Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

PDF Drukuj Email

"Trybunały...  konstytucja wsparciem, dla nepotyzmu"

Od dawna narzekamy na zawłaszczanie przez partie polityczne urzędów pańtwowych.

W Polsce nie wykształcił się system awansów, panuje nepotyzm.

Zamieszanie wokół trybunału konstytucyjnego mogłoby wyjść na dobre w naszym kraju,

gdyby czołowi politycy pomyśleli o Polsce zamiast o stołkach, które mogą obsadzić swoimi

ludźmi. Dziś trwają przepychanki pomiędzy różnymi grupami interesów.

Grupa prawniczo-akademicka szansę upatruje w partii prawników zwanej PiS. Zależy jej,

aby powstało uczelniano-polityczne towarzystwo wzajemnej adoracji. Korzystne, dla PiS

gdyż wiąże to studentów prawa myślących poważnie o pracy w zawodzie z partią rządzącą.

Politycy PiS chcą wzmocnić znaczenie środowisk akademickich, adwokackich, to one mają

proponować skład trybunału i według propozycji nowej konstytucji mieć wpływ na skład senatu.

Brzmi jak odpolitycznienie? nic bardziej mylnego, politycy bowiem zachowają wpływ na środowiska akademickie przez m.in., wybór rektorów, tym samym grozi to nadużyciami w postaci: "zostaniesz rektorem jeśli doprowadzisz do wyboru tego kandydata" Wzajemny wpływ na siebie instytucji zawsze prowadzi do nadużyć i kończy się nepotyzmem. Szkoda, że tzw. "antysytstemowcy" z kukiz'15 nie zauważają tego i wpierają system nepotyzmu.

Odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego może nastąpić tylko wtedy, gdy wybór sędziego będzie się odbywał w oparciu o istniejące sądy.

Po co zgłaszać kandydatów, kiedy automatycznie każdy sędzia specjalizujący się w prawie konstytucyjnym powinien być kandydatem? Wystarczy określić szczegółowe kryteria na stanowisko (staż pracy jako sędzia) i zostaje grupka sędziów, z których senat, prezydent oraz RPO mogliby wybrać po 5 sędziów (sejm powinien utracić na rzecz RPO prawo wybierania składu Trybunałów). Tym samym mielibyśmy zaczątek systemu awansów, oraz uniknęlibyśmy sytuacji, że o wyborze decyduje przynależność partyjna. Sędziowie bowiem nie mogą należeć

 

do partii politycznych. Jednocześnie orzeczenia Trybunału powinny być publikowane bezpośrednio przez Trybunał, ponieważ i tak są ostateczne i nie podlegają dalszym pracom.