Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

PDF Drukuj Email

Co działkowcy sądzą o władzach PZD.

Głos 1.

Jestem działkowcem od 48 lat, znam działalność struktur, tym bardziej że byłem przez 15 lat działaczem, pełniłem funkcje prezesa i wiceprezesa. W czasie przed decyzją TK apelowałem o rozważne i dogłębne opracowanie ustawy o ROD. Niestety Krajowa Rada opracowała projekt ustawy z korzyścią dla siebie. Zwracałem uwagę że przy takiej treści ustawy znowu znajdzie się w TK. Krajowa Rada już dawno "olała" ogrody działkowe i działkowców. Tylko posłowie są zaczadzeni wizją pozyskania wyborców i klepną wszystko co im poda KR.A to nie prawda jeśli 30 % działkowców głosuje to już jest dużo, reszta woli iść na ogródek.KR okopała się na stanowiskach, założyła redakcję czasopism rzekomo o tematyce działkowej. Niestety te czasopisma nie mają nic wspólnego z ruchem działkowym, ta idea została zaprzepaszczona na rzecz prywatnych interesów. Zatrudnieni w tych redakcjach lub w strukturach KR to pretorianie Prezesa, są tam lizusy, wyliż....y, i krewni króliczka. Gdy ustawa znowu trafi do TK to przede wszystkim powinna zawierać przepis o likwidacji PZD jako ciele dublującym władze w ROD, wszyscy zatrudnieni powinni być zwolnieni/ chodzi o działaczy w KR/ łącznie z zarządem. Wprowadzenie zarządu komisarycznego miało by na celu wyłonienie delegatów na zjazd wojewódzki i krajowy. Kryteriami winien być przede wszystkim staż, oraz nie zasiadanie w strukturach ROD przez ostatnie 20 lat. I teraz dopiero uchwalenie statutu i regulaminu, dwóch dokumentów różnych od siebie ale spełniających treść zgodnie z przepisami prawa, nie powielanie statutu i regulaminu w jedną treść jak to ma miejsce obecnie. Uzdrowienia działalności Rod winno odbywać się od stanu zero, bo niestety "działacze" rządzący do tej pory zrobili wszystko żeby zohydzić organizację, która przekształciła się w działki rekreacyjne. W ogrodach niemieckich jest zapis że każdy działkowiec 20 % powierzchni działki powinien obsiać warzywami, kto z tego rezygnuje płaci podwójnie za metr kwadratowy. Reasumując uważam że ustawa w obecnym kształcie powinna trafić ponownie do TK, a kierunki działania powinien nadać jej nadzór komisaryczny i nareszcie zakończyć przepychanki z ustawą i niejasną sytuacją finansową w ROD. Jeśli działacze zechcą dalej działać w czasopismach niech działają, ale za kasę którą uzyskają ze sprzedaży swoich wypocin.

Głos 2.

Jestem działkowcem, ale musze napisać kilka rzeczy, które każdy inteligentny obserwator zauważy:
1.
PZD to związek starych leśnych dziadów, który powinien być jak najszybciej zlikwidowany. Same ogrody powinny być niezależne, ewentualnie zrzeszone w dobrowolnej organizacji bez zawodowych struktur centralnych

Głos 3.

Niech nikt nie wierzy w oburzenie działkowców, którym zasłania się PZD? Większość działkowców nienawidzi tych komunistycznych kacyków, którzy kręcą prywatę, zastraszają normalnych działkowców. W wielu ogrodzę rządzą de facto mafie z PZD zastraszający działkowców, próbujący przejmować ich działki. Jest wiele przykładów kiedy ta postkomunistyczna mafia pod byle pretekstami próbuje odbierać ludziom działki np. za dokarmianie bezdomnego kota itd. Niech prezydent miasta rozgoni te mafie zwykłych partaczy, krętaczy i oszustów.

Głos 4. Aleksander Domański.

Byłem członkiem PZD z przymusu bo bez tego członkostwa utracił bym prawo do działki Z chwilą uchwalenia nowej ustawy o ROD w której to” inna organizacja PZD” przekształciła się w stowarzyszenie, złamano ponownie gwarancję wolność zrzeszania .W mojej ocenie to przekształcenie jest niezgodne z Konstytucją . Teraz członkostwo nie jest wymagane, ale z mocy ustawy, bez pytania czy chcę (swoboda zrzeszania) zachowano moje członkostwo w PZD .Uchwała PZD opierająca się o nieistniejący statut o opłacie partycypacyjnej obciąża kosztami funkcjonowania stowarzyszenia wszystkich użytkowników działek. To jakieś nieporozumienie .Użytkownik działki ma ponosić koszty w rodzinnym ogrodzie działkowym a nie płacić na cele statutowe stowarzyszenia którego nie jest członkiem. Składka członkowska uchwalona przez PZD zostaje w tym roku w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym. Tu rodzi się pytanie to z czego utrzymują się struktury okręgowe i krajowe .Działania organu nadzorczego uważam za prawidłowe i niema tu polityki..

Głos 5.

PZD skutecznie straszy starszych ludzi a to developerami a to rozbieraniem altan. Działa na zasadzie dyktatury, zrobią wszystko nawet kosztem ROD aby utrzymać władzę. ROD ZORZA W Warszawie zarządzany jednoosobowo przez p. prezes, sama za zarząd sporządzała dokumenty, przyjmowała wpłaty od działkowców, doprowadziła infrastrukturę ogrodu do ruiny. Trzyma się stołka za wszelką cenę, popierana przez OZM bo tylko ona gwarantuje skuteczne skłócenie działkowców bo wtedy nie przyjdzie im do głowy wyjście z PZD. Działacze spokojnie patrzą na dewastację bo tylko to daje im gwarancję bytu. Pani prezes łamie bezkarnie po kolei prawie wszystkie zapisy regulaminu: zamieszkiwanie, parkowanie, nielegalne dwa szamba, dom postawiony wbrew przepisom, hodowla psów, niewyobrażalny bajzel i pie...ik na terenie, przechowywanie dokumentacji ogrodu we własnej altanie, sama odczytuje liczniki zużycia energii i jakoś dziwnie mamy poważne straty przesyłowe chyba najbardziej występują podczas ogrzewania zimą domu p. prezes i innych bezdomnych mieszkających nielegalnie na działkach w nagrodę za poparcie - dostarczyciel energii na naszą interwencję odpowiedział, że musimy to zgłosić do zarządu ogrodu :)) he, he, he. Bantustan w stolicy w centrum Europy, cywilizowanego świata


P.S.

Powyższe podkreślenia pochodzą od redakcji strony.

Głosy działkowców pochodzą ze strony wyborcza.biz