Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

PDF Drukuj Email

O tym dlaczego OZM PZD w Warszawie jest bankrutem cz.3 – Miliony strat w ROD Rynia.


Jak zapowiadaliśmy wcześniej przedstawiamy następne dowody na niegospodarność w Okręgowym Zarządzie Mazowieckim Polskiego Związku Działkowców. Dziś zajmiemy się sprawą elektryfikacji Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Rynia” w Ryni gmina Nieporęt.


W dniu 27 kwietnia 2007 roku w Warszawie została zawarta umowa pomiędzy Polskim Związkiem Działkowców Okręgowym Zarządem Mazowieckim a Przedsiębiorstwem Produkcyjno – Usługowo - Handlowym „ELEKTROPAKS” na wykonanie elektryfikacji ROD „Rynia”. Zakres prac został opisany w umowie. Za wykonanie tej umowy, wykonawca miał otrzymać kwotę 780.800,00 zł słownie siedemset osiemdziesiąt tysięcy osiemset złotych.


A teraz popatrzmy na zestawienie kosztów elektryfikacji ROD „Rynia” przygotowane przez Główną Księgową OZM PZD  ze szczególnym uwzględnieniem płatności dla firmy „ELEKTROPAKS” (kolor żółty). Jak widać z powyższego zestawienia firmie tej wypłacono oprócz kwoty z umowy dodatkowo 1.568.395,98 zł słownie jeden milion pięćset sześćdziesiąt osiem tysięcy trzysta dziewięćdziesiąt pięć złotych dziewięćdziesiąt osiem groszy.


Powyższa umowa z firmą PPHU „Elektropaks” została podpisana w wyniku przetargu przeprowadzonego przez Okręgowy Zarząd Mazowiecki PZD, podmiotu, który przejął na siebie odtworzenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego na terenie przekazanym przez Gminę Centrum (Warszawa) w związku z likwidacją ogrodu pod Trasę Siekierkowską art. 21 pkt.1 ustawy o pracowniczych ogrodach działkowych z dnia 6 maja 1981 r. Dz. U 1981 nr 12 poz. 58. Polski Związek Działkowców realizował obowiązek odtworzenia ogrodu przez Gminę Centrum (Warszawa) na podstawie zawartej w dniu 12 kwietnia 2001 r. umowy. Na powyższe Okręgowy Zarząd Mazowiecki Polskiego Związku Działkowców działając na rzecz i w imieniu PZD uzyskał środki publiczne. W tym przypadku działał jako inwestor zastępczy. Przeprowadzony przetarg, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych (Dz. U. 2004 nr 19 poz. 177) powinien być realizowany przez wykonawcę w kwocie i zakresie robót przyjętych w umowie. Zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych różnica może się wahać do 10% kwoty wynegocjonowanej – jedynie w uzasadnionych przypadkach. Według posiadanej przez piszącego ten artykuł wiedzy, przetarg nie został unieważniony z uwagi na nieprawidłową specyfikację istotnych warunków zamówienia. W tej sytuacji wydatkowanie w ramach zawartej umowy dodatkowej kwoty 1.568.395,98 słownie jeden milion pięćset sześćdziesiąt osiem złotych dziewięćdziesiąt osiem groszy jest ewidentnym przejawem niegospodarności. Wypłaty nienależnych kwot akceptował ówczesny Prezes OZM PZD w Warszawie Antoni Kostrzewa.


Co ciekawsze powyższa sprawa była przedmiotem kontroli Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD, której Przewodniczącą była Maria Fojt i która to komisja jak zwykle w takich przypadkach „zamiotła pod dywan – działkowcy zapłacą” nie podjęła żadnych działań mających doprowadzić do zwrotu nienależnie wypłaconych kwot.


Natomiast Krajowa Komisja Rewizyjna PZD po otrzymaniu informacji o zainteresowaniu się tą sprawą Okręgowej Komisji Rewizyjnej PZD w Warszawie w trybie pilnym odwołała tą komisję i powołała komisaryczną. Jak to się ma do obiektywności KKR PZD czytelnicy sami wyciągną wnioski. Warto poinformować szanownych czytelników, że Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjne PZD jest równocześnie pracownikiem Biura Zamiejscowego PZD w Pile i bezpośrednią podległą Prezesa PZD E. Kondrackiego.


Jednak  w tej sprawie jest pewien akcent optymistyczny. Odwołana Okręgowa Komisja Rewizyjna PZD w Warszawie skierowała do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Aktualnie w związku z zawiadomieniem toczy się postępowanie karne mające wyjaśnić kto ponosi odpowiedzialność za wyprowadzenie milionów z kasy PZD.


Czekamy na wyjaśnienia kompetentnych przedstawicieli Polskiego Związku Działkowców.

 

Ciąg dalszy nastąpi.