Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

Komentarze polityczne
PDF Drukuj Email

Żydzi 2.0

Przez media przetacza się fala oburzenia, związana z nowelizacją ustawy o IPN-ie. Oburzenie słuszne, ale wybiórcze, ponieważ te same media zdają się nie zauważać tego, że prawica, korzystając ze sprawdzonych, hitlerowskich wzorów robi to samo z inną grupą społeczną, a mianowicie z emerytami mundurowymi, których "żydostwo" polega na tym, że dłużej lub krócej służyli w organach bezpieczeństwa PRL.

Najpierw, w 2009 roku po raz pierwszy obniżono im emerytury. Oprócz Urbana, chyba żaden dziennikarz nie stanął w ich obronie. Żaden dziennikarz nie zadał też sobie trudu przeanalizowania kuriozalnego uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego do sprawy K-6/09, który to wyrok "uświęcał" kradzież świadczeń. Mimo zdań odrębnych kilkorga szlachetnych członków Trybunału, tak bardzo dziś chwalony symbol praworządności, sędzia Rzepliński nie miał żadnych wątpliwości, że ustawa jest "sprawiedliwa", a okadzeni emeryci mogli i powinni spodziewać się takiego obrotu sprawy, bo przecież o negatywnej ocenie służby przed 1990 rokiem i obniżeniu świadczeń mówiło się od kilkunastu lat. I powiedział to prawnik! Profesor prawa!!! Co prawda Trybunał "łaskawie" przyznał, że świadczenia za służbę po 1990 roku są nienaruszalne, ale jednocześnie, wykazując się amatorszczyzną i nieznajomością tego, o czym rozstrzygał pozostawił furtkę do przyszłego zaboru świadczeń, ponieważ „pocieszył” okradzionych, że przecież pozostawione emerytury nawet po obniżkach są wyższe od przeciętnej ZUSowskiej. "Zapomniał" tylko dodać, że są to emerytury za służbę po 1990 roku. Ale tego żaden dziennikarz nie zauważył. Zauważył za to PiS i wykorzystał to "zapomnienie" Trybunału do ponownej kradzieży świadczeń.

Uchwalenie drugiej ustawy obniżającej świadczenia poprzedziła prawdziwie goebbelsowska akcja propagandowa. I tak jak wszyscy Żydzi mieli roznosić choroby, wszy, czy mordować dzieci, tak wszyscy emeryci policyjni z "przeszłością" mieli torturować i mordować opozycjonistów, służyć wydumanemu państwu totalitarnemu (o Sowietach już nie wspomnę), strzelać do górników z "Wujka" czy rozpędzać demonstracje. Te i podobne "mądrości" publicznie głosili nie jacyś nawiedzeni pensjonariusze leczniczego zakładu zamkniętego, ale członkowie Rządu i parlamentarzyści. Wystarczyłoby poczytać stenogramy sejmowe i senackie. Ale żaden dziennikarz nie zdobył się na taką analizę.

Hitlerowcy zaczynali rozprawę z Żydami od wyizolowania ich ze społeczeństwa, odhumanizowanie i pozbawienie wszelkich praw. Historia się powtarza, z tym, że nie ma już Żydów, są za to „ubecy”. Przy czym kategoria ta staje się coraz bardziej pojemna, bo dołączają do niej inne grupy zawodowe. Na przykład żołnierze. I tak najpierw tych współczesnych „Żydów” zmuszono do odejścia ze służby. Pewnie w imię czystości rasowej, a potem okradziono ich po raz drugi. W międzyczasie wprowadzane były i są regulacje prawne, uniemożliwiające im dostęp do niektórych urzędów czy funkcji. Mało tego, czujni, prawicowi dziennikarze odkryli spisek polegający na tym, że jakieś kancelarie adwokackie mają czelność bronić tych „Żydów” i prowadzić ich sprawy odwoławcze. Czyli jakie tam prawo do odwołania, do obrony. Tego nowego antysemityzmu żaden dziennikarz także nie zauważa.

Znaleźli się jednak "sprawiedliwi", którzy chcą represjonowanych emerytów ocalić i wysłuchać. Dlatego pod koniec lutego bieżącego roku, ci „Żydzi” jadą do Brukseli, żeby powiedzieć Europie, jak zostali potraktowani przez własny kraj, jak ten kraj podziękował im za wieloletnią służbę. Dlaczego do Brukseli a nie do Warszawy? Bo w Warszawie już próbowali, ale ponieważ uważani są przez władze za podludzi, nikt nie chciał ich wysłuchać.

Już słyszę jazgot dziennikarskich autorytetów moralnych i niespełnionych „pulicerów” w rodzaju Ziemkiewicza, Gmyza, Semki czy Karnowskiego, o "donoszeniu", "kalaniu" a nawet o "zdradzie" i "Targowicy". Ale jazgot ten będzie tylko niepodważalnym dowodem ich antysemityzmu w wersji 2.0, nie dotyczącego jednak potomków Mojżesza, ale mundurowych emerytów, którzy "ośmielili się" walczyć o prawa, przysługujące każdemu wolnemu, niekaranemu obywatelowi polskiemu

Czego się obawiam? Że Ziemkiewicz i spółka będą jedynymi, którzy poruszą ten temat. Dlaczego? Bo pozostałe media od kilkunastu już dni są zajęte zmianą ustawy o IPN, ofiarami Holocaustu i nie dostrzegają tego, że pod ich nosami straciło życie już ponad 30 ofiar współczesnego antysemityzmu. Dla nich to za mało krwi, więc "temat" nie jest nośny i jako taki nie zasługuje na uwagę. Co najwyżej na „rzetelną” wzmiankę o takim wydarzeniu.

A może warto to zmienić? Może warto nagłaśniać ten antysemityzm 2.0. Póki nie jest za późno. Za rok bowiem może okazać się, że do emerytów mundurowych dołączą inne grupy zawodowe, które "zhańbiły polską krew" pracą czy służbą w PRL-u, a wszyscy będą musieli na odzieży nosić znak z literą (K). Jak komunista. Bo tak zarządzi Prezes.

Liczę na to, że znajdą się jednak rzetelni i obiektywni dziennikarze, którym faktycznie zależy na prawdzie, a nie na taniej sensacji, którzy odrzucą obowiązujące schematy i "prawdy", którzy uczciwie opiszą to, co spotkało osoby, których jedyną "winą" jest to, że żyły i pracowały w "niewłaściwych" czasach. Bo jak dotąd, oprócz znającego temat Rozenka, pozostałe, mieniące się dziennikarzami osoby, w większym lub mniejszym stopniu, bezrefleksyjnie powielają prawicową, „antysemicką” narrację.

IGI.

 

 
PDF Drukuj Email

Po przeczytaniu ostatnich artykułów cierpnie skóra. Wystarczy  przeanalizować artykuł „Brakuje kasy w kasie ogrodu.” Pierwszy wiceprezes Okręgu, który winien świecić przykładem , uczciwością i wiedzą, wcale taki nie był. Problemy z rozliczeniem środków wpłacanych przez działkowców  na działalność  to wcale nie jest wyjątkowy przypadek w ogrodach PZD. Warto zadać sobie pytanie co robiły w tym czasie Okręgowa Komisja Rewizyjna i księgowość Okręgu Warmińsko-Mazurskiego.?


Co roku do nich wpływają sprawozdania finansowe z ogrodów, podobno prowadzą kontrole w ogrodach. Właśnie na sprawny, merytoryczny i skuteczny mechanizm kontrolny powołują się przedstawiciele PZD odpierając zarzuty działkowców o niegospodarności i bałaganie finansowym w ogrodach. Ze wściekłością atakują tych, którzy zarzucają, że w Związku nie ma żadnej skutecznej kontroli nad wydatkowaniem środków działkowców.

 

Warto zadać pytanie - Czy przedstawiciele okręgu i organu kontrolnego Okręgowej Komisji Rewizyjnej  byli ślepi na  niedobory i bałagan w ogrodzie? Czy po prostu nie chcieli widzieć tego co się tam dzieje.  Świadczyło by to o nonsensie  składania dokumentów finansowych do okręgowego zarządu, który i tak nie analizuje ich treści. Kolejne pytanie to - Co robił na obsłudze walnego zebrania przedstawiciel Okręgu, skoro był głuchy na problemy  prezentowane przez działkowców­. Jak to możliwe, że nie zwrócił uwagi na tony śmieci zalegających w ogrodzie, przecież to zagrożenie epidemiologiczne. Tak ma wyglądać wypoczynek w ogrodzie. Jak to się ma to do haseł o dobrodziejstwie ogrodu dla środowiska oraz zapisów ustawy o pozytywnej roli ogrodnictwa działkowego, kształtującego warunki dla prowadzenia aktywnego i zdrowego trybu życia  ochrony  środowiska i przyrody.


Jednak najważniejsze jest pytanie nasuwa się samo Prezes ogrodu został odwołany 6 lutego b.r. ogród zwrócił się w tej sprawie do Okręgu o zbadanie sprawy i przeprowadzenie kontroli, a Prezes Okręgu w Olsztynie dopiero „zamierza skierować” tam Okręgowa Komisję Rewizyjną. Tymczasem były prezes ogrodu i I wiceprezes Okręgu ucieka od odpowiedzialności składając rezygnację z funkcji, natomiast konsekwencje spadną na nowy zarząd ogrodu.

 

 
PDF Drukuj Email

Afera goni aferę, a PZD milczy.


Afera w ROD w Szczytnie – Działkowiec wygrywa z PZD

Działkowcy rozwodzą się z PZD. Związek patrzy na to z niechęcią.

Czy prokurator wkroczy do ogrodu?

Brakuje kasy w kasie ogrodów.

 
PDF Drukuj Email

Czego pragnie współczesna Komunistyczna Partia Polski (KPP)?


Na stronie internetowej  „Gazety Wyborczej” opublikowany został w piątek – 9 marca 2018 roku  tekst dotyczący m.in. nas czyli Komunistycznej Partii Polski (KPP) autorstwa red. Jacka Gądka.

Jego tytuł brzmiał : Prokuratura sprawdza, czy Partia Razem propaguje komunizm i czy ją zdelegalizować. „Absurd”

W teście czytamy : „O prześwietlaniu Partii Razem napisał zastępca prokuratora generalnego Robert Hernan w piśmie do posła Roberta Warwasa z Prawa i Sprawiedliwości, który chciał wiedzieć, jakie partie są sprawdzane. Okazuje się, że dwie : Partia Razem i Komunistyczna Partia Polski. Pierwszą Prokuratura Krajowa dopiero wzięła na warsztat, a do delegalizacji drugiej znalazła powody, by ją chcieć zdelegalizować”.

I dalej czytamy odnośnie Komunistycznej Partii Polski : „ Jak wynika z odpowiedzi prokuratora, już na finiszu jest z kolei prześwietlanie Komunistycznej Partii Polski. Trwa ono od 25 listopada 2016 r. Bardzo dyplomatycznie, ale prokurator dał do zrozumienia, że droga do delegalizacji KPP jest otwarta. - Ujawnione dotychczas okoliczności sprawy zdają się dawać asumpt ewentualności skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, jednak ostateczna decyzja w tym przedmiocie jeszcze nie zapadła – stwierdził w piśmie, odnosząc się do KPP.

Konstytucja wprowadziła zakaz istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść  rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”.

Otóż w związku z powyższym jako członek KPP chciałbym zwrócić uwagę tytułem koniecznego wyjaśnienia i zarazem uzupełnienia do w/w tekstu, iż w naszym aktualnie obowiązującym programie zatwierdzonym na IV Zjeździe KPP (Dąbrowa Górnicza, 28 marca 2015 r.) wyeksponowano cztery zasadnicze motywy :

  1. demokratyczny,
  2. patriotyczny,
  3. wolnościowy
  4. i antydyktatorski (antytotalitarny).

We wstępie naszego programu z 2015 r. z naciskiem podkreślamy, że :

„Najważniejszym zadaniem Komunistycznej Partii Polski jest przygotowanie ludzi pracy do wspólnej i świadomej walki o wyeliminowanie wyzysku poprzez budowę bezklasowego, demokratycznego społeczeństwa w ramach ustroju socjalistycznego.

W działaniach tych pragniemy zjednoczyć miliony robotników, chłopów, nauczycieli, pracowników służby zdrowia, handlu i usług.

Tych wszystkich, którzy nie mogą dzisiaj w pełni korzystać z efektów własnej pracy, którzy skazani zostali na wyzysk i poniżenia.

Pragniemy, aby Polska stała się ojczyzną ludzi pracy i wszystkich obywateli, krajem suwerennym i wolnym od wyzysku.

Pragniemy współdziałać z klasą robotniczą i ludźmi pracy wszystkich krajów oraz wszystkimi miłującymi pokój narodami świata.

Opowiadamy się za równością, pokojową współpracą i prawem wszystkich narodów do samostanowienia.”

W Statucie Komunistycznej Partii Polski (Dąbrowa Górnicza, lipiec 2002 r., strona 1. dokumentu) podkreśla się także z naciskiem, że : „Przewodnią ideą Komunistycznej Partii Polski jest zbudowanie ustroju wolnego od wyzysku człowieka pracy najemnej i zapewnienie Rzeczypospolitej Polskiej niepodległości i pełnej suwerenności”.

Na stronie 2. Statutu partyjnego (Rozdział I – Przepisy ogólne) w artykule 1. czytamy z kolei, że : „Komunistyczna Partia Polski, zwana dalej również Partią, jest partią polityczną działającą w ramach porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”.

W artykule 4. natomiast podkreśla się, że : „Partia realizuje swoje cele poprzez wszelkie dozwolone prawem działania, a w szczególności:

  1. zdobywanie poparcia społecznego za pomocą działalności informacyjnej i propagandowej,
  2. wyrażanie swojego stanowiska poprzez publikację swoich oświadczeń, udział w zgromadzeniach publicznych i ich organizowanie,
  3. działalność jej przedstawicieli w organach władzy publicznej,
  4. prowadzenie kampanii wyborczych i uczestnictwo w wyborach do Parlamentu i organów samorządu terytorialnego,
  5. współpracę z innymi organizacjami i uczestnictwo w porozumieniu z nimi.”

Współcześnie istniejąca i działająca szczerze demokratyczna i patriotyczna KPP nie ma w propagowanej przez siebie warstwie ideologicznej absolutnie nic wspólnego z żadnym, jakimkolwiek totalitaryzmem. Podkreślam – absolutnie nic !!!

Jako członkowie KPP nie propagujemy żadnego totalitaryzmu !!! ŻADNEGO !!!

Dla antytotalitarnej, demokratycznej i patriotycznej KPP bardzo ważnym punktem odniesienia jest treść cały czas aktualnej i bezwzględnie przestrzeganej przez członków Partii Uchwały II Zjazdu Komunistycznej Partii Polski z 9 grudnia 2006 roku.

Oto jej pełna treść :

Celem KPP jest Rzeczpospolita niepodległa. Kraj wolnych ludzi. Wolnych od lęku przed jutrem. Wolnych od lęku o chleb powszedni i dach nad głową. Wolnych od wymuszanego entuzjazmu i marnotrawstwa pracy. Wolnych od licencji, koncesji, koterii, korupcji i fiskalizmu. Wolnych od lęku przed sąsiadami – i z osiedla i znad Łaby, czy Pregoły. Wolnych od kłamstw masowego przekazu. Wolnych od autocenzury i demokracji dla wybranych. Wolnych od moralności na pokaz okrywającej pazerność i obłudę. Wolnych w swych inicjatywach i innowacjach. Wolnych w wyborze formy i dziedziny aktywności zawodowej, kierunku badań naukowych. Wolnych obywateli wolnego raju w Europie wolnych narodów.

Celem KPP jest Rzeczpospolita praworządna. Kraj jasnych obowiązków i przestrzeganych praw. Państwo – obrońca. Tych, którzy Polskę budują i utrzymują. Karzący topór dla tych, którzy Polskę okradają z dorobku pokoleń i z owoców codziennej pracy. Jej obywateli. Państwo prawa stojącego na straży sprawiedliwości, a nie łupów i przywilejów. Państwo niezależnego od zamożności, równego, prawa do obrony i dochodzenia sprawiedliwości. Państwo prawa do udziału wszystkich obywateli w życiu publicznym na równych zasadach, na bieżąco, a nie raz na cztery lata przez kilka minut pod histerycznym wrzaskiem sprzedajnych mediów. Prawa do równego dostępu do wolnego rynku idei i poglądów. Rzeczpospolita prawa do prawdy, szacunku i minimum egzystencji.

Celem KPP jest Rzeczpospolita sprawiedliwa. Wspólne państwo współodpowiedzialnych obywateli dobrowolnie wyrzekających się części indywidualnego dobra na korzyść bliźnich – mniej zdolnych choć wytrwałych, mniej efektywnych choć pracowitych, pilnych  i zdolnych choć mniej zamożnych. Państwo gdzie nie ginie wysiłek i talent dziecka gorzej sytuowanych rodziców. Państwo, gdzie nie ma na co liczyć pasożyt i lump. Państwo opiekuńcze dla niezamożnych, upośledzonych i chorych, nie z własnej winy. Państwo wolne od obowiązków wobec leni i utracjuszy. Państwo chroniące wzrost zamożności, a potępiające rozrzutność. Państwo, gdzie przestępca nie uniknie kary, ale gdzie po jej odbyciu ma szansę uczciwie żyć. Rzeczpospolita jak dobra matka – surowa i troskliwa.  Rzeczpospolita to dom, w którego budowie biorą udział wszyscy. Jedni jako budowniczowie i twórcy, inni jako kombinatorzy i cwaniacy. Rzecz w tym, by dom nasz rozbudowywał się i umacniał. Tymczasem bywa, że nie tylko kradną nam budulec, ale i wyszarpują go z fundamentów na pokraczne pałacyki i garaże. I na to zgody nie ma.

Rzeczpospolita przetrwa, gdy będzie domem dla większości swoich obywateli. Rzeczpospolita upadnie, gdy stanowić będzie skupisko rezydencji dla mniejszości, w których większość będzie mogła być co najwyżej źle karmioną, źle opłacaną i jeszcze gorzej traktowaną służbą.

Jedyną miarą postępu ekonomicznego ludzkości jest jednoczesny wzrost poziomu życia towarzyszący wzrostowi zakresu ludzkiej wolności – w pierwszym rzędzie wzrostowi ilości czasu wolnego od konieczności pracy na utrzymanie.

Tymczasem ustrój, w którym żyjemy, podsuwając oczom coraz to nowe błyskotki, ku uciesze próżnych i szybko zamożnych, ukrywa za nimi i za coraz większymi hałdami towarzyszących im śmieci, pozbawianie wolności, a szczególnie wolnego czasu dla siebie, dla bliskich, dla spraw publicznych.

Zdaniem możnych tego świata mają oni władać i mieć się dobrze. Reszta ma zasuwać i nie mieć czasu nawet na myślenie, motywowana czy to nadzieją na dział w resztkach ze świata zamożnych, czy – coraz częściej – lekiem przed głodem lub eksmisją.

Jesteśmy komunistami, bo chcemy być po właściwej stronie. Bycie po właściwej stronie to, to dzięki czemu każda chwila życia ma sens. Jesteśmy komunistami, bo nie zgadzamy się na świat kierujący się zasadami, przy których wyścig szczurów i prawo dżungli to pozytywne wzorce racjonalności i uczciwości. Jesteśmy komunistami, bo wiemy i mamy na to dowody, że ludzie muszą żyć  gorzej niż zwierzęta, że zamiast brać udział w wojnie wszystkich ze wszystkimi, rywalizacji próżnych i pazernych, mogą żyć w zgodzie, pokoju, wzajemnie się wspierając i budując, zamiast niszczyć.

Jesteśmy komunistami, bo nie przestaliśmy być ludźmi”.

Współcześnie istniejąca Komunistyczna Partia Polski  jest ugrupowaniem szczerze demokratycznym, równościowym i w związku z tym konsekwentnie, otwarcie potępiającym wszelką przemoc oraz ściśle związane z nią wszelkie dyktatorskie i totalitarne, antyludzkie, brutalne formy sprawowania władzy.

Potępiamy także wszelką głupotę, bezmyślność, chciwość, ludzkie prostactwo, prymitywizm, rasizm, ksenofobię i wszelkie formy dyskryminacji człowieka.

Potępiamy wszystko to co ewidentnie obraża ludzką inteligencję i zaprzecza zdrowemu rozsądkowi.

Mamy pełną świadomość jako członkowie KPP czym jest godność człowieka, jak wielką ma ona wartość, i że absolutnie nie wolno nikomu jej deptać ani tym bardziej poniżać !!!

W uchwalonym na IV Zjeździe KPP (28 marca 2015 r., Dąbrowa Górnicza) Programie Komunistycznej Partii Polski (aktualnie obowiązującym!) z naciskiem podkreślamy, że : „Priorytetowym zadaniem jest przeciwstawienie się odradzającym się tendencjom faszystowskim, ksenofobicznym i homofobicznym, w brutalny sposób zawłaszczającym przestrzeń publiczną. Państwo nie może być bezsilne wobec prób zastraszania, nakłaniania do przemocy czy wobec retoryki nienawiści i rasizmu. Należy bronić praw do swobody wypowiedzi, wyrażania swoich poglądów, odmienności i do protestu. Niedopuszczalne jest zakazywanie lub ograniczanie przez państwo z powodów ideologicznych działalności partii politycznych. Ulica powinna być miejscem, w którym można swobodnie demonstrować siłę argumentów, a nie argument siły”.

Ryszard Rauba (KPP)

 

 

 

 
PDF Drukuj Email

W ZWIĄZKU ZE ZBLIŻAJĄCĄ SIĘ 135. ROCZNICĄ ŚMIERCI KAROLA MARKSA (14 MARCA 1883 R. - 14 MARCA 2018 R.)

WSPÓŁCZESNA KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI  (KPP)

UROCZYŚCIE PRZYPOMINA

O TWÓRCY TEORII MATERIALIZMU HISTORYCZNEGO:

„Nie sposób w krótkich słowach ani też w jednym artykule oddać w pełni istoty tego, kim był Karol Marks.

Nie sposób tym bardziej, że dzieło jego życia żyje i rozwija się do dziś i żyć będzie dopóki istnieć  będzie ludzkość.

Marks nie był prorokiem, nie ustalał kanonów wiary.

Ugruntowując system idei naukowego światopoglądu socjalistycznego, wykrywając, że podstawą i źródłem wszelkich form i wszelkiego rozwoju życia społecznego są wewnętrzne materialne sprzeczności sposobu produkcji dóbr materialnych (to odkrycie stanowi podstawę materializmu historycznego), wykrywając i badając wewnętrzne sprzeczności w kapitalistycznym sposobie produkcji i wykazując, że same sprzeczności wewnątrz kapitalizmu prowadzą nieuchronnie do socjalizmu (to odkrycie stanowi podstawę socjalizmu naukowego) – Karol Marks uczył ludzi nie wierzyć, lecz myśleć.

Myśleć dialektycznie.

I właśnie marksizm tym się przede wszystkim różni od wszystkich innych znanych w historii doktryn społeczno – politycznych i filozoficznych i tym nad nimi góruje, że nie tworzy zamkniętego systemu poglądów, lecz na plan pierwszy wysuwa metodę badania, dialektykę materialistyczną.

Najgłębszą treścią tej metody jest wykrywanie wewnętrznych materialnych sprzeczności we wszystkich zjawiskach i procesach życia, sprzeczności będących istotą wszelkiego istnienia i rozwoju.

Dlatego marksizm jest zawsze żywy, coraz bogatszy i pełniejszy.

A służąc bez reszty idei sprawiedliwości społecznej jest najbardziej humanistycznym programem działania, jaki myśl ludzka stworzyła.

Marksizm jest nie do pogodzenia z dogmatyzmem.

Gdyby Lenin tylko czytał i cytował Marksa – nie rozwinąłby idei marksistowskich w warunkach imperializmu, w warunkach XX wieku; nie poprowadziłby narodów Rosji do Rewolucji Październikowej.

Przezwyciężenie dogmatycznego skostnienia przez XX Zjazd KPZR zapoczątkowało dzisiejszy wielki renesans myśli marksistowskiej, przywróciło jej prawdziwe znaczenie i rangę we współczesnym świecie.

Karol Marks umarł 80 lat temu – 14 marca 1883 r.

(K. Z)”.

Cyt. za : (K. Z.), W 80. rocznicę śmierci Karola Marksa. DZIEŁO wiecznie żywe, „Dziennik Łódzki”, Rok XVIII, Łódź, czwartek 14 marca 1963 roku, Nr 63 (5064), s. 3.

Powyższy, okolicznościowy, historyczny materiał źródłowy przesłał :

Ryszard Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP).

 

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 4 z 122