Wydarzenia na lewicy

Zarząd Polskiej Lewicy

Siedziba partii

Korespondencję do 
Zarządu Partii
prosimy kierować na adres

Polska Lewica
ul. Al. Kamińskiego 2 m. 2
03-130 Warszawa
tel. 693-190-304 
     501-752-204

zarzad@polskalewica.pl 

PDF Drukuj Email

Z  listu Teofila Dąbrowskiego do pisarza Józefa Ignacego Kraszewskiego w sprawie udziału Polaków w Komunie Paryskiej w 1871 r.

Szanowni Towarzysze! Szanowne Towarzyszki! Ludzie Patriotycznej, Polskiej Lewicy!

23 maja 2016 roku minie dokładnie 145 lat od  bohaterskiej śmierci generała Jarosława Dąbrowskiego – wielkiego polskiego patrioty i działacza rewolucyjnego.

Generał Jarosław Dąbrowski zginął z bronią w ręku na barykadzie 23 maja 1871 roku pełniąc wówczas ( od 28 kwietnia 1871 roku) zaszczytną funkcję naczelnego wodza wojsk rewolucyjnej Komuny Paryskiej.

Pogrzeb generała Jarosława Dąbrowskiego - „bohatera i szermierza Republiki Powszechnej” miał miejsce w nocy z 23 na 24 maja 1871 r. na paryskim cmentarzu Pére – Lachaise. Trumnę ze zwłokami generała owinięto czerwonym sztandarem.

W szeregach paryskich Komunardów w 1871 roku walczyło łącznie ponad 600 Polaków (m. in. Walery Wróblewski, August Okołowicz oraz pułkownik Roman Czarnowski, który uzasadniając swój udział w Komunie Paryskiej zaznaczał, że : „Gdzie są dwie strony, zadowolonych i niezadowolonych, Polak musi zawsze stanąć po stronie niezadowolonych”).

Karol Marks w pracy  zatytułowanej : Wojna Domowa we Francji 1871 stwierdzał wprost i bez ogródek, że : „Komuna uczciła bohaterskich synów Polski stawiając ich na czele obrony Paryża”.

Włodzimierz I. Lenin natomiast w artykule z 1903 r. opublikowanym na łamach „Iskry” (Kwestia narodowa w naszym programie) podkreślał, że : „Tradycje walki o narodowe wyzwolenie były tak silne i głębokie, że po przegranej w ojczyźnie najlepsi synowie Polski spieszyli na pomoc klasom rewolucyjnym zawsze i wszędzie; pamięć Dąbrowskiego (…) związana jest nierozerwalnie z największym ruchem proletariatu XIX stulecia, z ostatnim – i, miejmy nadzieję, ostatnim nieudanym – powstaniem robotników paryskich”.

W związku z powyższym  z wielką przyjemnością chciałbym Szanownym Towarzyszom i Towarzyszkom przedstawić list Teofila Dąbrowskiego – żołnierza Komuny Paryskiej oraz brata generała Jarosława Dąbrowskiego do pisarza Józefa Ignacego Kraszewskiego, w którym przedstawił przyczyny udziału Polaków w wojnie domowej we Francji.

Teofil Dąbrowski stał na politycznym stanowisku identycznie tak jak jego  brat generał Jarosław Dąbrowski, że Polacy nie posiadając wówczas własnego państwa musieli wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję, aby otwarcie występować przeciwko utrwalonym w Europie reakcyjnym układom społeczno – politycznym.

Teofil i Jarosław Dąbrowscy wychodzili z założenia, że tylko w efekcie rewolucji socjalnej i dalej wojny powszechnej można było zniszczyć ostatecznie reakcyjny system społeczno – polityczny panujący na kontynencie europejskim i przywrócić tym samym Polsce upragnioną niepodległość.

Oto treść listu : „Szanowny Panie! Zdziwisz się może, że nie znając Go prawie, ośmielam się pisać do Niego. Niezawodnie byłoby to śmieszne z mej strony, gdyby nie wyjątkowe położenie Pańskie względem ludzkości i Polski, jako znakomitego pisarza, którym się kraj szczyci, i człowieka politycznego.

(…) Rewolucja Paryska z 18 marca, a szczególnie jej nieszczęśliwy koniec, postawiła nas wobec kraju w dość drażliwym położeniu.

Zarzucają nam, że przyjęciem udziału w obronie Komuny Paryskiej skompromitowaliśmy kraj wobec Europy (?), że byliśmy sprawcami rabunków, gwałtów i pożóg – ni chcąc uznać, że przyjmując w niej udział, broniliśmy ideę, która niewątpliwie jest wielka, bo oparta na słuszności.

(…) Rewolucja socjalna w Europie jest prawie nieunikniona. Nie dziś to jutro, nie za rok, to za lat kilka. Przyjmując zatem udział w ruchu paryskim wiedzieliśmy dobrze, co robimy. Jako ludzie mający przekonania polityczne, te same, jakie wygłaszała Komuna, mieliśmy obowiązek sumienny bronić tych zasad. Lecz nie chodziło nam w tym razie li tylko o obronę naszych przekonań – chodziło nam jeszcze o coś więcej.

My, jako Polacy, zapatrywaliśmy się zawsze na wszystkie kwestie polityczne i socjalne za stanowiska polskiego. Pierwszą naszą myślą i pytaniem było zawsze, co z tego za korzyść dla Polski być może ?

Otóż przystępując do rewolucji paryskiej, widzieliśmy w niej rewolucję socjalną, która przy powodzeniu mogła wywrócić cały stan rzeczy istniejący dziś w Europie.

Czy Polska mogła na tym co stracić? Nie. Wygrać ? Wszystko. Myśl ta była bodźcem dla wszystkich Polaków walczących pod sztandarem rewolucyjnym. Myśl ta dawała nam podwójną wartość nad tym wszystkim, co nas otaczało. I dlatego to niepojęte jest dla wielu, dlaczego my przewyższaliśmy odwagą i poświęceniem wszystkich innych, przyjmujących udział w tej sprawie.

Nie przeczę, że rozwiązanie walki było smutne, lecz to są zwykle następstwa wojny domowej, gdzie rozdrażnienia i namiętności polityczne stron obu są posunięte do wysokiego stopnia.

My w tej rzezi nie braliśmy żadnego udziału. Walcząc przeciwko armii wersalskiej walczyliśmy z pewną boleścią w sercu, bo przywykliśmy od dziecka uważać Francuzów za coś bliższego nam, jak ludzi innych narodowości.

Usposobienie to nasze dla Francji jest niewątpliwie błędne. Prowadzi ono za sobą to, że zawsze oglądamy się na nią i zawsze zawiedzeni jesteśmy w swoich nadziejach. Francja dla nas nic zgoła zrobić nie może. I dlatego to raz na zawsze powinniśmy nabrać to przekonanie, że tylko sami o sobie myśleć powinniśmy.

Dziś dla nas zostają dwie drogi – wybić się na wolność o własnych siłach, bez lub z pomocą rewolucji socjalnej. Wszelako te dwie kwestie są ściśle z sobą złączone.

Walka o siłach własnych może być tylko skuteczna w pewnych wyjątkowych okolicznościach, a najlepszą zaś z nich jest rewolucja socjalna.

Dlatego to zdaje mi się dziś, tak jak zdawało nam się przedtem, że droga polityczna dla Polski jest prosta i wyraźnie wytknięta – praca wewnętrzna nad wyrobieniem sił własnych i praca zewnętrzna : śledzenie nad postępem rewolucji socjalnej, aby w razie danym nie ona z nas, lecz my z niej potrafili skorzystać”.

Ryszard  Rauba – Komunistyczna Partia Polski (KPP)