Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

PDF Drukuj Email

O parodii poparcia tzw. działaczy przez działkowców.

Jak państwo widzicie na stronach PZD od paru dni odbywa się nagonka na dziennikarzy, którzy odważnie zaprezentowali co się dzieje faktycznie w tym związku. Pokazali ludzi, którzy mieli odwagę przeciwstawić się manipulacji, oszustwom i szkalowaniu ludzi przez tzw. działaczy PZD i poinformowali społeczeństwo o patologiach w PZD.

Ujawnienie prawdy doprowadziło tzw. działaczy do amoku. Starają się zdyskredytować zarówno dziennikarzy, stacje telewizyjne, prasę oraz instytucje, które stoją na straży przestrzegania prawa w Polsce. Trwa nagonka między innymi na Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezesa Sądu Najwyższego.

Tzw. działacze PZD w tej kampanii oszczerstw doprowadzili się do śmieszności. Działacze ci pochwalają sami siebie pisząc do siebie listy popierające ich przekręty.

Jako przykłady niech posłużą stanowiska z terenu działania okręgu poznańskiego PZD gdzie Prezes Okręgu Poznańskiego Zdzisław Śliwa pisze sam do siebie. Wysyła pismo jako działkowiec do wiadomości jako Prezes OZ Poznańskiego.

Analogiczna sytuacja występuje w Stanowisku Prezydium Okręgowego Zarządu w Pile gdzie Maria Fojt podpisana jako Wiceprezes OZ PZD a jednocześnie twierdzi jako Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD, że wszystko jest w porządku(ha, ha, ha).

 

I na koniec jeszcze jeden kwiatek – przykład totalnej głupoty. Cytuję, za stanowiskiem Prezydium Okręgowego Zarządu Pilskiego PZD w Pile „Popieramy stanowisko Krajowej Rady PZD o podjęciu zdecydowanych kroków w obronie ponad milionowej organizacji pozarządowej a w szczególności ponad 100 tysięcy działaczy społecznych działających w organa samorządowych Polskiego Związku Działkowców.” Z prostego przeliczenia wynika, że w PZD jeden tzw. działacz przypada na 10 działkowców. Oczywiście oficjalnie jest ich zdecydowanie mniej chyba, że Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD Maria Fojt ujawniła ściśle tajną informację o tym ilu działaczy naprawdę utrzymują działkowcy ze swych głodowych rent i emerytur.