godz. 18.30.

Tym samym przygotowania zostały zakończone – oczekiwaliśmy sygnału.

W grudniu 1943 r. piętnaście demokratycznych ugrupowań i zespołów konspiracyjnych ogłosiło wspólny Manifest Demokratycznych Organizacji Społeczno – Politycznych i Wojskowych w Polsce.

Dokument ten zapowiadał powstanie Krajowej Rady Narodowej jako podziemnego parlamentu, który powoła Armię Ludową – kontynuatorkę walki zbrojnej aż do wyzwolenia, a w stosownej dla Polski chwili wyłoni demokratyczny Rząd Tymczasowy. (…)

Ze względów konspiracyjnych, na wypadek niemożliwej nigdy do wykluczenia wsypy, uchwałą KC PPR ustalono, że nie wezmą udziału w pierwszym posiedzeniu KRN sekretarz partii Władysław Gomułka i szef Sztabu Głównego GL, Franciszek Jóźwiak.

Na wszelki wypadek należało zachować warunki dla ciągłości działania partii i Gwardii  Ludowej.

Jak pamiętam, wieczór 31 grudnia 1943 r. był z lekka zamglony, a w powietrzu snuły się rzadkie płatki śniegu.

Około godziny osiemnastej przyprowadziłem dwóch gwardzistów, Jerzego Fonkowicza i Zbigniewa Dłubaka do lokalu, w którym miało się odbyć posiedzenie KRN.

Uzbrojeni byli w pistolety i granaty.

Fonkowicz mając Dłubaka jako zastępcę, kierował  wówczas oddziałem wojskowym przy  Wydziale Informacyjnym Sztabu Głównego i był jednocześnie zastępcą szefa tego wydziału.

Lokal przewidziany na zebranie znajdował się przy ul. Twardej 22.

Przez bramę kamienicy frontowej wchodziło się do klatki schodowej w prawej oficynie.

Okazało się, że ja i moi ludzie z ochrony nie byli pierwsi.

W mieszkaniu znajdował się już Bolesław Bierut - „Tomasz”, członek Sekretariatu KC PPR, o którym wiedziałem, że będzie przewodniczył podczas posiedzenia, natomiast przedtem kierował pracami przygotowawczymi do dzisiejszego spotkania.

Dotąd nie znałem go osobiście.

Ustaliłem z Fonkowiczem i Dłubakiem zasady ubezpieczenia obrad od wewnątrz.

Nikt po wprowadzeniu nie mógł wyjść stąd pod żadnym pozorem.

Z tyłu, za pokojem przeznaczonym na posiedzenie, było w amfiladzie małe pomieszczenie, w którym ochrona miała zostać aż do opuszczenia przez wszystkich lokalu.

Podpunkty, na które mieli przybyć delegaci, rozmieściłem na przystankach lub przy sklepach wzdłuż ulic Marszałkowskiej, Próżnej, Bagna i placu Grzybowskiego.

Spotkania, zależnie od okoliczności, odbywały się raczej bez przywitań.

Delegaci po zauważeniu mnie ruszali za mną.

Pierwsza para to Michał Żymierski i Roman Piotrowski.

Nie znali się nawzajem, ale znali mnie.

Zobaczyłem ich na przystanku przy zbiegu ulic Próżnej i Marszałkowskiej.

Byli bardzo punktualni.

Zaprowadziłem ich do lokalu, po czym udałem się na podpunkt po następną parę.

Stanowili ją Helena Jaworska i Aleksander Żaruk – Michalski.

Ich również udało się przeprowadzić bez komplikacji.

Około godziny dziewiętnastej na ulicach dało się zauważyć pewien niepokój.

W „moim” rejonie w okolicy placu Grzybowskiego, gdzie znajdowały się podpunkty, które miałem obsłużyć, pojawiły się „budy”.

Wokół nich, jak zwykle, żandarmi z bronią gotową do strzału.

Była mała widoczność, z odległości kilu kroków miałem trudności z rozpoznawaniem osób w półmroku przyciemnionych latarni i wśród nieco gęściej tańczących płatków śniegu.

Wszystko  jednak poszło dobrze i z następną parą – Władysławem Dworakowskim oraz Janem Szymonem Manugiewiczem.

Zostało około 30 minut do godziny policyjnej.

Czekałem na placu Grzybowskim.

Było na nim wówczas trochę drzew i krzaków.

Zza chmur zaczynał wychodzić księżyc, od czasu do czasu stawało się zbyt jasno, jak na potrzeby chwili.

Płynęły minuty, a wraz z nimi chwile wyjątkowo szarpiące nerwy. (…)

Nareszcie przyszedł Loga - Sowiński z łączniczką. (…)

Dostrzegłem wreszcie pospiesznie nadchodzących ostatnich uczestników zebrania : Władysława Bieńkowskiego i Stefana Żółkiewskiego.

Tych już poczęstowałem paskudnym słowem.

Po drodze wyjaśnili, że powodem ich spóźnienia był długotrwały zator tramwajowy na wiadukcie żoliborskim.

Było już po dwudziestej, ale bramy jeszcze nie zamknięto.

Dozorca wziął pod uwagę wieczór sylwestrowy.

Rozpoczęło się posiedzenie.

Przy stole prezydialnym zasiedli Bolesław Bierut z PPR jako przewodniczący, Edward Osóbka - „Wróblewski” z RPPS, Władysław Kowalski - „Brzeziński” z SL oraz dwaj sekretarze prowadzący protokół.

O godzinie 20.30 przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Narodowej, profesor Manugiewicz, zagaił obrady stwierdzając, że rozpoczęliśmy posiedzenie Krajowej Rady Narodowej.

Otrzymawszy głos jako pierwszy z dyskutantów tow. Bierut wspomniał o ofiarach straszliwych prześladowań hitlerowskich. „Sądzę – powiedział – że dam wyraz ogólnym uczuciom, gdy na wstępie naszych obrad złożę cześć wszystkim poległym w walce o niepodległość Polski, żołnierzom oddziałów bojowych i partyzanckich, którzy ofiarną krwią swoją zrosili ziemię naszej Ojczyzny, bojownikom organizacji niepodległościowych, którzy padli lub znajdują się dzisiaj w kazamatach więzień i obozów koncentracyjnych, wielotysięcznym ofiarom potwornego terroru hitlerowskiego, rozstrzeliwanym na ulicach miast i wsi polskich lub mordowanym skrycie w komorach gazowych i katowniach gestapo. (...)”.

Z kolei Edward Osóbka wygłosił przemówienie w imieniu socjalistów.

Przedstawił w nim błędy różnych podziemnych stronnictw i ugrupowań oraz podkreślił, że jedynie rady narodowe „są najbardziej powszechną i demokratyczną formą rządową, gdyż za pośrednictwem rad gminnych, miejskich, powiatowych i wojewódzkich będą wyrażać wolę całego społeczeństwa polskiego...”.

Władysław Kowalski złożył deklarację w imieniu grupy aktywistów SL i BCh.

Oświadczył między innymi, że „działacze chłopscy widzą w Krajowej Radzie Narodowej  istotną wyrazicielkę dążeń narodu polskiego”. (…)

Ja, jako przedstawiciel Dowództwa Głównego GL, złożyłem deklarację w imieniu naszej organizacji.

Zaczynała się ona w sposób następujący :

„Dowództwo Główne Gwardii Ludowej oświadcza uroczyście : w obliczu przełomowych chwil w dziejach świata, świadomi odpowiedzialności za losy narodu, która ciąży na każdym Polaku, zgłaszamy przystąpienie organizacji wojskowej Gwardia Ludowa do Krajowej Rady Narodowej, aby pod jej kierownictwem walczyć nadal o wolność i niepodległość Polski.” (…)

Dalsze deklaracje poparcia dla KRN złożyli przedstawiciele pracowników nauki, prasy podziemnej, związków zawodowych, lekarzy demokratów, Związku Walki Młodych i Związku Robotników Żydowskich w Polsce.

Po przemówieniach deklaracyjnych Bolesław Bierut przyjął ślubowanie od członków KRN, a następnie zarządził w obradach trzy kwadranse przerwy, która rozpoczęła się piętnaście minut przed północą.

Z uderzeniem północy delegaci złożyli sobie życzenia oraz wznieśli sylwestrowe toasty za rychłe wyzwolenie kraju i za władzę polskiego ludu.

Po przerwie uchwalono deklarację, która oznajmiała między innymi :

„Krajowa Rada Narodowa, wyłoniona przez demokratyczno – niepodległościowe organizacje polityczne i wojskowe, staje przed narodem polskim jako wykonawczyni jego woli, powołana i upoważniona do kierowania jego walką i jego sprawami w imię najwyższej zasady : narodowego i państwowego interesu Polski.

Krajowa Rada Narodowa stawia przed sobą jako główne i naczelne zadanie zjednoczenie i mobilizację wszystkich sił narodu do walki na śmierć i życie z bestialskim okupantem dla przyspieszenia chwili wyzwolenia Polski”. (…)

Następnie zabrał głos gen. Michał Żymierski, doradca wojskowy Dowództwa Głównego GL.

Mówił o względach wojskowych, politycznych i społecznych, nakazujących bezzwłoczne utworzenie Armii Ludowej. (...)

Naczelnym dowódcą AL mianowano gen. Żymierskiego, szefem Sztabu Głównego płk. Franciszka Jóźwiaka - „Witolda”, a z ramienia KRN wszedł do Dowództwa Głównego AL radykalny ludowiec Jan Czechowski. (...)

Obrady trwały blisko dziesięć godzin.

Skończyły się o szóstej rano, już  w nowym roku 1944.

Około siódmej, jako pierwszy, opuścił lokal Bierut.

Trzeba mu było dać sporo czasu na odejście : następnych wypuszczaliśmy w odstępach co najmniej dziesięciominutowych.

Niektórzy wychodzili parami, bądź nawet po trzech.

Dziękowaliśmy gospodarzom i żegnaliśmy się z nimi.

Ranek był jasny, wschodziło słońce, rześkie powietrze zapowiadało ładny dzień.

Z przyjemnością oddychało się świeżym powietrzem po tych dziesięciu godzinach siedzenia w duchocie i stałym napięciu, że mimo wszystko coś się może zdarzyć niedobrego.

Fonkowicz i Dłubak rozpromienieni, cieszyli się jak dzieci, ponieważ wszystko poszło jak najlepiej.

Szliśmy Twardą do placu Grzybowskiego, a stąd rozchodziliśmy się w różnych kierunkach. (…)

MARIAN SPYCHALSKI”.

Cyt. za :

M. Spychalski, „Pamiętna noc”, „Dziennik Łódzki”, Łódź, sobota 31 grudnia 1983 roku i niedziela 1 stycznia 1984 roku, Rok XXXIX, Nr 273 (10488), s. 3.

Powyższy, historyczny materiał źródłowy przesłał :

 

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski – KPP).

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU Z 74. ROCZNICĄ PIERWSZEGO, PLENARNEGO,

WARSZAWSKIEGO POSIEDZENIA KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ (KRN)

(31. 12. 1943 R. / 1. 01. 1944 R. - 31. 12. 2017 R. / 1. 01. 2018 R.)

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP)

UROCZYŚCIE PRZYPOMINA O TYM WAŻNYM, HISTORYCZNYM

WYDARZENIU POLITYCZNYM :

KRZYSZTOF ZAREWICZ,

„WŁADZA ZWIERZCHNIA”

„Ludziom spieszącym szarym styczniowym porankiem do pracy rzuciły się w oczy duże czcionki proklamacji.

Przystawali, oglądając się czy nie zamajaczą w pobliżu cienie patrolu.

„Do Społeczeństwa Polskiego !

Z dniem 1 stycznia 1944 r. powołana została do życia przez demokratyczne ugrupowania polityczne i wojskowe Polski Podziemnej

KRAJOWA RADA NARODOWA

jako prawowita WŁADZA ZWIERZCHNIA Narodu Polskiego”.

Zanim na III piętrze starej warszawskiej czynszówki przy ul. Twardej 22, w mieszkaniu robotnika Czesława Blicharskiego, doszło w noc sylwestrową do zebrania proklamującego KRN – musiał minąć długi okres przygotowań, krystalizowania się poglądów, organizowania sił.

Działo się to w toku wzmagającej się walki podziemnej, rozszerzających się działań partyzanckich Gwardii Ludowej, przy szalejącym terrorze hitlerowskim, masowych egzekucjach ulicznych, łapankach, pacyfikacjach wsi.

Jeszcze do pierwszych miesięcy 1943 r. PPR – pragnąc zjednoczyć wszystkie siły narodu do walki z hitlerowskimi okupantami – liczyła się z możliwością nawiązania porozumienia z reprezentantami rządu londyńskiego : Delegaturą i AK.

Rozmowy nie dały jednak rezultatów.

PPR przeszła więc do realizacji nowej koncepcji : stworzenia przeciwstawnego ośrodka władzy, odpowiadającego kształtującemu się pod kierownictwem partii frontowi narodowemu.

W wyniku tych starań – na przełomie listopada i grudnia 1943 roku powstał Komitet Organizacyjny KRN, a po uzgodnieniu wspólnego kierunku działania opublikowano „Manifest demokratyczny organizacji społecznych, politycznych i wojskowych w Polsce”.

Projekt „Manifestu” napisał Wł. Gomułka.

Pod „Manifestem” widniały podpisy 14 grup i organizacji, które zadeklarowały swe przystąpienie do KRN.

Nadszedł ostatni dzień 1943 r.

Obrady reprezentantów ugrupowań, które podpisały „Manifest” toczyły się całą noc.

Z przerwą o godzinie 24 – dla spotkania Nowego Roku.

Tego, który miał spełnić nadzieje zebranych i urzeczywistniać literę dekretów i uchwał powziętych na pierwszym posiedzeniu KRN.

Powołano przecież do życia Armię Ludową, jako zbrojną organizację narodu.

Uchwalono Statut Tymczasowy Rad Narodowych, który odrzucił antydemokratyczną konstytucję z 1935 r. i uznał za podstawę prawną zasady konstytucji marcowej z 1921 r.

Kreśląc obraz przyszłej Polski KRN postulowała utworzenie w oparciu o demokratyczny front narodowy Rządu Tymczasowego, przeprowadzenie przez ten rząd zasadniczych reform społecznych, zabezpieczenie międzynarodowej sytuacji Polski przez przywrócenie jej Ziem Zachodnich i Północnych, uregulowanie granicy na wschodzie w drodze przyjaznego porozumienia z ZSRR i uwzględnienia prawa narodów do samostanowienia oraz oparcia polskiej polityki zagranicznej o zasady trwałej przyjaźni i współpracy ze Związkiem Radzieckim.

Biegł rok 1944.

W toku walki zbrojnej z okupantem i walki politycznej z obozem „Londynu” wzrastały, krzepły siły organizacji tworzących KRN.

Powstawały podziemne terenowe rady narodowe : wojewódzkie – od Lublina po Łódź, Kraków, Katowice, Płock, powiatowe i miejskie (było ich ok. 100), gminne (prawie 300).

Rosły wpływy demokratycznego frontu narodu polskiego.

I gdy wojska radzieckie i polskie wyzwoliły pierwszy skrawek polskiej ziemi – KRN była dostatecznie silna, miała dostatecznie szerokie oparcie w społeczeństwie na to, aby wykonać zapowiedź „Manifestu” : powołać pierwszy demokratyczny rząd odradzającej się Polski – PKWN.

KRZYSZTOF ZAREWICZ”.

Cyt. za :

K. Zarewicz, WŁADZA ZWIERZCHNIA, „Panorama Dziennika Łódzkiego”, Rok XIX, Łódź, 31 grudnia 1963 roku i 1 stycznia 1964 roku, Nr 1 (5319), s. 1.

Powyższy, historyczny materiał źródłowy przesłał :

 

Tow. Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski – KPP).

 
PDF Drukuj Email

Problemy prawne wynikające z doświadczeń stosowania obowiązującego prawa w stosunku do działkowców

 

Analizując obowiązujące w chwili obecnej akty prawne i praktykę działalności zarządów Stowarzyszeń Ogrodowych w tym w szczególności Polskiego Związku Działkowców należy stwierdzić:

 

Aktualnie obowiązująca ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych z dnia 13 grudnia 2013 r. (Dz. U 2014 poz. 40) nie rozwiązała problemów z jakimi spotykają się działkowcy.

 

  1. Sprawa pierwsza – w wielu zapisach ustawa ta jest niekonstytucyjna na co zwracała uwagę np. I Prezes Sądu Najwyższego pani prof. dr hab.Małgorzata Gersdorf  w swoim piśmie z dnia 27 maja 2015 r. sygn. BSA I-055-126/15 do jednego z działkowców cytuję: „Sąd Najwyższy jest świadom wagi i znaczenia argumentów powoływanych w Pańskim piśmie. Biuro Studiów i Analiz SN podziela zwłaszcza stanowisko, iż przepisy przejściowe ustawy utrwalają stan rzeczy sprzeczny z wyrokiem TK z dnia 11 lipca 2012 r., K 8/10 (OTK-A 2012 z. 7, poz. 78), wydanym z wniosku Pierwszego Prezesa SN. Dotyczy to przede wszystkim przepisów art. 65 ust.1 pkt. 1 i 2 oraz art. 67 ust. 1 pkt 2 ww. aktu normatywnego. Zastrzeżeniom co do możliwej niekonstytucyjności ustaw Sąd Najwyższy dawał zresztą wyraz w opiniach przygotowywanych w toku prac legislacyjnych na wniosek Kancelarii Sejmu RP, a zwłaszcza w piśmie BSA SN z dnia 3 kwietnia 2013 r., znak: BSA I-021-98/13. Nie zostały one niestety uwzględnione przez władzę ustawodawczą.” Zacytuję teraz oba kwestionowane artykuły:

„Art. 65. 1. Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy: 1) Polski Związek Działkowców, o którym mowa w przepisach ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. Nr 169, poz. 1419, z późn. zm.14) ), staje się stowarzyszeniem ogrodowym w rozumieniu niniejszej ustawy i zachowuje osobowość prawną; 2) jednostki organizacyjne i organy samorządu Polskiego Związku Działkowców, o którym mowa w przepisach ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, stają się jednostkami organizacyjnymi i organami  stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w pkt 1, a członkowie tych organów zachowują mandaty;”

„Art. 67. 1. Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy członkowie Polskiego Związku Działkowców, o którym mowa w przepisach ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych: 1) stają się działkowcami w rozumieniu niniejszej ustawy; 2) zachowują członkostwo w stowarzyszeniu ogrodowym, o którym mowa w art. 65 ust. 1 pkt 1.”

Jak  widać z zakwestionowanych przepisów PZD jako stowarzyszenie ogrodowe z mocy ustawy przejął szeroko rozumiane aktywa swego poprzednika PZD, natomiast działkowcy, którzy podjęli trud założenia własnego stowarzyszenia mają bardzo utrudnione zadanie – patrz art. 69 – 73 ustawy o rod.

Istnym kuriozum jest artykuł 74 ust. 1 cytuję: ” W przypadku niepodjęcia uchwały, o której mowa w art. 70 ust. 1 pkt 1 albo 2, rodzinny ogród działkowy pozostaje jednostką organizacyjną stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w art. 65 ust. 1 pkt 1, które prowadzi ten ogród na zasadach określonych w niniejszej ustawie.” – z tego zapisu wynika wprost, że PZD (stowarzyszenie) z mocy prawa jest postawione w uprzywilejowanej pozycji.


2. Niestosowanie się do obowiązującego prawa przez Polski Związek Działkowców:

Mocą ustawy art. 69 ust. 1 cytuję: ” W terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, zarząd rodzinnego ogrodu działkowego, prowadzonego przez stowarzyszenie ogrodowe, o którym mowa w art. 65 ust. 1 pkt 1, zwołuje zebranie wszystkich działkowców korzystających z działek położonych na terenie tego rodzinnego ogrodu działkowego w celu przeprowadzenia głosowania w sprawie wyboru stowarzyszenia ogrodowego, które będzie prowadziło rodzinny ogród działkowy.”

A co w przypadku gdy takie zebranie się nie odbędzie? A takich przypadków jest mnóstwo – patrz Protokół z kontroli OZM PZD w dniach 1 – 4.12.2015 r. str. 6 cytuję: „Na temat ustawowych zebrań wszystkich działkowców OZM nie posiada wiarygodnych informacji. Niezrozumiałym jest brak zainteresowania się członków Prezydium OZM realizacją ustawowego obowiązku odbycia zebrań wszystkich działkowców w nadzorowanych ogrodach. Warto przypomnieć członkom Prezydium OZM, że obowiązek dopilnowania pełnej obsługi tych zebrań oraz dokonania oceny ich przebiegu zgodnie z Ustawą o ROD był obowiązkiem zapisanym w uchwale Krajowej Rady PZD. Tego obowiązku nie wykonano, a odpowiedzialność za to ponosi Prezydium OZM PZD w Warszawie. Materiały z tych zebrań przesłały Zarządy 292 ROD (na 483 co stanowi 60% ogrodów w OZM dopisek A.Ł) a także brak jest informacji od obsługujących.”  Mam w związku z tym pytanie: Jaki jest stosunek działkowców z ogrodów w których nie odbyły się tzw. zebrania ustawowe (z różnych przyczyn), czy są za pozostaniem w PZD czy może jest inaczej. W każdym bądź razie twierdzenie, Polskiego Związku Działkowców, że jego działania popiera szeroka gama ogrodów jest dalekie od prawdy. Dużą liczbę ogrodów w posiadaniu PZD zapisano na mocy niekonstytucyjnej ustawy o rod.


3. Brak skutecznej drogi odwoławczej od uchwał niezgodnych z obowiązującym prawem zarówno w Polskim Związku Działkowców jak i w sądach powszechnych.

Bardzo często zdarza się w Polskim Związku Działkowców, że podejmowane uchwały naruszają (w opinii działkowców) postanowienia Statutu PZD. Przykładów takich uchwał można podać dziesiątki jak nie setki. Tylko dla przykładu zacytuję pismo Prezydent m.st. Warszawy z dnia 15 lipca 2015 r. sygn. AO-I.511.91.2015.PBO do Prokuratury Okręgowej w Warszawie „Aktualnie na podstawie złożonych wniosków w sprawach działalności Polskiego Związku Działkowców prowadzone jest około 60 postępowań nadzorczych,”. Osoby zebrane na tej sali potwierdzą moje słowa. W związku z tym, próba zaskarżenia tych uchwał do sądu kończy się niepowodzeniem, sądy powszechne nagminnie oddalają pozwy o stwierdzenie nieważności uchwał pod pretekstem „braku legitymacji procesowej” por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 28 grudnia 2015 r. sygn. akt  III C 14/15 czy Sądu Apelacyjnego w Warszawie sygn., akt VI A Ca 653/16,  należy się zastanowić nad zmianą obowiązującego prawa. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tej materii niejednoznaczne – raz zapadają wyroki uwzględniające roszczenia działkowców innym razem nie.

Tutaj uwaga – nie dotyczy to uchwał o pozbawieniu członkostwa czy odebraniu prawa do działki te uchwały podlegają kontroli sądowej.


4. Brak skutecznej możliwości wyboru nowych osób do władz stowarzyszenia.

Skrajnym tego przykładem jest Prezes Polskiego Związku Działkowców Eugeniusz Kondracki – pełni funkcję Prezesa PZD od 37 lat.

W statucie PZD jest możliwość wprowadzenia do organów różnych szczebli osób, które nie kandydowały np. na zjazdach różnych szczebli do organów. Reguluje to np. art. 40 cytuję: „Z zastrzeżeniem ust. 3, organ PZD powinien dokooptować do swojego składu innego członka w terminie do 3 miesięcy od chwili zmniejszenia się liczby członków organu z przyczyn wymienionych w § 39 ust. 1 pkt 1-3.”

 

Jak widać to organ uzupełnia swój skład sam a nie zjazd który wybierał jego skład i na podstawie tego przepisu można wprowadzić do organu dowolną osobę - w skrajnym wypadku osobę odrzuconą przez zjazd.


5. Brak skutecznej kontroli stowarzyszeń o zasięgu krajowym

Przyjęcie, że organem nadzoru będzie starosta powiatu właściwy dla głównej siedziby stowarzyszenia jak to jest w obecnych uwarunkowaniach prawnych powoduje, że kontrola nad stowarzyszeniem staje się fikcją.

Aby zobrazować wagę problemu przytoczę strukturę Polskiego Związku Działkowców. To stowarzyszenie posiada 26 jednostek terenowych (okręgów), kilkadziesiąt delegatur (po kilka w każdym okręgu) oraz łącznie około 4.500 rodzinnych ogrodów działkowych. Przy takiej strukturze żaden samorząd nie skontroluje całościowo stowarzyszenia, ze względu chociaż na koszty, które musiał by ponieść aby dokonać całościowej kontroli tak rozbudowanej struktury.

Wynikiem braku reakcji przez organy nadzorcze jest powszechne łamanie obowiązującego prawa bez ponoszenia konsekwencji przez działaczy  (różnych stowarzyszeń).


6. Brak skutecznej kontroli przez organy nadzoru i sądy statutów stowarzyszeń.

 

Mowa tu o braku kontroli logiczności wewnętrznej statutów i wynikających z tego ograniczeń dla członków stowarzyszenia.

 

Posłużę się tu przykładem Statutu PZD uchwalonym w dniu 2 lipca 2015 r.  art. 50 ust. 1 stwierdza cytuję: „Najwyższym organem PZD w ROD jest walne zebranie.

Niby wszystko dobrze ale jak popatrzymy na art. 5 ust. 2 Statutu PZD cytuję: „Organami wyższego stopnia w rozumieniu niniejszego statutu są: 1) w stosunku do walnego zebrania (konferencji delegatów) ROD oraz okręgowego zjazdu delegatów – odpowiednio właściwy terytorialnie okręgowy zarząd (jego prezydium) oraz Krajowa Rada,” czyli możecie sobie wybierać i uchwalać co chcecie i tak to nie ma znaczenia ponieważ wszystkie wasze działania możemy w każdej chwili wyrzucić do kosza.

 

Aby uzmysłowić Państwu ten problem przedstawię następujący wręcz szokujący przykład demokracji w Polskim Związku Działkowców. Załóżmy, że w dowolnym ogrodzie podjęto na Walnym Zebraniu Działkowców uchwałę 1000 głosów za - treść uchwały dla naszych rozważań jest nieistotna.

 

Mam pytanie do Państwa ile osób potrzeba w PZD aby ją odrzucić pod dowolnym pretekstem.

 

Odpowiedź jest szokująca 3.

 

A teraz popatrzmy na Statut PZD art. 46 definiuje tą procedurę. W ust. 1 stwierdza „Organy PZD podejmują decyzje w formie uchwał” ust. 4 definiuje ważność podjętej uchwały cytuję: „Uchwała organu PZD jest ważna, jeżeli została podjęta zwykłą większością głosów przy obecności ponad połowy liczby członków danego organu w czasie podejmowania uchwały, chyba że statut stanowi inaczej”. A teraz zajmijmy się składem ilościowym prezydium okręgowego zarządu. Definiuje to art. 107 Statutu PZD cytuję: „1 Okręgowy zarząd powołuje ze swego grona prezydium. 2. Prezydium składa się z 7 - 11 członków okręgowego zarządu, w tym z prezesa, wiceprezesa (wiceprezesów), sekretarza i skarbnika.”

 

Przyjmijmy, że przykładowe prezydium składa się z 7 członków (co jest zgodne ze statutem. A teraz trochę matematyki. Dla ważność uchwały art. 46 ust. 4 potrzeba 7/2 +1 = 4 osoby (obecność ponad połowy członków) i druga część ust. 4 zwykła większość w głosowaniu 4/2 +1 = 3 osoby.

 

Mam nadzieję, że powyższy przykład uzmysłowił obecnym, że sprawa analizy logicznej statutu powinna być w bardzo szerokim zakresie uregulowana prawnie i analizowana przed podjęciem decyzji o jego wpisaniu do KRS. W przeciwnym wypadku wąska grupa osób może przy takich zapisach statutowych rządzić stowarzyszeniem bez oglądania się na zdanie większości i to w tzw. majestacie prawa.

 

Propozycje rozwiązań zasygnalizowanych problemów.

1. Należy poddać kontroli sądowej wszystkie uchwały podejmowane przez stowarzyszenia.

2. Należy wprowadzić kadencyjność zasiadania w organach stowarzyszenia.

3. Należy zakazać możliwości powoływania w skład organów osób, które nie przeszły drogi weryfikacyjnej – wyboru przez zjazd, walne zebranie członków itp.

4. Należy zmienić podporządkowanie stowarzyszeń o zasięgu krajowym do jednostki centralnej administracji państwowej np. ministerstwa lub może do Najwyższej Izby Kontrolnej – sprawa do dyskusji


A oto moje propozycje rozwiązania tego problemu:


Ad. 1

Wymagało by to modyfikacji ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. (Dz. U. Nr 20 poz. 104) Prawo o stowarzyszeniach o dodanie następujących zapisów.

Dodaje się art. 10c

W brzmieniu:

  1. Członkowi stowarzyszenia po wyczerpaniu postępowania wewnątrzorganizacyjnego w terminie 30 dni od dnia otrzymania ostatecznej decyzji organów stowarzyszenia przysługuje prawo zaskarżenia dowolnej uchwały władz stowarzyszenia do sądu


Ad. 2

W art. 10 pkt. 1.

dodaje się punkt w brzmieniu:

10) Kadencja kolegialnych i jednoosobowych organów stowarzyszenia trwa maksymalnie 4 lata i rozpoczyna się w dniu wyboru a kończy w przeddzień dnia roku, w którym upływa kadencja

11) Członkowie organów kolegialnych i jednoosobowych nie mogą być członkami tych organów dłużej niż dwie następujące po sobie kadencje

12) Niedopuszczalne jest zasiadanie w innym organie stowarzyszenia po upływie limitu kadencji

13) Przypadki wygaśnięcia mandatu członka organu kolegialnego przed upływem kadencji;

14) Przypadki wygaśnięcia mandatu organu jednoosobowego i jego zastępcy przed upływem kadencji;

15) Tryb wyborów uzupełniających;

16) Zasady powierzenia obowiązków organu jednoosobowego w przypadku:

a. wygaśnięcia mandatu przed upływem kadencji,

b. zawieszenia osoby pełniącej funkcję organu jednoosobowego w pełnieniu obowiązków.

17) W przypadku wygaśnięcia mandatu organu jednoosobowego stowarzyszenia i jego zastępcy oraz mandatu członka organu kolegialnego w trakcie kadencji dokonuje się wyboru na ich miejsce nowych osób na okres do końca kadencji. Niepełnej kadencji nie wlicza się do okresu, o którym mowa w ust. 10.

18) Organy kolegialne pełnią swoje funkcje do czasu ukonstytuowania się organów nowej kadencji.

 

W art. 55

dodaje się pkt. 3. w brzmieniu

a. Do limitu kadencji zalicza się okres zasiadania w organach stowarzyszenia, od daty wpisania stowarzyszenia do KRS.

b. W przypadku zmiany formy dowolnej organizacji na stowarzyszenie do limitu zalicza się okres zasiadania w organizacjach poprzedzających aktualny wpis stowarzyszenia

 

Ad. 3

W art. 10 ust. 1

dodaje się

19) Zakaz powoływania osób do organów (przez członków organu) w przypadku wyboru organu przez ciało typu, zgromadzenie członków, czy zjazd członków

W przypadku rozwiązania problemów związanych z Polskim Związkiem Działkowców i nieprawidłowości w jego działalności wydaje się słuszne podjęcie radykalnych rozwiązań prowadzących wręcz do likwidacji tego stowarzyszenia, a oto moja propozycja rozwiązania problemu.

Nowa ustawa: o rod – główne tezy

Art.1

1. Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy:

1) Polski Związek Działkowców (PZD), o którym mowa w przepisach ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. 2014 poz. 40) ulega likwidacji

2) podstawowe jednostki organizacyjne (Rodzinne Ogrody Działkowe) PZD i ich organy stają się stowarzyszeniami ogrodowymi, a członkowie tych organów zachowują mandaty

3) prawa i obowiązki, w tym zobowiązania i należności Rodzinnych Ogrodów Działkowców stają się prawami i obowiązkami oraz zobowiązaniami i należnościami stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w pkt 2.

2. Do czasu uchwalenia statutu stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w art. 2 ust. 1, stowarzyszenie to działa na podstawie statutu Polskiego Związku Działkowców, w zakresie w jakim jego postanowienia nie pozostają w sprzeczności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.

Art. 2

1. W terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy stowarzyszenie ogrodowe, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 2, uchwala statut odpowiadający wymogom niniejszej ustawy oraz ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o stowarzyszeniach i wybiera władze stowarzyszenia. Statut jest uchwalany odpowiednio na zasadach określonych w statucie Polskiego Związku Działkowców.

2. W terminie 14 dni od dnia uchwalenia statutu stowarzyszenie ogrodowe składa do sądu rejestrowego wniosek o wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym wraz ze statutem i składem organów stowarzyszenia.

3. W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 2 ust. 2 Rodzinny Ogród Działkowy ulega likwidacji, a nieruchomość wraca do właściciela.


Art. 3

1. Z dniem nabycia osobowości prawnej przez stowarzyszenie ogrodowe, o którym mowa w art. 1ust. 1 pkt. 2, staje się ono następcą prawnym stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt. 1, w zakresie praw i obowiązków terenowej jednostki organizacyjnej, której dotyczyła uchwała o wyodrębnieniu ROD. Następstwo prawne obejmuje w szczególności prawa do nieruchomości zajmowanych przez rodzinny ogród działkowy, własność infrastruktury ogrodowej oraz środki na rachunkach bankowych prowadzonych dla terenowej jednostki organizacyjnej.

2. Podstawę rachunkową wyodrębnienia rodzinnego ogrodu działkowego stanowi sprawozdanie finansowe tego rodzinnego ogrodu działkowego, sporządzone na dzień poprzedzający dzień, o którym mowa w ust. 1.

3. Postanowienie o rejestracji stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w ust. 1, stanowi podstawę do dokonywania zmian w księgach wieczystych w zakresie wskazanym w ust. 1.

 

Art. 4

1. Majątek Polskiego Związku Działkowców jest dzielony proporcjonalnie do ilości działek w Rodzinnych Ogrodach Działkowych według stanu na dzień 1 stycznia 2016 r.

2. W przypadku gdy od tego terminu nastąpiło wyłączenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego ze struktur Polskiego Związku Działkowców. Część która by mu przypadała z podziału majątku jest przekazywana nowopowstałemu stowarzyszeniu działkowemu, które powstało w tym ogrodzie.

3. Majątek wszystkich spółek, fundacji itp. organizacji, które powstały z funduszy PZD ma być sprzedany, a fundusze i środki ze sprzedaży przekazane do PZD w likwidacji w celu ich podziału zgodnie z art. 4 ust. 1

4. W celu przeprowadzenia likwidacji Polskiego Związku Działkowców Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczy likwidatora.

5. Likwidatorem nie może być działacz Polskiego Związku Działkowców ani osoba, która była kiedykolwiek zatrudniona w strukturach Polskiego Związku Działkowców.

6. Likwidacja nie może trwać dłużej niż jeden rok od daty powołania likwidatora.

 

Art. 5

1. Traci moc ustawa z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U 2014 poz. 40 z późn. zm.)

Art. 6

1. Ustawa wchodzi w życie z dniem .....................



Po  opublikowaniu tego referatu jest oczywiste, że PZD rozpocznie nagonkę medialną na osobę, która wystąpiła z tak radykalnymi postulatami.

Na pewny zarzut ze strony Polskiego Związku Działkowców, że projekt pozbawi działkowców możliwości obrony swoich praw w większej grupie, odpowiadam cytatem z ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. (Dz. U. Nr 20 poz. 104) Prawo o stowarzyszeniach

„Art. 22. 1. Stowarzyszenia w liczbie co najmniej trzech mogą założyć związek stowarzyszeń. Założycielami i członkami związku mogą być także inne osoby prawne, z tym że osoby prawne mające cele zarobkowe mogą być członkami wspierającymi.”

 

 

I będzie to inicjatywa oddolna działkowców, którzy podejmą taką decyzję o wspólnej obronie swoich interesów i na zasadach, które sami określą. A nie na zasadach narzuconych z góry jak to ma miejsce obecnie.

 

 

W strukturach Polskiego Związku Działkowców działkowcy nie mają nic do powiedzenia mają tylko płacić składki i siedzieć cicho.

Dla poparcia tego, że powyższe stwierdzenie nie jest gołosłowne zacytuję fragment z uchwały nr 35/2015 Prezydium Krajowej Rady PZD z dnia 28 stycznia 2015 r. „Pan Andrzej Łaszczyk ...nie może ...posługiwać się uchwałami walnego zebrania, bo walne nie może kwestionować uchwał organów wyższych,”.

Te „złote myśli” podpisał Prezes PZD E. Kondracki i Wiceprezes W. Kulik a co stanowi Statut PZD z dnia 17 grudnia 2011 r. obowiązujący w chwili podjęcia uchwały, cytuję art. 74 ust. 1 „Najwyższym organem samorządu PZD w ROD jest walne zebranie.”

 

 

Jak z tego wynika walne zebranie nie ma prawa wypowiadać się w sprawach dotyczących ogrodu o ile jest to sprzeczne z chciejstwem organów wyższych PZD.

 

 

Gdzie tu wolność wypowiedzi zagwarantowana w konstytucji – patrz art. 54. 1. „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”.

Oczywiście taka wypowiedź narusza także ustawę Prawo o stowarzyszeniach, która zabrania tworzenia stowarzyszeń, które wymagają bezwzględnego posłuszeństwa, patrz art. 6. 1. „Tworzenie stowarzyszeń przyjmujących zasadę bezwzględnego posłuszeństwa ich członków wobec władz stowarzyszenia jest zakazane.”.

I co na to władze PZD, jak zwykle olewają obowiązujące w Polsce prawo, że nie jest to jednostkowy przypadek mogą zaświadczyć wszyscy obecni na sali - podadzą masę przykładów łamania prawa, na które to przypadki nie reagują organy państwa i choćby tylko z tego powodu należy rozwiązać stowarzyszenie Polski Związek Działkowców.

 

W ostatnim akapicie mojego wystąpienia zajmę się sprawą gruntów.

 

Polski Związek Działkowców mocą ustawy z 1981 r. o pracowniczych ogrodach działkowych (Dz.U. 1981 Nr 12 poz. 58) przejął prawo do gruntu zajmowanego przez ogrody działkowe.

 

Niestety w wielu przypadkach Związek zaniedbał dopełnienia formalności ujawnienia swoich praw w ewidencji gruntów i księgach wieczystych.

To odbiło się  przez dziesiątki lat na funkcjonowaniu ogrodów.

Miało wpływ na ocenę sądów uprawnień Polskiego Związku Działkowców do udziału w postępowaniach o unieważnianiu decyzji wywłaszczeniowych, unieważniania decyzji  przydzielających PZD prawo użytkowania gruntów Rodzinnych Ogrodach Działkowych.

 

Ustawa z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U 2014 poz. 40) w art. 66 wprowadza zapis, cytuję: „ Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy:

1) rodzinne ogrody działkowe, w rozumieniu ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, stają się rodzinnymi ogrodami działkowymi w rozumieniu niniejszej ustawy;”.

 

Problem jest w tym, że w dalszym ciągu Polski Związek Działkowców ma problemy z wykazaniem swoich praw do gruntu, bo przez lata dokumentacja prawna ogrodów była nieistotna, a Związek nie podejmował kroków dotyczących regulowania tych praw.

 

To skutkuje problemami w realizacji art. 76 ustawy z 2013 r. bowiem  właściciel nie może wydać decyzji, określonej w art. 75 jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy ogród spełnia przynajmniej 1 z 4 wymienionych warunków.

 

Jak jednak wykazać spełnienie takiego warunku, gdy brak jest dokumentacji na jego potwierdzenie tak aby organ mógł potwierdzić prawo PZD do gruntu.  Polski Związek działkowców swoje prawa zabezpieczył w ustawie  patrz powyżej cytowany art.66, ale zupełnie inaczej wygląda to w przypadku nowopowstałych stowarzyszeń.

 

Ten chaos dokumentacyjny skutkuje na nowopowstałe stowarzyszenia. Sprawę tą reguluje art.73 ustawy z 2013 r. a szczególnie ust. 3 – 5 cytuję: „3. Z dniem nabycia osobowości prawnej przez stowarzyszenie ogrodowe, o którym mowa w ust. 1, staje się ono następcą prawnym stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w art. 65 ust. 1 pkt 1, w zakresie praw i obowiązków terenowej

jednostki organizacyjnej, której dotyczyła uchwała o wyodrębnieniu ROD. Następstwo prawne obejmuje w szczególności prawa do nieruchomości zajmowanych przez rodzinny ogród działkowy, własność infrastruktury ogrodowej oraz środki na rachunkach bankowych prowadzonych dla terenowej jednostki organizacyjnej.

4. Podstawę rachunkową wyodrębnienia rodzinnego ogrodu działkowego stanowi sprawozdanie finansowe tego rodzinnego ogrodu działkowego, sporządzone na dzień poprzedzający dzień, o którym mowa w ust. 3. Stowarzyszenie ogrodowe, o którym mowa w ust. 1, zobowiązane jest spłacić wszystkie należności wewnątrzorganizacyjne przysługujące stowarzyszeniu

ogrodowemu, o którym mowa w art. 65 ust. 1 pkt 1, a powstałe przed dniem, o którym mowa w ust. 3.

5. Postanowienie o rejestracji stowarzyszenia ogrodowego, o którym mowa w ust. 1, stanowi podstawę do dokonywania zmian w księgach wieczystych w zakresie wskazanym w ust. 3.”.

Problem jednak polega na tym, że stowarzyszenie może wejść w prawa PZD które są ujawnione w ewidencji gruntów i księgach wieczystych  i poparte są dokumentacją.

 

Stowarzyszenie aby ujawnić swoje prawa musi najpierw doprowadzić do wykazania praw PZD do gruntu, ponieważ jest dopiero jego następcą i wchodzi w jego prawa.

 

Tak więc kolejny raz za brak dokumentacji zapłacą działkowcy, teraz z nowo powstałego stowarzyszenia.

W związku z tym staje się zasadne pytanie dlaczego działacze PZD przez 37 lat istnienia tego związku nie uporządkowali praw PZD do wielu nieruchomości.

 

Pozostawię to bez komentarza.

 

Mając nadzieję, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej weźmie pod uwagę powyższe informacje i podejmie odpowiednie kroki prawne kończę swoją wypowiedź.

 

Dziękuję Państwu za uwagę.

Andrzej Łaszczyk

 
PDF Drukuj Email

Zjazd aparatu Polskiego Związku Działkowców.


Przeglądając informacje zamieszczone na stronach www Polskiego Związku Działkowców odnośnie odbytego w dniu 9 grudnia 2017 r. kolejnego zjazdu tej organizacji w sprawie Statutu PZD, nasuwa się nieodparty wniosek, że w tym zjeździe uczestniczył tylko i wyłącznie aparat Polskiego Związku Działkowców.


Brak natomiast jest jakichkolwiek przedstawicieli działkowców,


w czasie gdy piszę ten artykuł, nie podano żadnych nazwisk działkowców (nie funkcyjnych) na stronach internetowych, którzy uczestniczyli w tym zjeździe.


Proszę tylko popatrzeć na skład organów zjazdu i funkcje zajmowane przez te osoby w strukturach PZD.


Przewodniczący Zjazdu

Joanna Mikołajczak – Członek OZ PZD w Łodzi – patrz władze Okręgowego Zarządu Łódzkiego PZD

Tadeusz JarzębakWiceprezes KR PZD, Prezes OZ PZD w Szczecinie – patrz władze Okręgowego Zarządu Szczecińskiego PZD


Sekretarz Zjazdu

Janusz MoszkowskiCzłonek KR PZD, Prezes OZ PZD we Wrocławiu – patrz władze Okręgowego Zarządu Wrocławskiego PZD


Prezydium Zjazdu

Eugeniusz KondrackiPrezes KR PZD – patrz wydruk KRS 0000293886

Joanna Mikołajczak – Członek OZ PZD w Łodzi – patrz władze Okręgowego Zarządu Łódzkiego PZD

Tadeusz Jarzębak Wiceprezes KR PZD, Prezes OZ PZD w Szczecinie – patrz władze Okręgowego Zarządu Szczecińskiego PZD

Zdzisław ŚliwaWiceprezes KR PZD, Prezes OZ PZD w Poznaniu – patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Poznaniu

Stanisław ZawadkaWiceprezes KR PZD, Członek OZ Mazowieckiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Mazowieckiego PZD

Maria Fojt - Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD, Wiceprezes OZ PZD w Pile patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Pile

Iwona Smieschol – Członek OZ PZD na Śląsku – patrz władze Okręgowego Zarządu Śląskiego  PZD

 

Komisja Mandatowa

Izabela OżegalskaSekretarz KR PZD, Prezes OZ PZD w Łodzi – patrz władze Okręgowego Zarządu Łódzkiego PZD

Henryk MalikCzłonek KR PZD, Prezes OZ Sudeckiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Sudeckiego PZD

Jerzy WdowczykCzłonek KR PZD, Prezes OZ Kaliskiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Kaliskiego PZD

Barbara KokotCzłonek KR PZD, Prezes OZ PZD w Bydgoszczy – patrz władze Okręgowego Zarządu Bydgoskiego PZD

Marian Wesołowski – Brak danych

Bartłomiej KozeraCzłonek KR PZD, Prezes OZ PZD w Opolupatrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Opolu

Leszek BuckiCzłonek Okręgowej Komisji Rewizyjnej PZD na Śląsku patrz władze Okręgowego Zarządu Śląskiego  PZD

 

Komisja Statutowa

Jan Radoła Członek KR PZD, I Wiceprezes OZ PZD na Śląsku patrz władze Okręgowego Zarządu Śląskiego  PZD

Jerzy Adamski - Członek KR PZD, Członek OZ PZD w Łodzi – patrz władze Okręgowego Zarządu Łódzkiego PZD

Roman  Żurkowski Sekretarz Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD, Przewodniczący Okręgowej Komisji Rewizyjnej PZD w Opolu patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Opolu

Zofia Mierniczek – Wiceprezes Okręgowego Zarządu Małopolskiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Małopolskiego PZD

Krzysztof PodlewskiCzłonek KR PZD, Prezes OZ Mazowieckiego PZDpatrz władze Okręgowego Zarządu Mazowieckiego PZD

Robert KlimaszewskiCzłonek KR PZD, Wiceprezes OZ PZD w Poznaniu patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Poznaniu

Tomasz Olkuski Członek Prezydium OZ PZD w Szczecinie patrz władze Okręgowego Zarządu Szczecińskiego PZD

Piotr GadzikowskiCzłonek Prezydium KR PZD, Prezes OZ Toruńsko-Włocławskiego PZD – patrz władze OZ Toruńsko-Włocławskiego PZD

Jerzy Karpiński - Członek KR PZD, Wiceprezes OZ PZD we Wrocławiu – patrz władze Okręgowego Zarządu Wrocławskiego PZD


Komisja uchwał i stanowisk

Zdzisław ŚliwaWiceprezes KR PZD, Prezes OZ PZD w Poznaniu patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Poznaniu

Stanisław ZawadkaWiceprezes KR PZD, Członek OZ Mazowieckiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Mazowieckiego PZD

Józef NoskiCzłonek Prezydium KR PZD, Prezes OZ PZD na Śląsku – patrz władze Okręgowego Zarządu Śląskiego  PZD

Ewa Błachut Członek KR PZD, Prezes Okręgowego Zarządu Małopolskiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Małopolskiego PZD

Marian PraczykCzłonek KR PZD, Prezes OZ PZD w Pile – patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Pile

Agnieszka SyczCzłonek KR PZD, Prezes OZ Podkarpackiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Podkarpackiego PZD

Leonard NiewińskiCzłonek KR PZD, Członek Prezydium OZ PZD w Gdańsku – patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Gdańsku

Edward GalusCzłonek KR PZD, Prezes OZ Świętokrzyskiego PZDpatrz władze Okręgowego Zarządu Świętokrzyskiego - brak tych danych na oficjalnej stronie okręgu. Czy władze okręgu wstydzą się swojej działalności?

Czesław WojsławCzłonek KR PZD, Prezes OZ Warmińsko-Mazurskiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Warmińsko-Mazurskiego PZD.

 

Głosy w dyskusji zabrali

Barbara Korolczuk - Skarbnik PZD, I Wiceprezes OZ PZD we Wrocławiu – patrz władze Okręgowego Zarządu Wrocławskiego PZD

Krystyna Mazurek, Członek OZ Mazowieckiego PZD, Przewodnicząca Delegatury Zamiejscowej Siedlce – patrz władze Okręgowego Zarządu Mazowieckiego PZD

Alfons Blachura Członek OZ Śląskiego PZD – patrz władze Okręgowego Zarządu Śląskiego  PZD

Sylwester Chęciński - I Zastępca Prezesa OZ PZD w Poznaniu – patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Poznaniu

Maria Fojt - Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD, Wiceprezes OZ PZD w Pile patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Pile

Bartłomiej Kozera Członek KR PZD, Prezes OZ PZD w Opolu – patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Opolu

Małgorzata Jasińska – Prezes Zarządu ROD „Niezapominajka” w Grudziądzu

Jerzy Bodzak – Sekretarz OZ PZD w Lublinie patrz władze Okręgowego Zarządu PZD w Lublinie

Stefan ŻyłaCzłonek KR PZD, Członek OZ Podkarpackiego PZD patrz władze Okręgowego Zarządu Podkarpackiego PZD

Maria Stypułkowska - I Wiceprezes OZ PZD w Łodzi – patrz władze Okręgowego Zarządu Łódzkiego PZD


Po analizie składu tych organów  wynika jednoznaczny wniosek, że to aparat PZD uchwalił sam sobie Statut w formie, która mu gwarantuje zachowanie obecnego status quo


Powyższą tezę potwierdza pokazany wykaz członków władz zjazdu i zajmowanych przez te osoby funkcji w strukturach PZD – często wysoko opłacanych z głodowych rent i emerytur działkowców.


Kolejną sprawą, która wymaga wyjaśnienia, jest problem braku szerokiego dostępu działkowców do projektu zmian w statucie.


Nigdzie na stronach internetowych PZD nie był on dostępny dla szerokiego grona działkowców w celu ich zapoznania się ze zmianami i wniesienia ewentualnych propozycji zmian.


Powyższy materiał opracowano na podstawie informacji zawartych na stronach www Polskiego Związku Działkowców, wydruku Krajowego Rejestru Sądowego z dnia 10.12.2017 r. godz. 13:59:50 oraz Biuletynu Informacyjnego PZD nr 04/2015 – dotyczy składu organów krajowych PZD.

 

 

 
PDF Drukuj Email

W dniu 29 listopada 2017 roku

w

Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej

 

odbyła się konferencja

 

Problemy Rodzinnych Ogrodów Działkowych z perspektywy ich użytkowników

 

Konferencja została zorganizowana pod Honorowym Patronatem posła Tadeusza Dziuby.

 

Na konferencji wygłoszono szereg referatów, w których poruszono nurtujące działkowców problemy.

Referaty wygłosili miedzy innymi:

 

  1. Mecenas Paweł Gość
  2. Mecenas Łukasz Górniak
  3. Anna Niewiadomska i szereg innych osób.

 


A oto kilka zdjęć z uroczystości.



 

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 4 z 118